gniewny jak zwykle emanuje błyskotliwością i bierze wszystko na poważnie...
Wersja do druku
Byczek wrzuca śmieszkowaty obrazek z tekstem rodem z Kwejka, a Ci już myślą, że on na poważnie.
Przecież Gniewny to jest troll albo idiota, inne opcji nie widzę.
A obrazek może próbuje być śmieszny, ale trochę mu nie wychodzi.
Panowie za każdym razem jak ona przyjeżdża to się spotykamy, jest ok, gadamy sobie, chlejemy. Za każdym pierdolonym razem siedzę do poooozna w nocy i wytykam sobie błąd... Naprawdę, nigdy nie róbcie tak jak ja zrobilem w zacytowanym poście...
Ja pierdole, za każdym razem to czytam i przypominam sobie jakim byłem smieciem. Nigdy więcej czegoś takiego. O tyle ironicznie los jest dla mnie dobry, że ona tłumaczy mi że rozumie i wybacza, ale ja sam przed sobą nigdy nie będę bez winy. Musiałem się wygadac, dzięks
stara prawda jest taka, że nie ma co zamieniać przyjaciół na cycki, to musi jakoś współistnieć a jak nie może to do zmiany są cycki a nie znajomi
ps chyba się w niej zakochałeś :(
Niee, nie zakochałem. Jedynie po tym zajebiscie cenie przyjaźń ;d
I to nie tak ze przyjaciół na cycki bo to z założenia jest myśl o męskich przyjaciołach a ta też miała cycki przecież
Jestem z laską prawie dwa miesiące i problem jest w tym, że jak dla mnie, to widujemy się zdecydowanie za rzadko. Zazwyczaj raz w tygodniu, czasami, bardzo rzadko zdarzy się dwa razy w tygodniu, ale często jest tak, że zero razy. Rozmawialiśmy o tym, mówiła, że to z braku możliwości spotkania się, ale kurwa, dla swojego chłopa nie znaleźć kilku godzinek? Czuję się jakby olewany i choć jesteśmy ze sobą naprawdę krótko, mam ochotę to skończyć, bo nie czuję tej odwzajemnionej miłości (o tym też z nią rozmawiałem, powiedziała, że przecież mnie kocha, blabla). Może ja to jakoś wyolbrzymiam? Co o tym sądzicie?
po 2 miesiącach już się kochacie?
Jak dla Ciebie raz w tyglu to za mało a dla niej wystarczająco to się nie dogadacie, w czym problem? Jedni potrzebują się częściej spotykać, a inni rzadziej. Jeżeli czujesz, że ona ma Cię w dupie bo po pracy/szkole każdego dnia ma trochę czasu i nie chce się spotkać to urywaj to jak najwcześniej.
ze skrajności w skrajność..
Zachowuje się jak facet dla którego jedno spotkanie w tygodniu (lub rzadziej) to za mało. Nic nie powiedział o swoich zainteresowaniach ani o tym, że każdą wolną chwilę chciałby z nią spędzać. Więc nie stosujmy nadinterpretacji.
Dla mnie nie wyolbrzymiasz, takie po prostu masz potrzeby, chyba że faktycznie nie masz co w życiu robić i kobieta jest wypełnieniem pustki. Wtedy trochę lipa. Jak po prostu chcesz trochę więcej czasu z nią spędzić to nie widzę innej opcji jak rozmowa. Siłą jej nie namówisz. No i może faktycznie być zalatana i nie mieć czasu, a wtedy musisz być wyrozumiały.
Do niczego nie zmusisz - jak nie będzie skora do częstszych spotkań to uszanuj to albo ją zostaw, bo się będziesz tylko męczył.
Zachowuje się, jak facet, który nie zrozumiał, jak panna powiedziała, że nie bardzo jest możliwość spotkania się.
Mój wniosek jest taki, że użytkownik ma za dużo wolnego czasu w przeciwieństwie do swojej kobiety.
P.S.
Jak następnym razem ci powie, że nie ma czasu, bo ma dajmy na to swoje obowiązki to się fochnij, a jak spyta o co chodzi, odpowiedz "domyśl się". To działa.