A pomyślałeś, że do 5-6k kupuje się auto już z założonym gazem? Sprawdzasz instalację i hulasz. Jutro jadę oglądać E38 i E39 z instalacjami (obie M52B28), wg właścicieli jest wszystko ok, się okaże, ale jeśli tak, to jestem do przodu, prawda?
Wersja do druku
A pomyślałeś, że do 5-6k kupuje się auto już z założonym gazem? Sprawdzasz instalację i hulasz. Jutro jadę oglądać E38 i E39 z instalacjami (obie M52B28), wg właścicieli jest wszystko ok, się okaże, ale jeśli tak, to jestem do przodu, prawda?
Robię sobie listę samochodów do 8k max~~, które rozważałbym przy kupnie
e36 coupe
mercedes w124
mercedes e190
seat cordoba sxe
civic 6gen coupe
audi 80 coupe
toyota celica vi
honda crx
peugeot 406 coupe
ktoś coś dodatkowo poleci/miał jakieś z wyżej wymienionych i może się wypowiedzieć? ;d
Spoko, ale nie licz na więcej jak 320i jeśli chcesz mieć zadbany egzemplarz. No i nawet z tym silnikiem będzie bardzo trudno coś dostać.
Ładnego 250D już można mieć, ew. 230E.
W201, to po primo. Po duo to też fajny wybór, ale jednak bym wybrał W124, bo 190tka będzie dużo droższa w zakupie, a do tego ze słabym silnikiem i z zerowym wyposażeniem.
Za mało masz kasy, zadbane są niemal nie do ustrzelenia, a jak już, to za 2x tyle.
j.w.
j.w.
j.w.
tutaj też j.w., ale wystarczy trochę ponad 10k, nie aż 15k+
Jak masz na oku takie fajne kupejki i w ogóle ciekawe, wyróżniające się auta, to poszperaj za Jettą w coupe właśnie, bo to świetne auta.
#
PS Powiedzcie torgi co robić. Brać A4 1.8T AVJ z gazitsu (fajny stan, bliziutko mam i do tego niebieski środek) czy może zasadzić się na E39 od Bawarii w pięknej zieleni i z rzadkim zielonym środkiem? Bo jestem rozdarty jak anus cwela i nie wiem czy brać niemalże pewniaka, który będzie mnie mało kosztował, czy może iść za głosem serca i ryzykować pojechanie ~300km, a nawet jak kupię, to potem wpakować się w niemałe koszta (bo nie oszukujmy się, nie sprzedają oni aut totalnie bez wkładu)?
Ooops, przeoczyłem.
Ja bym brał A4. Kasę którą miałbyś wpakować ew. w E39 można przeznaczyć na dorównanie mocy w A4 + masz instalacje LPG.
Problem jest w tym, że E39 masz daleko, a jechać na darmo (jak Ci się nie będzie podobać) to żaden biznes, tym bardziej, że nie daj Boże sobie pomyślisz "E tam, przejechałem tyle to już wezme" jest zgubne.
e39 to zupelnie inny samochod szczegolnie z 2.8 takich juz nie robia bawarek
Idz za glosem serca :). Gdy nie sprawdzisz tej 5tki to bedziesz myslal a moze byla w dobrym stanie i bym sobie nia wlasnie smigal. Lepiej sprawdz jak bedzie lipa to bierz a4 i bedziesz mial swiadomosc ze jednak ja sprawdziles xD.
Pany jakie auto polecacie do 30k~tak powiedzmy bo chce sobie cos kupic za 2 lata. Tak wiem zeceny beda sie roznic takze zebyscie brali po uwage dzisiejsze ceny.
Szukam dosyc taniego w eksploatacji auta z prostym zawieszeniem ladnym srodkiem i zeby sie zbieral. Uwielbiam sedany ale combi tez moze byc. Najlepiej w benzynie plus gaz ewentualnie jakiegos malo awaryjnego diselka. Mam na oku paska b6 ale na benzynowych silnikach sie nie znam a diesle dobre sa od 2008 roku (bo maja cr. jesli sie myle poprawcie :P). Najlepiej zeby to byl niemiec ale z checia rozwaze inne propozycje.
Powoli rozważam zamianę mojej Toyotki na coś nowszego, mocniejszego. Budżet w granicach 15-17k, rodzaj paliwa jaki mnie interesuje to benzyna, ewentualnie gaz aczkolwiek chyba lepiej byłoby samemu go założyć bo wtedy wiadomo co jest. Minimum te 95 koni, póki co w kręgu zainteresowań mam Kia Ceed (kombi tylko mi podchodzi) Opel Astra 3 Gtc, Audi A4 (kombi tylko mi podchodzi), Mercedes C klasa, Octavia RS, Ford Focus, BMW E46, ale tutaj chyba budżet może być za mały na dobry egzemplarz, no i w sumie tyle mi przychodzi do głowy na tu i teraz, chętnie innych propozycji wysłucham. Auto ma służyć jako środek transportu do pracy (parę km) i jakieś wypady czy to do rodziny czy gdzieś ze znajomymi.
jak sie maja silniki benzynowe toyoty a konkretniej 1.8 VVTi 129KM ? nie sa zamulone?
Miał ktoś kontakt z jaguarami xj? konkretniej xj308
albo z lexusem gs430 (mk2)
o tym drugim naczytałem się już tyle, że szok, wychodzi na to, że v8 pali tyle co nic, lubi gaz, robi 100 w 5,5s, jedyny problem to chyba paskudny wygląd i radio/navi, które będzie sprawiać problem przy wymianie. ktoś taką toyotą jeździł i może porównać do e39 albo chociaż nawet w210/w124?
no to dla kontrastu ten pierwszy pali jak skurwysyn xd chyba ze bedziesz nim jezdzil na gazie
Lexusy porządne bryki, ale mają już swoje lata i zaczynają się naprawy. A te są drogie, nawet porównując je do BMW czy Audi (Merc ma tanie teile). Na dodatek mało kto chce tykać Lexe, bo mało kto je zna.
Ja bym się zastanowił. Sam chciałem bardzo IS200 albo nawet GS300, ale oba auta wyszły by mnie więcej w utrzymaniu jak E39 i to sporo. Odpuściłem.
ale pewny jestes tych kosztow utrzymania? zastanawialem sie nad lexusem bo wlasnie myslalem, ze sa solidniejsze i 15 letni gs430 bedzie mnie ogolnie kosztowac mniej niz 15 letnia 530i
ogolnie to mi sie mniej podoba, ale z tym silnikiem wyglada lepiej niz jakakolwiek beta w tej cenie. tylko, ze szukam czegos w miare szybkiego i malo awaryjnego, gdyby tylko o wyglad chodzilo to pewnie jaguara bym wybral
To jest tak - Lexus teoretycznie będzie się mniej psuł, chodzi o ogół, bo zarówno większe sprawy jak i pierdoły będą na pewno rzadsze. Problem w tym, że jak się coś dużego jebnie, to będzie nieciekawie, ale niekoniecznie bardzo drogo, prędzej wystąpią trudności z możliwością zrobienia tego i na pewno potrwa to ciut dłużej.
Po Twoim poście wróciłem myślami do GSa w sumie i zastanawiam się czy nie pojechać zobaczyć czegoś, bo akurat jest w okolicy jakiś wybór. Porządnie poczytam najpierw, ale nie wykluczam zainteresowania jeśli E39 z Bawarii mi spierdoli sprzed dzioba, bo A4 o którym pisałem już się sprzedało ;/
Przeciez w kazdym wiekszym miescie sa chyba mechanicy specjalizujacy sie w jakiejs grupie aut i Lexus nie bedzie tu pewnie wyjatkiem, takze nie sadze, zeby byly jakies wieksze problemy z robieniem takiego auta. Tym bardziej, ze nie jest to znowu jakis totalny rodzynek. Moim z reszta zdaniem lepiej kupic cos z wieksza szansa na bezawaryjna jazde i martwic sie dopiero, jak cos pojdzie. Moze byc przeciez tak, ze dobrze kupisz, zadbasz i do sprzedazy bedziesz tylko eksploatacyjne sprawy robil w aucie.
No właśnie z Lexem o to trudniej. Akurat Ander Twenty z mojej okolicy i wiem, że jedyną opcją jest AMO Serwis i taki jeden serwis w Bojszowach, co to niby robi Lexusy, ale wiele o nim nie wiem. To tyle w okolicach Tychów, Katowic i w ogóle Górnego Śląska.
No plusami lexusa są właśnie tak jak myślałem niezawodność i przy gs430 zabójczy silnik - szybki, pali porównywalnie do gs300, gazolubny. E39 mi się obrzydziło ostatnio, bo po okolicy jeździ ich coraz więcej, w różnym stanie, po wakacjach pewnie jeszcze więcej i ciężko będzie znaleźć fajny egzemplarz, zresztą trzymają tę śmieszną cenę nie wiem w jaki sposób. Fajnie by też było W210 spróbować, ale rdza już zjada nawet poliftówki, c5 podobają mi się, ale chujowo z dostępnością modeli z motorem mocniejszym od 1.8t (które chyba jest minimum do takiej limuzyny).
Jak znajdę GS430 to pewnie kupię impulsywnie i później się będę martwił.
Zielone E39 z Bawarii jak chuj jutro sprzedane, elo pograne, a już szykowałem kasę ;/ Jebać, oglądam GSa z okolicy, zobaczymy co to będzie za cudo. Wolę trzymać się 2JZ, prosta, tańsza w naprawie konstrukcja, która jest równie pancerna jak V8semki.
ile km myslicie wytrzymuja te wielowahaczowe zawieszenia w passatach b5 i audi a4 b5? i ogolnie w a4 b6,7,8,9 juz jest mniej klopotliwe zawieszenie? tak pytam z ciekawosci
długo wytrzymują, to mit, że to się tak sypie. Jak raz zrobisz, to masz spokój na długie lata i ponad 100 tysięcy kilometrów. Kosztuje to ile, 1500 zł? Nie ma co przesadzać.
#
Będę oglądał GSy i LSy, pierdolę. Może pojawi się w międzyczasie jakieś fajne BMW, ale na razie sprawdzę sobie Lexusy z okolicy, bo kto wie, może być ciekawie. Jeśli ich jakość i niezawodność jest taka, jak mówią, to powinna być to dobra inwestycja na lata.
http://otomoto.pl/oferta/lexus-gs-le...tml#8eec73d917
skarżysko nie tak daleko, jutro go pewnie nie będzie już
nie przeszkadzają Wam automaty? ja jakoś nie polubiłem automatu, odbiera połowę frajdy z jazdy, w korkach to może i fajnie jest ale tylko wtedy
Automat automatowi nie równy.
Ostatnio jeździłem (może bardziej przejeżdżałem się) bmw 4, volvo s60, mercedes cla, c, a, audi a4 w automatach (teraz samochody testowe praktycznie tylko w automatach) i nie jeździło się źle. bmw i a4 miały łopatki. Jeździło się super. Z kolei w mercach i volvo miałem wrażenie, że skrzynia bardziej zwlekała ze zmianą i czuć było niedosyt, jeżeli chciało się dynamiczniej pojechać.
Osobiście preferuję manuale, ale po tych jazdach moja opinia o automatach uległa znaczącej poprawie.
Wkurza mnie tylko, że producenci coraz bardziej zawężają gamę modeli/silników dostępnych ze skrzynią manualną...
Znajomy ma Audi 80 2.6 150km, skrzynia automatyczna z opcją sport. Bardzo fajna rzecz, z chęcią bym przyjął.
już bez przesady. Ciekawe czy ma dokumentację, handlarz spod Oświęcimia nie ma do swoich trzech aut XD Ale i tak jadę obejrzeć, warto.
w takiej limuzynie nie ma innej opcji. To auto jest do wożenia się, a jak jakiś leszcz w firmowym autku podskoczy, to kasujesz frajera z kickdownem i elo, cruisujesz sobie dalej.
Przeciez dobry automat to najlepszy wymysł techniki motoryzacyjnej obecnie, frajdę ze zmiany biegów ma sie przez pierwsze ~50tys km pozniej zaczyna wkurwiac i człowiek żałuje ze nie wziął automatycznej skrzyni. W trasach i tak wrzucasz 6 bieg i jedziesz na nim bez przerwy, a w miastach automat bardzo ułatwia i umila jazde
Tez bym wolal automata, ale nie z tymi zarobkami a jak dobrze wiemy (moze oprocz obecnych samochodow na ktore mnie nie stac) to automaty sie psuja, sa cholernie drogie w naprawie i w dodatku palą ok. 1L wiecej
to jest typowe myślenie polskie, poleganie na stereotypach, które w sumie wzięły się z dupy, bo tiptronici i multitronici to nie są wszystkie skrzynie świata (a i te nie są takie złe, trzeba tylko wiedzieć co i jak, a na dodatek tiptronici można kupić tanio i voila). Takie np. stare automaty Mercedesa, BMW czy Lexusa to maszyny nie do zdarcia, robią spokojnie tyle samo km co silnik, co nierzadko przekracza 3/4 miliona kilometrów. Na dodatek kosztują one grosze.
Fun fact:
Jednemu gościowi skaszanił się automat w GSie, z jego winy, nieistotne szczegóły. Znalazł skrzynię za 400 zł, z jakiegoś wraku, wiadomo co i jak. Sprzedawca skrzyni bardzo się zdziwił, że w ogóle ma na nią klienta, bo leżała mu bardzo długo i po prostu już myślał, że nigdy mu nie zejdzie.
Takie te automaty awaryjne i drogie.
http://olx.pl/oferta/opel-astra-h-2-...tml#9046515a90
Czy coś tu jest nie tak, jakiś ekspert się wypowie ? Warto się w ogóle tym interesować czy odpuścić ?
Warto, lepsze to, niż 1.6.
Zapewne te stereotypy biorą się stąd, że co określoną ilość kilometrów w automacie trzeba wymieniać olej. Typowy Janusz cebularz który wszystko załatwia po taniości nawet w silniku oleju nie wymienia a co dopiero w skrzyni biegów. No i potem żali się do każdego jakie to automaty są złe i niedobre. Zamulone, że jeździć się nie da, dużo więcej auto pali no i jeszcze na dodatek się psują. :P
Nie wiem jak automaty do gs430, ale do lsa 400 max tysiac stoja, takze blagam, nawet jakby nowy byl potrzebny, to to nie sa jakies wielkie pieniadze. Tym bardziej, kiedy jezdzi sie limuzyna z v8 pod maska...
e u mnie chyba padło na swap w is-ce na 430 i zrobieniu auta pod siebie
chociaż pewnie do końca wakacji się rozmyślę bo nie znam się na samochodach
W żadne swapy się nie baw, bierz GS430 i tyle, coś się znajdzie jak będziesz już szukał i się przyłożysz. Trudniejsze są do znalezienia niż E39, ale każda sztuka to tak jak 10 E39, po prostu może być warta zakupu od tak, od buta.
w sumie spodobały mi się te lexusy, a najbardziej LS :<
Jadę w sobotę oglądnąć auto. Czy ktoś wie gdzie bym mógł sprawdzić VIN? Ma ktoś jakiegoś znajomego? Jeśli nikt nic nie wie to chyba zaryzykuję i kupię sprawdzenie VIN po przez allegro ale kosztuje 100zł ;/ I ciekawe czy w ogóle coś ten nr VIN pokaże.
WAUZZZ8KXBN009282