no to spoko, bo dla mnie wygląda słabo
Wersja do druku
Jak ktoś lubi ten "cyrk" to nie musi narzekać, a ja spytałem, bo raczej jestem osobą, która ubrałaby normalny czarny garnitur z białą koszulą nie patrząc na to czy pasuje do sukienki partnerki czy nie. Być może jest to normalne, a ja o tym nie wiem i dlatego pytam. Btw zakius, z całym szacunkiem, ale twojej opinii nawet nie biorę pod uwagę. Ja i ty mamy raczej odmienne zdanie na temat tego co trzeba leczyć i u kogo ;p
Cóż, kupowanie za grubą kasę niewygodnych ciuchów tylko po to, żeby "dobrze" wyglądać przed bandą obcych, równie"dobrze" ubranych ludzi na jakiejś sztywnej imprezie chyba dla każdego jest co najmniej mało logiczne
No ale co ja tam wiem, ja w końcu jestem tym dziwakiem, który lepiej się bawi ubrany wygodnie z kilkoma bliskimi kumplami leząc przez las w środku nocy
No, jeśli założymy, że to jest dobrze...
Niestety tak, patologia gorsza nawet od studniówki
Nie polecam nikomu
Swoją drogą czy to już nie trochę gimbazjalne te dobieranie elementów ubioru pod kolor kreacji partnerki?
Kumam. Myślałem, że to takie typowo studniówkowe bo nigdy się z tym nie spotkałem przy innej okazji ale nie wykluczam, że zwyczajnie nie zwróciłem uwagi.
mial ktos z was kiedys tak ze uwazaliscie ze poznaliscie swoja partnerke za wczesnie ? mam wrazenie ze jest naprawde wyjatkowa , ale z drugiej strony moglbym tez polazic sam po klubach po prostu bawic sie , ale to byloby pewnie chwilowe i za jakis czas bardzo brakowaloby mi jej.