Dobry byk
Wersja do druku
Dobry byk
Co torgi na to?
http://niepoprawnipolitycznie.com/sc...-cos-o-tranie/
generalnie to nic bo nie uzywam
ew doraznie jesien/zima jak z wierzchu pekaja mi dlonie
dlatego zamiast tranu lepiej zrobic prosta zmiane na tren
ale do trenu musi isc dha i epa z 3g minimum
nie mialem pojecia o tym, ze w tranie siedzi az taki syf. wiadomo, ze hehe rybki zdrowe nie sa, bo plywaja w gownie i tran to tluszcz, w ktorym syf sie chetnie gromadzi, ale o takim cyrku nie wiedzialem.
tranu od jakiegos czasu w ogole nie spozywam, ale teraz mam go zamiar wypierdolic. jest to powazny post.
Chcialem sobie kupic te omega 3 + d3 + k2, ale w związku z tym co przeczytałem nie wiem czy warto?
przypominam, ze nozu pisal w podobny sposob dobre kilka lat temu za co od zawsze byl "jebany"
ale w zamian, ze pizga/l na poreczach po 100kg to uzyszkodnicy patrzyli na to z przymruzeniem oka
haxigi, kup d3 ew z k2 i bedzie oke
A to nic nie kupie, wole jakas arginine albo moze zen szenia se sprobuje ;)
Tak wlsnie se rozkminilem.ze moje gainsy szly do momentu az mi sie gainer skonczyl xD kupie se jakies 2kg gainerka i z ciekawosci zobacze czy masa zaskoczy.
Raz czy dwa w zyciu moze wzialem przedtreningowke i zawsze tylko swedzial mnie ryj. Chce sobie jakas sprawic na swieta, co polecacie? I czy te uczucie swedzenia na ryju zawwsze wystepuje xD?
te beta alanina tak działa
kup sobie z 7nutrition tego pre workouta, spoko nawet
czemu najszersze to takie kurwy i nie chca rosnac ;/
Mi kiedyś chemik polecił Gear crea shock. Może nie typowa przedtreningowka, bo nie wywala z butów etc ale w połączeniu z kawą z masłem ćwiczylo mi się 10/10. W sumie wtedy gainsy miałem jeszcze xd
ja pierdole xd
https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net...7c&oe=58E9BA67
crea shock byl super. moze se sprawie pod choine.
pamietam jak dzis, jak skurwysyn sie zbrylil, syplem ze 2.5x wiecej niz planowalem i tak mi spadlo cisnienie, ze prawie zemdlalem XD.
a co do tranu. trzeba z czegos ciagnac epa i dha, no nie ma rady. chocby to bylo jakies smieszne 300mg, to i tak jest potrzebne. z tego co sie zdazylem dowiedziec, to po prostu pierdoli sie rownowaga oksydacyjna i tyle. nic strasznego wg mnie w dzisiejszych czasach. na metale ciezkie kazdy tran musi byc przebadany. jestem w trakcie szukania czegos w miare ok.
@edit
https://en.wikipedia.org/wiki/Fish_oil#Toxic_pollutants
https://en.wikipedia.org/wiki/Fish_o...y_and_concerns
srogie zrodlo, ale bibliografia jest git i ma to sens.
w ogole teraz czytam tego arta jeszcze raz i xD. chyba mialem jakis chujowy dzien, ze przestalem wierzyc w tran. zgrzeszylem w chuj. pragne zauwazyc, ze ten typiarz wzial hajs za tego arta. tam jest po cichutku zareklamowany jakis gownoolej lniany.
EPA to jeszcze chuj jeśli ktoś ma czystą michę, bo stanów zapalnych nie powinno być, ale DHA jest w kurwę ważne. W zasadzie jakby mięcho chodziło se po łąkach i jadło trawę i korzystało ze słońca to nie byłoby problemu z omegami, no ale każdy wie jak jest. Ja olej z kryla mam, ale jest tak drogi, że dokupiłem z olimpu tran, żeby z 4g dorzucić, bo sprawdzić coś chce.
Ja myślę nad kupieniem świniaka z ziomkami, który się na trawie pasł, oddanie go do rzeźnika i sprzedaniu cześci mięcha. Ciekaw jestem ile by taka zabawa wyszła i czy można by profit zrobić, bo trochę zabawy przy tym raczej jest.
http://vitalment.pl/19-produkty
fajne rzeczy za grosze
sprzedawanie l dopy powinno byc jakos bardziej underowe
przeciez tym mozna sie rozjebac XD
sama jest cienszko. chyba ze ktos wchodzi na kfd.pl, kupuje comtan i napierdala do tego lyzke stolowa dziennie XD.
wogule to ostatnio pierwszy raz stosowalem noopept (10mg w energetyku; bez pajacowania polknalem). zadzialal na mnie az za dobrze, co nie jest dobrym znakiem, bo albo jestem po wylewie, albo mam adhd. dmae se sprawdze z ciekawosci, bo spk zwiazek pod kazdym wzgledem.
jak ktos jest zainteresowany to mam kod na karnet comfort 30 dni na beactive moge puscic komus za pol ceny
ja 30mg w połączeniu z alpha gpc, żeby zwojów nie przepalić dawkowane pod jezykowo i w zasadzie nie wiem czy jest różnica.
Pany pogoda zajebista na zewnątrz więc polecam wybrać się nad wodę. Zimno jest za darmo, a profitów co niemiara. Od groundingu przez pgc 1 alfa, aż po te słynne wychodzenie ze strefy komfortu xD
zamówiłem se książkę:
https://www.amazon.com/Epi-paleo-Rx-.../dp/B00BIUAZUQ
ciekawe co będzie. szanuje kruse'a motzno
wskoczylem se na fbw, hardcorowe bo mi sie nie chce interwalow robic xD
dzis dzien 1
1a wl 4x10-6
1b pp 4x10-6
1c wioslo 4x10-6
2a hammer klata 4x12-8
2b rozpietki brama 4x10
3a y raise trap 3x12
3b facepulls 3x12
3c unoszenie bokiem hantli 3x max
moze cos na bica dopierdole ale czuje rzyg
Zawsze podziwiałem ludzi, którzy robią więcej niż 6 ćw na treningu i jeszcze mają chęć do życia po takim dniu :/
przecież to 3 ćwiczenia :kappa
Panowie mam problem a mianowicie leczę się z insulinooporności i chyba przy okazji zbiłem/złamałem coś w nadgarstku jutro idę na prześwietlenie.
Dotychczas jechałem taką dietą 3 posiłki dziennie:
śniadanie kilka h po przebudzeniu: tłuszcze + białka z reguły jajecznica na boczku
obiad: niskie ig max 75g węglowodanów + 0.5kg kurczaka zamiennie z innymi źródłami białka w tej samej ilości
kolacja: tłuszcze + białka z reguły to co na śniadanie + jakieś orzechy.
Starałem się żeby wychodziło 2g białka na kilogram masy ciała tak żeby nie gubić mięśni tylko tłuszcz, teraz w filmie Bilczyńskiego zobaczyłem w badaniach, że białka mocno podbijają insulinę i preferuje się diety nisko białko+wysoko tłuszcze lub niskobiałko+wysokowęgle ( nie wyobrażam sobie tego w leczeniu insulinooporności).
Nie mam pojęcia jak na nisko białko + wysoko tłuszcze dobijać do 2.2k kcal ( więcej nie potrzebuje mam mega wolny metabolizm i szybko tyje, możliwe że to przez io) przypominam, że muszę unikać nabiału.
Tak samo nie wiem jak mam zapobiec spalaniu mięśni będąc na niskich białkach. Sprawę komplikuje fakt, że coś mi jebło w nadgarstku po wywróceniu i jutro się dowiem co, możliwe że na conajmniej 1.5 miesiąca będę wyłączony z siłowni... Co robić żeby nie stracić i tak już mizernej masy mięśniowej, którą mozolnie budowałem na io przez ostatni rok ( i tak jestem szczypiorem skinnyfatem...). Nie byłem jeszcze u diabetologa i nie biorę metforminy, swoją drogą może ktoś poleci kogoś z Poznania?
Przyznam szczerze, że jestem w rozsypce nie dość, że przez ostatni rok zrobiłem gówno a nie progres, teraz go i tak tracę przez leczenie się na insulinooporność, jeszcze wywaliłem się na lodzie i kij wie co mam z nadgarstkiem i na ile mnie to wyłączy z siłki, nie wiem jak zatrzymać masę mięśniową, chodzę mega zfrustrowany i wkurwiony na niskich węglach, nie mogę nawet nic jeść w domu/ani na mieście, jakiekolwiek jedzenie jest czasochłonne i kosztowne, z kogoś kto lub imprezy nie mogę nawet kieliszka wypić w sylwestra. A do tego nawet nie wiem czy moje wyrzeczenia prowadzą do wyleczenia.. Ostatnio chodzę tylko albo wkurwiony albo przygnębiony... Proszę pomóżcie mi bo powoli zaczynam wpadać w depresję i nie wiem co z sobą zrobić i jak sobie radzić...
Jeśli to ma znaczenia to moje wyniki insuliny po 75g glukozy to:
na czczo: 20,40
po 1h: 149,60
po 2h: 101,40
@chemik z tego co pamiętam Ty wyciągnąłeś parę osób z insulinooporności, jeśli możesz to proszę wypowiedz się odnośnie tego postu.
polecam poczytac o realnym zapotrzebowaniu na bialko, a nie trzymac sie wymyslonej w 1997 roku przez uzytkownika m1r00sfd wartosci 2g/kg bialka. na bialko sie patrzy szerzej. 20% ogolnej kaloryki w bialku zrobi kazdego naturala albo nie do konca naturala. zachowanie dodatniego bilansu azotowego u osoby bez ciezkowyniszczajacej choroby typu adidas albo raczydlo jest bardzo latwe (gorzej jest z dostarczeniem odpowiedniej ilosci kcal do spozytkowania nadmiarowego bialka).
z ogarnianiem insulinoopornosci nic ciekawego nie napisze, bo to jest robota na czuja. nikt mi nie chodzil na krzywe, wiec ja tak moge tylko pierdolic. ludzie z powaznymi boczkami i puchnacy na widok puszki koli sie do mnie zglaszali, w ten sposob to ujme. z takich rzeczy w dobrym kierunku:
-nie laczymy wegli z fatem (chodzi oczywiscie o duze ilosci, a nie o sranie podczas lania mleka do owsianki)
-ograniczamy czestotliwosc posilkow (max. 3 na dobe)
-wypierdalamy cale aero, jezeli bylo grane
-pocisnac na izokalorycznej misce z miesiac i sie obserwowac
-morwa (ewentualnie metforminka heeeeeeee)
-nigdy nie jemy, jezeli nie ma na to ochoty
-jeden dzien vlcd/tydzien
http://dobropolski.com/blog/ketoza-fajnie-ale-do-dupy/
Polecam w kontekście IO
wiesz co się dzieje z insuliną w zimnie? a co z glukozą? wobec czego na co czekasz?
czemu tak?
@chemik ;
z prostego powodu: ludzie, ktorzy kojarza vlcd, zrobia sobie post i ojebia instynktownie cale kcale w jednym posilku. wg mnie posty i ograniczenie ilosci posilkow to jest najwazenisza rzecz przy ogarnianiu io.
a dzien postny powinien sie u kazdego znalezc. niekoniecznie raz w tygodniu, ale raz na np. 10 dni. posty sa spk.
spostrzeżenia na veri haj łej po 2-3 tyg (300g+zwierzęcego +50-100 proch)
-siła w chuj na +
-całokształt sylwetki na lekki +
-spadek wagi taki sobie (tu kwestia nieregularnych/braku areo i interwałów)
-zapchane kichy po 1,5 tyg fest, braki apetytu, tak jak kiedyś potrafiłem opierdolić picce 40 izi to teraz z 30cm mam problem
-zaczęły się wzdęcia
także schodze na normalne ilości białka, zabrałko imo
-areo/interwałów regularnych
-lepszych probiotyków
także z 250g miecha upierdalam do 180 na posiłek i myślę, że będzie gites, ogólnie kminie, czy nie zejść na offa w styczniu i po pct poświęcić pare dobrych mc na ogarnięciecie wszystkich kontuzji, ostra poprawa mobilności i dopiero dalej działać bo teraz mam wrażenie, że pare dni jest spoko a potem pare dni połamany chodze dodatkowo niesamowicie wkurwia mnie widoczna na pąpie asymetria w barkach i brak pełnego napięcia nerwowego/czucia mięsniowego w prawym bicepsie...ogólnie cała prawa strona do wyjebania a lewą się zajac zeby nie poglebiac dysproporcji i nie doprowadzic do takiego stanu jak jest prawa strona ciala
to sie ta lopatka ciagnie.
u mnie wizualnie ciezko cos zauwazyc, ale mam w chuj gorsze czucie na hantlach z prawej strony (spanie na prawym boku und masturbacja hehe). lewa strona idealnie wchodzi, a z prawej mam wrazenie, ze robie kurwa jakies szrugs zamiast wiosla. no i przy wyciskach czuje prawy bark. wiem dlaczego, dlatego igornuje, ale nieprzyjemne uczucie. czlowiek ma wrazenie, ze ten bark mu zaraz pierdolnie.
no moze i lopatka, ale jestem w kontakcie z ogarnietym fizjo (gdzie ponad pol roku blakalem sie po debilach a i tak jakos pomagali doraznie) i dopiero 2 tyg temu mi ponastawial kregoslup i miednice (jedna noge mialem 2-3cm dluzsza xD) wiadomo cun potrzebuje czasu tez zeby sie przyzwyczaic do prawidlowego ukladu skoro tyle mc to bylo poprzestawiane w chuj...po nowym roku ide na kontrol i dzialamy dalej
Na wzdęcia polecam Błonnik witalny czyli babke płesznik i jajowatą.
Jak mi nic nie pomagało to to jest super.
kolego leci inulina, dodatkowo błonnik witalny, enzymy trawienne, probiotyki ale przy 1,3kg miesa (indyk/wolowina) dziennie do tego ponad 300g ww i jakieś 80g fatu flaki nie wyrabiają i tak i tak
tu tez moze byc problem. probujesz za wszelka cene pomoc flakom, a one sie przez takie zabiegi rozleniwiaja. zwlaszcza przez enzymy (najwiekszy wrog enzymow here).
sprobuj sobie betainy hcl albo kreatyny hcl, bo nie masz nic typowo na zakwaszenie zoladka. przy takiej ilosci miesa (generalnie bialka) to jest mus. kiedys w recepturze lali 10% solny na trawienie (np. w mixtura pepsini). te chlorowodorki spelnia analogiczna funkcje, a np. taka betaina jest super na uklad krazenia (ogolnie jest super, bo to najlepszy i najbardziej przystepny donor grup metylowych). zostawilbym blonnik, wrzucil jakis hcl i elo. probiotyki juz dawno przestaly dzialac, bo masz kichy skolonizowane i te bakterie nie maja gdzie sie zaczepic.
probiotyk daje rano na czczo tylko, inuline do ostatniego posiłku, enzymy do 2 najwiekszych posiłków, także nie lecą 24/7
sprawdzę zakwaszenie jutro z rana i zobaczę jak to wygląda
https://youtu.be/HwXHokADYBQ
Tak się kończą śmieszki na Jaglaku xD
xDDDDDDDDDDDD
Cytuj:
Kris H51 minut temu
maxiu no i co lamusie potwierdzasz tylko tezę ze za monitorem kompa siedzą nie dowartościowane leszcze takie jak kurwa Ty . Obrażałes Karmowskiego a spójrz na Siebie i na to jak wyglądasz cwelu,wątły pajac z przyczesana grzywka jak u pizdy...żenada kurwa lamusie wszyscy jesteście Siebie warci ! Kozaki za komputerem a w realu zesrany jak pampers i słowa dobrze wypowiedzieć nie potrafi...
hejterzy z torga tez tak wygladaja????
jaglak ruhał amelke
@
zawijam z kraju
;]]
no wlasnie mialem zamiar to wrzucic, ale wiedzialem, ze ktos mnie ubiegnie xD
made my day w chuj
ale gosciu musial miec morde jak zapukal do niego jaglak hashuashsauhus
nie zdzwilbym sie jakby na poczatku mihok mowil
' i co cwelu jebany teraz mi tak opierdolisz mojego turbodżeta, aż cała jaglanka bedzie na Twoje twarzy'
hehe mlody pewnie sie osral fest, kto wie co sie tam stalo bo mine mial takom jakby cos go bolalo pewnie dupa
ale co by nie bylo szacun dla mihoka za to co odjebal
No hejka maks co sie z tobą dzieje??
@chemik ;
Czytałem o tym trochę. Co masz na myśli mówiąc post? Zupełnie nic nie jeść przez 24h?
Zawołał sobie jakiegoś kolegę Amelki i zrobił filmik żeby się śmieszki wystraszyły, tak było.
chlac duzo wody, zjesc cos jak juz ssanie bedzie nie do wytrzymania (cos naprawde lekkiego) i tyle.
Wyjebalem mleko i wiejskie, ser żółty, cera się polepszyła, nie żebym nabiał jebał, ale już nie będę tego jadł XD
tylko że Metro seksualna ciota tutej here i 2 pryszcze to już jest cera nie do zaakceptowania, ale jest kurewska poprawa
cynk zarlem 20mg/ed mimo że tu było mówione że dla naturali nie cza bo z zarcia jest wystarczająco, tak jakby kogoś interesowało
A ja kurwa na tescie lece ostro w opór w huj czasu wpierdalam gówna 0 syfow na calym ciele xD genetyka