Ale o co chodzi moze przybliz sytuacje.
Ogolnie wiele razy mialem takie sytuacje.
Wersja do druku
Ale o co chodzi moze przybliz sytuacje.
Ogolnie wiele razy mialem takie sytuacje.
Był pewien ważny temat i nie potrafiła mi normalnie odpowiedzieć tylko się głupio droczyła i mi stracha napędzała. Wkurwiłem się o to, bo to był jeden z tych tematów, z których się raczej nie żartuje. A potem się dziwiła, że się nie odzywałem cały dzień i stwierdziła, że czuje się niekochana, w ogóle jakieś fazy zaczęła odpierdalać, że udaje ciągle że jest okej, a nie jest, że się kłócimy ciągle itd. Zaczęła kolejną kłótnię, poleciało dużo niemiłych słów i jutro się z nią mam zobaczyć, ale pewnie cały chuj z tego wyjdzie ;d zawsze jest tak, że coś odpierdoli jak jakieś dziecko z podstawówki i jej to mówię, a jedyne argumenty jakie słyszę to "to znajdź sobie kogoś dojrzalszego w takim razie". No i kolejny dowód na to, że mam rację.
Powiedz jej co zjebala, nie dyskutuj z nia bo to do niczego nie prowadzi. Po prostu powiedz co jest nie tak i sie nie odzywaj. Im troche zajmuje przeanalizowanie faktow takze 2-3 dni bedzie siedziec cicho po czym wroci i przyzna Ci racje.
Dokładnie, a jak nie przyzna to jej strata nie Twoja. Broń Boże się nie uganiaj za nią, jeśli widzisz, że to przez nią jest kłótnia. W dodatku jeśli ona jeszcze się przyznać nie umie, bądź przyjąć do siebie tego, że to z jej winy, to odpuść, ale powiedz jej ostro niech się zastanowi. Krótko z panienkami.
Nie wiem dlaczego ale ja np. Odnosze wrazenie, ze jesli loszka mowi "to sobie znajdz inna", "nie Ty to inny" itp to to nie jest nic powazniejszego i z gory smiem twierdzic, ze z tego nic nie bedzie. No ale moze ja jestem jakis inny:P
niedojrzała i tyle, na pewno mentalnie, nie wiem ile ma lat, chyba nie ma co tu tłumaczyć, dorośli ludzie nie rozmawiają ze sobą posiłkując się hasłami godnymi sześciolatka
Dobra, nigdy nie pisalem w tym temacie, ale czas na debiut.
Co mam zrobić jeśli irytuje mnie każdy najmniejszy przejaw debilizmu mojej kobiety? Niby wiem, że to tylko kobieta (XD), ale ciężko mi się opanować i rzucam przez to często wiele niepotrzebnych w sumie słów.
W sumie na pocieszenie ci powiem, że wszystkie kobiety są w pewnym sensie mniej lub bardziej "głupie". Bóg tak je stworzył.
Albo się przyzwyczaj, że średnio raz - parę razy dziennie podczas rozmowy musisz tłumaczyć jakieś "trudne" słowo, którego użyłeś, albo zacznij szukać dziewczyny w mensie...
jeżeli ten cały debilizm wywołuje u Ciebie odrzucenie od niej i wstyd za nią to myślę, że sam sobie zdasz w końcu sprawę, że nie chcesz tego dalej ciągnąć. Jeżeli jednak jest to tylko mała irytacja i możesz ją uznać za coś w stylu 'ale głupstasek' to niedługo się przyzwyczaisz i zaakceptujesz to równocześnie przestając już na to zwracać uwagę.
Co do dziewczyny Pelikana to zgadzam się ze stwierdzeniem Genezy- dziewczyna nie pokazuje, że jej zależy a nawet wręcz przeciwnie, jest niedojrzała i nie widzi że to ona powinna zmienić swoje nastawienie. Jeżeli ten związek ma być uratowany to trzeba jej powiedzieć wprost co z siebie robi i dać jakiś czas na zmianę oraz cierpliwie czekać patrząc czy zależy jej na tyle by przestała się zachowywać jak gówniara
Ja bym to olał po prostu, nie dawał nawet czasu by pokazała, że jej zależy. No bo wchodząc z kimś w związek na samym starcie jesteś zobowiązany by okazywać uczucia, pokazać, że jedna osoba dla drugiej coś znaczy i na odwrót. A nie dopiero w tedy gdy Partner Ci zagrozi, że jak nie pokażesz, że zależy to wydali Cie ze stada
niby tak, ale trzeba też pamiętać, że 'widziały gały co brały'
mówiłam tu o ratowaniu bo skoro facet się zwraca z pytaniem o radę, to myślę, że jemu na niej w jakiś sposób zależy i może chce dać szansę nim wszystko przekreśli
wiadomo, że jakby dziewczyna była rozumna i by jej serio zależało to by już dawno zmieniła swoje zachowanie, ale dla niektórych jedynym bodźcem do zmiany jest 'nie docenisz póki nie stracisz'
Tylko, że każdy z nas może okazywać uczucia w inny sposób, więc może warto najpierw o tym porozmawiać?
Warto zapoznać się z tą książką, żeby takie rzeczy zrozumieć: Mężczyźni są z Marsa, kobiety z Wenus.