czyli jezeli moja kobieta uwaza greja za totalne dno to znaczy, ze jestem bogiem seksu, inteligencji i pewnosci siebie? w sumie tak jest, to by sie zgadzalo
Wersja do druku
Warto byłoby podać konkretny argument, dlaczego tak uważa :)
To byłoby trochę za proste.
Swoją drogą nie rozumiem trochę Twojej drogi dojścia do tego wniosku.
Sama pewność siebie, to już duży plus, więc możesz być dla niej jej osobistym Grey'em.
Normalnie musze tu napisac zeby rozwiaz watpliwosci.
Laska z która jestem od niedawna powiedziała mi dosłownie wszystko o sobie bo stwierdziła że tak lepiej jest.
20 lat, dziewica, miała normalnie jednego chłopaka 3 miesiace rok temu.
Co mi sie nie spodobało z tego co gadała? Że nie zależało jej na tym byłym i mi ofem powiedziała że sie przelizała z innym jak z nim była.
Mi mówi że mi tak nie zrobi bo znamy sie 4 miesiace i jej dalej zależy i ze jestem pierwszym ktoremu powiedziała że kocha.
Ogólnie porządna laska, kazdy kto ja zna z tamtych okolic tak gada bo jej kumple chodza ze mna do klasy
Wkurwia mnie że może mi też taki numer wywinac i ciagle o tym mysle.
Co o tym sadzicie? Przesadzam?
Cialo puszczone raz puszcza sie caly czas...
Tyle w temacie.
No nie jestesmy długo razem, ona tez niby nie chciała ze mna byc bo zna moja przeszlosc i tez chodziło o zaufanie, ale jak mi wszystko powiedziała to tez straciłem, mimo ze mnie to nie tyczy. I teraz bedzie kuwa ciezko puscic gdziekolwiek na impreze sama, bo mam zero zaufania, przejebane, jak z tym żyć :D
Nie da sie z tym zyc, bedziesz ja cisnal zeby nie wychodzila, ona tym bardziej bd wychodzila zeby ci poakzac jaka to nie jest niezalezna, mloda, piekna, przebojowa, zajebista. Pomeczycie sie pol roku-rok i i tak pierdolnie, teraz pytanie czy jest na tyle atrakcyjna zeby sie tak meczyc dla roku dymania. Ale cos tam pisales, ze dziewica, wiec ja bym sie w to nie bawil. Wiecej nerwow zmarnujesz niz to warte.
Właśnie o tym caly dzien myśle :p Ale jakby Ci laska nagle powiedziała że zdradziła jedynego chłopaka którego miała bo stwierdziła że jej nie zależało i "dziwna myśl że całowałam sie dopiero z jednym i wiecej nie bedzie", to tak samo moze pomyslec jak sie z nia przespie, to mi ciagle chodzi po głowie
Ale dobrze prawisz ogólnie
a może po prostu z nią o tym porozmawiaj? powiedz jej czego się obawiasz, jak to widzisz, ona tez jest człowiekiem ;p i owszem, może Cię zdradzić, jasne, ale tego nie przewidzisz. i tak samo ona może pójść na bok, jak i inna dziewczyna, która do tej pory była wierna, reguły nie ma, niestety.
A myslisz ze jej nie gadałem że sie boje ze mnie zdradzi? Wtedy bylo "jestes pierwszym któremu powiedziałam że go kocham" i pierdoły , ogolnie jestem bardzo bezposredni wiec wszystko od razu gadałem :p
Chuj tam, trza zaufac, dzieki :D
Zobaczymy, zdam relacje albo jak zdradzi albo za pare lat po weselu :D