Dlatego powiedziałem, że nie są zajebiste, bo inaczej wyobrażam sobie zajebiste auta :D
Wersja do druku
Dlatego powiedziałem, że nie są zajebiste, bo inaczej wyobrażam sobie zajebiste auta :D
Zajebiście to jest jak wsiadasz w autko, nic nie skrzypi, nie wkurwia, bo jest nowiutkie
Wciskasz gaz i w 4, max 5 sekund masz 100 na blacie
W moim przypadku idealnie gdyby był to SUV albo kombi, żeby nie pierdolić się z wózkiem i ogólnie bagażami czy cos czasem przewieźć
Pzdr
Fajnie jakby było V8, ale nawet 3 litrowym twin turbo dizlem nie pogardzę
e60 535d
a6 c7 3.0 tdi
Gdyby nie to że to z nowym już wiele wspolnego nie ma xD
Ale to i tak śpiew przyszłości póki co, przyszły rok pewnie i właśnie coraz bardziej przekonuje się do E61 535d, a potem takie F10 by też pasowało :hmm
Z jednej strony wkurwia mnie niemiecka motoryzacja, nudna jak chuj - z drugiej daje pewność, że wszystko będzie działać tak jak się tego spodziewam, tak jak ma to być, będzie dobrze się prowadziło, wszystko stabilne, zwarte i takie tam
A wsiądź se kurwa do włoskiego auta, czy jakiegoś amerykanca :nosaczco
to idz sobie kurwa do swojego włocha albo amerykańca starego rzęcha i tam siedź.
xD
Sugerowanie, ze jakiekolwiek nowe lub mlode auto nie bedzie dzialalo "tak jak nalezy". xD
No chyba, ze mowimy o struclach 10-15 letnich pokroju takiego e61 czy f10, ale to tez w sumie jeden chuj czy pezot z choinka czy bmw z choinka i 2 milionami na blacie to i to bedzie rozjebunda i liczy sie tylko to jakiego masz farta do danego egzenplarza bo zadne z tych aut nie bylo robione zeby napierdalac 10 lat u niemca i kolejne 10 u polacka robiac 50 000 rocznie
ps.
>niemieckie taczki
>dobre prowadzenie, stabilne, zwarte
widze mocny wieczur u kolegi w dniu dzisiejszym XD
ale bmw to i 23 letnie dobrze sie prowadzi otóż mógłbym państwu przedstawić moją e36 która jest nie bita ma oryginalne szyby i jest prosta zwarta że przy 220km/h na tyle pozwala silnik to jade se prowadze jedną ręką a druga piszę wysrywy jak ten na forum o niczym i auto jedzie prosto.
Dziękuje
No kurrr wsiadzissz se do swifta czy tipo w salonie a tam wszystko trzeszczy
A po tygodniu każdy plastik zrysowany
No ale chuj, bo to auta dla biedaków, trochę mnie poniosło sory
benzyna do 15k ?
Porsche 924
pontiac grand prix gtp 3.8 supercharged
Tak samo jak Corolla w swoim segmencie (prawilnie przypominam E12 z 1.8 pod maską czy sukcesy w rajdach E11, oczywiście poprzednie generacje były również liderami swoich segmentów zaraz po oczywistym Golfie, który lepiej się sprzedawał i miał popierdolone wersje jak R32 i kultowe GTI), wszystkie Supry (poza tą nową, ale w sumie jako BMW jest naprawdę niezła), MR2 (zajebiste budżetowe fury z centralnie umieszczonym silnikiem), Camry w swoim segmencie (niepodważalny król do dzisiaj w USA), AE86 (w sumie też Corolla, ale ten wóz trzeba wyróżniać jako własna kategoria, taki jest zajebisty i kultowy) i w sumie jego duchowy spadkobierca GT86 (co prawda już nie taki gibki, ale na obecne czasy bardzo dobry i dający frajdę z jazdy porównywalną do MX-5).
Oczywiście jest dużo generycznych aut bez wielkich sukcesów jak Avensis czy nawet uwielbiana przeze mnie za solidność do kwadratu Carina (w sumie legenda w Polsce, pełno tych aut było kupowanych jako nowe, chyba najlepiej sprzedające się zagraniczne auto w latach 90.), ale który wielki producent nie ma takich modeli?
Jeśli dodamy do tego rynek japoński i uczepimy się, że Toyoty to tylko te auta ze znaczkiem Toyoty, to mamy np. Altezzę (IS200/300) czy Aristo (GS), a więc w opór zajebiste fury, na głowę bijące niemieckich konkurentów, nie wspominając o amerykańskich.
Reasumując - łatwiej wymienić nudne i niezapadające w pamięć modele Toyoty niż te naprawdę zajebiste, bo tych jest cała masa.
W124 z M104 pod maską.
E12 z 2ZZ-GE
IS200
E39/E46 z M52B28
ile mozna pierdolic o tym ze jakas stara, zardzewiala toyota jest zajebista. kazdy juz zrozumial, ze masz spierodolony gust, ale juz wystarczy moze tej gadki, bo o tej corolli to mowisz chyba z piecdziesiaty raz
Jak się nie podoba to zapraszam wypierdalać. Poza tym polecam przeczytać całego posta ze zrozumieniem, to nie boli, a zaoszczędzi punktów pod nickiem.
Panowie co sądzicie? Nie dość, że 2.8 to jeszcze quattro i cena jest chyba zbyt okazyjna.
Audi A6 C4 2.8 Quattro Mosna • OLX.pl
takie starocie warto sprawdzać, bo może akurat wszystko co ważne jest ok, tylko no nie wiem lakier cuhjowo wygląda, auto stare, uszczelki sparciałe
Miałem 80tkę, a teraz chcę jakieś fajne auto w miarę tanie w utrzymaniu, bo i tak moim celem jest Nissan Navara.
Ciężko mi określić, kiedy to nastąpi, a nie chcę jeździć przez ten czas jakąś popierdółką.
C4 z ACK pod maską i quattro to nie są auta, które da się kupić okazyjnie, bo wszystkie są w rękach ludzi, którzy wiedzą co mają i tyle. Dobre kosztują 15k+, a takie fajne do jazdy to trzeba dać tę dychę i tyle, nie ma cudów. Niecałe 6k na pewno nie zaprowadzi nas daleko, a to auto wbrew pozorom nie jest tanie w utrzymaniu.
Zwykła ośka 2.6 albo 2.5TDI i w tej cenie da się dorwać solidne auto na kilka lat.
A tak na dobrą sprawę to co w tym samochodzie mogłoby mnie wpędzić w koszta, w sensie coś co na dzień dobry by mnie kosztowało te 2k+ powiedzmy?
Panowie mam chec kupic audi a4 b8 2008-2011 rok. Budzet powiedzmy 40 k +/-.
Ale slyszalem ze silniki sa chujowe w tych furach. W sensie ze 1.8 i 2.0 benzyna tfsi biora 0.5-1 litr oleju na 1k km. Automaty podobno siadaja, ze niby najlepsze 2.0 diesle w manualu ktore tez tam niby maja problem z dpfem. Ktos mial? Co o tym powiecie?
Może nie Audi, a Skoda 1.8 TSI znajomego z '11 roku. Kupił, pomimo iż mu odradzano. 2 lata temu remontował silnik pod kątem poboru oleju, teraz trzaska kilometry aż miło. Jeździ tym autem 4 lata ponad. Osobiście bym się tego wystrzegał, od drugiego półrocza 2012 roku podobno się te silniki poprawiły, tzn. producent wyleczył je z typowych usterek, włącznie z poborem oleju. Właściwie mój ojo jeszcze nie znalazł auta, które mu przypasowało od stóp do głów, a pod uwagę bierze również silniki VAG'a - benzynowe 1.8 lub 2l. 3-4 letnie. Gdyby ktoś miał jakieś przemyślenia co do aut i tymi jednostkami to chętnie również poczytam.
bierz z 2.0tdi w dsg
Bez oznaczenia silnika nikt Ci na 100% nie powie, który silnik tsi/tfsi jest chujowy, po prostu zły czy już w miarę ogarnięty. Jednak w latach, które podałeś porządnych silników tsi/tfsi nie było.
@Exequt'er ; kiedy cls przyplynie?
Ty jestes ze Szczecina?
@Master ;
Dzisiaj/jutro wpływa do portu. Do odbioru z portu od kolejnego poniedziałku, więc pod koniec tygodnia powinien być u mnie.
Tak, ze Szczecina.
o kurwa kupiłem mazde 3
Najlepszy silnik w a4b8, tak o, szczególnie po którymś tam roku gdzie trochę poprawili, ale tak popierdolone rzeczy to tylko mex pamięta
A dsg potrafi się rozjebać ale chyba nie jest jakos awaryjne, oczywiście mex chętnie rozwinie
A nawet jak jest to chuj z tym, bo panie, jak to zmienia biegi to kurwa jego
No ale ogólnie dzisiaj a4b8 z 2.0tdi to jak passat B5 1.9tdi, ciężko o coś bezpieczniejszego, pewniejszego w tej klasie
Silnik, napęd, zawieszenie - wszystko jak źle pójdzie to będzie 2k+, a jak się skumuluje, to przekroczysz wartość auta na pierwszej naprawie. W takim egzemplarzu za 6k na pewno dużo rzeczy jest nie halo, a jak mechanika jako tako jest ok, to pewnie blacharsko gówno, a jak te auta gniją, to znaczy, że były rozjebane. W oryginale nie rdzewieją, bo nie mają prawa (poza przednimi błotnikami, bo gąbka).
2.0 TDI jest bardzo okej, DPF to nie jest problem w dobie wodnego czyszczenia, które jest tanie i dostajesz praktycznie nowy filtr po takim zabiegu.
DSG w tych autach jest ok, ale nie spodziewaj się idealnie działającego po przebiegu takiego diesla, który będzie na pewno 250kkm+. Ja bym na pewno nie skreślaj DSG, ale szukał auta, które ma większy nalot, ale skrzynię po remoncie z papierami na to. Wtedy jeśli będzie działała ok podczas jazdy próbnej, to nie ma się co martwić. Tak samo silnik, zazwyczaj po 300kkm już wtrysk któryś był zmieniany albo turbo, wiadomo, to normalka. O dwumasie nie wspomnę.
Szkoda czasu na szukanie perełek poniżej 200kkm, od razu szukaj 300+ i po prostu takiego, co to ktoś nie oszczędzał i naprawiał wszystko jak szło.
Mam sedana z 2003r 2.0 150km LPG, 3 letnia instalacja, przelatala od 179 do 240kkm i trafila do mnie. Ruda szmata ofc do zrobienia, troche na klapie i lewe nadkole tyl i cos powoli wychodzi od wewnatrz na dole drzwi pasazera. Kwestia mechaniczna super, niedlugo bedzie klasyczny serwis silnika. Zbilismy odpowiednio do zrobienia wiec jestem zadowolony. Stoi na ori 17 + opony dobry stan, dodatkowo mam religni(dawali to wzialem a co, bedo lezec w garazu) i zimowe 16 tez na ori alu z faktura na 1600 po 1sezonie. Jestem zadowolony, no chyba, ze caly silnik jest zalany motodoktorem i cos pierdolnie. Wkurwia mnie jedynie radio, brakuje mi auxa lub usb. Sa fajne radia z duzym ekranem ale 1400-2000zl to duzo, ile pacca mozna za to kupic...
Czego sie w niej wystrzegac? Jest cos na co szczegolnie zwrocic uwage i lubi pierdolnac?
Rach ciach i po rudej szmacie bez użycia szpachli tylko cyna xD
https://scontent-frt3-1.xx.fbcdn.net...a2&oe=5E0C42D8
https://scontent-frt3-1.xx.fbcdn.net...04&oe=5DCB8817
https://scontent-frt3-1.xx.fbcdn.net...d1&oe=5E12FE86
A co, szpachla to zla?
Tylko w tym kraju pierdolonym jak jest szpachla to łoooooooo uuui paaanie kurwa! Lepiej z tom dziurom bym wzion i....
No kurwa sam zaśpachlował. No bo jak
Pytanie o ile droższe od kitu?
Szpachla jest okej, ale to zawsze nakładanie innego materiału na blachę, a to koniec końców wychodzi i nie ma siły tego powstrzymać. Cynowanie jest w opór zajebiste, szczególnie jak chce się mieć ideolo blachę na długie lata i po prostu oryginał bez ciał obcych w postaci szpachli.
No i nie zawsze da się tylko cynować, czasem trzeba na to dać szpachlę, ale przynajmniej po cynowaniu mamy zabezpieczenie antykorozyjne i nawet ze szpachlą nam nagle nie zgnije fura w miejscu naprawy, co przy samej szpachli jest nagminne i po prostu każde auto w ten sposób naprawione w końcu zgnije w miejscu ingerencji.
Pytanie czy bierze to od Niemca czy autohausu dla Niemców, czy od Turasa bez możliwości rejestracji ponownej w DE. Jeśli to drugie, to na pewno będzie skręcony, oni to robią, bo nie mogą mieć z tego tytułu konsekwencji.
Opcja pierwsza to 100% pewności, że nalot jest oryginalny. Jeśli twój ojciec się zajmuje handlem, to niech ci wynajdzie jakąś perełkę prosto od Niemca z małym nalotem. Może dasz więcej (pewnie ponad 40k, ale nie jakoś dużo ponad), ale będzie warto.
Ale ty Maciek nie myl korozji, która naturalnie wychodzi w jakimś miejscu z taką, która wyłazi spod szpachli, bo to są dwie różne rzeczy.
Przykład: moje Audi 80 miało robione tylko prawe przednie drzwi. Tylko, cała reszta ori lakier. Co zgniło? No prawe przednie drzwi w miejscu robienia, spod listwy wyszło. Cała reszta auta bez rdzy, jedynie końcówka progu obdarta z mastyki zaszła powierzchowną rdzą, ale to tyle.
Już nie mówię, że oglądałem trochę Audi z tamtego okresu i te które były robione, to gniły w miejscach napraw, a te nierobione nie były nigdy zgnite (poza przednimi błotnikami w C4, ale jak tam jest wilgoć 24/7, to nie dziwota, że zgnije).
Tak samo jak jeden Civic VI coupe, który cały w ori lakierze i po 9ciu latach w kraju miał tylko lekko doły drzwi chwycone, reszta super, bez rdzy, nawet jakichś małych ognisk.
No i E39 widziałem ostatnio całe w ori lakierze (calutkie poza maską, ale to wiadomo, nieważna sprawa) i miała rdzę tylko na początkach progów (w sumie normalka w E39, tam mocno robią gnój chujowo mocowane elementy plastikowe, pod którymi zbiera się wilgoć często) i rogach drzwi (niestety stoi tam też często woda, wada konstrukcyjna podobnie jak brak odpływu wody z wnęki korka wlewu paliwa, bo BMW się skapnęło na samym końcu projektowania auta, że woda leci nie po nadkolu na ziemię, a do środka bagażnika i zamalowali dziury lakierem żeby ich nie było). A, no i na pasie tylnym, ale tam tak samo jest konstrukcyjnie spierdolone i stoi tam też woda. Poza tym było czyste, a ile się widuje pognitych na każdym nadkolu E39? Pełno, bo były robione.
A Ople to akurat jest przykład taki sobie, bo raz, że większość tego szrotu było pacykowane w garażach przez Mietków, a drugie, że tam po prostu jest błąd na błędzie w projektowaniu, gnije to gówno od wilgoci jak skurwysyn, do tego blachy są z papieru i chujowo zabezpieczone (o ile w ogóle sobie zadawali ten trud). W sumie podobnie rzecz się ma w Mazdach, od zawsze na zawsze brak ocynku i to widać, niestety. A pomimo tego moja MX-5 mająca sporo ori lakieru, w miejscach nietykanych jest naprawdę bez rdzy, a przelatała 280kkm w tym ze 260kkm w Niemczech i nie zawsze miała idealne warunki typu garaż itd.
Roznie, od niemcow prywatnie rowniez i w sumie najczesciej prywatne oferry szkopow sa wlasnie tymi o ktorych mowie z takimi przebiegami, malo tego, ale jednak sa, czyli brac 2.0 diesla dsg, twn silbik jest spoko tylko w 143 koniach czy we wszysykich 3 wersjach? I na czym polega czyszczenie wodne dpfa bo slyszalem ze mozna go w piz*u wyciac?to ostatnie pytanie z mojej strony dzieki z z gory
W tych mocniejszych wersjach nawet lepszy
143 daje radę, z miejsca czip na 180 wchodzi
A co z tym czyszczeniem wodnym dpfa lub wyciecia go? Jak to wyglada
No jak wygląda kurwa, google nie masz? Wygląda tak, że ci czyszczą i elo, masz jak nowy filtr, bo ta metoda jest w chuj skuteczna i kosztuje to może 800 zł.
A wycinać nie radzę, no chyba że chcesz mieć niedługo przypał na przeglądzie i wstawiać filtr ponownie.
Już końcówka auto składane do kupy w środę odbiór :)
https://scontent-frt3-1.xx.fbcdn.net...b8&oe=5DDBD103
https://scontent-frt3-1.xx.fbcdn.net...7b&oe=5DD39F2D
Co powiecie na takiego Hyundaia? Zastanawiam się nad tym albo Audi A6C4 2.8 Quattro za 6k, które niedawno tutaj postowałem.
Wiem, że @Wawik ; posiada takie auto, ale może ktoś jeszcze się wypowie?
Sprzedam Hyundai Santa Fe Słupca • OLX.pl
Na pewno większa szansa niż Audi, że będzie w miarę ok. Wawik też ma w swoim sporo rzeczy na wykończeniu, co pokazuje ile te auta są warte w tej kasie. Pojeździć może pojeździ, ale pytanie jak długo.
Silnik jest bdb natomiast, najlepszy do tego auta.
W ogóle jakiego ty auta szukasz? Poza tym, że zastępstwa za 80tkę? Bo pomysły masz w swoim budżecie bardzo dziwne i są dziesiątki lepszych.