SsangYong Kyronmysle, ze pomoglem
Wersja do druku
SsangYong Kyronmysle, ze pomoglem
sangutenmejery drogi serwis ja poletzam pe*dalskie gulieta
Popatrzyłem że całkiem niedaleko stoi Civic 7gen 1.6 gaz i myślę czy by nie podjechać zobaczyć, na co zwrócić uwagę w civicach poza blacha? Podłoga też się dziurawila?
Koledzy jak wyglada kupowanie auta z waznym oc i przegladem? Na to tez musimy spisac jakis papier ze mi przekazuje OC, mam polise przepisac na siebie i cos doplacic do tematu?
Ma nie byś "babski", ale Mazda 2 już spoko XD Otóż nie, też jest zdecydowanie "babska", a poza tym to ja wręcz nienawidzę pierdolenia, że jakieś auto jest dla kobiet. Każde auto jest dla każdego, a taki np. Yaris to świetny wóz i odrzucanie go, bo ma się jakieś spaczone pojęcie na temat tego co jest przypisane do jakiej płci, jest po prostu głupotą.
A, no i ma nie być żaden Niemiec, ale Fordy już okej XD Chuj, że europejskie Fordy są niemieckie, nie ma to znaczenia. Jeśli ktoś, kto nie ma konkretnie sprecyzowanych preferencji poza "mało pali i tani w eksploatacji", odrzuca auta niemieckie, to kasuje sobie z automatu jakieś 2/3 sensownych opcji. Jak dodasz do tego brak Fiatów, to już 4/5 opcji w pizdu wyjebane do śmietnika, bo takie Grande Punto czy Punto Evo to najmocniejsi kandydaci w budżecie do 20k, mało palące i w kurwę tanie w utrzymaniu (tak samo Bravo swoją drogą).
No ale do rzeczy:
Focus jak najbardziej ok, 1.6 sprawdzi się wyśmienicie, również do gazu. Fiesta tak samo, 1.2 i do przodu, bo na Ecoboosta jeszcze cię nie stać.
207 to popłuczyny bo genialnym 206, chuj wie czym to auto jest. Jest solidne i ma dobre silniki, ale jest po prostu paskudne i kompletnie bez sensu (większe od 206, mniej poręczne, wcale nie bardziej pojemne). 1.4 i 1.6 zrobią robotę jakby co, ogólnie auto nie ma jakichś bolączek poza tym, że imo jest po prostu chujowe i dużo bardziej "babskie" od Yarisa jeśli już używamy takich sformułowań.
Mazdę 2 już skomentowałem.
Co do Niemców:
Audi A3 jak najnowsze z 1.6 MPI. To jest auto ostateczne dla kogoś, kto nie wie co kupić, ale chce solidne i tanie w utrzymaniu auto, które mało pali. Owszem, niektóre części nie są tanie, ale do drogich też nie należą, a same auto jest bardzo solidne zrobione i po prostu bardzo dobrze wytrzymuje próbę czasu i przebiegu. Jak wpakujesz dobre zamienniki, to długo nie będziesz się musiał o nic martwić. Spasowanie i materiały we wnętrzu bardzo dobre, Fordy, Fiaty czy inne Ople wyraźnie odstają. Silnik legendarny, na gazie jeździ lepiej niż na Pb, jedynym jego problemem jest branie oleju, ale to najczęściej przy 300kkm i to z 200kkm na gazie (poza tym jak weźmie 150-200ml na 1000km to wielki chuj, a nie zużycie).
Jak A3, to również Golf. W sumie poza trochę gorzej wykonanym wnętrzem to jest ten sam wóz, z tym samym silnikiem. Wbrew pozorom wcale nie jest dużo tańszy od Audi, taki Golf V trzyma cenę jak pojebany, szczególnie z 1.6 MPI i bardzo słusznie, bo do dzisiaj te auta się trzymają świetnie pomimo 16 lat na karku. Znalezienie czegoś z przebiegiem mniejszym niż 200kkm i z dobrą blachą nie jest problemem, a takie auto zrobi kolejne 100kkm bez problemu, a przy okazji nie straci wiele na wartości (tak samo jak Audi oczywiście).
Fiaty:
GP i Evo, do tego Bravo. Nie trzeba więcej pisać, 1.4 z turbo czy bez, nie ma znaczenia. Jedynym jego problemem tak jak i 1.6 MPI - zużycie oleju przy wysokich przebiegach, ale rzadko przekracza duże wartości. Bravo to genialne auto, do dzisiaj wygląda świeżutko (w sumie Punto też), z T-Jetem fajnie zapierdala i ma wygodne fotele, no ogólnie do 20k jedno z najlepszych aut, o ile nie najlepsze biorąc pod uwagę śmiesznie niskie koszty utrzymania.
Coś japońskiego:
Z racji, że masz tylko 20k, to Civica Ufo bym nie szukał, chociaż jakiś 2006/7 z dużym nalotem się na pewno znajdzie. Ogólnie nie ma się co bać przebiegów 250kkm+ w tym aucie, te 1.8 to świetny silnik i do 400kkm nie powinno być konieczności remontu, może nawet i dalej, ale mało tych aut zrobiło takie naloty i trudno tutaj o pewność. Ogólnie bardzo solidne auto, nawet nie ma problemów z korozją (pierwsze roczniki na dachu, ale jak jej tam nie ma, to już zapewne nie będzie), ale trzymają cenę jak pojebane i mają stosunkowo drogie części. Ja bym brał, ale w budżecie 25k albo i ciut większym.
To tak z grubsza najlepsze opcje jakie masz w tej kasie i założeniach.
Ogólnie blacha do sprawdzenia, poza tym łożyska w skrzyni się sypały, trzeba słuchać czy nie wyją. Poza tym auto bez bolączek, bardzo solidna Honda, do tego z tyłu wielowahacz, prowadzi się bardzo spoko, a to 1.6 już daje jako taką frajdę z jazdy. Sam o tym aucie myślałem dopóki nie doszedłem do wniosku, że już czas na nowsze samochody.OC przechodzi z automatu, jak jakiś pajac twierdzi, że on wymawia OC i se musisz swoje kupić to kłamie, bo tylko ty możesz wymówić OC jak już auto kupisz, on może tylko zgłosić sprzedaż do ubezpieczyciela i elo. OC zawsze przechodzi wraz z autem na kupującego, bez żadnych dodatkowych formalności. AC to co innego.
Może bravo brzydkie nie są, środek super wykonany ale okropnie wyciszone.... Honda ufo niby ma ciulowe wygluszenie, a jest o niebo lepiej niż we fiacie. Przy 130km już jest masakra. Asterka to samo zjada Fiata.
A co do niby nie awaryjności to też za przeproszeniem gowno prawda. O ile 90km, które nadaje się tylko do biedronki na zakupy jest faktycznie nie awaryjne tak już tjet ma problem ze skrzynia m32, niby po lifcie mamy już fiatowska skrzynie to znowu niby ceny dwumasy są mega wysokie. Do tego aktywatory w klimie automatycznej (jest spec który tym się zajmuję, koszt 1,5k)
Na bank za dobrego tjeta 120km trzeba dać ponad 20k, bo inaczej będziemy się bawić jak wyżej pisałem. 150 km jeszcze w sporcie to już w ogóle pięknie się cenią.
Diesla znajdzie już za lekko ponad 15k, no a benzyny przed liftem to fakt... Poniżej 20k nie ma co szukać
Wysłane z mojego moto g(7) plus przy użyciu Tapatalka
Pierdolenie. Bravo dzieki szostemu biegowi jest jednym z lepiej wyciszonuch aut w klasie. Dwumasa w tjecie nie pada jak w dieslach i bywa ze jest dozywotnia bo nie przenosi takiego momentu. M32 jest chujowr ale inne skrzynie to nie sa?raz w zyciu robisz łożyska (da sie bez targania skrzyni) i spokoj. A z aktywatorami robisz wycieczke do skierniewic i za 1k chlop wypierdoli wszystkie na zaś.
Dawac ponad 20k za bravo to herezja jak chuj. Czesci sa tak tanie ze wrecz lepiej kupic taniego do roboty i mu wypierdolic wszystko i zalozyc nowe. Ja tak zrobilem z osiolkiem dla kobity. Wszystkie hamulce (klocki i tarcze), wszystkie amory, rozrzad z pompa wody, oleje i filtry, lozyska w kolach przednich i cos tak z zawiechy za 2,5k z robocizna. Przeciez to smieszne.
Aktywatory wiadomo, ale zawsze można manualną klimę i spokój. Jedynym realnym problemem jest M32, ale nawet taka wspomniana niedawno Honda Civic VII ma problemy z łożyskami a więc to nie jest tak, że M32 to jakoś wyjątek i Szatan wcielony.
Bravo nie gnije i jest proste w obsłudze, mechanicy je robią tanio, nie marudzą, części dobrych marek bardzo tanie. Świetne auto pod niemalże każdym względem, narzekanie na pierdoły to po prostu ignorancja, bo inne auta z tego segmentu mają więcej problemów albo spisują się podobnie, ale za to są kurewsko nudne i mdłe (vide Golf czy A3).
Też rdza, do tego dochodzi kwestia przeciekania wody do wnętrza bodajże przez przednią szybę, typowy problem w Accordach VI, trudny do znalezienia podczas oględzin z oczywistych względów. Silnik tak jak w Civicu, kwestia czy miał regulowane zawory i czy równo i cicho pracuje. A, no i słynne w Acco VI i VII rwące się sworznie, co prowadzi do "urwania" się koła. Tak samo trudne w diagnozie, zazwyczaj przeglądy przechodzi bez problemu i nagle jeb.
A co koledzy eksperci sądzicie o Pugu 308 I gen. 1.6hdi 90km z lat 2008-2010? Widzę, że ceny są dość niskie, pewnie z powodu zjebanej opinii o 307. Warto to brać? Aktualnie śmigam 306 i w sumie naprawdę spoko wozidło jak na 20-letniego rumpla ale drażnią mnie różne pierdoły wynikające już z wieku auta. Jak to wygląda w przypadku 308? Udany czy złom?
Przecież ten 308 to lifting 307, dopiero potem zrobili nowy model. 1.6 HDi to pancerka, można brać w ciemno. Samo auto jest dobre, nie rdzewieje, jest w miarę solidne i ogólnie po prostu ok. Tak samo jak 306, powinieneś być zadowolony jeśli 306tka dawała dla ciebie radość.
A, no i nie licz, że w 12 letnim Peżocie nie będzie jakichś bolączek związanych z wiekiem. Niestety jako że to jest 307, to spodziewałbym się pewnych problemów z elektryką i elektroniką, po prostu trzeba sobie z tego zdawać sprawę, że mogą być jakieś jaja, to jest jednak dużo bardziej zaawansowane auto pod tym względem niż 306, w którym zwyczajnie mało jest do popsucia (i dlatego jest takie zajebiste).
a 508?
mazda 6 / 508 / mondeo / insignia
jest coś jeszcze co wygląda przyzwoicie (sedan) co nie jest audi i bmw?
niby mazda 6 pierwszy wybór bo i gaz wciśnie ale kurwa ta ruda szmata mnie zniechęca, reszta raczej nie do gazu cnie?
Optima
Ale co nie do gazu? Wszystko do gazu, tylko instalacja musi być odpowiednia.
A ruda w Mazdzie 6 II generacji już nie jest dużym problemem, ale trzeba mieć ją na uwadze, bo te auta już są dość stare.
Jaki budżet? Bo to kluczowe, może masz kasę na III generację Mazdy 6, wtedy bym się nie zastanawiał nawet.
niby ta ale jedne z gazem chodzą jak złoto (w sensie, że nie trzeba robić specjalnych zabiegów i szczególnej troski) a na inne trzeba chuchać i dmuchać (no chyba, że nie to mnie wyprowadźcie z błędu)
ja tam się tak na modelach nie znam, wolałbym aby proporcje były 9/1 a nie 1/9 w ilości aut bez rdzy
chciałbym się zamknąć już w 30k ze wszystkim
a w ogóle jakby brał diesla (więcej i tańsze) - to który w mazdzie i peugeocie można brać w ciemno? Niby diesel nie do miasta i na krótkie odcinki... mam w rodzinie 1.9 did w carismie i kurwa 300k nabite i chodzi jak złoto bez remontu ciągle na odcinkach nawet nie 3km (no ale ja to się nie znam na autach)
@
patrzę na tego 508 i coraz bardziej mnie się to podoba, na co zwrócić uwagę? który dokładnie diesel najlepszy (bo 2.0 jest kilka)
W nowszych dieslach masz DPF, jeżdżąc typowo miejsko zapchasz go bardzo szybko - nie ma sensu się z tym jebać, a usunięcie nie jest dobrym pomysłem obecnie.
Z gazem jest tak, że jak dobry gaziarz założy dobrą instalację, to wszystko będzie hulać jak złoto. Jest gość w Zbrosławicach, GZW się nazywa firma. Podobno najlepsi w Polsce, podejmują się gazowania praktycznie wszystkiego. Imo warto się tam wybrać jeśli ma się auto z bezpośrednim wtryskiem, bo proste do gazowania silniki ogarnia większość gazowników. Oczywiście trudno o dobrego fachowca, ale to jak ze wszystkim niestety.
30k to już sporo i można powybrzydzać. Jeśli priorytetem jest dobra blacha i łatwość gazowania, to myślę, że najlepszą opcją będzie Mercedes W211 (jak najnowszy oczywiście, koniecznie poliftowy czyli po 2006 roku), który jest wzorem trwałości, jakości blach i komfortu jazdy, ale trzeba niemało zapłacić za wóz, który ma te 12-13 lat.
Bardzo ekonomiczną opcją będzie Passat B6 z 1.6 MPI - mocy to nie ma za chuj, ale jest duże, dość wygodne, nie rdzewieje i ma przegenialny silnik do gazu. Do tego naprawy bardzo tanie jak na tę klasę auta. Ten sam silnik jest również w Octavii II, a szedł w niej aż do 2012 roku, a więc jest opcja mieć za dużo poniżej 30k auto dziewięcioletnie i z 1.6 MPI - jeśli ktoś szuka ostatecznego auta jeśli chodzi o ekonomię i przestronność, to Skoda jest dla niego.
Ja bym jednak celował w coś, co jest absolutnie bezkompromisowe - Citroen C5. Produkowany do 2017 roku, ma świetne jednostki 1.8 i 2.0 do gazu, możesz mieć w nim jedyne w swoim rodzaju hydropneumatyczne zawieszenie, opcje wyposażenia jakie się nie śniły innym (np. masaże w fotelach) i przezajebisty komfort na hydro, który kasuje nawet Mercedesa. Ceny tych aut są śmieszne, za 30k dostaniesz coś nowszego niż nawet Skoda, a nierzadko wyposażonego jak auta klasy premium. Oczywiście najbardziej wypasione są diesle, ale widziałem niejedną benzynę 2.0 z hydro i masażami, a to już praktycznie full opcja.
Ekspert tu z c5 wypierdala.
Uzytnikowi torga.
To nieźle
Wiadomo, do 30k se kupi Optimę XD
Handluj z tym Maciek, że do 30k C5 to jedno z najlepszych aut w tym segmencie, o ile nie najlepsze. Ono po prostu nie ma słabych stron, a do tego oferuje niespotykane nigdzie indziej rozwiązanie, które ma realny wpływ na komfort jazdy. Cudo.
Za te pieniadze tylko C5.
No chyba ze jestes mackiem co ciagnie bita optime z ukrainy za 15 tysiecy rubli z motorem 0.9 pojemnosci i moca 75 koni. :kappa
>wejdz na otomoto
>wybierz c5; kwota do: 30 tys zl
>filtrowanie: od najdrozszych
>pierwsze 10 wyników: 8 letnie auta; 100kkm+
http://emots.yetihehe.com/2/glupek2.gif
podobno w 508 jest poprawiony i nie jest taki problemowy (ale to jakiś randomowy komentarz), nie znam się
niby ta ale jak ma mieć jakąś wymyślną (i drogą) instalację to chyba nie ma sensu się w to pchać - ja może robię 10k rocznie i to większość w mieście, chociaż auto planuję już na dłużej (w grę wchodziło kupno już z gazem albo coś co nie potrzebuje "specjalnej" instalacji)
nie podoba mnie się to
tylko 1.6 MPI? bo widzę, że te passaty w miarę w przyzwoitej cenie są choć niestety dość stare te auta a i środek taki se, o skodzie kiedyś myślałem ale nie - ja mam 27 lat i nie jeżdżę na ryby :kappa (w sensie jakbym miał to bym jeździł ale specjalnie kupować to niet)
jakby tak wziąć maskę z 6/508/insigni to biorę w ciemno, jechałem tym jako pasażer i w środku ładny i nowoczesny ale no kurwa ta maska za chuja mi nie podejdzie, kilka prób robiłem i ni chuja
zresztą im więcej bajerów tym więcej rzeczy to zjebania = niepotrzebne koszty :polak
z tego wszystkiego to chyba zadbana 6 w założonym gazem... oj będzie ciężko
Szóstka nie ma nic na Cytrynę - gorsza blacha, gorsze silniki, zerowe wyposażenie. Do tego droga, bo niby niezawodna a to chuja prawda. C5 nie boryka się z problemami elektryki czy elektroniki, to nie jest już ta era francuskich aut.
Zapomniałbym o Lagunie trójce, kurwa, tak samo jak C5 - tania jak chuj, oferuje bardzo dużo. W Renault masz turbo benzynę o mocy 170/204 konie, zastanów się nad tym.
Szóstka nie ma nic na Cytrynę - gorsza blacha, gorsze silniki, zerowe wyposażenie. Do tego droga, bo niby niezawodna a to chuja prawda. C5 nie boryka się z problemami elektryki czy elektroniki, to nie jest już ta era francuskich aut.
Zapomniałbym o Lagunie trójce, kurwa, tak samo jak C5 - tania jak chuj, oferuje bardzo dużo. W Renault masz turbo benzynę o mocy 170/204 konie, zastanów się nad tym.
Cruze to jest taczka jak chuj, klasa Astry. C5 go zjada i wysrawa na przystawkę. Nie ma co porównywać, Cruze to Astra w przebraniu.
Jak faktycznie masz te 30k na auto to lepiej zacisnąć zęby i uciułać dodatkowe 5k i kupić auto nowe, gołe.
Zalety:
-przegląd dostajesz na 3 lata, potem na 2
-nowe niewypierdziane fotele
-gwarancja
Wady:
-jakiś cep powie ze plastiki trzaskaja(co kolwiek to znaczy)
-ktoś sie spruje ze auto jest gole
Nie chce mi sie dalej rozpisywac ale fakty sa takie, ze nie ma aut z mocnym silnikiem i bajerami do 30k. Po prostu to nie ten pułap cenowy. To tak jakbys chcial wynajac penthouse za 1.5k, albo kupic gamingowego kompa za 300 zl. Nie ten budżet.
Dodatkowo lifehack: Auta traca 10% na wyjezdzie z salonu, wiec poszukaj na otomoto takiego ktore juz wyjechalo i jest 10% tansze essa
Za 30k to se mozesz do bricomana po taczke zapierdalac. Segment najmnjejszych chujstw jakivhs kurwa aygo, picanto czy c1 to smiech. Dopiero od b sie zaczynaja samochody wiec 50k jest nie wyjęte. A i jesli myslisz ze to co istnieje w cenniku marki na samym spodzie to sie w leb jebnij bo to nieistniejace opcje. W rzeczywistosci najtanszym autem wartym uwagi jest rio za okolo 50k zlotych.
No Maciek wyjaśnił, za 35k nie ma kompletnie nic w ofercie. 50k to jest granica, bo masz Tipo, Rio, i20, Fabię itd.
A dodatkowo od dwóch stron jest grzany Citroen C5, który ma odpowiednio mocny silnik i kurewsko dobre wyposażenia, a ten pierdoli, że za 30k nic takiego się nie dostanie XD
Szkoda że nie ma C5 z V8 i napędem na 4 buty
Auto kompletne
Pany, jest sens pchac sie w takiego merola?
https://suchen.mobile.de/fahrzeuge/d...c-f9114a861cc1
Chodzi mi o to czy te 170 kucy da rade?
W ciagu 2-3 miesiecy zmieniam samochod, uzytkowany bedzie w niemczech wybor padnie na mercedesa C klase z tym silnikiem lub GLK.
Przy tym silniku podatek drogowy bedzie wynosil gdzies 300 euro (moze troche mniej), a taki 3,0 to juz z 500 ojro
Analogiczna sytuacja jest z ubezpieczeniem, przy mniejszym silniku bedzie troche mniejsze...
Nie ukrywam, ze wolalbym GLK z 4matic, ale boje sie, ze 2,2 silnik jest za slaby
Styknie, tam masz od chuja momentu obrotowego, jak to diesel. GLK to nie jest ciężkie auto, dynamika będzie na zadowalającym poziomie. @Bosy ;
Sam silnik to jebane złoto, ale to już chyba wiesz.
Ok, dzieki
Musisz rozdać trochę punktów reputacji innym forumowiczom zanim będziesz mógł przyznać je użytkownikowi Mexeminor ponownie.
Szukam samochodu w leasing (najlepiej używany, ale wiadomo, ze ciężko może być) taki mały suv/crossover czy jak to się nazywa.
Coś typu: seat arona,
Nissan juke
Renault captur
Skoda kamiq.
Czy przy tych nowych samochodach to ma znaczenie jaki się weźmie, czy wszystkie są mniej więcej ok?
Im tańszy tym lepszy
Subaru xv. Nowe za 117k full opcja
DG, do jeżdżenia do pracy 30-50 km w jedna stronę. Ale żeby był coś w typie właśnie takiego mini crossovera czy jak to się nazywa, dla teściowej i teścia
Chyba nie maja żadnych specjalnych wymagań, fajnie jakby był automat
Patrzę coś tutaj na tym dasweltauto
https://www.dasweltauto.pl/pol/pl/sa...ywane/suv-4x4/
Można coś znaleźć do 80k.
Coś ciekawego waszym zdaniem?
jeti fajne 4x4
musi być leasing?
teraz na jakiejś grupie widziałem ofertę na t-roca za 1200zł netto/msc z pakietem serwisowym w automacie
tiguan jest za 1450
wiem że vag to gówno ipomimo że jestem największym heaterem vaga osranego to ciężko takie oferty przebić
i jedno i drugie jest generalnie tak dwa razy droższe niż auta które on wymienił
Może i tak, wywaliłem
Musi być leasing
Myśleli tez o seat arona, ale nie widzę, chyba ich nie ma za bardzo,
Tez ktoś im polecał jakaś kia sportage
tiguanow jest dużo w sumie, kosztują jakieś 80k