no ale nie możesz winić jej koleżanek tylko ją samą skoro jest podatna na takie pierdoły to może i dobrze się stało
Wersja do druku
no ale nie możesz winić jej koleżanek tylko ją samą skoro jest podatna na takie pierdoły to może i dobrze się stało
dam całej sytuacji trochę czasu, zobaczymy jak się potoczy ..
Stary, sorry :) Dasz jej trochę czasu i co? Będziesz tak sobie myślał codziennie czy może jej nie odjebie znowu? A może tym razem ją najdzie akurat przed wyjściem z nowymi koleżankami na wspólny czarny gangbang, bo one mówią jaka to super zabawa? Które lvle macie?
Lasce odbiło i tyle, jeśli jest podatna na takie pierdoły jak napisałeś, to musi mieć pusto we łbie. Szkoda czasu na uganianie się, bo nawet jak wróci, to niedługo wywinie taki sam numer. Ona już wybrała, nie zmienisz tego.
Ta, jasne, na pewno ci się przyzna. Wiadomo, że będzie rżnąć głupa, żeby nie wyjść na tą złą. Jeszcze się nie zdziw, jak w tobie wzbudzi poczucie winy.
Nie nagle, tylko zapewne już jakiś czas temu, tylko dopóki nie złapała drugiej gałęzi, to nie puszczała pierwszej.
Albo to, albo druga opcja, że nie żaden konkretny facet, tylko po prostu stwierdziła, że "musi się wyszumieć" i "jeszcze się nie wyszalała". Może pod wpływem jebniętej koleżanki, ale tak czy siak już na pewno coś było z innym/i.
Nie wiem czy historia ziomka była tu opisywana jakoś dokładniej, ale widzę tendencję do wyzywania laski od kurew etc. A może po prostu:
Może już nic do gościa nie czuje, może się faktycznie wypaliło, może od dłuższego czasu się dusiła w tym związku i w końcu postanowiła to zakończyć? A może faktycznie zrozumiała, że będąc w stałym związku od 17 do 21 roku życia nie zdążyła się wyszumieć? Ma do tego prawo, więc nie wiem dlaczego od razu jest kurwą.
Tym bardziej, że nie widzę tu dokładniejszego opisu sytuacji tylko żale gościa, bo go kobieta zostawiła. Chyba, że coś kiedyś opisywał to zalinkujcie posta.
Nawet jeśli to co, bo nie rozumiem? Jest jakiś "czas przejściowy", w którym nie można poznawać nowych ludzi po rozstaniu? To znaczy, ja rozumiem co macie na myśli i jakie jest prawdopodobieństwo, że macie rację, no ale kurwa nie przesadzajmy. Koleś wpada, żali się, że kobieta go rzuciła, pisze zdawkowo bez szczegółów, a Wy już laskę nazwaliście kurwą i najlepiej ją na stosie spalić.
Nie oceniałbym kobiety przez kilka krótkich postów na TORGu napisanych przez jej byłego.
Ale chyba najbardziej prawdopodobną sytuacją wydaje się znudzenie tym związkiem. Weszła w niego w wieku 17 lat, teraz ma 21 i pewnie czuje, że coś ją ominęło. Simple as this.
PS. Dobrze, że go zostawiła, a nie grała na dwa fronty - wtedy pełnym prawem można by nazywać ją kurwą. Ale tylko dlatego, że go zostawiła? Heh.
w końcu jakaś konkretna odpowiedź, bo aż się tego czytać nie chciało, dzięki. Mieliśmy po 16 lat, jak się poznaliśmy. Wczoraj, jak już pisałem rozmawiałem z nią i wynika z rozmowy, że sama nie wie czy dobrze zrobiła, że ma mętlik w głowie, że nie wie itp. .. Ja tym bardziej nie wiem, co w takiej sytuacji, nie odezwę się do niej już, poczekam do tygodnia max, jak się odezwie to chętnie się spotkam, jak nie, no to trudno, jak to mówią poboli przestanie, heh.
Nie rób nic. Zajmij się sobą. Niech sobie dziewczyna ochłonie, odetchnie, przemyśli. Wtedy się odezwie. A po rozmowie z nią sam stwierdzisz co dalej. My tutaj Ci nie odpowiemy.
Trochę wyolbrzymiłem, no ale generalnie sens moich wypowiedzi pozostaje ten sam - jest najazd na laskę, a tak naprawdę nic nie wiadomo o nich i ich związku.
Jeszcze wyciąganie wniosków, bo "ja tak kiedyś miałem, tru story, z Twoją będzie identycznie" to trochę takie XDD.
przecież wypowiedź julasa odnosiła się ogólnie do kobiet, a nie do byłej-już dziewczyny hympha xD
również potwierdzamCytuj:
Master napisał