ja sie nie nadaje do związków ani podrywów to trzeba miec nerwy ze stali i w cholere czasu zeby tak pisac XD
Wersja do druku
Uwielbiam to, rzuciłeś gościu jakimś śmiesznym argumentem i nagle odwracasz kota ogonem XD jeszcze dopiszesz, ze koniec offtopa. Mój post odnosił się do Twojego śmiesznego porównania więc nie przekręcaj tego co piszę jak już chcesz strugać eksperta.
#UP#Odpisz, że miałeś ważny telefon i tyle.
Jak kurwa głupie Pizza Hut jest restauracją, no weź mnie nie rozbijaj już.
Jak idę do włoskiej restauracji, gdzie mam makarony za 30 zł, to już nie jest restauracja, bo w Atelier Amaro taki sam makaron podadzą za 80? chuj, że pewnie mniej i z jakimiś fikuśnymi ozdóbkami, ale co tam - drożej to lepiej, prawdziwa restauracja!
To jest dopiero polackie myślenie, Boże, wstyd mi trochę za Ciebie.
polackie myślenie XDD
mówi mi to koleś, który wnosił coca cole pod koszulką do kina i mówił, że to przecież normalne i wszyscy tak robią, proszę Cię.
To, że dla Ciebie pizza hut to restauracja to fajnie, ale dla mnie nią nie jest, no i co z tym zrobimy?
rozumiem, że idę na pizzę to idę do restauracji, idę zjeść burgera w food tracku to też idę do restauracji, zapamiętam.
no dokładnie, przykładowo byłem dwa tygodnie temu w wawce w dos tacos i (drink) margarita kosztuje coś koło 20zł podczas gdy micha mięcha (fachitas) ok. 35zł i rachunek z margaritami ze 120zł a bez byłby 70zł i ja ledwo co to zjadłem a dużo jestem w stanie wcisnąć, generalnie gdzie bym nie poszedł a często gdzieś chodzę ze swoją to jeśli się wyda 30-40zł na samo żarcie dla jednej osoby to jest się pełnym do końca dnia i nie jest to byle gówno
edit : widzę, że macie problem tam gdzie go nie ma
Cytuj:
Restauracja napisał
A ja rozumiem i popieram myślenie Madduro. Nazywajmy rzeczy po imieniu, w restauracji zjesz normalny obiad, nie burgera oblanego tłuszczem. Od tego masz mcdonalda albo inne kfc. Pizzeria to pizzeria, restauracja to restauracja. Nie chodzi o ceny, chodzi o poziom. Pizzę albo burgera to ja mogę sobie w barze nad morzem zamówić, a to, że podają tam poza tym surówkę z kotletem to nie czyni ich restauracją.
Temat o jedzeniu jest gdzieś obok. Panowie i Pani się chyba zapominają :)
Swoją drogą nie wiedziałem, że można zrobić gównoburze o to czym jest restauracja XD
a byłeś kiedyś na dobrej pizzy albo burgerze? a byłeś kiedyś w miejscu gdzie jest różna kuchnia i podają i pizzę i burgery, wszystko wysokiej klasy, na wysokim poziomie jak to piszesz? jak to nazwiesz? skoro nie restauracja to co? pizzo-burgerownia? no kurwa, w restauracji się siedzi i je, takie trudne? xd czy dla Ciebie auto to tylko mercedes a skoda to taczka?
Nie widzisz subtelnej różnicy? To nie ma w ogóle ze sobą związku.
Also - pod koszulą, bekłem XDD Weź se człeniu idź do Amaro na kapkę przeciętnego żarcia za 100 zł i kup Mega Zestaw w Cinema City za 25 zł, nażryj się i nie mów o rzeczach, o których nie masz pojęcia.
Also x2 - nie wiem czy powinienem się bać czy może powinno mi schlebiać, że pamiętasz o mnie takie rzeczy, co to omawiane były z 1,5 roku temu. No cóż, jak się nie ma swojego życia, to się o innych mówi.
Pizza Hut JEST restauracją i nie handluj z faktami.
A kto tu mówi o jakichś burgerowniach jako restauracjach, przecież udarr dodał to na marginesie, a nie nazywał burgerownie restauracjami (choć nimi są oczywiście, ale to tak znowusz na marginesie).
No i w takiej Pizzy Hut masz dużo więcej niż pizze, to jest normalna restauracja, nic dodać nic ująć. Ceny też odpowiednie.
Tu nie ma rozmowy o jedzeniu, tu jest rozmowa o polackiej mentalności i zaściankowym myśleniu, co bardzo pasuje do tego tematu (w końcu trzeba się tego wyzbyć, by normalna laska cię zechciała, no nie?).
u Amaro najmniej wydasz 185zł za 3 dania i to tylko w dni inne niż piątek sobota, w te masz w opcji tylko 8 dań za 320zł [na marginesie]
polecicie jakieś fajne filmy, które można obejrzeć we 2?
i nie, nie koniecznie muszą to być komedie romantyczne heh