Kumpel szuka samochodu i spodobało mu się ufo, 1.8 benz, jak z awaryjnością tego samochodu?
coś takiego na necie znalazłem na zdj niby spoko wygląda, ale na co trzeba zwrócić uwagę?
https://www.otomoto.pl/oferta/honda-...ID6BCVTs.html?
Wersja do druku
Kumpel szuka samochodu i spodobało mu się ufo, 1.8 benz, jak z awaryjnością tego samochodu?
coś takiego na necie znalazłem na zdj niby spoko wygląda, ale na co trzeba zwrócić uwagę?
https://www.otomoto.pl/oferta/honda-...ID6BCVTs.html?
Nie psuje się w zasadzie nic, rdzewieją podłoga i dach nad szybą czołową, warto dokładnie sprawdzić wszystkie zakamarki tam, bo to norma. Poza tym może zgnić prawie w każdym miejscu, jak to Honda, ale raczej nie zdarza się to często, a jak się zdarza, to auto raczej na pewno było tam grubiej naprawiane.
o gustach się co prawda nie gada ale takiego brzydkiego skurwysyna bym nigdy nie kupił, wolałbym se już takiego akortka
Strasznie byłem ostatnio napalony na taką Civiczkę, ale po miesiącu obdzwaniania wszystkiego w okolicy zrezygnowałem. Może tylko ja miałem takiego pecha. 70% rozmów kończyła się już na etapie - "czy mogę zabrać auto do aso Hondy na sprawdzenie". Skończyłem na fiacie bravo i w sumie jestem zadowolony, ale trochę ciągle żal ufo.
Ale co, nie chcieli udostępnić czy co? Przyznawali się, że strucel i szkoda twojego czasu?
Zazwyczaj były wymijające typu - nie no Panie, ja nie mam czasu na takie rzeczy, uwierz Pan, samochód złoto, nic mu nie jest.
Najlepszy był Janusz co nie chciał do ASO w jego mieście - "nie no Panie, tam do tych partaczy to ja mojego cudeńka nie oddam bo mi zepsują, możemy przecież na jakąś zwykłą stacje diagnostyczną pojechać". Potem jak dzwoniłem do tego ASO odwołać wizytę wstępną, to mówili, że był ostatnio taki czerwony z takim silnikiem sprawdzany i że trup. Polecam zaczynać tak każdą rozmowę ze sprzedającym - ASO, albo w ogóle nie przyjeżdżam oglądać.
No ładnie, to tylko potwierdza to co pisałem, że od prywatnych tak samo trudno kupić dobre auto jak od handlarzy. Najgorsze, że te wałki się i tak sprzedadzą i w dużej mierze czynnik prywatnego sprzedawcy będzie tutaj miał znaczenie, bo "uczciwy".
Jest szansa na kupienie w miarę dobrej Alfy Romeo 147/156 za 6k-7k w dieslu, czy to same gówna są? W necie sporo ofert z tego przedziału.
Dokładnie. Do tego ja w końcu kupiłem u handlarza - ale w ASO Fiata, więc czułem się trochę bezpieczniej, ale wciąż miałem z tyłu głowy, że pewnie właśnie pakuje się na minę bo u handlarzy się nie kupuje aut. Koniec końców po paru dniach wyszły mi dwie rzeczy w aucie - ciekł olej i po deszczu podlało mi tylną kanapę. Pojechałem, oddałem na rękojmie, po tygodniu za darmo zrobili - wymienili jakąś rurę, przez który cieknął olej i przeczyścili kanały, które miały odprowadzać wodę z dachu, bo się zatkały i stąd był przeciek. Wszystko za darmo, z uśmiechem i bez wymówek. Jestem w stanie uwierzyć, że nie wiedzieli o tych usterkach. Od tej pory żadnych problemów z autem i wszystko śmiga jak powinno. (Oprócz tego, że czasami biegi mi nie wchodzą dobrze, zwłaszcza jedynka, ale to podobno taka chujowa skrzynia biegów i wiele osób ma taki sam problem, także z tym już nic nie zrobię.)
Jest, ale szukanie będzie bolesne. 147 najlepiej polifta szukać, koniec produkcji, a to już nie jest 6-7k, podobnie ze 156.
Od salonów warto kupować właśnie ze względu na rękojmię, która działa aż do roku czasu. Sprawdzić i tak musisz, ale już na wstępie jest lepiej, bo oni też sprawdzają te auta przed przyjęciem, bo nie mogą sobie pozwolić na wzięcie szajsu, oni za to auto odpowiadają właśnie tą rekojmią. Niektórzy nawet dają gwarancję.
A te przed lifty mają jakieś bolączki? Z tego co słyszałem diesle nie wpisują się w laweciarski stereotyp.
@Xioniz, może warto po prostu oliwe zmienić w skrzyni??
Ogólnie Alfa im nowsza tym lepsza, szczególnie, gdy jest to diesel. Kupisz taką 147 za 7k i szybciutko wsadzisz drugie tyle. Szansa, że w zadbanym polifcie się tak posypie wszystko jest mniejsza, proste.
Jak masz 6-7k, to jest kupa lepszych wyborów niż Alfa. Pytanie też czy diesel jest koniecznością, bo niestety tanie diesle prawie zawsze są dużo droższe w utrzymaniu niż benzyny, wcale nie palą jakoś dużo mniej i jeszcze paliwo obecnie droższe. Dobry diesel w tej kasie to właściwie tylko 1.9TDI (dobry, tzn. taki, który ma małe szanse na zjebanie się, a jak się zjebie, to w miarę tanio zrobisz), bo dostaniesz go w solidnych autach. Audi 80, A4B5, A38L - to są wybory w twoim budżecie. 90 konne TDIki najczęściej nie mają dwumasy nawet (ale to się trzeba zorientować, bo niektóre miały), są na pompie i nie sprawiają prawie w ogóle problemów, a ewentualne są tanie w usunięciu. Poza tym auta mają bardzo dobrą blachę, są ogólnie uważane za niezawodne i tanie w obsłudze.
@Alex Hope ;
PS Ty nie masz czasem 80tki?
Warto, ale bym nie liczył na cuda. Te fiatowskie skrzynie tak mają, w sumie wszystkie skrzynie tak mają jak są stare, ale te włoskie szybciej. Lepsze to niż chujowe M32.
za 7k, to jeśli nie przeszkadza spalany olej - astraII, dalej wygląda całkiem spoko