nie koniecznie, zaczałbym od zmniejszenia ilości kcal, zapodał powiedzmy 2800-3000kcal, białko jak masz, ww 1g/kg reszta tluszcze, posiedziec tak z tydzien zeby organizm sie zaadaptowal i zaczac podbijac kcal i obserwowac
Wersja do druku
nie koniecznie, zaczałbym od zmniejszenia ilości kcal, zapodał powiedzmy 2800-3000kcal, białko jak masz, ww 1g/kg reszta tluszcze, posiedziec tak z tydzien zeby organizm sie zaadaptowal i zaczac podbijac kcal i obserwowac
ale sie zesralem dzisiaj, poszedłem na siłke, klata + triceps + brzuch a potem hehe czemu nie poszedłem na basen xd umarłem
ja dzis odpierdolilem takie plecy ze mimo wjebania 40min temu 200g ww ciagle siedze rozjebany
nie, a nawet jesli to przeciez mieso ci nie zniknie najwyzej woda etc
wskazowka: nie przerabiasz po prostu wszystkiego co zjesz. masz ten sam luksus i lipe co ja: mozesz zrec co ci sie podoba grubo ponad limit, bo najzwyczajniej w swiecie wysrasz nadtrawiony nadmiar i tyle. ja jadlem po 6k kcal przy tej samej wadze i skonczylo sie to po krotkim czasie strajkiem flakow. troche taka bulimia, tylko ze drugol stronol XD. nie ma co windowac jak pojeb kcali. trzeba sie trzymac przez jakis czas jakiejs wartosci i nie burzyc sie po 2 tygodniach, ze nie idzie. nawet czasem warto zmniejszyc, tak jak chlopaki wyzej pisaly.
bardzo wysokie zapotrzebowanie kaloryczne to naciagana sprawa. 6k kcal to jedza np. olimpijscy ciezarowcy, a ich tryb zycia wyglada jednak nieco inaczej niz nasz.
albo majkel phelps, on dobrą ósemeczke wpierdalał, przynajmniej tak pisal xd
Ja bardzo dużo kcal mam z białka, w programie co licze wszystko pokazuje około 45% białka, 40% węgle i 15% tłuszcze, i czy to redukcja czy masa idzie mi dobrze, pasuje mi taka dieta. Masę robiłem na 4,5kkcal a redukcje 3,3kcal i fajnie szło, czy za dużo jadłem? Nie wiem, wszystko szło tak jak zakładałem więc nie kombinowałem za bardzo, bo nie było takiej potrzeby.
No powiem Ci, że dla mnie 4.5tys kalorii to kosmiczna ilość i nie wiem co bym musiał robić żeby musieć tyle jeść :D
Jeżeli jesz kura+ryż to rzeczywiście może być problem ;d
ja masowalem teraz na 4200 ;d
45% na 4,5k? to jest przeciez 500g bialka. musialo ci jebac z ryja jak smokowi wawelskiemu i srales jak samuraj.
ja teraz testuje nisko bialko.
http://bayesianbodybuilding.com/the-...-bodybuilders/
http://animalpak.pl/forum/viewtopic.php?t=26260&start=0
kiedys fan girondy, a tera 1,5g pelnowartosciowego/kg XDDD.
@edit
glownie do mnie przemawia te 24kcal z niebialkowych na 'wbudowanie' 1g bialka. to imo ma sens i tak jak toby pisal-nikomu nie udalo sie tego podwazyc.
Ta a pamiętam wasze rady - " No jak na Ciebie to minium 5000kcal dziennie " xD
To nie były nasze rady, wszedł jakiś debil do tematu i tak mówił a teraz to powtarzasz przypisując te słowa do nas ;d no nic, spróbuję ściąć kcal do 3000 i uciąć węgle na rzecz tłuszczów, zobaczymy co z tego wyniknie
stimerex-es
brał ktoś?
co stosujecie na przeciazenie miesni? bark mnie boli tak jakby mi ktos wyrywał za dnia ujdzie ale w nocy nie moge spac ;d
Wizytę u fizjoterapeuty.
stryczek
Urydynox + masci na bazie ketonalu albo ogolnie surflux, plastry rozgrzewajace
Na bark i inne kontuzje
@chemik ;
No teraz będę jadł mniej, myślę, że tak do 3900kcal max. Pamiętam jak wcinałem po 200g owsianych... na początku był strach.
200g owsa to podstawa diety kazdego skurwysyna xD. do tego szklanka mleka, 100g jablek prazonych i jest kwaliti 1000kcal.
w ogole to mleko elegancko uzupelnia aminogram z platkow owsianych. to taka ciekawostka, ze to bialko z owsa nie jest tak calkiem chuja warte.
Panowie moze ktorys z Was podeslac filmik z prawidlowym wykonaniem przysiadów i wykroków? Moja dziewczyna zaczyna ćwiczyć i chciałbym jej pomóc chociaż w takim sposób bo nie mam akurat teraz możliwości żeby jej pokazać.
Jak jesteś z Krk to mogę Ci polecić parę osób.
Halo halo, pany
Jaki stak kreatynowy polecacie? Ale taki żeby zawierał taurynę, beta-alaninę, żebym nie musiał oddzielnej przedtreningówki dokupywać, która mi spierze beret
jak nie chcesz pobudzenia to polecam crea-shock, tylko tam jest 1g betki na porcje. slaba opcja, bo jak sypniesz dwie-trzy miarki, to ci zbije okrutnie cisnienie i nie bedziesz wiedzial co sie kurwa dzieje xD.
@chemik zwracam się tutaj głównie do Ciebie sensei, bo wiem, że chyba kiedyś gdzieś pisałeś posta czy może nawet artykuł o tym o czym chcę Cię zapytać ale nie mogę tego znaleźć.
#Mianowicie chciałem się zapytać/poradzić na jakieś sposoby wyjścia z lordozy?
Chciałbym wyprostować sylwetkę bo wyglądam jak paragraf, strikte na siłkę nie mogę jeszcze chodzić ze względu na problemy z sercem ale już się polepsza więć mógłbyś poradzić już coś na przyszłość? byłbym wdzięczny
No chcę pobudzenie i pompę, ale razem ze staku, tak żeby był stak połączony z przedtreningówką coś w ten deseń o.
Oczywiście w miarę normalnej cenie
Tak ale ja chce coś co będę też mógł brać sobie w dnt w mniejszej porcji zeby uzupelniac brak krety
Właśnie lepiej brać tylko przedtreningiem sobie? czy w Dnt też brać?
No i nie chcę, żeby to było coś drogiego tylko w miarę dobrego i w miarę w dobrej cenie
Boże, poszerzenie gripu na ohp, squat, bp i row to jest bardzo przyjemna sprawa. Szkoda że nie kombinowałem wcześniej z tym tylko zraziłem się wypowiedziami "szeroki grip na bp rozjebie ci barki ziomeczku".
dla mnie kreta to glownie jako lepszy transporter substancji odzywczych do miesa, taka insa dla początkujacych
jeśli jest poprawna technika to według mnie ciężko o kontuzję, wiadomo,że mowa tutaj o osobach,które nie posiadają żadnych wad postawy itp
jak ja widzę czasami jak ludzie wyciskają to mnie aż kłuje w barku :D
leżenie plackiem, odbijanie sztangi od klaty, podnoszenie dupy, prowadzenie sztangi po linii prostej, flarowanie łokci
takie coś to można zauważyć na pierwszej lepszej siłowni po 10 minutach
To raz, dwa ze fakt wystepuje w organzimie i jest tworzona z argininy i czegos tam jeszcze (jakis aminokwas), ale glowny cel kreatyny to (tu moge napisac niedokladnie) transport ATP do miesni dzieki czemu treningi sa efektywniejsze i odczuwa sie wzrost sily.
To ze nabija miesnie wode wymuszajac ich rozrost (efekt anabolizmu czy jakos tak) to druga sprawa.
Dzien nietreningowy polega na regeneracji. Jezeli dzien wczesniej zrobilismy ciezszy niz zwykle trening dzieki kreatynie (co imo to jakies kilkuprocentowe wzrosty, no ale zawsze cos) to samo z siebie i diety bogatej w bialko wystarczy do wzrostu miesnia.
Tak tez jak pisal michaleczek, w dt sie "nabilismy", w dnt niech sie sie mieso odregeneruje.
Kurwa no aver, to tak jakbys stwierdzil ze auto pojedzie na samym dodatku podnoszacym liczbe oktanow xD
Paliwo (białko) to podstawa, dodatek (kreta) powoduje, że całość działa lepiej, ale najważniejsze jest paliwo.
Tera kapujecie co ja mowie?