Podbijaj, taka impreza jak wesele to dobre miejsce i czas na domknięcia. I na dodatek te domki. Jesli loszka Ci sie podoba i czujesz ze ona cos do Ciebie to podbijaj
Wersja do druku
mozna, to takie uczucie kiedy myślisz, że sie zakochałeś, ale walisz konia i przechodzi
mam nadzieje, że pomogłem
Widzę byczek ty często myślisz ze się zakochałeś, tak pewnie z 3-4 razy dziennie potrafisz się zakochać
dokładnie, daj adres, podeślę Ci super ruchacza, zobaczysz jak to jest być mną
To nie była miłość jak w "przemineło z wiatrem"
ona miała duży biust, a ja miałem sałate
http://img.linuxfr.org/img/687474703...e676966/XD.gif
@down
muza dzieciństwa karamba i liroj <3
Jak z tego wybrnac?
Zerwać.
Chuja nie zerwac. Po takim czasie juz sie czlowiek do siebie przyzwyczaja, nie bedzie sie czulo motylkow non stop przy kazdym calusie jak kiedys. To normalne.
Ja to zrozumiałem w ten sposób, że ziomek się po prostu wypalił w związku. Jeśli motylki przeszły, ale uczucie (nie przyzwyczajenie!) zostało no to wiadomo, że jest ok.
wlasnie w takim zwiazku byl kumpel i jego loszka, razem 5~ lat z czego bylo widac ze od jakichs 2 to przyzwyczajenie, ostatnio loszka kopnela ziomka w dupe i odrazu new bojfrend, przypadeg?