nie znam się na tych silnikach, ale jak mój kuzyn przyjeżdża swoją "nową" A3 pod mój dom, to zawsze dam się nabrać i lookam czy to jakiś ciągnik mi na podwórko nie wjeżdża :D. Masakra jak to chodzi :P
nie znam się na tych silnikach, ale jak mój kuzyn przyjeżdża swoją "nową" A3 pod mój dom, to zawsze dam się nabrać i lookam czy to jakiś ciągnik mi na podwórko nie wjeżdża :D. Masakra jak to chodzi :P
Najlepszy w samochodzie do 15-20 tysięcy. Co jest lepsze? Nic.
Okej, okej - możesz dowalić 2.5 albo 3.0 z Balerona, ale to jednak auto, które produkowano do połowy lat 90tych i nie jest ani trochę świeże (acz świetne, ale to jednak nie jest ani trochę nowe auto). No i spalanie wysokie, a w 1.9TDI możesz zejść spokojnie poniżej 7 litrów średnio nawet jak sporo jeździsz po mieście.
Wyższe o max 0,5 litra. Teraz sobie policz o ile droższa jest obsługa multijetów i dCi, a potem przelicz to na zaoszczędzone 2,70 na 100km, 27 zł na 1k i 270 zł na 10k, 2700 zł na 100k - w tym momencie masz już połowę życia dwumasu, wtrysków w dCi i multijecie, a w TDI dopiero 1/3 jak nie lepiej.
Widzisz różnicę?
Posłuchaj sobie 6 cylindrowego 3.0 w Baleronie. Kurwa, to chodzi jak złoto, miód dla uszu każdego, kto choć trochę lubi motoryzację.
http://www.youtube.com/watch?v=PfEQFrWpGXc
TDI jest cichsze, ale klekot tak bardzo podobny <3
Silniki te nie należą do najcichszych a w szczególności na pompowtryskiwaczach, jeżeli drażni kogoś klekot to wybierałbym common raila i to w najlepszym wydaniu od BMW, porażką jest jak dla mnie common rail w Reno, ale są tragiczniejsze wydania silnika diesla - im nowsze tym niestety gorsze...
Ile będzie pkt, jak mi foto radar walnal przy 120 na 70?
Jak przekroczysz powyżej 50km/h albo 54 nie pamiętam, to 10pkt i 500zł, z tego co wiem, to jak miejski radar, to przysyłają opcje 500zł bez pkt, no to brałbym tą drugą.
Jeśli równiutko 120, to będzie 8pkt i 300-400 zł, bo 10 pkt jest od ponad 51 km/h.
musisz brać, bo radar nie może rozsyłać pkt, bo nie weryfikują kierującego, a jedynie ładują 5 stów właścicielowi pojazdu.
Niemniej od 51 jest najwyższa możliwa kwota i pkt.
Nie bardzo obchodzi mnie opinia typa, dla ktorego klekotanie diesla jest zaleta XDDDDDDDDD
To moze powiesz, ze 1.1 w gazie ma rasowe brzmienie? :>
1.9TDi ma kulture pracy ciągnika, i to jest ogromna wada, bo samochod ma byc komfortowy, a karoseria wibrujaca na niskich obrotach jak erotyczne zabawki Sashy Grey nie jest niczym przyjemnym.
Poza tym masz bardzo małą wiedzę, skoro dla Ciebie niezawodny = niezniszczalny. Niezniszczalny oznacza, ze dokonujac w nim napraw mozesz przejechac 1 000 000 km i nie rozpadnie się zupełnie (nie pęknie głowica, nie wypalą się gniazda zaworowe). nie mówi to natomiast nic o ilosci tych 'malych' napraw.
Jak nie obchodzi cie nasza opinia to po co pytasz. Skresliles odrazu najlepsze auta za to kwote a wybrales jakies koreanskie gowno oprocz jednej mazdy ktora podales.
Moze kiedys jezdziles dislem w golfie 2 1.6 to moze i sa wibracje ale w 1.9 nie ma takich a w mojej audi sa praktycznie nie odczuwalne.
Mowiles o komforcie co ma komfort do disle? Poza tym gdzie masz lepszy komfort jazdy w mercach bmw audi ktore odrzuciles czy w koreancach?;]
Kup sobie ta kie za 20k w benzynie zamontuj gaz a potem patrz jak ci samochod traci na wartosci;p
Troszeczke nie trafiłeś, bo właśnie 1.6 nie jeździłem, jeździłem 1.4TDI (Skoda Roomster) i kilkoma 1.9TDI (w tym audi a4). Samochody bardzo zadbane, więc to na pewno nie wina jakichś awarii, że przy ruszaniu/na biegu jałowym trzęsą się kurewsko.
Akurat o koreańskich gównach możemy troche porozmawiać, bo różne Kie są w mojej rodzinie od wielu wielu lat, i jakoś problemów żadnych nie było ; ) Sam obecnie jeżdżę Clarusem II i jedyna wada to dosyć trudny dostęp do części, tylko że te części przydają mi się raz na rok najwyżej, bo samochód prawie się nie psuje ; )
Niestety, ale prawda jest taka że stosunek cena/wartość obiektywna grupy VW wypada bladziutko, inaczej sprawa wygląda w przypadku Audi czy BMW, tylko że za 20 tys. nie kupię 7 letniej zadbanej np.A4 i tyle, stąd napisałem, że nie chcę Audi.
A utrata wartości samochodu z gazem nie odbiega od utraty wartości samochodu w benzynie, więc nie bardzo rozumiem. Szczególnie, że gaz można zdemontować.
@Exploodeex
Może Ci podpasuje Mitsubishi Galant VIII w wersji 2.0 lub 2,5 v6?
Witam,ogladalem auto w komisie i mi sie spodobalo i niewiem nie czy wezme,ale co mnie martwi,auto juz oplacone,skarbowka,urzad celny,recykling itd ,zostal tylko wydzial komunikacji dowod rejestracyjny + blachy ale tu rodzi sie pytanie,Komis wystawia umowe komisowa i fakture vat-marza,gdzies to mozna sprawdzic czy naprawde te auto jest oplacone,urzad celny,skarbowka,recykling itd???
Dobrz wiem, co miałeś na myśli pisząc "niezniszczalny", ale prawda jest taka, że do 20 tysięcy nie kupisz auta z bardziej niezawodnym jak i niezniszczalnym dieslem. W jego przypadku jest zarówno taki i taki, a więc jest silnikiem kompletnym i wartym polecenia. Nie istnieje silnik, w którym w okolicach 300-400k nic nie trzeba wymieniać. Istnieją za to silniki, które nie przejadą >200k bez poważnej naprawy, a do nich należą właśnie tamte "jednostki o wysokiej kulturze pracy". multijet i dCi nie są niezniszczalne ani niezawodne w takim samym stopniu jak TDI, a więc są gorsze. To, że ich kultura pracy jest lepsza to okej, zgodzę się, ale ja jednak wolę mieć porządny silnik, a nie taki, przy którym będę mógł usypiać dziecko, bo auto nie do tego kurwa służy.
Kup B5FL za 16k, sprzedaj za 10 lat za 10k.
Kup KIĘ za 20k, za 10 lat oddaj na złom za 500 zł.
Dobry deal!
Ale wysyłają najpierw do właściciela, bo co mają robić? Potem co będziesz z tym robić to już inna sprawa.
Tu chodzi o utratę wartości niezbyt nowego koreańskiego auta, a nie o spadek wartości auta z gazem.
Wspaniałe auto. Piękne, niezawodne, dobre silniki. Wiadomo, bez gazu lipa, ale one tam gaz mogą mieć, bo porządne jednostki.
Jest tylko jedno ale - środek niezbyt przetrwał próbę czasu. No i jest dość drogie w utrzymaniu, ale jak ktoś ma dobry przychód, to imo warto się zainteresować.
Przecież na to są papiery i w komisie powinni Ci je pokazać...
Wygląda lepiej niż podane przez Ciebie KIE, a więc nie rozumiem problemu.
Rocznik też jest bez znaczenia w wyborze auta do 20k, a właściwie może tylko grać na jego korzyść (czyt. im starsze tym lepsze.
A propo wibracji nie będę dalej dyskutował, bo jako osoba, ktora od zawsze miala w rodzinie benzyniaki z silnikami >2l, a nierzadko i >2,5, nie toleruje pompowtryskiwaczowego diesla
Utrata wartosci to obosieczny miecz - albo kupuje samochod z rocznika x wyposazony raczej przecietnie za 20k i sprzedaje go 4 lata pozniej za powiedzmy 14k
ALBO
kupuje samochod z rocznika o 4~ lata mlodszego niz X wyposazonego we wszystko czego potrzebuje za 20k i sprzedaje go za 4 lata powiedzmy za 10k
Wiec cena nizszej utraty wartosci ejst tez to, ze ja dostaje samochod starszy i gorzej wyposazony za dana cene
Albo możesz za 20k kupić A4 B6 ze wszystkim czego Ci potrzeba z roku z okolic 2003 i jeździć nią dłużej, bo to po prostu świetne auto.
No i nie mówię tu o dieslach, bo kosmicznie zajebiste 1.8T 163 konne to świetny wybór. Byle by nie kalać tego gazem, ale to nie problem, bo jego spalanie jest bardzo sensowne jak na taką moc.
nie odrzucam diesli, kumpel ma np. ASX'a w dieslu i jestem zachwycony tym samochodem, ale powiedzmy ze to troche inna klasa glownei ze wzgledu na wiek konstrukcji
tym niemniej mialem tez okazje jezdzic np peugeotem 407 w dieslu czy fiatem bravo (chyba z tym samym silnikiem, ktory jest najbardziej popularny w cromie czyli 1.9 multijet 150KM) i wszystkie nie mialy nic z 'kultury pracy' 1.9TDI, totez nie odrzucam diesli
Mówisz tutaj o duży nowszych konstrukcjach, a nie o silniku w aucie do 20 tysięcy...
No i zarówno diesle Peżota jak i 150 konny (i każdy inny) multijet nie są tak trwałe jak 1.9 TDI.
Jak chcesz porównywać nowe diesle, to weź 2.0 TDI w CR - kultura pracy wysoka, poprawiony, a więc już nie taki szrot jak pierwsze 2.0. No ale nie do 20 tysięcy, kurwa, nie do tej kwoty...
@np.
http://otomoto.pl/fiat-bravo-sprowad...C26771114.html
robisz synchronizator i voila (oczywiście wg sprzedającego, ale kto wie, może rzeczywiście).
http://otomoto.pl/fiat-bravo-1-9-mul...C29958711.html
spadki ceny w okolicach 200k przebiegu są znaczące, co jednoznacznie potwierdza to, co pisałem poprzednio - te silniki niedługo będą wymagały dość kosztownych napraw.
Wiesz, powiedzmy ze jestem troche nieuczciwym czlowiekiem bo nei bardzo mnie obchodzi to, jakie problemy bedzie mial z samochodem kolejny wlasciciel, a ja raczej nie planuje trzymac go dluzej niz do 200 000, co dla diesla (nawet fiatowskiego/PSA) jest przebiegiem smiesznym ;d
Wiec nie bardzo mi zalezy na tym, zeby wytrzymal 500 000 bo i tak napewno do tylu nie dojezdze
Dlatego tez dla mnie o wiele wazniejsze sa 'dorazne' zalety typu kultura pracy, moc czy spalanie
Ale żeby nie trzymać go do 200000 musiałbyś kupić ile, 130k?
No i uwierz, że w tych dieslach już od około 200k lecą dość drogie naprawy, a kto wie, czy nie przytrafią się wcześniej. Uroki nowszych diesli, aczkolwiek nie dotyczy to wszystkich marek, ale jednak takie BMW są dość drogie ;D
Dlatego chyba poprzestane na benzynie. One z reguly maja mniejsze przebiegi, a ja tez nei trzaskam jakichs kosmicznych ilosci (przez 4 lata zrobie z 60 000),wiec powinienem sie w 200 000-210 000 zmiescic po 4 latach uzytkowania.
Co w takim razie polecicie?
Tak jak mowie, zastanawiam sei nad:
1. Hyundai Sonata 2.4 16v - za 21k dostane 2006 rocznik z niskim przebiegiem (< 150 000)
2. Kia Magentis 2.0 - jak wyzej
3. Mazda 6 (nie znam za bardzo silnikow) - mazdy sa wlasnie zdiwnie tanie, czym to jest spowodowane? Przeciez renoma marki jest wyzsza niz Kii czy Hyundaia
Jakies jeszcze propozycje? Musi spełniać poniższe warunki
- Rocznik 2005 lub wyzszy
- Silnik benzynowy z LPG lub benzynowy, ktory dobrze znosi gaz
- Kompletna cena (bez kosztow rejestracji) do 21 000zl (czyli jezeli jest juz z gazem to do 21 000, jezeli nei to 18 000)
- Klasa D, przy czym interesuja mnie naprawde duze samochody (np. Audi A4 mimo, ze wpisuje sie w ta klase to jest dla mnie troche za male >>miejsce z tylu<<)
- Manualna skrzynia
Vectra C ktora gaz znosi idealnie ale za tą cene moze byc ciezko
Mondeo III za 20k to juz masz perełke z konca produkcji ale tu z gazem srednio ;_;
hmmm nic innego nie przychodzi mi do glowy zeby miescilo sie w wymaganiach
mazda taka tania bo ma problem z blachami no i diesle slabe
Będzie tego trochę, ale z lepszych to:
-Passat B5FL 1.8: 125 koni, dobrze ciągnie, gazować można.
-Avensis II 1.8 VVT-i: silnik porządny, ale nie wiem jak z gazem, sprawdź sobie
-Mazda 6 2.0: silnik bardzo fajny, też nie wiem jak z gazem, ale sporo ich w LPG jeździ więc pewnie okej
-Peżo 407 2.0: benzyny francuskie raczej udane, gazem też raczej się nie brzydzi. No i walory estetyczne, bo to piękne auto.
+ogólnie każda benzyna w okolicach 1.8 i 2.0 w japońskich autach, które pominąłem, ew. we francuskich, ale Laguny to ja bym nie chciał, a Citroeny są tak naszpikowane elektroniką, że jebie się wszystko co się może po kolei.
Panowie co Polecicie mi w zamian za Seata Leona II w cenie do 30 tyś ofc benzyna ew z gazem. Szukam czegoś podobnego.
mam pytanie - czy jeżeli zatrzyma mnie policja i powie, że mam podnieść maskę, albo ogólnie coś tam się dowali do silnika, to mogę panom odmówić, z racji iż nie oni są od ustalenia przeglądu technicznego?
(wychodzi to poza ich kompetencje)
Chyba postawie na Sonate ;d O Peugeocie to raczej myslalem 607 bo jest smiesznie tani, ale chyba nie chce francuza xd
Anyway wracajac do poprzedniego posta - robie rocznie ok. 12~ tys. km, wiec wystarczy mi cos z przebiegiem 150-160 zeby dobic do 200 i sprzedac (4 lata)
Np. obecnie sprzedaje moja Kie, ktora zrobilem 199 900 km i juz nie ruszam :D
Koszty napraw TSI będą tak kosmiczne, że lepiej kupić samą budę z jakiegokolwiek innego auta i zbudować je od podstaw. Wyjdzie taniej.
A do 30 tysięcy masz tyle aut, że póki nie doprecyzujesz JAKIE chcesz wozidło, to nikt Ci nic nie poleci.
Znowu próbujesz się wszystkimi wysługiwać, a ja znowu Ci powiem, że sam masz ruszyć łbem i szukać na własną rękę, ew. PODAĆ DOKŁADNIE CZEGO SZUKASZ, bo potem kręcisz nosem na prawie każde zaproponowane przez nas auto.
a czego tak do 200k chcesz dobijac? jakies przekonanie, ze po 200k sie samochod psuje na potege?:D
---
chyba nie musze pisac, ze nawet jezeli kupisz cos z przebiegiem np 150k to niekoniecznie auto bedzie tyle mialo. Bo jak ktos kupuje samochod nowy, z fajnym silnikiem to zeby jezdzic, a zniszczenia np wnetrza za bardzo nie widac
Panowie znajomy chce autko 5-8zl Benzynza/Benzyna +Gaz ew diesel myslal o tych starszych bmw , co o nich panowie sadizcie jakies inne propozycje i nie byl by to jakis msok ;d
http://www.autocentrum.pl/spalanie/b...2km-1990-2000/
Nie wiem skąd takie spalanie tutaj, dziadkowi bierze średnio niewiele powyżej 7l. Oczywiście mówimy o bardzo zadbanym aucie, ale jeśli w grę wejdzie gaz, to i tak nie ma znaczenia.
Silniki niezniszczalne, do gazu dobre, dynamiczne itd.
Warto imo.
To kup audi nie jest stare za tą cenę a w zestawieniu z seatem, STOP. To jakiś wgl żart według mnie... Tego nie da się zestawić już sam wygląd przynajmniej dla mnie skreśla nowego leona... Tak więc dobrze Ci radze oglądać nowe A3, koszta napraw - są zawsze duże w przypadku nowszych modeli, ale nie jest powiedziane że musisz w nim cokolwiek robić wystarczy mieć trochę szczęścia i dobrze przesiać ogłoszenia...
mowie o autach uzytkowanych niewiele bardziej nzi ja to robie, czyli takich, jakie szukam (samochod, ktory ma 7 lat ma miec MAX 150 tys.). Samochod sprzedaje, kiedy ma on 11 lat, co przy 200 000 daje juz dosyc spore zuzycie.
cos w tym jest, Hyundaiami/Kiami z tamtych lat jezdzi pelno emerytow, wiec trafic cos z REALNYm przebiegiem rzedu 90 000 po 7 latach nie jest tak trudno ;d
Exploo,
Prawda jest taka, że jak byś kupił jakiegoś 'pewniaka' w dobrym stanie za około 7 tys który na pewno ukręci duży przebiegi np audi 80 - tylko przykład, są młodsze i ładniejsze i zrobił potrzebne wymiany za max 1k, to na 99% to autko by dłużej pojeździło od przykładowego hyundaia którego chcesz kupić np do pierwszej usterki
----
To, że auto przy 200k wykazuje spore zuzycie to bullshit, bo niby w czym?
ale nie rozumiesz dalej - ja mam gleboko w rzyci co sie bedzie z autem dzialo pozniej - wole samochod mlodszy, ktory rok po tym jak go sprzedam zacznie sie hardo sypac nzi starszy, ktory posluzy kolejnym 16 wlascicielom ;d
A 200 000 to w przypadku tych takich mniej solidnych marek taki pzrebieg, po ktorym robi sie juz niebezpiecznie o wieksze naprawy
Pierwszej czesci nie zrozumialem, a druga czesc to gowno prawda, 200 tysi dla samochodow z tych 'slabych' marek jak fiat, alfa czy chevrolet to jest nic, biorac pod uwage, ze to faktyczne 200 tys, a samochod byl użytkowany normalnie, nie byl to samochod policyjny/elka/taksowka czy jakas wysciogówka na wiosce.
Zadbany samochod tych 200 tysi nie poczuje. Nie wiem jak z deawoo, bo nie znam nikogo kto mial by taki samochod...
A co polecacie passat B3, mazde 626 czy forda escorta 7. Zależy mi:
- pojeździł z 2 lata
- silnik przejechał koło 400 tys.
- części były w miarę tanie i dostępne
- nie psujące się co kawałek
Chyba, że polecacie dorwać jakiegoś golfa 2/3. Podaje linki jakby ktoś ogarniający mógł rzucić okiem. Jakby nie patrzeć to rozważam nad passacikiem.
http://allegro.pl/show_item.php?item=3441790153
http://allegro.pl/show_item.php?item=3451598118
http://otomoto.pl/ford-escort-C30164086.html
Edit: Pierwszy samochód, więc warto się popytać. Myślę nad gazem, żeby jakoś go utrzymać. Pewnie do roboty będzie trzeba ruszyć dupsko ;D.
siemanko
szukam samochodu do 3,5-3,7 k zł.)
Samochód benzyna.
Nie ważna marka, ważny stan samochodu (ma przejeździć 2-3 lata ;<)
Szukam samochodu z woj. śląskiego. Niestety nie znam się dobrze na tym więc proszę was o pomoc jakieś linki ? ;_)
http://www.youtube.com/watch?v=ym7ONy2Mcyw jak myslicie połapią się milicjanty że te swiatla do jazdy dziennej to samorobki i bez homologacji bo bym sobie cos takiego zrobił?
Exploodeex
tez słabo zrozumiałem, ale 200k to jest nic - jeżeli zmienia się olej itp
Demonizator
pamietaj, że nikt nie sprzedaje samochodu dobrego za pół darmo. Cena ZAZWYCZAJ jest adekwatna do stanu technicznego. I np ten ostatni samochód co podałeś to zgnity w chuj, podłoga to pewnie ledwie zipie, nie wiadomo, czy to zime przetrzyma, o bezpieczeństwie nie ma co wspominać, bo pewnie złoży się jak harmonijka przy lekkim strzale.
Silnik może Ci przejedzie 400k, ale po drodze będziesz musiał wymienić np sprzęgło co przewyższy wartość pojazdu ;p
Na start pewnie będą też musiały wejść nowe opony. Ogólnie nie ma co sie za bardzo bawic w samochody za taką cenę, bo naprawdę ciężko jest kupić coś co pojeździ (chyba, że od znajomego - czy coś)
Sylleni-kun
jezeli nie wazna marka, tylko stan to pozostaje OGLĄDAĆ NA ŻYWO :) - nic nie pomożemy.
Ja od siebie polece audi 80, w tej cenie może już coś znajdzie. A jak trafisz na ładną sztukę, to pojeździsz znacznie dłużej
Ja Ci polece z mojej strony Honde Civic V w gazie bardzo przystepne autko , swoje auto kupiłem 3 lata temu za 1000 zł oprócz wymiany alufelg które były popekane nie wsadziłem w nią nic może jakiś niezajechany egzemplarz . Powiem Ci szczerze , że autko zrywne i oszczednę za 30 dyszki 100km luzem zrobiłem przy mojej jezdzie a ta jazda nie była zwykła :) . Także wiesz , teraz jak byłem w Polsce to kupiłem Passata b3 za 1300 zł potrzebny mi był samochód na 2 tyg . I Powiem szczerze ,że byłem pod wrażeniem . Wybór należy do ciebie .