sorry ale jesteś ostatnią osobą w tym temacie która może stwierdzić że ktoś ma problem
Wersja do druku
Tak samo jakby to była osoba której drugorzędne cechy płciowe nie wywołują u ciebie żadnej (pozytywnej) reakcji?
No dobrze, z tym problemu nie mam bo dla mnie każda dziewczyna jest ładna więc skupiam się "na wnętrzu". Powiedzmy, że mamy wspólne tematy, strasznie lubię z nią rozmawiać i samo przebywanie z nią sprawia mi ogromną przyjemność. W tym wypadku powinienem czekać zanim zacznę działać dalej? Nawet nie potrafię sobie tego wyobrazić jak miałbym czekać z czymś tak podstawowym jak pocałunek więcej niż dwa miesiące to raz. Dwa, nie będąc z nią w związku nigdy się przede mną nie otworzy, nie zdradzi mi swoich sekretów, nie będzie mówić o swoich problemach bo będę dla niej tylko kolegą.
Związek sklada się z wielu składników, jednym z nich jest przyjaźń, zaufanie
Jesli ci nie ufa teraz to jak powie "ok, niech będzie" nagle zaufa?
A co jesli ta dziewczyna pasuje Ci bardzo z charakteru swietnie sie z nia bawisz i ona to odwzajemnia jednak nie chce dac sie pocalowac ? nie wiem moze jestes pierwszy jest niesmiala etc? zostawisz ja bo nie chciala sie calowac po 2 miesiacach wg mnie o by bylo dziwne że nie potraficie opanować podstawowych popedów jak małpa w zoo
Ale wywołują, w tym kurwa sęk.
Jeżeli najpierw chcesz zbudować mocną i solidną przyjaźń, a dopiero później związek to powodzenia. Raczej Ci się to nie uda, bo Panna zwieje do innego, a Ty będziesz żywą chusteczką do wypłakiwania się. Oczywiście, wyjątki są... które potwierdzają regułę, jak mówi przysłowie.
Zresztą, bierzesz związek jako coś bardzo poważnego, coś na równi z małżeństwem. Dlaczego? Bo w nim nie byłeś.
Oczywiście, że to nie działa na zasadzie "wchodzę w związek" i insta jakaś wajcha w dziewczynie lub we mnie przesuwa się z braku zaufania na zaufanie. Na to oczywiście trzeba trochę czasu ale w ten sposób wiadomo, że w końcu będziecie mogli porozmawiać o rzeczach poważnych jak problemy. Jeśli nadal łączą was tylko relacje to nic z tego.
W pierwszej kolejności to spytałbym o co chodzi, porozmawiał i spróbował ją jakoś przekonać (wut!?) Pokaż mi w ogóle dziewczynę, która miałaby z tym problem zakładając, że nie mam problemu z higieną i po prostu nie jebie mi z ryja bo chwilę temu zjadłem kebsa. To już jest jakiś ultra niedojebany/nie realny scenariusz, kurwa błagam o trochę powagi.
Trzeba założyć osobne damsko-męskie dla prawiczków-idealistów-księciów z bajki, oni tam będą mieć problemy typu "Spotykam się z pewną dziewczyną 2 lata, czy myślicie, że to dobry czas na pierwszy pocałunek czy jeszcze się wstrzymać żeby nie pomyślała, że spotykam się z nią bo liczę na seks?" a my tutaj dalej swoje...
Mówiłem, małżeństwo nic nie znaczy dla związku
Also, traktuję to poważnie bo znam różnicę pomiędzy laską z którą się świetnie gada, a taką na której mi faktycznie zależy
Czy to nie ty przetrwałeś najdłużej 3 miesiące?
I call this bullshit
Jak ktoś zna to w randomy może pakować się tylko z powodów jak poszukiwanie dziury, próba zapomnienia, desperackie poszukiwanie tego czegoś prawdziwego co sie utracilo
Nigdy nie żałowałem związku 3 miesięcznego. A że tak się skończył, cóż, tak bywa.
Kurwa, czyli w skrócie, mam "być" z dziewczyną przez 3 miesiące, nie całować jej, brak kontaktu fizycznego oprócz trzymania z rękę i jeszcze może ją zabierać na randki? Dobrze to rozumiem?
Skoro jesteś takim idealistą, to powinieneś wiedzieć, co to miłość od pierwszego wejrzenia.