Boruciarz napisał
Zdążyłem zagrać dwie rundy w achtung die kurve jak podjechał biały passat. I wtedy wychynął on. Mysle sobie 'kurwa mac'. Chlop wysiadl z samochodu w pelnym rynsztunku z plecakiem na plecach. Warto zaznaczyc, ze w zadnym stopniu tej historii nie koloryzuje i nie ubarwiam. Rozprostowal gnaty, przeciągnął solidnie, w ogole to mialem wrazenie, ze zaraz sie odleje pod płotem, ale ten tylko zaczął sie glupio rozgladac. Patrze, wyciaga telefon i dzwoni. Mysle sobie 'kurwa mac' i odbieram. Pytam co. A on - eeeee oooo borrroo jestem noooo, juz dojechalem nooo, wyjdz nooo. Mysle sobie troglodyto jebany, prymitywie, jest minus 12, ale mowie zwyczajnie przez zeby 'wejdz michał', po prostu wejdz. Skurwiel nie mogl sforsowac drzwi automatycznie rozsuwanych, wiec wychuchal se okienko, przykleil morde do szyby i mnie wola na migi. Slysze jak mowi bezglosnie 'borro otwuuuurz' i mi kreci łapami jak wiatrakiem zebym do niego wyszedl. Ale mysle nie, pierdole cie.