jaki gruz, o kurwa, teraz to mnie obraziłeś
tbird to był gruz, sho to prawie cymesik :kappa
Wersja do druku
jaki gruz, o kurwa, teraz to mnie obraziłeś
tbird to był gruz, sho to prawie cymesik :kappa
Nie no hehe Janek, wiadomo, że lux torpeda, mucha nie siada :kappa ale jak szybę otworzysz to potem już zamarzniesz, trzeba uważać. No ale w sumie jebać to, jak potem nie odpalisz fury z powodu rozrusznika, to i nie zamarzniesz, bo w autobusach ciepło :kappa
@Alex Hope ; Primera P11 to zajebiste auto, ale raczej przedliftowa. Problem taki, że trochę gniły i bardzo słabo trzymały i trzymają wartość, na rynku nie ma prawie nic ciekawego, same gruzy po kilka tysięcy. Trzy lata temu była piękna GT w Katowicach, kolejne auto, które żałuję, że odpuściłem. Była za jakieś śmieszne 8k, a podobno w bdb stanie. SR20DE to jest to, 150 koni katapultowało tego lekkiego sedana, dodatkowo japońskie wykonanie i bajery, włącznie z klimą czy tempomatem. Żałuję :zaba
Ogólnie ja choruję na Almerę N15 GTi, bo mieliśmy N15 przez 11 lat, wychowałem się w tym aucie. Ale z drugiej strony wychowałem się w E36 dziadka, a od półtorej roku na placu u ojca stoi i gnije, kurwa, matki nie potrafią spraw spadkowych ogarnąć tyle czasu : /
Czy jest jakies auto ktorego nie zalujesz? I czy jest takie ktorego bys nie chcial chetnie kupic?
No nie żałuję tak 95% Merców, które oglądałem, żałuję w sumie tylko dwóch 190tek, które były naprawdę świetne, ale ich nie wziąłem, bo chciałem W124 i tylko W124. Z perspektywy czasu brałbym już tą pierwszą i nie żałowałbym, a jak nie, to tą drugą i byłoby tak samo. Świetne były, kurwa mać...
Z BMW nie żałuję żadnego, może ciutkę tego całkiem pierwszego, które oglądałem. Ah, pamiętam ten dzień,park na Grochowieblokowisko w Czewie i ono, 523i we Fjordgrau i na czarnych skórach. Kurwa, to było naprawdę ładne E39, parę mankamentów miało, ale to były pierdoły. Całe ori lakier, ładne wnętrze, prawdopodobnie bdb mechanicznie, ale nie sprawdzałem go to nie wiem. Problemem była cena i niepewna historia auta, bo typek kręcił ostro jak pytałem czy ma jakieś papiery, mówił o jakimś koledze z Kielc co mu to ściągał, ale on nie może mi pokazać żadnych papierów, bo on musi chronić swoje źródła w Niemczech (ta, jakiś plac albo aukcję, którą i tak każdy znajdzie w necie w 5 minut XDDD) bla bla bla. W sumie wyglądała na 223kkm, ale tutaj wchodzi druga sprawa - cena. Typ chciał za nią 15 koła, serio. Cena kosmiczna, nawet jak za fajny egzemplarz. Może z 528i by to przeszło, ale 523i? Koniec końców olałem temat, bo śliskie to było dla mnie, gość to ostatecznie pogonił chyba za 13k, wisiało pamiętam za 13900 na sam koniec. Czasem trochę żałuję, bo mogliśmy oszczędzić 5 miesięcy szukania i spokojnie z 1k wydane na paliwo, ale w sumie to też były przygody same w sobie i zdobyłem w chuj wiedzy o tych autach. Ogólnie dobre auto, potem aż do mojego nie znalazłem tak fajnego, same gówna niestety.
No i będzie jeszcze kilka aut, które mi uciekły sprzed nosa, a chciałem się do nich przymierzać, ale teraz nawet nie pamiętam, to były takie impulsy, wszystko pod wpływem chwili. Same tanie fury, za kilka tysięcy, ale wyglądające naprawdę obiecująco i doinwestowane + dość unikatowe w swoim wyglądzie, czasem modelowo. Tak jak np. teraz to Tipo z Bielska, które dalej kminię, a pewnie się zara sprzeda za 2,5k i będę żałował XDDD Chuj, zadzwonię jutro i zobaczymy, najwyżej kupię to i jakieś nowsze auto, Audi sprzedam do poprzedniego właściciela i jakoś to będzie.
A chętnie kupiłbym każde auto, o ile tylko byłoby w dobrym stanie i dobrej cenie. Oczywiście zdecydowanie preferuję stare gruzy za parę kafli, bo na to mnie stać XD W chuj tego jest, na pewno Seicento w wersji Schumacher z klimą, to jest kozacka fura. Na pewno Starlet EP81 ze Starachowic, jebany jest piękny jak nic innego. Na pewno Almera GTi, ale to już wspomniałem. Na pewno Honda CRX, najlepiej tą starą i tą nowszą, obie są zajebiste. Na pewno Civic V, bo kocham jajeczka. Na pewno Primera P11 GT, ale to już wspomniałem. Na pewno Twingo w klasycznym automacie i z klimą, bo to jest najlepsze auto miejskie, jakie zostało zrobione kiedykolwiek i pewnie nigdy nic lepszego nie wyjdzie. Na pewno pierwszą RAV4 z takich samych powodów jak Twingo, z tym że nie miejskie, a terenowo-użytkowe (dzisiaj to się nazywa, ekhu ekhu, SUV albo crossover).
Dobra kurwa, bo mógłbym tak jeszcze długo wymieniać. Kocham wszystkie samochody, nawet te, którymi się nie da jeździć. Ujeżdżałbym to zajebane Atu z plusem jak pojebany, aż by mu resory popękali, tak o. A w Syrenie bym przeguby taśmą kleił aż by mi stanęła w szczerym polu i bym ją podpalił, bo Syrena to nie samochód.
Daruj se tipo, bier audi, z 1k w blacharkę i masz ogarnięte auto na lata
ja żałuję tylko i wyłącznie tego tbirda 3.8 sc, bo zanim z powrotem wskoczę do v8, chciałbym mieć jeszcze auto z kompresorem
chociaż, może by tak doładować ósemkę? :hmm
Chuja tam a nie ogarnięte, może na kilka miesięcy jak dobrze pójdzie. Blacharkę to ja bym dotykał w ostatniej kolejności, bo jak to tylko spod listw drzwi, to jeszcze rok potrzyma, nie ma się co spieszyć. Przyznaj się lepiej co tam trzeba zrobić w niej XD
klocki z przodu i banana, ale to mi ziomek ogarnie jak w góry pojadę
no i tapicerkę wyprać, a tak to nic, po prostu będę musiał busa kupić więc hajs z audi mi się przyda
ja zakupiłem ostatnio golfa mk2 gt 1.8 90km w gazolinie, polecam
przyjeżdżaj do zakopca 18-20.01 @Master ;
będę tam jc
https://www.otomoto.pl/oferta/alfa-r...tml#25c51c0955
Czajcie opis tej fury xD @Mexeminor ;
Otusz mam takie plany jeszcze jak
Ta, bo masz tam gwint skręcony na maxa i przejazd do zakopanego rozpierdoli ci pół zawiechy XD nie wiem czy się chwalisz w takim razie czy żalisz, że po wyjeździe w góry będziesz miał parę tysięcy do wpakowania, w takim razie ładny szrot ta twoja alfa bo normalne sprawne auto bez dziwnych modyfikacji normalnie takie coś objedzie
Mam normalne zawieszenie takie jak ma byc i niczym sie takie wyjazdy nie roznia od tego jak jezdzilem Ibiza czy Bmw. Zreszta niezaleznie jakie jest to auto, drogi sa tak rozjebane, ze nie da sie normalnie przejechac.
A czym sie niby chwale? XD Tym, ze zyje w kraju gdzie sa kurwa dziury na 15cm w glebie i nie da sie normalnie 80 km przejechac czy o chuj ci chodzi? xD Jebnij sie w czajnik pelikan
Po prostu ludzie jeżdżą przeróżnymi autami w polskie góry i inne trasy i nie słyszałem, żeby po paru wyjazdach wymieniali zawieszenie w samochodach. Rozumiem przesłanie kupna gruza, ale ta zawiecha to lekkie podkoloryzowanie. W ogóle ten twój model to brera czy co bo nie pamiętam?