@zakius ; odpowiesz mi na pytanie?
Wersja do druku
@zakius ; odpowiesz mi na pytanie?
Sorry, nie zauważyłem
Zdefiniuj "podoba"
Fizycznie? Możesz skomplementować czy coś, ale nie ma co drążyć
Charakterologicznie? Skoro z tym osobnikiem rozmawiam to znaczy że uważam go za godnego mojej uwagi (bądź bardzo się myli w jakiejś kwestii, na tyle że jest to niewybaczalne)
Wydaje się osobą odpowiednią dla mnie? Jasne, ale to nie tygodnie o tym mówią, na to trzeba czasu, oczywiście w pewnym momencie staram się daną osobę poznać lepiej i poświęcam jej więcej czasu, ale jeśli nie jestem pewien, że tego chcę i że będę w stanie jej zaufać jak i zapewnić poczucie bezpieczeństwa nie kombinuję hehe związku
http://puu.sh/hZ0rk/19595f09fc.png
http://puu.sh/hZ0tC/ad6958466d.png
Coś się Panu pomieszało.
Ehh...nie wiem który raz już to piszę.
Zakładamy sytuację, że poznałeś kobietkę i wszystko idzie tak, jakbyś sobie tego życzył. Mija dużo czasu, podobacie się sobie, gadacie dużo, spotykacie się i stwierdzasz, że chcesz tego oraz że jej ufasz na 100%. Dodatkowo masz to poczucie bezpieczeństwa i tą pewność, że to jest ta jedyna. No to po, załóżmy, 2 latach takiej przyjaźni "wchodzicie w związek". I w tym momencie odgrywana jest muzyczka D-D-D-D-DROP THE BASS https://www.youtube.com/watch?v=ZX4mEkjIuUc, kobieta pod wpływem nowej sytuacji zmienia się, co raz częściej wychodzą na wierzch jej dziwne zachowania, zaczyna Ci się to niepodobać i... koniec związku. I co z tego? Straciłeś ponad 2 lata życia, a mogłeś to załatwić w dużo krótszym czasie.
To tak bardzo ogólnie. Rozumiesz nasz punkt widzenia?
wyjaśnisz mi dlaczego straciłem? Przez te 2 lata przecież nie odciąłem się od świata po to żeby rozmawiać tylko i wyłącznie z nią ani nic w tym stylu... Żadna strata
Co do reszty, wiadomo że coś wychodzi, może faktycznie być coś trudnego do zaakceptowania, ale można pogadać i pracować wspólnie nad tym, oczywiście działa to w obie strony i nie zawsze trzeba się tego pozbyć, czasem wystarczy przyzwyczaić
udarr: I sytuacje kiedy dziewczyna wydawała się fajna i fajną kumpelą została ale nie warto było nic kombinować miałem i takie, że faktycznie zaczęło mi zależeć chociaż nie powinno, i takie że zależało obojgu ale i tak nie wyszło
Ale niczego z tego nie uważam za czas stracony, są to cenne doświadczenia, dzięki którym teraz doskonale wiem jak to jest gdy mi faktycznie zależy i jak to jest wielka różnica pomiędzy zabawą z dobrą kumpelą
No właśnie będę chciał, bo na tym polega zauroczenie w pierwszych miesiącach związku. No ale ty nie możesz mieć o czymś takim pojęcia, bo nigdy cie to nie spotkało, więc nie wiesz jak taki związek w początkowych miesiącach wygląda xD
No tak, bo nasze związki po 2 miesiącach znajomości na zaufaniu się nie opierają xD I nie są czymś więcej niż fajne rozmowy xdCytuj:
że związek to coś więcej niż "hehe fajnie się gada" i wypada kogoś poznać chociaż trochę wczesniej, że powinien się opierać na wzajemnym zaufaniu itp?
I jakoś żadna z nich i tak cie nie chce. Przypadek?Cytuj:
Tak, niejedną, niektóre doszły do tego po nieudanych "związkach" gdzie ich partnerzy nie próbowali nawet się zaangażować, inne nie próbowały się dostosować do tej nowomody
Przyznaj się że zanim zaczniesz kombinować, to żadna już nie jest tobą zainteresowana, bo ile można czekać na pierwszy krok faceta xDCytuj:
Wydaje się osobą odpowiednią dla mnie? Jasne, ale to nie tygodnie o tym mówią, na to trzeba czasu, oczywiście w pewnym momencie staram się daną osobę poznać lepiej i poświęcam jej więcej czasu, ale jeśli nie jestem pewien, że tego chcę i że będę w stanie jej zaufać jak i zapewnić poczucie bezpieczeństwa nie kombinuję hehe związku
Dlatego, że w tym czasie mogłeś poznać inną kobietę, która akurat mogłaby się okazać tą jedyną. W każdym razie to jest bezsensowne teoretyzownie. Życie jest zbyt krótkie, żeby bawić się w takie podchody. Kobieta Ci się podoba, Ty się jej również podobasz to naturalne, że wchodzicie w co raz bliższe relacje, aż zaczynacie być razem. Poza tym, nie wiem czy wiesz, ale wchodzenie w związek nie działa na zasadzie pytania: "ej, będziesz ze mną chodzić". Powinno wyjść to samoistnie, naturalnie - jeżeli nie wychodzi to po prostu nic z tego nie będzie albo kobieta czeka na Twój ruch. Przy takich przekonaniach, jakie Ty masz, jest to mało prawdopodobne, żeby coś wyszło.
No i tak, jak zostało to napisane post wyżej - nie zaczniesz odpowiednio szybko dawać sygnałów, że jesteś zainteresowany to wpadniesz do FZ (tak, to naprawdę istnieje) albo kobieta znajdzie sobie innego.
Tak po prostu jest, nie wiem dlaczego próbujesz z tym dilować.
hm, może, zainteresowana wolna powinna chyba jakiś ruch zrobić jakby była, no ale większość jest w szczęśliwych związkach z facetami na których mogły polegać często lata przed pierwszym pocałunkiem
cóż, zaufanie to nie "mamy umowę to będzie jej przestrzegać chyba" tylko po prostu wiesz czego się spodziewać
Z resztą weź, jak laska się liże z tobą po 2 msc znajomości i pewnie nie znasz jej pelnego rozkładu dnia ani nic to w sumie równie dobrze może jeszcze trzech w tym czasie obracać, możesz wierzyć że nie, ale to nie jest zaufanie a głupota, skoro chce się bawić to pewnie bawi się na całego
No tak, Ty to jeszcze czekasz na ruch ze strony kobiety, bo jak jest zainteresowana to sama zaczenie zarywać xDDDD To tak nie działa xD
I tym przemiłym akcentem twojej nieskończenie wielkiej głupoty kończę dyskusje z tobą, bo jesteś niereformawalny xdCytuj:
Z resztą weź, jak laska się liże z tobą po 2 msc znajomości i pewnie nie znasz jej pelnego rozkładu dnia ani nic to w sumie równie dobrze może jeszcze trzech w tym czasie obracać, możesz wierzyć że nie, ale to nie jest zaufanie a głupota, skoro chce się bawić to pewnie bawi się na całego
Podziwiam, że dyskusja na temat tego dość oryginalnego podejścia do kobiet i związków nadal trwa.
a mało tu takich lub podobnych historii?
hm, ja nie chcę się do niczego zmuszać, na lasce poznanwj te 2 miesiące temu mi nie będzie zależało na tyle żeby się bawić w te gierki, tłumaczenie dlaczego wychodzę, z kim, dokąd i kiedy będę ani żadne inne cyrki którymi tak się tu chwacicie
To co, mam zacząć związek i po max tygodniu zakończyć bo zachowuje się jak idiotka i szukać kolejnej? Nie, ja jednak podziękuję
Ale wiesz, i tak mnie nie zachęca do żadnego działania większość, a jak już to dopiero jak się lepiej poznamy a nie tylko pierwsze wrażenie
Ale ja nie chcę Cię krytykować. Wiadomo jednak, że nikt nie przekona Cię do naszych racji ani Ty nie przekonasz do swoich racji więc co tu dalej ciągnąć. Ty chcesz tak, reszta robi tak i koniec.