pszynajmniej audi bedziesz mogl w kalurze wjechac i nie zardzewieje
Wersja do druku
pszynajmniej audi bedziesz mogl w kalurze wjechac i nie zardzewieje
ty ale co? chcesz mnie sprowokowac na mexa, zeby twoj koleszka co ma admina wlepil mi z czystym sumienniem banika? nie tym razem orzeszku :))
a moje rady kto sobie wezmie do serce ten wezmie, raz juz temat koleczka wzajemnej adoracji poruszalem nie bede ponownie, chociaz powinien zostac wyjasniony raz i porzadnie, ale juz nie moj w tym interes inne priorytety teraz mam koleszko, szacunek i pozdrowienia dla ciebie.
Moze i maja te swoje koleczko wzajmnej adoracji, ale co to zmienia? Nie wiem dlaczego z góry założyłeś, że jak auto sprzedaje któryś z nich to coś w nim musi być spierdolone. Tak to właśnie wygląda, przychodzisz i przypierdalasz się do nich o nic, nie wiadomo o co ci chodzi typie w ogóle. Masz ochotę pogadać o motoryzacji, to gadaj, ktos klasycznie przyjdzie i zapyta o auto w xxx budzecie to mu odpowiedz, daj swoje przykłady i gość jak będzie chciał to skorzysta. Ewentualnie wybierze coś, co polecił ktoś inny i KURWA tyle. Jak ktoś ma samochód na sprzedaż i kryteria osoby szukającej się zgadzają, to dlaczego miałby nie próbować go tej osobie sprzedać? No kurwa mać, weź ty sie zastanów człowieku co ty piszesz.
Ale co ty tlumaczysz typowi ktory lata w czapce wpierdolce, robi gdzies na budowie, nie ma polowy zebow i jebnal dzieciaka jakiejs karynie 2/10 z wygladu. Mieszka pewnie w jakims baraku a internet ma raz na trzy miechy jak rachunek zaplaci. Jego zyciowym osiagnieciem jest przypierdalanie sie do kazdego a sam zapierdala jakims kradzionym dzieciakowi guralem i e39 to szczyt marzen z hajsu za zapomogi spoleczne. Nie wiem jak u was ale u nas takie cos sie nazywa marginesem spolecznym i wspolczuje jedynie dzieciakowi ze w takich warunkach zostanie wychowany, ale nie pierwsze i nie ostatnie dziecko zostanie zmarnowane przez takich ludzi
Nie zardzewieje ale namoknie, chyba jakaś mała dziurka jest pod bagarem bo podciekło wczoraj. Ale co to dla mnie, w Mercu mam dziurę w tym samym miejscu prawie, staruszki sobie porobiły nowe otwory do chłodzenia :kappa
Co kupiłeś? @jaxi ;
Ej, ale nie obrażaj Dawida, to nie jego wina, że go podłe karynisko w dziecko wrobiło, to prawilny ziomeczek jest krakowski, spójrz tylko na jego oblicze nieskalanemyślą.
Ostatnie kilka stron pokazuje jak bardzo ta miłość do starych szrot.. znaczy bmw jest przez różowe okulary, czemu każdy oczywiście przy każdej okazji z grupki tutejszej zaprzecza.
Janusz forma wraca, szanuję XD
Ale tak na poważnie, dlaczego przez różowe okulary? To nie jest tak, że wszyscy się tutaj łudzą, że to są bezawaryjne auta po 20+ lat użytkowania i wychwalają je pod niebiosa i nie dadzą se nic powiedzieć, że tak nie jest. Mamy zdrowe podejście do tego tematu, a auta te warto otoczyć opieką, bo przy niedużym wkładzie pieniężnym z powodzeniem zastępują nowsze generacje swoich modeli, a na dodatek mają w sobie już tego ducha youngtimera i będzie ich na drogach coraz to mniej.
Ja nie.
Stare auta to chujnia, majac opcje na leasing czy wypozyczenie trzeba byc zjebem zeby kupowac jakies stare auto zamiast jezdzic sobie jak szef nowym, ktore sie nie psuje, ale coz no nie zmienisz tego myslenia ludzi.
Wlasnie to.
ps.
Sprzedam Ibize, zadbana, po tzw. slynnym cziptuningu jakos idzie wszystko dziala xD cena okazyjna 10k :kappa
tak tylko na marginesie, bo mam naprawde w powazaniu ten stek twoich bzdur, chcesz sobie ego dowartosciowac spoko, tylko powiedz mi wysmiewasz ludzi pracujacych na budowie, a sam wywrotka jezdzisz czujesz to? ten opis w polowie dotyczy ciebie, bo to ty zapierdalasz fizycznie i sie glowisz jak tu ukombinowac jakis leasing czy imigracje zrobic zeby bylo lepiej a nie ja, takze wiesz, a jak obrazasz mi kobiete i jestes taki cwany to mozemy sie umowic na spotkanie i mi to w oczy powiesz, bo przez ta magiczna bariere internetu widze, ze cwaniaka zaczaynasz udawac otwieraj ta swoja firme na ta wywrotke to ci zrobie pod gorke cwaniaku za takie teksty na kobiete, bo widac, ze sam na recznym jedziesz jak komus rodzine dalej obrazasz idioto glupi
intencje burgerku miales dobre, tylko powoduje to niepotrzeba dyskusje i jakies internetowe obelki w moja strone od osob urazonych, tak jak czytam te posty, to tak sobie mysle kto ta patologie reprezentuje o ktorej tak glosno krzycza, ale mniejsza o to, tez cie zawsze szanowalem w sumie z tego koleczka najbardziej i jesli lubisz moja obecnosc tutaj to bede sie udzielac nie ma problemu, czasem bede sluzyc rada, ale nie bede juz wpierdalac sie w te wasze interesy w waszym koleczku, jak juz mowilem nie moj interes, nie zarobie na tym, wam nie bede chleba zabierac, a slowa swoje juz dawno powiedzialem, ktos sobie je wzia do serca ktos nie trudno, ale tak to juz bywa
siłowniki bagażnika, mechanizm szyby lewy tył, czujniki parkowania huj wie czy zadziałają i z rozpędu jakiś zestaw do wypolerowania reflektora za grosze
nie martw się, nie biorę najtańszej chińszczyzny tylko tą troszkę droższą xD
a nawiązując do janusza
janusz masz racje, dlatego jak mi się zarobki ustabilizują na wyższym poziomie to w przyszłym roku lecę w leasing z jakąś a4 w 2.0 tdi, a szrot do szopy
dzięki, że jesteś, bo nigdy bym na to nie wpadł i całe życie w starych szrotach ehh
Za co Gniewnego odjebaliście xDD
Za bycie Gniewnym, to musiało się tak skończyć.
Kurwa szkoda ze tak szybko polecial, spoznilem sie go wypuntkowac ze ja na budowy sprzetami jezdze i se z kierownikami kawe pije kiedy on napierdala kolejna malpke w toitoiu (akurat tego to zazdroszcze :kappa) i napierdala kolejne wiaderka. I ja oczywiscie ze w pewnym momencie w swoim zyciu bede skladal papiery o leasing na firme czy tez jakis kredycik na mieszkanie a on o zapomoge i mieszkanie socjalne.
Siema, jaki samochod polecilibyscie do 30, ew. 40 tysięcy? interesuje mnie sedan bądź kombi, silnik max 2.0, koni +130
rzuc okiem na citroena c5 x7 z 2.0hdi
Jak brac accorca to lepsze paliwu must have. Ogolnie nie jest to jakis demon predkosci ale pzy vtecu idzie sie tez pobawic ;D Wyglad z zewnatrz mega, spasowanie plastikow w srodku moim zdaniem tez, lakier jest miekki i widac zarsysowania od myjni, kamyczkow na masce.Prowadzi sie bardzo pewnie i zakrety na obwodnicy przy 140-160 to nic specjalnego. Jedyne do czego moge sie przyczepic to wygluszenie ,powyzej 140 ciezko swobodnie rozmawiac(byc moze jest to kwestia tez stosunkowo starych opon z 2015) a no i jeszcze do kosztow paliwa (spalanie przy ciezkiej nodze 8 pb/11 lpg) nalezy doliczyc olej xD moja pali kolo litra na 3-4 tys km ;/ przy silniku 2,0 tylko manual, jezdzilem automatem i troche mulaste bylo.
Za moja dalem 35, bylem w aso z 2 innymi za 40~~ i obie byly po dzwonie xD
Torgi, prośba do Was, mógłby ktoś zrobić przegląd tych samochodów i sprawdzić czy jest tu coś wartego uwagi (Autko głownie po mieście, nie za duże i żeby paliło też niezbyt dużo)? https://www.otomoto.pl/osobowe/katow...%5Bcountry%5D=
Nie wiem co na to inni ale ja bym obczaił to:
https://www.otomoto.pl/oferta/audi-a...tml#3c2db86cb0
Generalnie jak nie zależy ci na mocy a jedynie na sprawnym przemieszczeniu się z punktu A do B to patrzyłbym w tym przedziale na prawie wszystko co w manualu b+g.
https://www.otomoto.pl/oferta/honda-...tml#7cd0025996
https://www.otomoto.pl/oferta/nissan...tml#4f83fac734
https://www.otomoto.pl/oferta/nissan...tml#bc2cd4d55d
Tak jak pelikan mówi - benzyna ze sprawną instalacją gazową to klucz do sukcesu tutaj, od siebie dorzuciłbym jeszcze żeby było minimum 100 kuni i sprawny klimatronic, to i po mieście i w dalekie trasy będzie można smigać
Uważacie, że w tym przypadku konieczna jest zamontowana instalacja gazowa? Wydaje mi się, że bez niej też dałoby rade, tylko, aby auto po prostu nie paliło jak smok.
8l pb, a 10l lpg, robi robote przy dystrybutorze, a do tej kwoty i oszczędnie to tylko lpg wchodzi w grę, ja bym jeszcze zaproponował pancerniaka skodę oktawięI z 1.6 pod machom.
Pytanie czy będziesz miał kogoś znajomego, który się jako tako zna żeby się na minę nie wdepnąć? Jeżeli nie to celuj w samochody do kwoty 5k, resztę zostaw na serwis pozakupowy czyli raczej standardowo olej, rozrząd, filtry, świece i to co będzie wymagało naprawy/wymiany do tego sprawdzenie samochodu u jakiegoś mechanika, koszt powinien być około 100-200 cebulionów żeby sprawdzić czy podłoga cała, zawias, hamulce, czy nie było gdzieś ćwiartki wspawanej. Porysowanym, powtórnie lakierowanym lakierem czy nawet z odrobiną szpachli bym się nie martwił, jeżeli konstrukcja samochodu jest cała
Tak będę miał kogoś kto ze mną pojedzie i posprawdza wszystko. A co myślicie o tych samochodach?
https://www.otomoto.pl/oferta/ford-f...tml#ae0fff583f
https://www.otomoto.pl/oferta/opel-a...tml#3f22ed7c9a
https://www.otomoto.pl/oferta/opel-a...tml#9571ceaae5
https://www.otomoto.pl/oferta/opel-a...tml#9b2fdf8700
https://www.otomoto.pl/oferta/opel-a...tml#9b2fdf8700
https://www.otomoto.pl/oferta/audi-a...tml#caee8b3bd9
https://www.otomoto.pl/oferta/opel-a...tml#caee8b3bd9 btw co tak tanio?
https://www.otomoto.pl/oferta/opel-a...tml#0d3c5ac9be
https://www.otomoto.pl/oferta/audi-a...tml#5b04bb12ba
https://www.otomoto.pl/oferta/opel-a...tml#f5dced95eb
https://www.otomoto.pl/oferta/opel-a...tml#8a91b00577
Ktoryś z nich jest warty uwagi?
Po zdjęciach ciężko powiedzieć, a nawet gdyby któryś był trochę krzywo spasowany to w tym budżecie nie ma co przekreślać. Kazdą mógłbys sprawdzić, dałeś tam jedną bertone 2.2L - OC bierzesz na siebie? Jeżeli tak to będziesz miał wyższe składki, a o silniku musiałbyś poczytac. Nie wszystkie auta miały LPG, wiec te bez bym skreślił. Jak dla mnie nic poza bertone 2.2 ropniak nie wydaje się godne uwagi, ale tam bedziesz miał wyższą składkę OC plus auto w gazie jeździłoby taniej
Ja bym nie patrzył na auta od handlarzy i komisów. Tylko osoba prywatna, większa szansa że jest coś porobione. Albo jak mówie - kumpel ma a4b5 1.8t+gaz, 13l gazu na 100. Może oddać za 5 i jakieś 2k trzeba wsadzić żeby był odpicowany idealnie. Hamulce porobione itd. Tylko daleko masz.
Ale ja już kiedyś powiedziałem, osoba prywatna wcale nie oznacza że będzie bardziej uczciwa od handlarza
+1 a w przypadku komisów/handlarzy masz jeszcze rekojmie, w przypadku osoby prywatnej mozesz miec co najwyzej nadzieje
Rękojmia też nie działa tak jakby każdy sobie życzył, jednak w przypadku wad ukrytych jest o wiele łatwiej coś ugrać. Plus wady które łatwo ukryć w aucie prędzej ukryje sprzedający prywatny niż handlarz, bo na 99% handlarz nawet tego nie wie, nie zna samochodów które posiada na placu, nie jeździ nimi. A prywatna osoba bardzo często sprzedaje auto które zaczyna się sypać, bądź zacznie (nie w każdym przypadku, ale nie możemy tego wykluczyć) i wcale nie jest powiedziane że to że zna auto i ma wymienione klocki to znaczy że sprzedaje nam podrobione auto a możliwe nawet jest że mechanik powiedział że uszczelka pod głowicą jest wyjebana, coś tam coś tam i ty nie jesteś w stanie tego zweryfikować podczas krótkiego oglądania auta, ale ufasz bezgranicznie bo chłop miał auto w posiadaniu 5 lat i miał wymienione klocki hamulcowe, i bardzo dziwnie się do ciebie uśmiecha przy spisywaniu umowy.
Psioczymy na handlarzy za to jak w chuja walą z historią auta bądź przebiegami, ale kurwa to my klienci uczyniliśmy ich takich jakimi są, oni chcą sprzedać auto i zarobić, a my niechcemy kupować aut z historią wypadkową bądź dużymi przebiegami pomimo tego że i tak podświadomie czujemy że te auta są kręcone i bite. Ja za auto z konkretną historią, fakturą naprawy w jakimś serwisie po wyjebaniu w dupę byłbym pewnie skłonny zapłacić więcej niż za rodzynka z przebiegiem 180 tysięcy i książką potwierdzającą ten fakt kupioną na allegro i uzupełnioną jednym stylem pisma i jedną pieczątką. Ale 99% społeczeństwa pragnie takich rodzynków, dlatego handlarze dostosowują się do klienta
Dlatego zamiast na początku jakiegoś audi które może fajnie wygląda i ogólnie na bajerze to lepiej sobie jakieś autko kupić co raczej ludzie spokojni, starsi dziadzia jeździli, wiadomo nawet takie niszowe auta mogą być po dzwonie ale moim zdaniem mniejsze prawdopodobieństwo niż jakieś audi, bmw.
Jedni mówią tak drudzy inaczej, też myślałem, żeby nie patrzeć na samochody z komisów i od prywatnych handlarzy, ale teraz to już nie wiem. Wczoraj widziałem spoko astre + LPG, ale już ktoś ja kupił. Kurwa no szukam jakiegoś samochodu w sumie na już, a samemu cieżko mi jest coś znaleźć bo w sumie to sie chuja znam
Albo znaleźć parę aut które nam się spodobało i je obejrzeć, nie ważne czy od osoby prywatnej czy od handlarza, obejrzeć wstępnie a jak coś się spodoba bardziej to wtedy stacja diagnostyczna, oczywiście nie zauważymy wszystkiego ale jedynie w salonie można mieć pewność że coś jest nowe
Niestety waw ma rację i faktycznie kupując od handlarza można potem iść do sadu jak coś zataił lub czegoś nie wiedział, było już wiele wyroków w takich sprawach i podejście sędziego jest takie, że handlarz ma wiedzieć o aucie wszystko, a jak nie wiedział że auto pije litr oleju na tysiąc i nie trzyma kompresji to jego strara, prywatnemu trzeba udowodnić. No i jest też druga strona medalu, kto kupując auto za 5k pójdzie do sądu, bo trzeba było robić remont silnika. Kupując od prywaciarza może być tak jak waw pisał, w sumie jakbym miał popatrzeć po swoim środowisku i znajomych to najpierw ludzie zmieniają auta, bo chcą nowe lub stary się znudził, a potem, bo auto zaczyna się pierdolić bardziej niż ssaki leśne przy krajówkach
Zdziwiłbyś się u mnie sąsiad ma starego opla astrę I, i jest nadal serwisowany włącznie z zawieszeniem i hamulcami, jak sam mówi to jego ostatnie auto bo mu nie potrzeba nic więcej to i dokłada do niego. Wszystko zależy od człowieka dlatego po auto do 5k trzeba pojechać z kimś kto się zna ewentualnie zrobić wycieczkę z paroma kolegami gotowymi mieć szerokie oczy na wszystkie uchylenia od normy.
A ten Opel co myslicie, warto podjechac i zobaczyc?
https://www.otomoto.pl/oferta/opel-a...tml#82db75fa72
Dlatego śmieszą mnie te wszystkie filmiki na youtubie motodoradców czy innych baranów z poradami że jak dzwonimy po auto to unikamy handlarzy, a prywatnych osób pytamy się czy samochód nie stał smutny w nocy.
Ja ze swojej strony powiem tak, kiedyś sprzedawałem a4b5 1.8t, zaczęło się pierdolić na potęgę, problemy z mocą, z ciśnieniem oleju, cykający łańcuszek rozrządu, znowu problemy z ciśnieniem oleju, wpierdalanie oleju jak pojebana. Sprzedałem człowiekowi, jeszcze przed tym jak poprosił mnie żeby zajechać na stację sprawdzić auto popierdoliłem na podnośnik, umyłem zarzygany olejem silnik i później po błocie żeby nie było widać że świeżo był myty. Człowiek z uśmiechem na twarzy to auto kupił, ja z największą ulgą mojego życia pozbyłem się kłopotu. Bo tym te auto było, miałem jedno auto którym musiałem jeździć, a nie mogłem bo było co chwile rozjebane więc bez żadnych rozterek wcisnąłem te auto dalej żeby samemu się pozbyć kłopotu i mieć pieniądze na samochód który by jeździł.
Sprzedając skodę, przy telefonach mówiłem wszystko na temat auta co wiedziałem, na stację diagnostyczną z typem pojechałem i powiedziałem niech sobie wszystko sprawdzają mnie to nie interesuje, jak mi zaczeli wymyślać że jakieś tulejki są do wymiany to powiedziałem że jak się nie podoba to ja mogę jechać do domu, jak nie on to ktoś inny ten samochód kupi. Ja mam czym jeździć, skoda jeść nie prosi, może stać do końca ubezpieczenia, nie oddam jej bez swojego zarobku a i nie mam powodu czegoś ukrywać, zrobiłem tym autem z 400km, na tyle na ile auto poznałem, tyle przekazałem człowiekowi. Fakt że sprzedałem te auto.
I teraz zgadnijcie którego kupującego nie chciałbym spotkać na ulicy, a wydaje się że prywatny sprzedawca taki zajebisty bo zna auto, nie?
Człowiek skurwiel
Czyli jednak Gniewny miał rację co do tego pana.