kupowac jakies stare podrasowane scierwa za grube pieniadze xD
ja pierdole
Wersja do druku
kupowac jakies stare podrasowane scierwa za grube pieniadze xD
ja pierdole
Dobra ale we Artur nie pierdol, bo ten Civic przynajmniej ma klimę i nie wygląda jakby jego właściciel miał downa. Poza tym to auto za kilka lat będzie pełnoprawnym yountimerem, który będzie robił wrażenie na zlotach i będzie powolutku zyskiwał na wartości. Ten Superb już zawsze pozostanie jebanym memem i autem, które straciło swoje podstawowe cechy użytkowe i nie zyskało kompletnie nic po inwestycji w niego 70k. Jeśli Superb Łysego jest warty 45k, to ten od @Helluxzi ; minimum 200k. Swoją drogą super fura, zajebista sztuka się trafiła.
Znaczy jezeli chodzi o syfika to akurat wystarczy, ze wyglada jakby wyjechal z fabryki i od razu wyglada jakby jego wlasciciel mial downa. xD A czy bedzie youngtimerem nwm moze i tak skoro sa jakies spierdoksy, ktore uwazaja to auto za kultowe (glownie dlatego, ze jest modne i popularne wsrod 19 letnich czepeczkowcow ze stickerbombami na ryju i tylko dlatego xD ) i beda sie nim jaraly na "zlotach" i XD "SPOTACH". Ale ty tam cos gadales nie o tym tylko o madrosci tego wyboru, o fantastycznym wyposazeniu, bezawaryjnosci kurwa no xD To juz lepiej dawac 5k i co 3 lata wymieniac na inne i przez 12 lat za te same pieniadze jezdzic czyms w miare normalnym (np. starym superbem ktory wciaga dupom ta hondzinke xD) zamiast tym, nie wspominajac, ze za 12 lat to nic z tego nie zostanie bo go ruda wpierdoli, a ty tu cos gadasz, ze kurwa IDEAL CALE ZYCIE MOZNA JEZDZIC WSPANIALE XD wez ty moze nie wiem przejedz sie jakims autem chociaz z 21 wieku (nie mowie o rocznikach 2010+, ale chociaz takim 2000+ to moze zauwazysz, ze jakis syfik z 94 nie ma podjazdu do kurwa nawet daczi daster w najbiedniejszej edycji xD
chociaz z drugiej strony o czym ja mowie, skoro
fantastyczny kunszt i zmysl projektantow, genialne wykonczenie oraz najlepsze materialy w historii motoryzacji
https://apollo-ireland.akamaized.net...mage;s=644x461
przecietniactwo i bida bez porownania do japonskich geniuszy motoryzacyjnych xD
https://img2.caricos.com/alfa_romeo/..._sprint_77.jpg
Master dyskusja z Mexeminorem skończyła się na jego stwierdzeniu, że uzasadnione ekonomiczne jest kupowanie blisko 30 letniej hondy. Więc nie spinaj się tak. Na pocieszenie dodam, ze we wszystkim masz racje.
Ja się czasem zastanawiam Artur czy ty jesteś serio upośledzony czy po prostu mnie trollujesz :hmm
Dalej się czepiaj tego E12 i Giulietty, pomimo tego, że naprawdę średnia Toyota i to jeszcze robiona w Turcji i Anglii, była lepiej robiona w środku od Giulietty i tutaj nie ma co się kurwa kłócić. Design nie ma znaczenia, nie o tym była mowa, chodzi tylko i wyłącznie o jakość materiałów i spasowanie. Poza tym wiesz, że ja bardzo chwaliłem środek Giulietty, gadaliśmy o tym w chuj i trochę, ale to nie zmienia faktu, że to jest włoskie i niestety jest jak jest, kilka lat i treszczy jak Mario do słuchawki jak spierdolisz dla niego transport, a w dotyku jest przyjemne niczym kutas Fabia, który przyjmujesz regularnie w ramach podziękowania za dawanie dla ciebie roboty.
Civic V jest o kilka klas lepszy we wszystkim od jakiejś Dacii, poza tym, że jest starszy (chociaż dla mnie to jest kolejna zaleta, ale dostosuję się do twojego poziomu). Takie auto w dobrym stanie to naprawdę przyjemność, Japończycy nigdy nie robili lepszych aut niż w latach 80. i 90., pisałem już wielokrotnie o co chodzi, ale podsumuję to krótko - one po prostu perfekcyjnie spełniają swoje zadanie, są autami z krwi i kości, są 100% treści w świetnej formie, a dodatkowo w wersjach takich jak ten Civic dają kupę frajdy z jazdy.
Oczywiście, że jest, kwestia za jaką kwotę można ją dostać i jak się ma stan faktyczny do zapewnień właściciela. Taki Civic ma bardzo niewielkie szanse popsucia się, części mechaniczne są tanie i łatwo wymienialne, roczny koszt użytkowania takiego auta będzie bardzo niski. Dla porównania nawet nowe Tipo czy inne tanie auto (ciągle ~20k więcej niż ten Civic w zakupie, przypominam) musi pojechać na minimum jeden przegląd, który kosztuje 1k jak nie lepiej. Do tego wyższe ubezpieczenie. Za te pieniądze zrobimy serwis Hondy i może nam jeszcze zostanie.
Jedyny prawdziwy problem Civica to rdza, a raczej podatność na nią. Jeżdżenie nim zimą nie jest najlepszym pomysłem, w ciągu maks dwóch lat trzeba będzie robić blacharkę. Nie zmienia to faktu, że nie będzie to kosztować dużo, ale ja bym go zimował i miał drugie auto na ten okres, np. Audi 80.
A mi za co wlepisz? Przeciez to ty pierdolisz takie glupoty, ze nawet KOLEDZY sie z ciebie smieja. Zrozum wreszcie typie, ze wszystko co tu wypisujesz ma sie nijak do rzeczywistosci.
A dzisiejsze auta nie spelniaja swojego zadania?xD Ooo panie, kiedys to bylo, kiedys to auta jezdzily, a dzisiaj to juz nie jezdza xD Jedyna frajde jaka moze dac taki Civic to fakt, ze se mozesz upalac tego smiecia poki nie zdechnie i go nie szkoda, bo se kosztowal 3k i kupiles go wlasnie po to by go rozjebac. Nie wiem o jakiej frajdzie z jazdy ty mowisz, w jakims starym, zgnilym, smierdzacym, brzydkim Civicu.
Ma ktoś informację jak skończyła się akcja banana który rozwalił gelende? Jak ten typ się w ogóle nazywał?
To o czym piszesz to totalnie subiektywne rzeczy, ja sobie nie wyobrazam jak kurwa kawal odlanego twardego plastiku moze byc lepszy od pieknej skory, czerwonych nici i nowoczesnego jak na swoj czas designu. Co jest w tym kurwa niby lepszego. xD To, ze przetrwa lat 25 i nie bedzie trzeszczec? To ma byc jedyny wyznacznik "DOBREGO WNETRZA"? xD Prawda jest taka, ze w tej e12 wnetrze to jest kurwa kopiuj wklej takiej ibizy czy innego golfa, dokladnie to samo. To moze w ogole powinni robic deske z kawalka metalu z wycietymi 3 otworami na zegary i chuj, w ogole juz nigdy nie bedzie trzeszczec, kupisz auto w wieku 19 lat i bedziesz nim zapierdalal do smierci xD Albo lepiej niech formy z betonu zrobia i zabetonuja to w chuj w ogole bedzie idealne xD
Ale juz pomijajac to wszystko to wykonanie wlasnie takiej koroli jest slabe. Ot zwykly plastik, ani mily w dotyku, ani ladny bo jak kawal wylanego plastiku w forme moze byc ladny czy mily? No nie moze byc. A juz na pewno nie w porownaniu do wykonczen takiego BMW, Audi, Merca czy Alfy Romeo... juz kurwa nawet nie bede mowil, ze tych z roku 2015, ale nawet tych, ktore byly produkowane rownorzednie z taka korola czy inna ibiza. xD Po prostu dla Ciebie jedynym kryterium oceny jest to czy cos trzeszczy czy nie po 20 latach uzytkowania. xD Uwaga postuje 6 tajemnice fatimskom - kazde normalnie uzytkowane auto z ladnym wnetrzem bedzie trzeszczec bo zazwyczaj poziom skomplikowania takich wnetrz jest zbyt duzy by to sie idealnie trzymalo przy tak dlugim okresie uzytkowania, a samochody te nie sa produkowane na takie przebiegi i taki wiek. No nie wiem kurwa to tak jakby mowic, ze gumowy klapek kubota jest lepiej wykonany niz skorzany mokasyn prady bo o tego drugiego jak nie zadbasz to sie rozjebe po 3 latach, a w klapku prady to mozesz popierdalac calorocznie bez przeszkod przez 30 lat i bedzie wygladal jak nowka sztuka
tylko ciekawe, ze kazdy by wolal zwalic do mokasynka prady, a nie do chujowo wygladajacego, brzydkiego i smierdzacego guma klapka kuboty
mam nadzieje, ze wyjasnilem
Da się zmierzyć, dlaczego nie? Nic nie mówię o duszy, to jest akurat pierdolenie. Auto to auto, są lepsze i gorsze.
No i sugerowanie, że audiofile nie mają racji i nie da się zmierzyć, który sprzęt albo nośnik jest lepszy XDDD
Ma się bardzo dobrze do rzeczywistości, udowodnij, że jest inaczej.
Ale ty nawet nie wiesz o co chodzi. Każde auto spełnia swoje zadanie, którym jest przemieszczanie się z A do B. Problem jest w tym jak auto to robi, a jak powinno robić. Tamte auta robiły to tak, jak powinno to wyglądać, nie mniej, nie więcej.
No i sugerowanie, że tak mocny silnik w aucie, które waży niecałą tonę, ma nisko położony środek ciężkości i dobry rozkład masy, nie jest przyjemnością to XD
I to nie jest zgniły Civic, a bardzo dobrze zachowany egzemplarz. Jakby mowa była o jakimś struclu za 2k, to nie byłoby tematu, nie uważasz?
mex jest kurwa z innego świata. jego powinnni wyjebac do moderowania tematu "ROZJEBUNDY, SZROTY, ODPADY MOTORYZACYJNE, JAKIE KOLO DO DYLIZANSU" albo do kanalu motobieda, złomnik czy inny chuj.
to co on pierdoli juz nawet nie jest smieszne, on kurwa mysli tkaimi pokretnymi i prostackimi kategoriami ze to sie w pizdzie nie miesci. w limuzyie tez by pewnie kwękał ze nie ma kurwa uchwytu na kubek
Uchwytu na kubek XD Typie, ja tego nigdy nie użyłem i jest mi zbędne, ale fakt faktem - gros ludzi tego używa i powinno to w aucie być, szczególnie, gdy jest drogie i ma rozpieszczać swojego właściciela.
A ten znowu o designie XD Nie mówię, że E12 ma dobre wnętrze, ma solidnie wykonane wnętrze z dobrymi materiałami (na tę klasę nawet bardzo) miłymi w dotyku i w użytku. Dodatkowo wygląda ono po prostu okej i nie można się do niego dojebać jak np. do Leona II. Tyle. Ty sobie dodałeś, że uważam je za piękne i idealne.
Otóż nie. Plastik bardzo miły w dotyku, polecam sprawdzić.
Poza tym ja go nie porównywałem do premium, a do Giulietty i to jest pod kątem spasowania i materiałów. Tutaj akurat jest po prostu lepsze, ale też nie ma jakiejś kolosalnej różnicy żeby kurwa Alfę gnoić. Jarzysz już?
Nie jedynym, ale akurat w tym wypadku chodziło o to. No i to jest ważne, bo przecież te auta za 10 lat dalej będą jeździć i dzięki swojemu designowi na 100% będą w chuj popularne i rozchwytywane. Szkoda, że w środku już nie będzie takiej euforii. Polecam sobie zobaczyć jak zdechła Alfa np. 33 i jakie miała hehe piękne porządne wnętrze.
Hmm, no nie wiem. E39 pomimo pewnych luźnych już elementów nic a nic nie trzeszczało, tak samo W124, które miały po 700kkm nalotu. Owszem, tu i ówdzie były luźne elementy, bo puścił klej czy po prostu od użytku się poluzowały, ale nie było mowy o odgłosach i poza uchwytem do zamykania drzwi, który odlatuje w każdym W124, nie było użytkowego elementu, który byłby luźny. Nie było. W210 tak samo się trzymają, W202, E46 - ogółem całe to premium już ponad 20 letnie dalej trzyma się w chuj dobrze w kwestii wnętrz, a większość tych aut dostało tak po piździe od właścicieli, że to głowa mała.
To porównanie to jest najgorsze porównanie jakie w życiu widziałem.
Ale plusik za starania <3
#
Nie wiem o co wy się sracie cały czas, że mam po prostu rację? Jedne auta mają lepsze wnętrza, inne gorsze, zarówno pod kątem stylistyki jak i materiałów i spasowania. Widać to bardzo dobrze po wielu latach, jak auto jest nowe, to po prostu bez sensu jest o tym dyskutować, bo siłą rzeczy będzie okej. Od dawien dawna wiadomo, że japońskie auta są najlepiej spasowane, niemieckie premium ma najlepsze materiały, a włoskie najlepszy design, francuskie natomiast stawiają na innowacje we wnętrzu i futurystyczne stylizacje. To są fakty, z tym się nie kłóci najzwyczajniej w świecie. Moja opinia opiera się w tym wypadku tylko i wyłącznie na faktach. Nigdzie, nawet przez chwilę, nie dissowałem wnętrza Giulietty, uważam je za bardzo dobre, na tle innych Alf czy włoskich aut wręcz świetne materiałowo i w kwestii spasowania, bo naprawdę zrobili robotę, a zawsze to była ich pięta Achillesowa. Nie można jednak stwierdzać, że wnętrze takiej Giulietty jest lepsze, bo ładniejsze, bo na tle naprawdę dobrze spasowanych aut wypada średnio, co nie zmienia faktu, że nie ma się czego wstydzić i wielkie thumbs up dla Maria i Fabia.
No i skończmy już to porównanie E12-Giulietta, bo to po prostu nie ma sensu, jest dużo więcej lepszych.
Na koniec zachęcam wszystkich żeby zapoznali się z segmentem japońskich kompaktów lat 90. (a najlepiej wszystkimi autami japońskimi z tamtych czasów, ale bez przesady - kto ma na to czas). Pomacali se wnętrza Civiców, Almer, Corolli czy innych. To jest jedyne w swoim rodzaju, nie da się pomylić tego uczucia z niemieckim czy włoskim autem. Samo to jak działają manetki po tylu latach (i w ogóle jak działają, zupełnie inaczej od europejskiej konkurencji) jest dla mnie tak niesamowite, że do dzisiaj jest to mój ulubiony przykład. To jest coś czego nie zauważa nikt, a używają wszyscy setki razy dziennie. Tym właśnie charakteryzuje się ta japońskość tamtych czasów. Tego się po prostu używa do bólu przyjemnie do dzisiaj, wszystko jest takie jak powinno być, nic nie rozprasza, nic nie wkurwia. Święty spokój.
PS Właśnie se przypomniałem moje kochane Bravo, w którym manetki działały typowo po włosku, a więc tak, jakby się mieszało w jakiejś gęstej masie. To było typowe dla tamtych aut, cały koncern Fiata miał wtedy takie manetki i tego typu filozofię wnętrza. Wszystko działało tak miękko jakby się obcowało z budyniem, pokrętła, przyciski - wszystko. Straszne uczucie, ale z drugiej strony tak bardzo włoskie, a może lepiej rzec po prostu południowe. Nie musi być precyzyjnie i wyraźnie, wystarczy że działa (a czasem nie, ale to nie problem, auto też musi mieć sjestę i swoje humory) i wygląda ładnie.
zwlaszcz w limuzynie gdzie kurwa trzeba zadbac o to zeby szofer mial sie czym polać kurwa xDDDD
gosc jeszcze prywatnie warny wrzuca bo odbiera wszystko jako atak na siebie xDDDDDDD
witam serdecznie
przyszedłem sprawdzić, co tu się odpierdala, że ten temat taki sławny
proszę sobie nie przeszkadzać
Ohh ten Civic, spojrzcie tylko jak on sie przemieszcza z punktu A do punktu B, pelen gracji, elegancji, doslownie plynie po asfalcie. Nie to co ta obsrana Alfa Romeo. Jechac moze to i jedzie, ale za grosz w tym piekna i finezji. Nie to co wspanialy Civic, tam to jest przyjemnosc z jazdy. To uczucie, ze wszystko sie zaraz rozleci przy predkosci autostradowej jest po prostu piekne, czysta adrenalina.
Zeby Civic z tego rocznika byl wiecej wart niz 5k to musialby byc zrobiony ze szczerego zlota xD Z ktorej strony na tego Civica bys nie spojrzal to tylko jedno przychodzi na mysl - sztrucl do upalania.
Zeby auto bylo youngtimerem to musi jakos kurwa wygaladac, porownywanie tego syfika do starego BMW, ktore na dziesiejsze czasy JESZCZE jakos wyglada to jebane XD Ten syfik nigdy nie wygladal i nigdy wygladac nie bedzie, nie wazne co z nim zrobisz xD
PS. teraz sobie doczytalem i nie moge ze smiechu xD Panie, japonczycy to sie znaja na robocie, tak spasowanych elementow to w Royce Rollsie czy Bentleyu nie uswiadczysz. Patrz pan tylko jak sie tym jezdzi i cyk kieruneczek w prawo, widziales pan z jaka gracja i elegancja dzialaja te manetki? Sama przyjemnosc, cud motoryzacji.
ty masz łeb prywatny XD Już dawno powinieneś mieć z 200 punktów, ale jako że wszyscy mają to w chuju, to masz 90 żeby fajnie wyglądało.
Dalej nie rozumiesz.
Nie musi wyglądać absolutnie, to nie jest wyznacznik czy auto może być youngtimerem czy nie. Przede wszystkim rzadkość auta i jego wersja, Civic V obecnie jest już niespotykany na drogach, w sumie od paru lat już nie jest. Do tego wersja z tym silnikiem była rzadka od zawsze. Poza tym wiek sam w sobie, dlatego napisałem że jeszcze kilka lat, bo obecnie jest jeszcze ciutkę za młody. Ale niewiele mu brakuje.
Kurwa jakbyście mieli wybierać serie 6 albo cls to co byście wybrali i dlaczego
W grę wchodzi druga generacja i trzylitrowe gnojniki
Nie jechałem żadnym z nich a bmw podobno wygodniejsze no i mocniejszy silnik i z tego co czytam na forach to bardzo udany jest, o cls nic nie umiem znaleźć bo milion forów o starych gratach (nie żebym nie kochał w124) i tylko piszą jak zmienić ke-jetronica i pod iloma kocami trzymają swojego 200d
Jest jeszcze A7 ale audi od zawsze mi śmierdziało i wyglądem nie ma podjazdu do tych dwóch
Szóstka Gran Coupe? Ja bym szedł w BMW, bo bardziej mi się podoba. Wątpię, by była wygodniejsza od Mercedesa, chociaż wszystkiego bym się już spodziewał po tym jak zaczęło im odpierdalać z tymi wszystkimi osranymi SUVami GLA, GLC itd. Ogólnie Mercedes wrócił na dobre tory jeśli chodzi o niezawodność, ale trochę przy tym stracił to, co go wyróżniało. Zrobił się bardziej sportowy, a to był rynek BMW. Przez to jest nijaki i pomimo tego, że kocham W205 całym sercem za design (choć wnętrze jest średniawe, niestety), to mając tyle kasy wziąłbym G20 i nie myślał dwa razy.
Pytanie jeszcze jak to cenowo wychodzi, ile kasy jest do wydania?
No powiedzmy że 250k, i teoretycznie można za to mieć nową 6tke, ale nie 640d.
Ale którą 6, GT? Przecież to jest paskudne gówno, tylko Gran Coupe się liczy.
w ogóle to BMW przesadziło, X5 zawsze było paskudne, ale żeby tak oszpecić 7er?
https://www.autocentrum.pl/ac-file/g...9dfe07efbd.jpg
te nerki są większe niż zakola Szymona Magdańskiego
Jak stare wnętrze to tylko amerykańskie. Wszystko trzeszczy, plastiki to widać że z odzysku po butelkach coca coli, ale fotele takie mięciutkie, że aż usypiają <3
@mowiac stare mam na myśli lata 80 i 90, do tego, co wcześniej działo się we wnętrzach amerykańskich fullsizów to żadna Japonia ani Europa podjazdu nie mają.
I te zajebane fotele im zawsze wychodziły, dla nich chcę mieć coś amerykańskiego.
No i dla V8 rzecz jasna.
no ta. skoro i tak to nigdy nie skrecalo i nie musialo trzymac w zakretach to sie mozna bylo zapadać jak w pufę skórzaną
zrozumiale
Oczywiście. Fotele road yachtów były stworzone z myślą o długich podróżach, a np. stołek w takim Camaro SS wyprofilowano w dwóch celach:
1. Żebyś nie wypadł przez tylną szybę w trakcie przyspieszania
2. Żebyś mógł prowadzić w czasie, gdy Jenny z 3c opierdala Ci petardę
Ale bym se pojechał w Góry Skaliste z taką Jenny
Kurwa zamknijcie w pizdu ten dział bo jak czytam że Civic za 23k jest rozsądnym wyborem to mnie chuj strzela albo usuńcie mu znowu konto debilowi
Jeszcze kurwa kumpel ma taką corolle, jeden znajomy miał kiedyś na handel, i ojciec miał jako zastępczy jak mu Octavię malowali po gradobiciu i ja za chuj nie rozumiem jak można twierdzić że to ma dobrej jakości wykończenie wnetrza, nie wspominając o tym że te auta są tak spierdolone że jak masz dobrą pozycję za kierownicą to nogi pod brodą, a jak pod nogi dobrze ustawisz fotel to kierownicy nie sięgasz
No pozycję za kierownicą mają zjebaną fest i to potwierdzam. Dziwię się jednak Kamil, że tobie to przeszkadza, to auto jest stworzone dla osób o wzroście do 170 cm :kappa
A w porównaniu do Santa Fe to ma dobrą jakość wnętrza. Nie żeby Hujdaj był jakiś zły, ale cóż - to jeszcze nie te czasy koreańskich aut.
No no civica se kup za 23k bo ma duszę baranie
Napisałem dzbanie białostocki, że nie ma żadnej duszy, żadne auto nie ma. Idź se kurwa wykop dziurę w ziemi to ochłoniesz.
Jak 6 to najchętniej coupe, ale grand coupe też fajne
Tak. Do tej pory nie moge zrozumieć fascynacji nad maluchami, kantami i innymi kurwa żukami, ale przecież to zmotoryzowało polske i chuj i twój stary i jego stary tym jeździli, więc mimo ze każdy miał takiego to maluch kosztuje wiecej niz osiemdziesiuntka i beczka razem wziete, a jak wszedlem na otomoto to festiwal spierdolenia 'gleba tuning sport'.
No, Tico to też youngertimer niedługo, warto inwestować pieniądze w zakup takiego bo to przecież za parę lat będzie kosztowało 20k bo kultowe auto, i jeszcze 30 lat pojezdzi
Takie Tico z samego początku produkcji, oczywiście koreańskie i może jeszcze z klimą (były takie wersje) i w automacie? To już jest 100% youngtimer od paru lat, przypominam, że produkcja zaczęła się w 1991 roku, prawie albo już 28 lat.
To polskie ścierwo Tico nigdy nie będzie miało wartości, to chyba oczywiste.
Tak samo jak np. Cinquecento pod znakiem FSM z korkiem wlewu paliwa i jeszcze silnikiem 900 to youngtimer pełnym ryjem. Biały kruk, a w sumie Cinquecento w ogóle przestało już się pojawiać na drogach, co dopiero tak rzadka wersja. Już nie mówię o jakiejś wersji Suite z klimą, bo to jest nie do dostania w skali europejskiej prawie.
A wiecie co nie jest yountimerem wbrew obiegowej opinii? W124, nawet Beczka nie jest aż tak rzadka (choć tutaj już dajmy jej ten tytuł, na drogach próżno ich szukać w sumie). Baleron jeszcze baaardzo długo nie będzie youngtimerem, oczywiście pewne wersje nim są, np. E500 czy A124. Problem w tym, że wg właścicieli nawet osrana gównem 200D w mieszadle jest kurwa autem kolekcjonerskim, jangtajmerem, zabytkiem kurwa UNESCO. To tacy debile zepsuli rynek i trzeba płacić pojebane kwoty za sensowne 200 czy 250D bez wyposażenia i z przebiegiem oscylującym w granicy 1kkkm.
Czy jakieś generic E34 jest youngtimerem? Nie. E32? Też nie. LS400? Prędzej, ale ciągle średnio. Te auta ciągle da się kupić bez problemu i jest spory wybór w kraju. Nie jest to nic wielce rzadkiego, każdy może se kupić. Minie jeszcze trochę czasu zanim te auta zaczną być naprawdę rzadkie. E30 też nie jest youngtimerem, ma tylko takie ceny, które swoją drogą wyjebały w kosmos ostatnimi laty. Youngtimerem to jest E30 M3, to wiadomo, ale jakieś zwykłe 316i? No kurwa proszę. Jeszcze wąska lampa to ok, można porozmawiać, ale szeroka? Ni chuja, pełno tego jest w Polsce, można przebierać jak w ulęgałkach.
Panowie, jak jest z wymiana kurtyny bocznej i poduszki fotela, trzeba wymieniać podsufitke również czy wystarcza nowe poduszki ?
Ale w jakim aucie? Poza tym jak nie wystrzeliły poduszki i podsufitka czy fotel są całe, to nie wymieniasz przecież podsufitki, bo poduszka jest pod nią zamocowana i tyle. Jeszcze jest sprawa co konkretnie wymieniasz, czy całą poduszkę czy może tylko nabój - zależy od auta i to są już technikalia.
https://allegro.pl/ogloszenie/chevro...as4Ki-8eMg1pmQ
ale bym sobie poujeżdżał taką "impalę" (klon), ale to zajebiście wygląda
szkoda, że jednak nawet dla mnie za duża ta locha jest, 5,5 metra jebana ma xD
Bardziej może powinno być w tym drugim temacie ale skoro Mex może robić śmietnik z tego tematu to ja też, jak chce sobie dodatkowe oświetlenie na tył wjebac, na 99% będzie to cała listwa ledowa montowana na relingach, i chcę mieć oddzielnie włączana, to co muszę do skrzynki z bezpiecznikami kable prowadzić czy jaki chuj bo elektryka to ciemna magia dla mn
@Byczek ; i jak kupiłeś już golfa?
@rosen ;
Nie, szukam dalej jednak, znalazlem jesCze zajebistego gtd z niemiec 2k14 ale tak wyposazony ze 67 brutto :kappa wiec troche za duzo
e46 330xl 6biegowa to w polsce rarytas?
e: znajomy mechanik mnie nakreca tylko po rozeznaniu cen to blizej 20k, no i samochod glownie na niemiecki autobahn
szustka skrzynia może nie rarytas ale rzadkość to na pewno
na otomoto wisi kilka sztuk z ta skrzynia(wychodzily w 3litrowych silnikach po 2003roku), druga sprawa czy przelozenia tej skrzyni sa warte wylozenia hajsu bo te sztuki sa o wiele drozsze, no i w okolicach 20k moge juz szukac S40 II 2.5 benz z 6b skrzynia, @Mexeminor ; pomuuusz
żaden rarytas po prostu poliftowe modele, plus taki że się wózkiem z tyłu nie trzeba martwić w poliftach. Nie jeździłem 5b, ale 6b jest bardzo spoko, nawet w mieście jakoś nie męczy, tzn szału nie ma, bo trzeba machać, ale widziałem gorsze skrzynie, generalnie silnik jest bardzo dynamiczny i oszczędny, lubi sie z gazem, problem jest taki, że wiekszosc tych silnikow jest do remontu i to szczera prawda, pierscienie olejowe sa chujowe, uszczelniacze zaworowe czesto sa do wymiany, ale jak uda sie trafic dobry egzemplarz to tak silnik jak i auto bedzie cieszyc