2k18, a ten rozważa zakup samochodu xD Janusz, opanuj się, w każdej chwili możesz bezproblemowo wynająć :kappa
Wersja do druku
No tak, 2er to teraz minivan i coupe, fak lodżik XD Pierwsze co mi przyszło na myśl to minivan, widzę w nim dużo więcej sensu, coupe to jest takie 4er dla ubogich, którzy wcale nie są ubodzy, bo fajna wersja to okolice 200k. W sumie opłaca się brać M2, bo podobno to najlepiej prowadzące się M od lat, a na dodatek kosztuje coś 270k, a więc bardzo przystępna kasa jak na takie dojebane auto. Idealne w leasing, nawet dla początkującego przedsiębiorcy.
Kia Stinger w leasing seems legit or not? Jak dla mnie pierwsza piękna Kijanka :D
Mi tez ogolnie sie podoba, ale malo jest zapewne temu, ze kosztuje dosc w chuj, a ciagle to tylko KIA. Ludzie, ktorzy wydaja taka kase na zabawke w postaci auta raczej sa przyzwyczajeni jak beton do kupna Audi/BMW/Merca i tylko niektorzy sie odklejaja od tego schematu.
Przecież jak wykładasz takie pieniądze, to musisz też za nie mieć prestiż, c'nie? :kappa
Nawet nie, że prestiż, ale taka pewność, że pieniądze nie pójdą w błoto
Jednak większość ludzi jak kupuje highend telefonik to Samsung/Apple, mało kto ryzykuje jakieś mniej znane, popularne firmy czy modele, mimo, że jakieś xiaomi, oppo, meizu czy nawet huawei ma coś mocnego i drogiego, to strach i lepiej pewniaczka wziąć
Ale z drugiej strony w niektórych kręgach posiadanie elektroniki jabłkowej to prestiż :hmm
No nie wiem, żadnej klasy premium z 3l v6 turbo albo nawet biturbo w cenie 260k~ nie dostaniesz.
Z drugiej strony ta Kia środek ma słaby, nie brzmi zbyt wyjątkowo, a co do wyglądu to lekko przesadzony mi się wydaje.
Fakt faktem podobno jeździ to świetnie i jest szybkie, aczkolwiek w tych pieniądzach są fajniejsze auta, być może nie do końca w tym segmencie.
Wysłane z mojego BLA-L29 przy użyciu Tapatalka
Za 260k można mieć jakieś fajne BMW 4
Pewnie z benzynowym 2.0, ale może jakiś fajniejszy silnik w tej kwocie da się wrzucić
No nie wiem, tu juz nie chodzi o motor i osiagi, ale o prestiz. Wieksze wrazenie robi sie mowiac, ze ma sie nowa 5er niz jakas tam Kije, po prostu.
Patrzac na same osiagi i wyglad to wg. mnie 70-80k i masz amerykanskie v8, ktore za rowno pod wzgledem wygladu czy dzwieku silnika rozpierdala to v6 i zapewne bedzie miec podobne osiagi. Ale tez nikt tego nie kupi bo jezdzenie jakims szewroletem czy innym kadilakiem z lat 90 nie jest tak prestizowe jak nowe BMW czy Merc (nawet ze slabszym motorem). Temu wg. mnie taka KIA ma mniejsze powodzenie.
Ale ja tam w sumie chuja wiem bo zarabiam 1500 i jezdze 20 letnia Ibiza w 1.9tdi takze moge se tam pierdolic co najwyzej.
Ps.
Jak Stinger to tylko w 2.2 crdi :kappa
Za niecałe 300k mamy M2, pewnie jakby tak je wziąć od dealera z placu, to by się udało ogarnąć za ~280k, może mniej i to z czymś więcej niż z podstawowym wyposażeniem wg konfiguratora. Nie jest to auto praktyczne, ale Stinger też do takich nie należy i nie dlatego się je kupuje. Co jest oczywistym wyborem?
Do tego dochodzi kwestia prestiżu marki, KIA to ciągle KIA i nic tego nie zmieni przez długie lata. Ludzie wolą wolniejsze BMW czy Audi, bo pod maskę im nikt nie zagląda, a widać czym jeżdżą. Tak to działa, jak ktoś ma ponad 200k na auto, to premium jest wyborem zdecydowanej większości.
Ja osobiście widzę sens w podstawowym Stingerze 2.0 turbo i z tylnym napędem. Ciekawa sprawa, coś nowego, kolejny świeży przedstawiciel gatunku po Giuli i do tego odważnie wystylizowany (choć te plastikowe kutasy na ćwiarach z tyłu to XD i nie rozumiem tego ani trochę, poza tym, że to miały być chyba ogony tej płaszczki nieszczęsnej), a do tego w przystępnej cenie.
M2 to samochód dla kobiet, szanujmy się. Z drugiej strony jak dla mnie M3 się skończyło na e92. Współczesne M3 z pietnastoma turbinami, to nawet do tego auta nie pasuje.
W każdym razie to co mówicie ma sens - znajomi kupują bmw 3,4, Mercedesy C, czy jakieś tam Audi A5, bo 'radość z jazdy' i 'sportowe auto bmw 3 2.0d w full wypasie', po czym po przejażdżce tańszym challengerem chcą się na samochody wymieniać, bo widzą jakie gówno za 250k+ kupili.
Znowu ostatnio ze względu na bardzo dostępność mustangów na Eu, to wiele ludzi szuka tego auta w fajnych pieniądzach po klubach Amerykancow. Jakie jest ich zdziwienie, gdy w Mustangu aktywny tempomat to rzadkość albo nie ma automatycznego parkowania, czy innych dupereli znanych z niemalże standardowego wyposażenia Mercedesa C czy tego typu podobnych. Stąd ja się nie dziwię, że ludzie wola tzw. 'premium'.
Wysłane z mojego BLA-L29 przy użyciu Tapatalka
Dla jakich kobiet, proszę cię, przecież to wg wielu testujących najlepsze M obecnie i do tego za jakąś śmieszną kasę, już nie mówię, że jest piękne i przy tym wszystkim malutkie, co jest ogromnym plusem w codziennym użytkowaniu, np. w jeździe miejskiej. Idealne daily jak ktoś jeździ sam i ma kasę na takie auto, plus chce mieć konkretnego zapierdalatora zawsze pod ręką. Jakbym miał zdolność na leasing, to bym się dwa razy nie zastanawiał, tylko M2 w tej kwocie, nawet bym specjalnie dołożył żeby to mieć.
No a co do premium to opisałeś to idealnie, tak to właśnie wygląda. Ludzie obcinają na silniku żeby tylko mieć BMW czy Audi i to nie jest zły wybór, bo tak czy siak większości tych ludzi wisi jak szybkie jest auto, ono ma pokazywać, że hajs się zgadza i tyle. KIA tego nie pokazuje, nawet Stinger. Mustang natomiast jest idealny dla kogoś, kto chce manifestować bogactwo i dodatkowo mieć bestię, bo auto wygląda na 2x droższe niż jest i te ponad 400 kucy w V8 robi robotę. W sumie miałbym trochę dylemat pomiędzy Mustangiem a M2, oczywiście wynikający głównie z ceny, bo roczny Ford będzie izi ponad 2x tańszy niż nowe M2, a to już robi różnicę. Musiałbym się zdecydować, czy chcę coś, co chce mnie zabić na każdym zakręcie, a przy okazji ogłusza ludzi (dobry wydech to niewielka inwestycja, a się opłaca), czy może coś, co co da prawdziwą frajdę z jazdy po krętych drogach, gdzie Mustang już dawno posadzi mnie na drzewie. Najlepiej mieć oba, bo z tych dwóch nie wiem co jest lepsze.
OSLO, jeździłem wczoraj C5 z hydro. Kurwa, jak ktoś nie miał okazji to zapierdalać, odczucia są niesamowite. Chyba nie chcę innego auta jednak, A4B8 co dzisiaj jadę obejrzeć mnie na pewno nie przekona, wiem jak VAG jeździ i jak siermiężny jest w kwestii komfortu, niestety. Ale zobaczymy, na razie jazda C5 z hydro, 2.0HDI i w automacie to zdecydowanie najbardziej wygodne, płynne, ciche doświadczenie motoryzacyjne w moim życiu, a to wszystko za niecałe 30k XD