A wy nie rozumiecie ze kazdy ma inne wymagania co do zwiazku, kobiet? Kazdy chce ulozyc swoje zycie tak jak chce i nie ma jedynej slusznej drogi? Jeden chce tak, zakius chce tak. W czym problem??? Chcecie go nawrocic na inna droge? Nikomu swoim podejsciem nie wadzi i nie widze sensu by sie zmuszal tylko dlatego ze torgowe stuleje tak chca...

