ja tam nie zauwazylem zeby mnie podlewalo jak wrzuce sobie raz na 2 tyg 200g czekolady
Wersja do druku
ja tam nie zauwazylem zeby mnie podlewalo jak wrzuce sobie raz na 2 tyg 200g czekolady
Tak mówisz haxigi, że śmieciowe żarcie nie jest złe ale mimo wszystko z bellyfatem się męczyłeś i nie mogłeś go spalić a kto wie może to przez to miałeś burdel w hormonach i głównie tam tłuszcz siedział ;d. Do tego o ile mnie pamięć nie myli trochę na przyrosty narzekałeś xd.
Ale każdy będzie robił to co będzie uważał za słuszne. Węglowodany pełnią podstawową funkcję - są nośnikiem energii, czy to z chipsów, czy to z ryżu organizm to odbierze tak samo - jako energię. Kwestia tego co napisał Chemik, jeżeli decydujemy się na jedzenie dużej ilośći przetworzonego pokarmu, to prędzej czy później możemy doświadczyć niemiłych konsekwencji.
Ale boli, że ludzie w tym temacie tak hejtują wk, że jedzą chipsy, że jakieś inne gówna - boże, CHCĄ, TO JEDZĄ. Nie wiem, to jest zazdrość?
Prawda jest taka, że mimo wszystko robią kawał dobrej roboty - prowadzą jeden z nielicznych kanałow na yt poświęcony kulturystyce
Na pewno sporo osób dzięki nim zaczęło ćwiczyć i za to należą im sie brawa.
I oni nie mowią, że na chipsach zrobi się lepszą formę niż na ryżu - bo chyba niektórzy tutaj tak to odbierają, tylko, że taką samą :)
Ale zrozumcie, że tu nie chodzi o to, że oni jedzą czipsy, żelki i inne tego typu przekąski.
Problem w tym, że oni są na bombie i wpływ takiego żarcia jest na nich mniejszy. I stawiam, że typowy seba jakby jadł tak jak owca to by wyglądał znacznie gorzej.
belly u mnie był i jest nim zacząłem w ogóle myśleć o ćwiczeniach. Ważyłem 65 kg przy 191, prawie kości było widać, a belly był. Nie sądzę, by to była wina takiego jedzenia :)
Na przyrosty narzekałem, ale jak spojrzysz w dzienniczek zacząłem dobijać prawie co 2 tyg o 1kg masy, a nie da się ukryć, że podbijałem do tych 3,5 -4k gównożarciem. Narzekałem i narzekam nadal na to, że muszę w siebie wpychać bo nie jestem na tyle głodny by naturalnie przyjąć taką ilość żarcia, a wcześniej narzekałem że masa stała jedząc tylko kurczak-ryż ;)
Chodzi o inne nastawienie do diety i aktywności, wiedzy i świadomości.
joooł
również gdybym jadał źle, to byłbym otłuszczony wszędzie. Czyż nie taka jest zasada? Tłuszcz nie bierze się przy mocno zaniżonym BMI, a druga sprawa przecież rodzicie nie karmili mnie wtedy czipsami i czekoladami. No kurwa plx :DDDDCytuj:
No to właśnie prawidłowym byłoby stwierdzenie, że wziął się od takiego jedzenia. Jakbyś jadł normalnie to byś go nie miał nigdy.
Blad, bmi nie ma tu nic do rzeczy. Jedzac śmieciowe zarcie mieszasz sobie w hormonach, czesto sa to wegle proste, zarcie pozbawione mineralow i witamin, a kazdy wie ze zadna tabletka nie zastąpi wartosci odżywczych dostarczanych z szamy
W takim razie uwazasz ze gromadzenie sie tluszczu na brzuchu za normalne, podczas gdy konczyny to patyki ? Nie, to nie jest normalne. To wlasnie oznaka balaganu w hormonach. BMI nie bardzo jest wiarygodne, sam wnioskuje ze jest to wskaznik sprawdzajacy sie na osobach ktore sa zdrowe, wszystko jest u nich w normie, zadnych niedoborow, zachwian, nadmiarow itd. stad nie powinien sie tym kierowac prawie nikt. Po czesci prawda, jedzac za malo nie bedziemy mieli BMI za duzego, bo skad, ale czy jedzac za malo powinienes miec skupienie tkanki tluszczowej na brzuchu ?
wg bmi mam dużą otyłość