Nie rozumiem o czym Janek pisze wyjasnijcie i jeszcze wyjasnijcie co on chce. Chce kupic auto+przyczepe czy nie chce bo przepisy sa zjebane i tak tylko narzeka? xD
Albo Janek wez Ty napisz troche jasniej. xD
Wersja do druku
Nie rozumiem o czym Janek pisze wyjasnijcie i jeszcze wyjasnijcie co on chce. Chce kupic auto+przyczepe czy nie chce bo przepisy sa zjebane i tak tylko narzeka? xD
Albo Janek wez Ty napisz troche jasniej. xD
No chce i nie chce kupić bo jakieś licencje niby potrzebuje ale nie wiem jaka i na co
Po prostu janek nie rozumie świata.
-szef janka dużo płaci typowi za transport
-janek stwierdził, że by to zrobił za mniejszy hajs i by sobie dorobił
-janek dowiaduje się, że licencje i gówna kosztują
-janek jeszcze do tego nie doszedł, że to właśnie dlatego ten transport tyle kosztuje
brak odkrycia ameryki, brak profitu, samo życie
https://www.otomoto.pl/oferta/alfa-r...tml#021ef1155d
te blachy to co to jest? belgia? holandia? wietnam?
ile opłaty mniej więcej (ale lepiej mniej) wyjdą od takiej rozjebundy?
Belgia albo Skandynawia tak bym kurwa powiedział
@Bubuch ; ja miałem. Generalnie serce żałuję teraz zamiany, bo to było najlepsze auto jakie miałem. Jednak koszty utrzymania były porażające. Za same tarcze trzeba położyć między 2.2,a 2.4k, gdzie w meśku i audi by wyszły koło 1200-1400zł. Do tego klocki. Koło pasowe przeszło 600zł, a nie tak jak w V8 audi czy Meśka 300-400zł. Trzeba też pamiętać o tym, że są to już 10-15 letnie auta i mają sporo elektroniki. Elektronika nie wytrzymuje więcej, pewnie się pojawią jakieś problemy z czujkami przez styki, które śniedzieją. Myślałem, że większą frajdę będę miał w hothatchu z turbo. Jednak V8 to jest to. I jak nie kupię e46 330 to będę szukał znowu jakiegoś V8.
Nie no, pewnie, w ogóle nic nie rozumiem z tego świata :pepehands
Obecnie robimy jedną większą robotę dziennie, więc transport jest jeden. Jak będę robił jako podwykonawca (a do tego to zmierza), to potrzebne będą dwa transporty, więc zamiast płacić komuś, to wolałbym zorganizować sobie własny transport i wywozić to samemu, a przy okazji właśnie jak będzie możliwość, to zlawetować komuś jakieś auto po kraju czy inną przeprowadzkę machnąć. Ale właśnie do tego okazyjnego wożenia, gdzie świadczy się usługę transportową, potrzeba masę uprawnień, papierów itd., więc mnie się to nie będzie opłacało.
@Wawik ; jeśli jesteś przedsiębiorcą i świadczysz komuś usługę transportową pojazdem lub zestawem powyżej 3,5t, to musisz mieć w aucie tachograf i viaTOLL. Do tego kwalifikacja wstępna kierowcy, licencja przewoźnika i jakieś jeszcze inne pierdoły typu opiekun samochodu (to przy aucie dmc > 3,5t)
Dopiero co rozmawiałem z właścicielem tej firmy, która nam wywozi drzewo.
Jak wozisz sam sobie, jak teraz, to potrzebujesz zezwolenia na przewóz na potrzeby własne i nie wiem jak w tym przypadku jest z viatollem, pewnie trzeba mieć, bo jak inaczej :kappa
Hopie ludzie jezdza 7.5t bez tacho po Europie i wyjebane jajca
A co dopiero jak jeździsz osobowka z przyczepka po Polsce, gdy w papierach wszystko się mieści poniżej 3.5t
No ja wiem, że ludzie jeżdżą, ale ewentualne konsekwencje w porównaniu z jakimiś groszami, które bym w ten sposób dorabiał sprawiają, że to raczej nie ma sensu. No i ja jeździłbym już zestawem powyżej 3.5t.
Żadnej licencji nie mam, żadnego tachografu nie mam
No kurwa na chuj mi tacho i licencja do 3.5 tony????? Jak będę pizzę seiczento wiózł to też licencja i tachograf bo za dostawę 5zl?
Ale my tu, kurwa, mówimy o > 3,5t. I auto może sobie ważyć i 2 tony, jak zestaw ma ponad 3,5t, to liczysz się jakbyś jechał ciężarówą