Mexeminor napisał
Na koniec zachęcam wszystkich żeby zapoznali się z segmentem japońskich kompaktów lat 90. (a najlepiej wszystkimi autami japońskimi z tamtych czasów, ale bez przesady - kto ma na to czas). Pomacali se wnętrza Civiców, Almer, Corolli czy innych. To jest jedyne w swoim rodzaju, nie da się pomylić tego uczucia z niemieckim czy włoskim autem. Samo to jak działają manetki po tylu latach (i w ogóle jak działają, zupełnie inaczej od europejskiej konkurencji) jest dla mnie tak niesamowite, że do dzisiaj jest to mój ulubiony przykład. To jest coś czego nie zauważa nikt, a używają wszyscy setki razy dziennie. Tym właśnie charakteryzuje się ta japońskość tamtych czasów. Tego się po prostu używa do bólu przyjemnie do dzisiaj, wszystko jest takie jak powinno być, nic nie rozprasza, nic nie wkurwia. Święty spokój.