Torg crew uratował użytkownika przed gówno - relacją. Zatryumfował zdrowy rozsądek
Wersja do druku
Torg crew uratował użytkownika przed gówno - relacją. Zatryumfował zdrowy rozsądek
Poradzić w poradni się poradziłem, jest git, dziękuję jeszcze raz za każdy post, zarówno za i przeciw. Aż takim kretynem nie jestem żeby dawać się robić w chooya.
Pozdrawiam,
SerQ
jesli chcesz sie przyjaznic ze swoja byla to albo nigdy nie byles z nia na powaznie albo jeszcze z nia nie zerwales. imho byla to byla, jesli oboje zerwaliscie i jest wporzadku to ok, mozna kiedys sobie pogadac, jesli jakies afery robila to po chuj utrzymywac kontakt?
Nie chcę z nią tracić kontaktu, bo nigdy nic nie wiadomo. Rozstaliśmy się w sumie bez afery.
co nigdy nic nie wiadomo? xD z tego co czytalem laska poblokowala cie wszedzie a dopiero mies pozniej wytlumaczyla ci ocb? xd wez mi stresc cala historie bo nie chce mi sie szukac po temacie
Ziomuś, miałem podobnie i też sobie pomyślałem, że "nie chcę tracić kontaktu, bo nigdy nic nie wiadomo". W efekcie straciłem w chuj czasu. Choć w sumie nie straciłem, bo
Z tego co piszesz (i z samego faktu, że piszesz) nie jesteś supermegaalfachłodnymziomkiemruchaczem i raczej nie będziesz w stanie podejść do tego z dystansu, szczególnie, że sprawa jest jeszcze dość świeża. Jak pójdziesz, to pewnie zaczaruje Cię (wymyśli jakąś rzewną historię, doda do tego trochę uroku i obudzi co tam w Tobie siedzi) i znowu wejdziesz w to bagno, może nawet będzie Ci się podobało, ale znów Cię pojebie bo:
a) jej się odwidzi
b) jest pojebana i/lub lubi się bawić cudzymi emocjami
c) ??
I tak zrobisz jak chcesz (imho mimo wszystko i tak pójdziesz, bo jakkolwiek byś tego sobie nie wmawiał, odnoszę wrażenie, że jeszcze na coś liczysz) i sam się przekonasz.
Powiem Ci tak: szanuj się ziomek, bo jak chcesz, żeby jakaś loszka Cię szanowała, to musisz szanować siebie.
Dzięki chłopaki za ratunek. EOT plis
Tylko pamietaj , najbardziej przekurwione jest uczucie kiedy okazuje sie ze to nie ty wyruchales panne a ona Ciebie
z własnego doświadczenia wiem, że takie pokurwione laski zawsze chcą jak najlepiej dla siebie, więc albo szuka bolca, albo kogos do friendzona zeby samotna sie nie czula
tak bardzo to, tylko sądzę, że nawet nie bolca brakuje, tylko właśnie nie ma swojego przydupasa, któremu może się wypłakać.
Bo jak to w rzeczywistości wygląda, załóżmy, że chlop 5/10 rwie loszkę 7/10. Ona z nim jest, ale czuje, że facet jest z gorszej ligi, ale poznaje alwaro 9/10, ktory jak to facet, szuka bolcowanka i bolcuje sie z loszkami z nizszej ligi, ale spotykac sie woli z 9/10. Jako, że jej z nim nie wyszło, to wróci z podkulonym ogonem do chłopka 5/10, ale w głębi duszy dalej będzie teskniła za takimi alwaro i przy najbliższej okazji znowu go zablokuje na fejsie.
W sumie to akurat dziwna rzecz, normalnie loszki mowia "zostanmy przyjaciolmy" czy "potrzebuje czasu by przemyslec" lub inne pierdoly, takie zrywanie kontaktu dziwne.