Elo, jakie bedzie najlepsze auto do pozapierdalania na lato za okolo 8-10k? Myslalem o Bertone 2.0, znajdzie sie cos mocniejszego i ladniejszego w tej cenie? Fajnie by bylo jakby bylo cabrio, ale niekoniecznie, wazne te 180+ kucy conajmniej
Wersja do druku
Elo, jakie bedzie najlepsze auto do pozapierdalania na lato za okolo 8-10k? Myslalem o Bertone 2.0, znajdzie sie cos mocniejszego i ladniejszego w tej cenie? Fajnie by bylo jakby bylo cabrio, ale niekoniecznie, wazne te 180+ kucy conajmniej
Do 10k to można szukać 1.8T w dowolnej budzie, ale nie spodziewałbym się cudów, bo auta z tym silnikiem w dobrym stanie trzymają cenę. Jest szansa na jakieś zadbane A4B5, B6 bym nawet w tej kasie nie patrzył, tak samo np. TT, które jest spoczko, ale cabrio to tak 15k minimum.
Jeśli chodzi o Astrę Bertone z 2.0T, to do 10k też nie myśl, że znajdziesz coś dobrego. Jest szansa, że nie będzie to parch, ale na pewno sporo dołożysz, bo nikt tych aut nie oszczędzał i są w zdecydowanej większości mocno dojebane (tak samo jak i każde VAGowskie 1.8T, wiadomo).
Opel to jeszcze może być Omega z 3.0 V6 - do 10k jest realna szansa na coś dobrego, ale równie dobrze można znajdywać same ścierwa bez tylnych kielichów. Mała podaż nie pomaga.
Poza tymi dwoma silnikami/markami będzie bardzo trudno o coś w tej kasie. Jasne, można kombinować z jakimiś Alfami 156 z 2.5 V6, ale kurwa, naprawdę nie idź tą drogą mając takie grosze do wydania. Ogólnie mocnych aut za parę koła jest mnóstwo, niestety takie solidne 95% z nich to ulepione gówna, których lepiej nawet nie dotykać.
Dam ci radę - jak chcesz zabawkę na lato, która zapierdala i jeszcze fajnie żeby była cabrio, to pomnóż se budżet x2 i wtedy kombinuj. Już nie będę mówił, że najlepiej jakbyś pomnożył x3, bo to chyba oczywiste. Jeśli musisz zostać w tym pułapie cenowym, to zweryfikuj se moc auta i szukaj w miarę sensownej MX-5 NB albo Puga 206 2.0 - do 10k dostaniesz coś, co się trzyma kupy i nie będzie wymagało worka siana od razu, a przyjemność z jazdy jest mocarna; W przypadku Puga masz sensowne 136 koni w aucie ważącym tonę, a w Maździe masz niespotykane nigdzie prowadzenie i najlepsze odczucia jakie można mieć w aucie bez dachu. To jest coś, co na pewno kupisz do 10k i będziesz mógł się tym cieszyć, w przeciwieństwie do wiecznego uszczelniania Opla, bo znaczy parking albo ciągłych problemów z silnikiem i elektryką z Audi, bo to 20 letnie niemieckie premium, które niestety wcale nie znosi próby czasu lepiej niż auta francuskie czy włoskie.
Nie powiedziałbym, że GT w dieslu to dobry samochód weekendowy na lato XD To raczej dupowóz całoroczny, któremu się dużo wybacza, np. gnicie progów i ogólną bylejakość i w sumie totalny kryzys tożsamości, bo chuj wie czym to auto w ogóle jest.
No i kurwa diesel jako auto do zabawy XD No może podłubane np. M57 na kilkaset kunia, a nie jebane 1.9jtd.
Skoncz pierdolic. Zadbane w miare (nie mowie o dmuchaniu i jevaniu chuj wie czego) dlubniete delikatnie na 180 kuca robi sete w 7,5 sekundy, pali 6 litrow i poza zawiechą nir ma sie co tam spierdolic.
Gt bylo w chuj lepsze jak to jebane 159 i prowadzilo sie genialnie. Nawet z klekotem dobre na weekendowy car do funu. Nie sluchaj eksperta. A za óseme kupisz juz eleganckie
Za ósemę to eleganckiej 147 nie kupi więc nie wprowadzaj chłopaka w błąd. Na dieslu łatwo popłynąć, a te Alfy nie mają lekko od lat, znaleźć coś dobrego to niełatwe zadanie. Kupi za osiem, dołoży osiem i końca może nie być widać, niestety to jest najbardziej realny scenariusz. Za tę kasę dostanie przednionapędowego diesla mrówkojada, który może i prowadzi się dobrze jak na tego typu auto (tj. przednionapędowego diesla), ale ma się nijak do hothatcha czy rasowego roadstera. Co z tego, że będzie szybsze na prostej skoro nie da funu z jazdy i pokonywania zakrętów?
Dodam jeszcze, że z takiego Puga 206 czy Mazdy można se zrobić po totalnej taniości auto na track daye czy inne KJSy i mieć z tego zajebisty fun (przykładowo MX-5 nie wymaga żadnych modyfikacji, bo są klasy dla tego auta bez modów, ew. można zrobić grubą chłodnicę, zawias, opony i masz kolejną klasę dla seryjnego silnika, opcje można mnożyć). Alfę to se można co najwyżej w dupę wsadzić i podniecać się, że spala nam 6 litrów co w aucie o przeznaczeniu letnio-weekendowym nie ma totalnie znaczenia.
Tu jest przykład na przykład, gościu pewnie zleci na 11k, może nawet mniej:
https://www.olx.pl/d/oferta/peugeot-...tml#43d4506341
Ogólnie to auto jest już gruntownie przygotowane na wszystko, tj. weekendowe zabawy i różnorakie eventy sportowe. Jakaś Alfa GT to mu może pucharówki czyścić pod każdym względem, no chyba, że ktoś się podnieca w fun carze spalaniem albo wyciszeniem wnętrza.
o czym ty w ogole teraz pierdolisz. chlop chce narobic na wsi troche szumu, kupic se auto ktore wyglada na drozsze niz jest, powozic jakies wiejskie cipy, upalic troche kapora i za bardzo nie przejmowac tym samochodem a ty sie kurwa mu wypierdalasz z jakimis kjsami. chlop ledwo łączy zmienianie biegów i kryncenie kierownikiem, a ty jakies mongolskie teorie wysnuwasz.
a na koniec wrzucasz jhebanego piżoka 206, tam gdzie chlop zaznaczyl ze zalezy mu na seryjnej mocy i najlepszym wygladzie (mile widziane cabrio)
no jak chuj do tych wymagan to idealnie piżok 206. NO KURWA NIE IDZIE PRZECHWALIĆ.
nie sluchaj tego glupka. z tym ze diesel to jak do swini siodło to tu ma racje, ale w tym konkretnym przypadku to nie. gt z poczatku produkcji nie ma dpfa i innych chujstw, zaciąg ma jak skurwysyn, mało pali, zajebiscie wyglada, a i jak trafisz skóre bordo albo banan to i cipa pomysli ze siedzi w cyganskim mercedesie. no i wyposazenie juz jest w tym samochopdzie, a i jak na coupe jest w chuj miejsca z tylu, takze w 4 osoby smialo mozna napierdalac nad morze (śmiało ale od biedy).
I nie da sie na tym dieslu popłynąć. o ile nie musiz wymienic dwumasy i korekty wtrysków (i to i to do sprawdzenia) to eksploatujes sobie to elegancko i cie niczym w chuja nie załaduje.
witam pozdrawiam
Trochę tak, z tym że nie.
Powtórzę: GT poza spoko pierdolnięciem na prostej nie ma nic, co powinien mieć weekendowy samochód na lato. Nic. Jest tak samo daleko od kabrio jak takie 206, z tą różnicą, że 206 się spoko upierdala i można świnię na KJSa zabrać, gdzie tak ją wyhuśta na lewo i prawo ten Piżok, że odda się Pingwinowi w tym jebanym francuskim pudle na tym jebanym polskim lotnisku z pachołkami i oponami leżącymi na pasie startowym.
A w GT nawet jak będzie miało czerwone skóry to co najwyżej będzie jej jebać dieslem po nosie i ewentualnie znajdzie jakieś zużyte kondomy po Fabio, który kupił to nowe w salonie i w 2006 roku zrobił wrażenie na jakiejś owłosionej Giulii czy innej Beatrice w Saronno pod Mediolanem.
GT to se można kupić jako daily i sam bym pewnie szukał gdybym potrzebował teraz auta w dieslu, bo tanio można to kupić i ma to plusy pod kątem oszczędności i trwałości, a przy okazji mało pali i jakoś wygląda. Dobre daily, strasznie chujowe auto od święta, no kurwa naprawdę jest tragiczne w takim zastosowaniu.
Dlatego powtórzę - MX-5 i chuj. Jak podwoi budżet, to nawet dam mu namiar na sensowne NC żeby nie było, że jeździ autem z 2000 roku zamiast z 2006.
wypierdolić mu z dyni?
halo jaxi czemu tu jeszcze nie pucujesz mojej opini?xD
octawja w rsie, ucinasz dach kątuwkom i tani popierdalacz 180kucy w 'cabario'
:kekw
Kup se a3 z 1.8t
Albo saaba, Volvo z jakimś turbo, ale tu już może być mina jak huj
Czemu nikt nie wspomniał o E46 xD
o kurwa, piekna dyskusja sie wywiazala XD
wiadomo że można pomnożyć i x10, ale
^ to xd
bedzie to trzecie auto, wiec chce po prostu wziac, chwile pojezdzic i ojebac dalej
ogolnie to ta mazda i tt do rozważenia, ale znowu pedaliada jak chuj
omega niby mocna, ale wygląda jak totalny gruz XD ten 206 to w ogole jakas karykaturalna mydelniczka, jaka dupa by do tego wsiadla XD a4b5 tez mi sie srednio podoba
alfa chyba najbardziej spoko, ale ten diesel i ten ohydny przod :pepehands