Dllaczego nie? Jeżeli jest sama, facet jest spoko i ona chce się wyszaleć? Tak samo działa z facetami
Wersja do druku
No nie wiem, jeśli tak na to patrzysz. Ja np. nie powiedziałbym, że normalna dziewczyna to jest taka którą poznałem na imprezie po której pakujemy się do mnie do domu
a więc te normalne dziewczyny to niewydymki? :D
Dla mnie dziewczyna, która leci do łóżka z facetem, którego poznała parę godzin wcześniej jest zdyskwalifikowana/ ma bardzo dużego "-" na wstępie.
Z drugiej strony raczej nie mam nic do układu "fwb" o ile nikt nie zdradza partnera.
PS Facetów nie oceniam negatywnie z powodu przypadkowego seksu z prostego powodu- z żadnym facetem nie będę tworzył związku więc ich łóżko to nie moja sprawa.
Choojnia trochę, loszka z która się umówiłem, dziś rano odmówiła spotkanie bez racjonalnego wytłumaczenia(mówi, że się źle czuje) i na dodatek można powiedzieć, że wczoraj przez cały dzień się nie odzywała, tylko trochę rano.
Nie wiem czy mieć wyjebane czy odpisać tylko, że rozumiem i na razie nic nie pisać.
Wątpie zeby akurat o srake chodzilo, ale te calodzienne nie odzywanie sie, jak wczesniej duzo sama pisala to tez dziwne
tak czy siak powinieneś poczekać parę dni i ochłonąć jak zrobiła taki nieoczekiwany cyrk
Wiem, mam zamiar po prostu normalnie sie w miare zachowywac, ale delikatny chlodnik zastosuje
Nie rozumiem co tu niektorzy stulejarze pisza.. Laska ktora idzie z typem do niego po imprezie jest szmata? Przeciez kobiety potrzebuja seksu tak samo jak faceci, wiec jezeli nikogo nie ma to nie widze przeszkod.. Nigdy nawet mi przez mysl nie przeszlo taki stwierdzenie o lasce z ktora wyladowalismy u mnie. A wiecie dlaczego? Bo pomimo, ze oboje wiedzielismy jak to sie skonczy to ona dawala podswiadomie jasny sygnal, ze nie przyszla tu tylko sie ruchac, a takze ze to ona jest kobieta odda sie tylko dzentelmenowi, ktory nie zaczyna od macania cyckow pod bluzka czy lapania za tylek.. To samo w lozku na wstepie okreslila zasady ktore sa nie do zlamania.. Jak dla mnie taka laska ma wiecej szacunku do siebie niz nie jedna cnotka, tyle
Nie korzystam z takich "okazji". Raz, że prędzej od takich dyskotekowych lasek można coś złapać niż od prostytutek. Dwa, że bez uczucia to nie to samo.
Seks bez związku oprócz fwb czy "odlotu" z kimś, kogo znałem wcześniej jakoś mi się nie widzi.
Żeby sprecyzować- do tej pory poza związkiem nic takiego mi się nie przytrafiło (oprócz klejenia się kilku w/w "okazji"). Piszę o tym, co byłbym w stanie bez jakiegoś problemu zaakceptować u partnerki.
PS Już nie mówiąc o tym, że taka "kobieta z klasą" mogła wcześniej tego samego wieczoru obsługiwać innych "dżentelmenów".