Bongo_Wongo napisał
A czy czesto spotykacie ze zjebanym nastawieniem loszek do zycia. Cos w stylu yolo rob to co lubisz, hajs nie ma znaczenia, forever young itp. Ja rozumiem miec jakies fajne zainteresowania, pojechac w wakacje w jakas szalona podroz no ale kurwa np. Gadam ostatnio z nowopoznana loszka i cos tam zeszlo na studia. Przyznalem ze niezbyt swoje lubie ale za bardzo nie mam alternatywy (studiuje prawo wiec moglbym ew. isc na historie socjologie itp.). A ona na to ze nie mam jaj zeby sie postawic i studiowac cos co lubie. No to ja wyjechalem z tekstem ze prawdziwe jaja trzeba miec wlasnie by zachowywac sie odpowiedzialnie a nie jakies yolo pierdololo. Odpowiedziala ze jestem zjebany i to koniec rozmowy xd
I potem ida do jakiegos typa co jest barmanem, ma tatuaz na czole, kolczyk w dupie i jezdzi na motorze xd Jednak dziewczyny w wieku 20+ powinny byc imo juz troche bardziej ogarniete.