Niektórzy tutaj nie brali chyba tej opcji w ogóle pod uwagę XDDD tu wojna między rozmową na fejsie, a przez telefon, a Ty ze spacerem wyjeżdżasz. Otrząśnij się.
Wersja do druku
A Ty próbujesz przeforsować swoją jakąś wygórowaną ideologię, że facebook to zło totalne i nie należy go tykać. I w ogóle wymarcie gatunku ludzkiego i grzybnia z chujnią, bo ludzie nie mają wyzwań. Mowa była tylko i wyłącznie o PIERWSZYM kontakcie. Nadal nie czaisz, że koleś boi się nawet NAPISAĆ na tym cholernym facebooku, a Ty mu doradzasz dzwonienie. Gdzie tu logika?
> ej ziomki boję się skoczyć z pierwszego piętra, co zrobić?
> SKOCZ NA BUNGEE!!!!
wam to sie nudzi w zyciu ze takie dyskusje prowadzicie ;D
No cóż, na bungee prawdopodobnie się nie zabijesz, na środku jeziora bez umiejętności prawdopodobnie tak. Trzeba rozróżnić metody przełamywania strachu od akcji samobójczych.
No cóż, różnimy się tym, że ja chciałem zmotywować chłopaka do przełamania swojej słabości, a Wy "pomagając" dopierdalacie mu bardziej. Ale to ja jestem ten popierdolony, który forsuje wyższość rozmowy nad pisanie na fejsbuku.
Ale on Cie nie prosił o pomoc w wychodzeniu poza strefę komfortu rozmawiania przez komunikator, tylko zapytał się jak zacząć rozmowę z siostrą koleżanki.
@edit
Jednak podtrzymuję wcześniejszą propozycję Krystianka o zakończeniu tej dyskusji, każdy przedstawił swój punkt widzenia więc kolega, który zaczął dyskusję może dojść do samodzielnego wniosku co z tym fantem zrobić.
Ale kurwa bez przesady, dorosły chłop pyta na forum jak zagadać z siostrą koleżanki. A z innymi ludźmi jak rozmawiasz? Kobiety nie gryzą, zrozum to.
Wystarczy odrobina logiki, to tak dużo? Nie wiem w czym problem, jak zagadać/o czym gadać? Tragedia...
Może po prostu było zapytać tej koleżanki, skoro sam nie umiesz, nie pomyślałeś, że tak by było najlepiej?
#Down
Pomyłeczka, poprawione.