zależy co kto lubi, jak wolisz hotel twoja sprawa, ale może czasami warto sobie zrobic coś ciekawszego co będzie warte zapamiętania
Wersja do druku
zależy co kto lubi, jak wolisz hotel twoja sprawa, ale może czasami warto sobie zrobic coś ciekawszego co będzie warte zapamiętania
ja nie powiedziałam, że wolę hotel tylko co bym wybrała jakbym miała takie akurat a nie inne opcje, dlatego też odnosiłam się do postu Mastera bo on już napisał o tym, że każdy woli co innego i myślałam, że będzie zrozumiałe że jestem takiego zdania
ja mam swój sposób na spędzanie wakacji itp i myślę, że każde są warte zapamiętania
u nas z resztą wszystko wygląda inaczej i większość rzeczy tak na prawdę planujemy razem, z resztą mamy podobne gusta i oczekiwania więc jesteśmy zgodni i wybieramy coś pomiędzy, coś co pasuje nam obojgu i wcale nie uważam, że jeżeli jest to coś zwyczajnego a nie skrajnościowego typu namiot czy jakiś super drogi hotel to nie jest to warte zapamiętania
jasne
ale są tu też opcje polegające na robieniu tego samego co co weekend tylko 2x drożej
to chyba jest całkowicie bez sensu?
rozumiem że mówisz o tym, że mieszkam sobie teraz nad morzem i mogę sobie nad owe iść kiedy mi się podoba?
trochę prawda a trochę nie- tutaj na plaży byłam 2, może 3 razy
a pewne miejscowości mają dla mnie szczególne znaczenie i zawsze lepszy jest wyjazd niż takie pójście na plażę koło domu, no wyjazdy w ogóle są fajniejsze bo to taka miła odmiana od domu a wypady nad morze lubimy jako dwie typowe rybki
jasne, że teraz takim zupełnie innym wyjazdem będą góry ale na to nie mogę sobie jeszcze pozwolić, z resztą góry wolałabym zobaczyć zimą
Wiem, że każdy to widzi inaczej i dla każdego romantyzm kojarzy się z czymś innym. Ale to pokolenie stało się w cholerę wygodne, zamiast seksu na plaży wolisz w hotelu w wannie, no bo luksus i w ogóle możesz czuć się jak księżniczka(WIEM WIEM, SĄ GUSTA I GUSTA). Ja tego kompletnie tak nie widzę. Może spytajcie swoich dziadków co Oni robili romantycznego, jakieś wypady gdzie co i jak, to może być zajebistą inspiracją, a nie dzisiejsze wymyślanki.
Nie rozumiem co ma seks na plaży i spanie pod namiotem do higieny. Na polach namiotowych istnieje coś takiego jak prysznic xd
Byłem na polu namiotowym gdzie była łazieneczka lepsza od mojej. Także, zależy od miejsca
Znów źle zinterpretowane, to nie seks w ramach zemsty tylko "w razie w" argument na coś więcej : O ale dziękuje dziękuje, nada się.
no, pijmy w rocznicę ocet i jedzmy chleb z masłem posypany cukrem bo tak robił mój dziadek po wojnie
Ja bym powiedział, że dla niektórych pewne oznaki normalności związane z naszymi czasami nadal są kojarzone z luksusem i burżujstwem.
Czego oczekujesz od obywateli kraju, w ktorym od groma z nich zarabia miesiecznie 300 euro? Wydanie w takim wypadku 250 na jakas druga rocznice zwiazku jest zwyczajnym luksusem i burzujstwem, co tu sie wiele dziwic. Aczkolwiek nie powinno byc cos takiego pietnowane w zaden sposob oczywiscie.
Nie chodziło mi że aż tak. I wiem, że o kobietę trzeba dbać bo nawet to napisałem kilkanaście stron temu. Ale to lekka przesada na drugą rocznicę kombinować z takimi bajerami.. ja przez 3 lata będąc w związku miałem układ, że nic sobie nie kupujemy a jak coś organizujemy to wspólnie i każdy był zadowolony. da się? da się. Czasami lepiej zainwestować w coś przydatnego a nie wymyślać z wczasami itp.. tóż na wakację pojedziecie sobie w wakacje i wspólnie to zorganizujecie i będziesz wiedział czego Ona oczekuje od takiego wyjazdu a Ona czego Ty oczekujesz, czyż nie?
#up
Oczekujesz milo spedzic czas! ^^
Czyli wgd ciebie bez prezentow kupowanych zwiazek nie ma prawa bytu?
Co do tej gadki o kupie chajsu na wyjazd jakis na druga rocznice. Jak kogos stac i chce taka akcje robic to co kogo to kurwa obchodzi?!
Mnie tez byloby stac gdybym chcial. Nie chce bo wole np stopem/pociagiem sie gdzies zabrac, potem w hostelu/namiocie spac i pochodzic gdzies(gory, zabytki, lasy). Nie dlatego, ze cebulak i chce oszczedzic tylko to jest imho fajniejsze.