chemik napisał
wieczorami jest kulturka. chlopaki robia se zastrzyki, wpierdalaja banana z bananem, nie robia problemow i ogolnie nie pajacuja.
najgorsza jest 13:00-17:00 i pojedyncze jednostki z samego rana. juz chuj z ludzmi, ktorzy trenuja jak trenuja. najbardziej mnie wkurwiaja twardziele, ktorzy groznie lypia na kazdego i nie racza nawet posciagac obciazenia sztangi (patrz, chuju, tyle podnosilem).
teraz mi sie przypomnialo, jak typiarz wioslowal w racku. kurwa, sapanie, rzucanie sztanga i ogolnie ANIMAL. bylem w racku obok, wiec widzialem dwa placki. z ciekawosci sie skrecilem i zobaczylem, ile on wioslowal. okazalo sie, ze na sztandze byly tylko te dwa placki XDD.