Ja też bym nie przyniósł wódy, bo nie każdy ojciec dziewczyny jest popularnym dzisiaj Januszem, co popija browce przed tv zaraz po powrocie z roboty. Są rodziny, w których na alkohol źle się patrzy, także przynoszenie go w prezencie jest mocno ryzykowne.
I serio? Przynieść flachę, żeby pokazać, że nie jest się ciotą? Są na to lepsze sposoby, poważnie.

