Ale o czym Ty teraz piszesz, propsujesz, że wolałbyś być walony w chuja, niż dowiedzieć się prawdy i dziwisz się, że ktoś się z Tobą nie zgadza. Nikt tu nie piszę o byciu świętym, ja bym zdrady nie wybaczył i tak samo to działa w drugą stronę, nie prosiłbym żadnej dziewczyny żeby mi ją wybaczyła.

