Tylko ze takim typiarom sie lamie potem kregoslup od zbyt silnych ruchow frykcyjnych w pozycji na pieska, nie pomyslales, co?
Wersja do druku
Tylko ze takim typiarom sie lamie potem kregoslup od zbyt silnych ruchow frykcyjnych w pozycji na pieska, nie pomyslales, co?
wiem, polamalem tak nie jedna
ja nigdy, więc to nie prawda
na tym forum panuje zasada LIBERUM VETO
a ja dalej kontuzjuje : C
kiepska wymówka, dla chcącego nic trudnego http://static-cdn.jtvnw.net/jtv_user...b50f-25x28.png
do czego to doszlo, Pluton sie ze mnie smieje w temacie dla koksow :c
fml
Pluton nieprzerwanie, od 2010 roku "powraca" na silke w okresie wiosennym, tylko po to, by po chwili stwierdzic, ze jest chujowy i nie umie cwiczyc/trzymac diety/sikac na stojaco.
Daj sobie juz chlopie spokoj, starzejesz sie, masz 25 lat, w tym wieku juz Twoj poziom testosteronu maleje i nigdy juz nie bedziesz tak dobrym pilkarzem jak kiedys.
wlasnie, Pawel, powinienes rozwazyc opcje przeniesienia sie do domu starcow
http://i1.memy.pl/mini/434/smutna_zaba.jpg
zostałem wyśmiany i wygnany z forum, już mi nie wolno wchodzić do tego tematu, ja honorowy
Pluton, ja moge byc dla Ciebie ostry, troszeczke Cie hejtowac, ale pamietaj, ze Cie kocham i chce Ciebie zmotywowac, bys byl fajnie wyrzeźbionym ciachem, jak ja ;). Jak zaczniesz trenowac, to moze nawet na hehe meeting kiedys przyjade i bedzie fajnie.
pluton to jest moj odpowiednik albo ja jestem odpowiednik pluton, z tym ze moje powroty sie tak nie rzucaja w oczy.
ja o swoich nawet nie mówię i wszyscy myślą, że ostro ćwiczę xdd
A ja co chwile wracam ale demotywuje mnie fakt, że wypad na siłownie zajmuje mi ponad 3h bo daleko i się poddaje ;c. Nie stać mnie na drogie siłownie a jedyna jaką mam blisko z multikarnetem przez mamę z pracy ma same maszyny i nawet nie ma stojaków na przysiady a strefa wolnych ciężarów prawie nie istnieje. Jak żyć, czeka mnie marny los suchoklatesa.
Ja ostatnio pracuje po jakies 300h i czas na silke jakos wynajduje. Tez na silce mam brak stojakow(w tej w ktorej najczesciej bywam, druga to sieciowka, to sa). I co? Daje rade. Widocznie nie jestescie prawdziwymi animalami, smutlem.
Jeden sport, jedno bicie, badybildink ponad zycie.
jak sie nie chce to trzeba znalezc dobrego dzialajacego na nas preworkouta i zostac cpunem, polecam. wtedy jak jest pizdowaty dzien to az ma sie ochote zajebac trzy miareczki, a po trzech miareczkach z kolei chce sie na silownie
??????????
profit
ja troche testowalem preworkoutow, mowie od razu ze tolerancje mam pokurwiona i polowy w ogole nie odczuwalem nawet po potrojnej porcji, a jedna buteleczka sawa mnie zrobila bardzo dobrze, jakbym nie byl polakiem to bym mial zapasy tego cuda
Ja sobie zrobilem zapasy mojego ulubionego Show Time'a, ale ja mam nazwisko konczace sie na -berg, wiec moge.
ja niestety nie, typowy polak biedak, powinienem miec na imie janusz
Ale ja przeciez rosne :/.
Polecam Show Time, tak w ogole. Pierdolniecie porownywalne ze starym Dorianem.
Wydaje Ci się. http://static-cdn.jtvnw.net/jtv_user...0840-28x28.png
jakies opinie o sosach walden farms?
jak w smaku? wiadomo, ze zwyklego "gofrowego" z cukrem nie przebije
/i ew na ile starcza przy waszym uzytkowaniu
Ostatnio jadłem Novem (http://www.hostgator.co.in/files/wri...vem-facts.jpeg)
od tego czasu jem OPOROWO nalt, wrzucam po 1-1.2g + 200-400mg kofeiny (zależy czy leci gera/efka etc, ale zawsze jakiś stymulant jest) , starczy. Jak chcę pompy to gliceryna + argina/cytrulina albo w kombo :D
Mi nie smakują, oddałem sos BBQ , nie skończyłem słoika dipu serowego, galaretki to śmiechy u nich, płacisz ok. 20zł za 300g wody z żelatyną i aromatem, a aromaty so w chuj tanie np . allegro i jest dużo smaków :>
Orientuje się ktoś jaka firma robi ,,najcieńsze" obciążenia? Tak aby dało się jak najwięcej założyć na gryf, ja kupiłem te plastiki z promaxa i max na gryf 185 cm mogę 95 kg załadować =[
http://youtu.be/vvAYGBFyRTU?t=1m6s
Probowal ktos w ten sposob omleta? Zjadliwe, czy raczej rzygi i salmonella?
Zamien plastiki na stal, bedziesz mial 2x wiecej miejsca.
Wjeżdża nowy awerent. Proszę o opinie ;p;p;p
@Kto odgadnie kim jest ten pan?
mam pytanie, czym rozni sie cwiczenie klatki na skosie na zwyklej laweczce, od wyciskania sztangi ze suwnicą? (http://www.sklep-presto.pl/product-p...arbo-2012.html)
zauwazylem ze na silowni ludzi czesciej wybieraja ta ze suwnicą
to pluton. serio mlody lee byl do niego podobny z pyska xD.
also wczoraj pierwszy raz robilem gilotyne. nogi w powietrzu i te sprawy. czulem same kaptury, ale teraz jestem pewien, ze przy obojczyku jest u mnie jednak miesien xD.
kurwa po tych swietach mam znowu ryj jak na masie XD waga skoczyla o jakies 1,5-2kg, wiec nie tak zle. dosyc sporo ww spozywalem przez te ostatnie kilka dni. mysle o wejsciu na ketoze w najblizszym czasie, co o tym sadzicie, moze ktos juz byl? przyjme wszystkie porady itp. z otwartymi RENCAMI. :*
Wyciskając klasycznie sztanga nie idzie w idealnej linii góra/dół. Bo taki ruch jest nienaturalny. Zobacz sobie filmiki z takim dużym murzynem. Koledzy będą widzieć o kim mowa.
Jedyny plus suwnicy moim zdaniem to te zaczepy, że jak taki szczypior za dużo załaduje to mu klatki nie zgniecie.
A znacie może jakiś sposób czy metodę, aby stwierdzić czy to co zalega jest wodą pod skórna czy tłuszczem?
Ta, zaczac sie ciac i jezeli zejdzie po 1-2 tyg to znaczy ze woda. Serio myslicie ze cialo jest takie jednolite ze wbijesz igle i zacznie leciec woda czy co ? Nie widze sensu pytania. Jezeli masz duzo wody to szybko zejdzie.
Zapomniałem dopisać szybką, zresztą sprawdzenie czy to woda metodami typu aero-dieta to dzień góra dwa. Jestem teraz po kilku tygodniowej diecie, teraz miałem okres jej zakończenia no i doszły do tego święta (podstawowych zasad zywienia przestrzegalem i liczyłem zgrubsza kalorie). Chcialbym teraz formę jak najdłużej utrzymać, więc jeśli to woda to jak wyżej napisałem dzień dwa i spoko nie przejmuje się puchnięciem, a jak tłuszcz który juz powoli zaczyna mi się odkładać bo na za dużo sobie pozwoliłem to bym wszczął jakieś działanie przyspieszajace metabolizm.Cytuj:
Ta, zaczac sie ciac i jezeli zejdzie po 1-2 tyg to znaczy ze woda.
chyba u mnie nie koniecznie to działa bo z tego co pamiętam czy przy odwodnieniu, czy przed dieta czy też teraz strukturę tkanki pod skórą mam taką samą tylko z inną grubościąCytuj:
jeżeli ściśniesz skóre i wyczujesz fałdki, to tłuszcz, jezeli fałdek nie ma to woda
Ja pierdole co za sposoby
kurwa, wbijasz na 3-4 dni na zero ww,zero tł, wysoko bialko, robisz trening na wysokich zakresach, zrzucasz wodę + gliko i wiesz co jest w Tobie ....
pls, bo nie wiem czy to rak czy moze juz umieram
za kazdym razem jak skoncze wioslowanie to mnie tak nieziemsko nakurwiaja ledzwia, ze koniec swiata, plecy mam zajebiscie proste, ba, nawet przy lustrze wiosluje. rowniez zakladalem pas, zeby sprawdzic czy cos pomoze. kupa. nawet jak robie komicznie malym ciezarem to po wyprostowaniu czuje sie jakby ktos mi wbil noz w krzyze
cwiczylem dzis 15min bieznia potem wioselko .przy martwym ciagu zachcialo mi sie wymiotowac i krecilo mi sie w glowie nie wiem od czego wzialem tylko 8 kg na strone. potem zaczalem podciaganie koncowki sztangi i nie wyrobilem nie wiem od czego... moze od zlego sniadania bbo zjadlem troche salatki i rybke jutro musze ogarnac to samo jeszcze raz
To jak nie chcesz sie ciac to co ci to da ze bedziesz szybko wiedział ile masz wody ? Pozatym, skoro dla ciebie zrzucenie wody to kwestia 1-gora 2 dni to tym bardziej nie wiem czego jej poprostu nie zrzucisz, tak drugi dzien szukasz szybkiej metody a jakbyś wczoraj zacząl to jutro by juz zeszla z ciebie cala woda wg tego co mowisz. Chyba bez sensu co ? Wode trzymają wegle, wnioski wyciągnij sam. Tycie czyli odkladanie tłuszczu to nie jest proces tak szybki ze w 2 dni nabrales 2 kg, musiałbyś chyba zjeść z 5x dziennego zapotrzebowania kcal głównie w weglach z godzinnymi przerwami co posilek. Najprawdopodobniej stanales na wadze po świętach i przybylo kg, a prawda taka ze to najczęściej roznica wagi przyjmowanego pokarmu + woda właśnie. Ludzie na świętach czesto pija flache, maja mase zarcia + mila atmosfera raczej i nie zostaje nic innego jak tylko jesc a potem ciezko sie wysrac. Chodzisz 2 dni z pełnym brzuchem jedzac więcej niz przeciętnie i stad roznica. Przeczysc się i zwaz, jezeli nadal będzie za duzo to zrob magiczne aero 2 dniowe, jezeli nadal bedzie za duzo to znaczy zw fat. Eot.
Jak będę wiedział ze jest to woda, a nie tłuszcz, to odstawie węgle, jeśli to tłuszcz, wrzuce aeroby. Proste nie? Zrzucanie wody na siłe jest mało przyjemne, ostatnio musialem zbijać do kategorii wagowej i nie chcę przechodzić tego ponownie w najbliższym czasie żeby upewnić się że to tylko jednak woda była. Dlatego myślałem że ktoś mi podpowie w jaki szybki sposób mógłbym sam to ocenić i nie potrzebnie nie wykonywać sesji aerobowych. Wagi póki co nie używam bo i tak to nie jest miarodajne, bo jest od cholery czynników które mają wpływ na chwilową wagę, która w tej chwili mnie mało obchodzi, liczyłem bardziej na jakieś wizualne punkty, po których można ocenić bf i/lub wodę.
Jedyna wiarygodna opcja to chyba badania na wypornosc czy inne metody za pomoca ktorych ustala sie wiarygodny procent bfu i nie mowie tu o super wadze za kilka tysiecy ktora drukuje paragon z milionem statystyk ktore co staniesz to sa inne. Poprostu nie warto tego robić bo podejrzewam ze miejsc gdzie takie cos ci zrobią jest malo a jak juz to kosztuje swoje a w takiej sytuacji taniej i lepiej byloby sie tej wody pozbyć. Takie badanie na podstawie faldek to wiadome, malo precyzyjne a chyba nie zalezy ci na takiej informacji ktora jest mocno nie precyzyjna.