Ludzie są istotami omylnymi, popełniają błędy. Ja rozumiem, młodość, 'swiruwka', 'hehe yolo' itp. Ale forsowanie potem, że to nie nasza wina, bo "tak jakoś wyszło", jest już lekko nie na miejscu. Popełniłeś błąd, uderz się w pierś, ponieś konsekwencje i idź dalej, ale nie wmawiaj wszystkim, że nic się nie stało..

