tak, traktuję to jako kopalnię beki
Wersja do druku
Tak jak już poprzednicy powiedzieli, nie dopatrzyła się w tobie materiału na chłopaka. Byłeś tylko wypełnieniem jej wolnego czasu, bo i tak pewnie by się nudziła to wychodziła z Tobą. A jak człowiek się zakochuje, to wykazuje takie cechy, które u płci przeciwnej są mega niepożądane i nieatrakcyjne.
A w momencie gdy byłeś na tej imprezie zdała sobie z tego sprawę, że to zaszło za daleko, że sobie coś ubzdurałeś, że będziecie razem i chciała dać ci do zrozumienia (co z resztą robiła wcześniej, ale delikatniej), że nic z tego nie będzie, że chce Cię jako kolegę.
Musisz nad sobą popracować, mieć trochę wyjebane, nie zawsze być tym księciem, który zrobi wszystko dla dziewczyny. A taka rada ode mnie, to nie spotykać się zbyt często i w momencie poznania laski, zacząć więcej wychodzić z kumplami.
Wy mówicie swoim dziewczynom że wychodzicie gdzieś w melo tzn jakies kluby etc?
U was to wyglada w formie oznajmienia czy raczej pytania.Pytam bo dzis dostalem telefon od mojej z pytaniem czy moze wyjsc dzis na impreze ;)
Zakładam, że to dosyć oczywiste i powinno działać w obie strony. I zanim jakiś śmieszek błyskotliwie się wypowie. Nie chodzi o "meldowanie się", ale zwykłe komunikowanie się ze swoją drugą połówką.
Nie wyobrażam sobie, że dzwonię do swojej kobiety, tak po prostu, a ona jest w trakcie melanżu. To samo w druga stronę. Poza tym, jednak wolałbym na takie melo iść ze swoją dziewczyną, bo dlaczego nie? Chyba, że z kumplami planowalibyśmy męski wieczór i totalną najebkę.
Powinieneś odpowiedź: "dziękuję, że pytasz mnie o pozwolenie, ale nie powinnaś tego robić, przecież nie trzymam Cię na smyczy, ale oczywiście miło będzie jak będziemy się o takich rzeczach informować" czy coś w tym guście.
@dzzej
w sumie to powiedziałem jej że jestem zdziwiony że pyta mnie o pozwolenie i jednoczesnie podziękowałem za to że pytała
Teraz poruszę drugą kwestię mianowicie fb,smski i te sprawy. Wy klepiecie smsy i napierdalacie na fejsie non stop ze swoją ? Osobiście teraz jestem w innym mieścicie i mam lekki problem z klepaniem z nią smsików lub kontaktu via fb,cos mnie blokuje nie wiem czy to przez to że nie chce jej zawracac głowy bo może aktutalnie robi coś ciekawego etc.Dlatego wysyłam jej jakiegoś smsika i gadamy z godzinkę i potem urywam życząc miłego dnia etc.Osobiscie mi taka forma kontaktu odpowiada bo na realu potrafimy przegadać cały dzien,tylko nie wiem jak z tym u niej :)
Jak dla mnie osoby, które napierdalają (tak, to jest dobre słowo) cały dzień smski czy via messenger mają problemy z własnym JA lub po prostu mentalnie są jeszcze na poziomie podstawówki. Miło jest sobie porozmawiać o wszystkim i o niczym, ale taka wymiana smsów przez cały dzień mocno by mnie irytowała. Uważam to za niezdrowe dla związku.
Przez takie coś, między innymi, zerwałem kiedyś z panną. Ze 3-4 lata temu nawet się żaliłem w tym temacie, że mnie kontroluje i napierdala smsy XD.
Jak myślicie czy jutrzejszy dzień czyli tak zwane pójście ze święconką to dobry moment na podryw? Chodzę co roku i zawsze tyle ładnych wystrojonych dziewczyn z koszyczkami i co roku zbieram się żeby jakoś w ten dzień uderzyć. Co o tym myślicie?
Dzień jak co dzień możesz podbijać. Tylko myślę że tak trochę słabo pod kościołem podbijać do laski (tak na moje) co nie zmienia faktu że może coś z tego będzie. Jedna rada nie szukaj dziewczyny na siłę tylko w luźnej gadce bez spiny.
Byłem w dość długim związku i myślę że już wyjątkowo długo jestem sam. Nie miałem na myśli podrywu pod kościołem tylko w drodze do lub z kościoła... nie wiem czemu ale ten dzień wydaje mi się jakiś idealny na podryw tyle wystrojonych dziewczyn na prawdę dość długo mi ten plan siedzi już w głowie...
poproś o ocene swoich jajek i czekaj na reakcje