Wezmę sobie radę z sedanem do serca, poobczajam octavię w takim razie, dziękuję
Wersja do druku
Wezmę sobie radę z sedanem do serca, poobczajam octavię w takim razie, dziękuję
przy 2+1 sedan daje rade ale nie jest to specjalnie wygodne
jak nie lubisz zmieniac aut a planujesz drugie dziecko to lepiej od razu wjechac w cos wiekszego
Jak sie ma dziecko to tylko SUV. SUV jest dobry. SUV jest bezpieczny. SUV jest wygodny. SUV ma pojemny bagaznik.
Tylko SUV. Ale fakt faktem za 30k to tak srednio. Problem w tym, ze teraz za tyle ludzie rowery kupuja i wybor uzywanych aut jest imo chujowszy niz byl kiedykolwiek.
To prawda tylko SUV, szukam właśnie bo akurat mam chyba wolne pieniądze, pewnie w cx9 pojde
Ja wózek przez rok woziłem bo młody po tym czasie już do wózka wsiąść nie chcial
Nie wiem, nie mam jeszcze dziecka ale to wyobrażenie że tylko kombi czy suv jest dla mnie trochę przesadzone. Mam kuzyna który normalnie się pakuje do Mazdy 6 na tygodniowe wakacje z 2 dzieci 6 lat i 1 rok. Ostatnio z żoną też jechaliśmy na krótki wyjazd i nawet w tej naszej A3 pół bagażnika było po prostu puste. Osobiście bym wolał kupić bagażnik dachowy i go od czasu do czasu założyć niż szukać na siłę kombi czy suva.
No ale ja jestem #teamsedan, jeszcze nie spotkałem kombi które by mi się podobało
Akurat A3 8V jest jednym z najładniejszych sedanów, ale też z tych małych, a więc tam dwójki dzieci nie wciśniesz ni chuja, dwa wózki zajmą prawie cały bagażnik.
Tu nie chodzi o to, że sedany mają małe kufry, bo tak nie jest. Problemem jest otwór załadunkowy, który jest mały i do tego musisz wszystko pod kątem wpychać, co w przypadku takiego gabarytu jak wózek jest po prostu przejebane. Hatchback i liftback rozwiązują ten problem, ale hatche zazwyczaj mają małe bagażniki (ok. 350 litrów, dla jednego dziecka ok, dla dwóch na pewno nie), a liftbacków jest bardzo mało (Octavia, Avensis II, Insignia i cośtam jeszcze, ale wybór niewielki). Dla kogoś, kto ma wyjebane jak auto wygląda, czy jest prestiżowe itp. itd., to kombi pokroju Octavii jest idealne.
No właśnie to też zależy od wieku tych dzieciaków, jak będzie różnica 3 lat między nimi to już dwóch wózków nie trzeba. Myślę, że z bagażnikiem na dach, byłbym w stanie się spakować nawet z dwójką dzieci pod warunkiem że biorę jeden wózek. Oczwyiście kwestia wygody w takim rozwiązaniu jest nieco dyskusyjna, ale póki jestem młody i silny to mogę się tak poświęcić :D
Ale z drugiej strony mam kolegę z półrocznym dzieckiem i on mając nową Rav4 na ten sam wyjazd zdołal zapakować cały bagażnik az po sufit + miał bagaże na przednim siedzeniu, a żona z małym siedziała z tyłu.
no bo to nie tak ze do sedana sie nie zapakujesz, zwyczajnie mniejsza wygoda i mniej mozliwosci
do tego do malo ktorego sedana zapakujesz dwa foteliki do jazdy tylem zeby dalo sie tym autem jechac (a ja innych fotelikow nie uznaje)
byc moze w jakims superbie by sie dalo, ale tak to tylko suvy/minivany
do sedana sie da w wiekszosci przypadkow, chyba ze 2 wozki trzeba, maluchem tez sie jakos w pieciu jezdzilo xD
Jedyny sedan jakiego widziałem gdy szwagier pakował wózek (ten taki duży że dzieciak leżyxD), to się mieścił do forda scorpio ale tam bagażnik był olbrzymi (butla z gazem w bagażniku) inie tylko ten wózek ale i inne rzeczy.
gościu ja do E klasy to 3 świnie i konia nawet zapakuje, wiec wuzek ez
Nwm jaki bagaznik ma żulieta, ale ja jadac teraz na wakacje to we dwojke tak na styk w sensie bagaznik pelny, troche na polce pod szyba, troche na tylnich siedzeniach i pod (tam gdzie miejsce na nogi). xD
Ale to pewnie zalezy od ludzi.
no ogolnie to gdyby sedan kazdemu wystarczal to nikt nie kupowalby kombi
jeden wezmie mala torbe na 2 tyg wakacji, inni biora pontony materace i pilki xD
Jako czlowiek ktory jezdzil tylko hatchbackami i sedanami, smialo stwierdzam ze suv wygrywa jezeli chodzi o dzieci. Mam po raz pierwszy suva o wiele latwiej i wygodniej bedzie z bagaznikiem jak userzy wyzej pisali. Rowniez jest latwiej z fotelikiem ale to moze tylko moje odczucie. Zaraz pewnie przyjdzie mex i zacznie buczec jakie to suvy chujowe, wee ze dla babek co sie nie znajom na samochodach i najlepiej mercedes w124, sedan, dizel na gaz i chuj wie co jeszcze.
SUVy są chujowe, bo dużo lepiej i taniej jest se kupić np. Superba kombi i masz dużo przestronniejszy i praktyczniejszy wóz, z tą różnicą, że nie wjedzie kurwa na 20 cm krawężnik (tzn. SUV też nie wjedzie, ale sprawia wrażenie jakby mógł, a pod spodem kupa plastiku i potem płacz bo rozjebane).
SUVy nie mają w środku dużo miejsca o ile nie jest to jakieś popierdolone X5 czy coś tej klasy. Zwykłe kombi jest bardziej pakowne i praktyczne, dlatego SUVy właśnie nie mają sensu o ile nie są pierdolne, ale wtedy dalej taka Superb kasuje miejscem w środku i pojemnością bagażnika, a więc kurwa dalej SUV do pizdy jest a nie do czegoś.
Sorry, to jest fakt i tego nikt nie zmieni. Moda już przeżarła mózgi, SUV nigdy nie był praktycznym autem i nie po to został stworzony. Najlepszym przykładem jest Stelvio, która w środku ma chyba mniej miejsca niż Giulia albo kurwa tyle samo, a auto w kurwę większe XD Alfie wybaczam, bo Stelvio jest zwyczajnie ładne, ale za chuja nie jest praktyczne, bo każdy SUV jest wielki na zewnątrz i zaskakująco mały w środku.
Kombi zawsze ma sens, bo po prostu wykorzystujesz wielkość samochodu, gdzie w sedanie długość masz praktycznie identyczną, a miejsca załadunkowego w pizdu mniej. Nie ma logicznych przesłanek ku temu, by nie kupić kombi, gdyż najzwyczajniej w świecie jest w chuj bardziej praktyczne bez negatywnego efektu jakim jest zwiększona długość auta.
To co się komu podoba odłóżmy na bok, bo są ładne sedany, ale i ładne kombi, a więc kwestia gustu. Praktyczność zawsze jest po stronie kombi i o ile ktoś nie ulegnie pierdoleniu typu prestiż, bo sedan to limuzyna i inne tego typu kocopoły, to kombi jest najlepszą opcją.
Oczywiście mowa tutaj o sytuacji, gdzie auto kupujemy do użytkowania, a nie do chuj wie czego, np. stare auta czy jakieś zabawki, gdzie praktyczność nie ma żadnego znaczenia.
Ja np. zawsze kupowałem auta do chuj wie czego więc kombi dla mnie nie miało znaczenia, ale jakbym chciał np. A6 C5, to bym brał tylko kombi, bo jest ładniejsze (tak samo C4, które możliwe, że kupię i to niedługo).
Ja tez niedawno zakupilem SUVa, wczesniej jezdzilem wylacznie sedan/kombi i juz wiem, ze kolejnym moim autem tez bedzie SUV.
Daj mi sedan/kombi z regulowanymi osobno tylni fotelami za jakieś 30k to może nie kupię suva
I niech to nie jest peugeot sw z jakimś pierdzikiem 1.6, ani nic luksusowego typu A8, s klasa, 7
Chyba nie ma, nawet w superbie w którym od zajebania miejsca
Tu do gry wchodzą minivany, ale zwykle brzydkie, słabe, marnie się prowadzą, no i kto chciałby jeździć minivanem
A po co suvy zostały stworzone ?
A chuj wie kiedyś ni byo i wszystkim dobrze się zylo
Używam audi jako przykład bo u nich można znaleźć wszystko
Samochody typu audi q1 czy q3 to jest dla mnie coś kompletnie bez sensu i nie rozumiem fenomenu, ale q7 i pozostałe 7 miejscowe odpowiedniki właściwie nie mają alternatywy
suv byłby fajny jakby w standardzie miały 4x4
mam problem jak kolega wcześniej (za niedługo 2+1, chciałbym się zmieścić w 30k a najlepiej i mniej bo mieszkania w Polsce zrobiły STONKS)
co powiecie o c4 II gen? warto się tym interesować? który benzynowy silnik brać pod uwagę (bo diesel nie ma sensu w naszym przypadku całkowicie)?
Suvy sa fajne, fajnie wygladaja, wygodniej sie wsiada, wygodniej sie wklada wszystko, maja w chuj lepsza widocznosc i sa pakowne jak kombi. Same plusy. Tylko SUVy. To sa nadsamochody.
A przyklad ze Stelvio i Giulia to chyba najglupszy jaki mozna bylo podac. xD Gdzie w Stelvio siedzisz wysoko jak krul i wszystko widzisz tak w Giulli musisz sie kurwa wychylac, obracac, krecic na tym krzesle jak pojebany bo nie dosc, ze siedzisz na ziemi, to slupki jebane a szyby malutkie i czutka jakby sie resorakiem jezdzilo. I wcale to nie jest zle bo takie auta tez sa kozackie, ale nie dla przecietnego czlowieka. I mimo, ze Stelvio jest 2x bardziej spompowane to moja modlicha predzej by tym jezdzila niz Giulia. No i oczywiscie miejsca tez jest wiecej w Stelvio.
A rozpatrywanie, ze "auto nie ma sensu bo inne tez maja wielki bagaznik blablbabla" jest bezsensu bo to nie o to tutaj chodzi i nikt nie odkrywa ameryki tym, ze Superb ma 50l wiecej pojemnosci w bagazniku. Takimi autami po prostu wygodniej sie jezdzi casualowo i tyle, nawet nie handluj.
Takze pozwole sobie spiac dyskusje klamra, podsumowac i zamknac temat:
SUB KRUL
Wygodniej jeździ, no kurwa XD SUVy poza tymi najdroższymi landarami (do których możliwe, że zalicza się Stelvio, nie wiem tego) to jebane taczki, którymi jeździ się chujowo. Podskakują, są pojebane w prowadzeniu, nie mają za pizdę komfortu, zwykły hatchback zapewnia go więcej, bo nie podskakuje jak piłka na każdej nierówności czy progu zwalniającym. SUVy mają kurewsko duży opór powietrza, są w chuj nieekonomiczne, ciężkie, widoczność jest często gorsza, bo nie dość, że mamy małe szybki (jak obecnie w większości aut niestety), to jeszcze siedzimy w chuj wysoko i nie widzimy dobrze np. krawężników i innych nisko osadzonych elementów otoczenia.
Argument, że SUVem się lepiej jeździ niż np. kombi jest inwalidą, bo nie jest to prawda i nigdy nie będzie. Prowadzą się zazwyczaj chujowo, bo mają wysoko umieszczony środek ciężkości i zakręty to katorga (pewnie Stelvio jest ok, może BMW też, ale to jest wysoka liga).
Co mam jeszcze powiedzieć?
No porownywanie premiumow do byle gowna gratulacje xD Bo jakas chujowa mazda heczbek wcale nie prowadzi sie chujowo w porownaniu z Giulietta, A3 czy BMW 1, a wyniki na torach to zupelny przypadek. xD Ja w ogole nie rozmawiam o tych podrzednych markach bo nikt kto kupuje jakiegos fiata czy inna dacie nie liczy na szalencze wyscigi na nurburgringu i w chuju ma te cudowne wlasciwosci jezdne. A z SUVow normalnych producentow - BMW, AR, Audi, Merc wszystko jezdzi pieknie i wszystkim sie jezdzi pieknie i wygodnie, nie to co jakims obsranym kombi czy sedanem. xD W ogole argument, ze w kombi to pienknie widac krawezniki, a w obsranym suvie nie to chyba najglupsza rzecz swiata xD W SUVie siedzi sie wyzej i wszystko widac znacznie lepiej gdzie w takiej wlasnie Giulli siedzi sie na podlodze i chuja tam se zobaczysz, a nie kraweznik dlatego np. kobiety tak lubia suvy bo jezdzi im sie latwiej i wygodniej.
No i lepiej juz nic nie mow bo po tym co piszesz widac po prostu, ze w suvie to co najwyzej moze siedziales na zgaszonym silniku i taka jest wlasnie Twoja wiedza w tym temacie. xD
Uzytkowanie SUVa jest po prostu wygodne i na tym mozna konczyc temat. To, ze ma gorszy czas o 5 sekund na nurbungeringu 98% ludzi ma w dupie pzdr
Chcialem tylko napisac, ze praktycznie w ogole nie interesuje sie motoryzacja, ale wchodze tutaj bo lubie czytac klotnie Mastera, Mexa i Bora, pozdrawiam was cieplutko
Chuja jest wygodne i chuja lepiej widać. Jakby jeszcze SUVy dzięki swoim pojebanym gabarytom miały dużo lepszą widoczność od choćby sedana czy hatchbacka, ale nie - mają często gorszą. Kobiety lubią SUVy, bo dają im złudne poczucie bezpieczeństwa, a nie, że się lepiej jeździ. Kobiety mają zazwyczaj chujowe wyczucie odległości i w ogóle samochodu i najlepiej im się jeździ małym gównem, które łatwo zaparkować, ale z jakiegoś dziwnego powodu doszły do wniosku, że SUV krul, bo przeżyją każde zdarzenie drogowe (bo przecież nie czują się dobrze za kółkiem, to przynajmniej nic się im nie stanie). To jest myślenie kobiet, a nie łatwiejsze jeżdżenie wielkim autem, które w zatłoczonych miastach jest nieporozumieniem.
A jeśli mówimy o SUVach, to musimy też mówić o tych "podrzędnych markach", bo to auta właśnie od nich są najczęściej kupowane. Wiem jak jeździ Tiguan, który jest jednym z najdroższych SUVów nie-premium i to jest jebany dramat. Auto jest twarde jak chuj, skacze jak pojebane, nie ma za grosz komfortu poza tym pochodzącym od balonowych opon, jest ociężałe, opór powietrza for days, pali w chuj jak na silnik, który ma itp. itd. Plus jaki ojciec widzi to zdecydowanie wchodzenie do niego, ale poza tym przeklina na to gówno i woli jeździć kurwa Passatem B7, bo jest w kurwę bardziej komfortowy w każdych warunkach. Taki jest obraz każdego SUVa poniżej do kwoty około 150k, a umówmy się - 150k to jest kurwa kupa siana i mało który Polak kupuje BMW, Audi i Mercedesa za grubo ponad 200 (takie gówno jak Audi Q2 nie różnią się od Tiguana, ba, są jeszcze gorsze, a więc takiego "premium" nie liczymy, bo to żadne premium nie jest, niestety).
Jak weźmiesz dowolną markę, np. Hyundaia Tuscona i porównasz do i30, to kurwa i30 jeździ się bardziej komfortowo, pewniej, łatwiej, szybciej, taniej. Dacia? Lepiej się jeździ chujowym Sandero niż Dusterem, Duster ma dwa plusy - wsiadanie i prześwit (no i trochę też miejsce w środku, ale jednak Sandero to małe autko).
Tak jest w przypadku każdej marki, nawet premium, ale to jest chyba jasne, o czym już napisałeś. Problem taki, że w tych tanich autach różnica jest bardziej odczuwalna, ta twardość, chujowy środek ciężkości, opór powietrza - tego nie czujesz w drogim aucie, bo jesteś otoczony luksusem, systemami, dobrze odseparowany od otoczenia itp. itd.
Podkreślę - użytkowanie SUVa nie jest wygodne, na pewno nie w polskiej rzeczywistości. Może jest wygodne na wypizdowie, gdzie masz od chuja miejsca, masz swój plac, garaż itd. Może jest wygodne w USA, gdzie wszędzie jest dużo miejsca (choć i tak coraz mniej w dużych miastach i jakoś nie widać tylu tych SUVów np. w Nowym Jorku).
Wygodne jest używanie małego auta w mieście, kombi/sedana na trasy, terenowego w teren, a nie jakiejś niedojebanej hybrydy wszystkiego, która nie sprawdza się dobrze dosłownie nigdzie, bo na każdy jej plus przypada przynajmniej jeden większy minus, albo więcej minusów (np. w mieście plusem jest prześwit, ale minusem wielkość, gorsze wyczucie gabarytów auta spowodowane w chuj rozrośniętą karoserią, co skutkuje chociażby skasowaniem plusa odnośnie prześwitu, bo i tak się nie zmieścisz na jakimś miejscu na chodniku, bo wielkie gówno a nie mały piździk).
Przyznaję to co mówi Wojtuś, że taki dupny SUV jak choćby Q7, który ma 7 miejsc i można nim przewieźć nawet rodzinę 2+3 wraz z bagażem, ma sens. Jest to dalej naciągane, bo minivan ma dużo większy przy takim zastosowaniu i jest dodatkowo mniejszy gabarytowo, ale przynajmniej takie przykładowe Q7 broni się jeszcze prześwitem, komfortem (na pewno większym niż w jakimś Touranie, bo obecnie nie zostało już wiele luksusowych minivanów, o ile jakiekolwiek zostały). Czym broni się Duster w codziennym użytkowaniu? Czym Tiguan? T-Roc? Tucson? X1? X2? Q2? Q3 Sportback? Czym one się bronią?
Cieszymy się, że możemy dostarczyć dla was kwality kontent.
No ja tak wchodze raz na rok i rozpetuje gownoburze o suvach. Mex, jakimi suvami jezdziles ze masz taka opinie?
Jezdze teraz nowa x1 i niczego nie brakuje w tym samochodzie. W chuj wygodny, duzo miejsca w srodku, wygodnie sie siedzi, ulozenie nog jest o wiele lepsze niz w niskopodlogowych (mowie tu jako osoba wysoka), duzo miejsca z tylu, duzy bagaznik, glowa nie dotyka sufitu, siedze na takiej wysokosci ze nikt mnie nie oslepia, przy moim wzroscie podczas wypadku jest o wiele bezpieczniej niz w sedanie/kombi. Sama jazda jest bardzo przyjemna. Auto wchodzi w zakrety jak maslo, az czasami sie dziwie ze nie zwalniam na ostrym zakrecie a autko perfekcyjnie sie uklada. Jezdzilem wczesniej 4ka msport i tak dobrze nie wchodzila w zakrety. A no i mex cos tam mowiles o hybrydach ze niewypal i nie czaje dlaczego tak myslisz. 220 koni w hybrydowym 1.5 robi robote, a po miescie nigdy nie palisz paliwa. Bateria starcza na 40-50km wiec do roboty jezdzisz praktycznie na pradzie a i w dluzszej trasie ma podobne spalanie co 2.0 diesel (tylko nie klekocze i nie smierdzi i jest szybszy).
Edit, a sorry zle przeczytalem z tymi hybrydami xd
Ta zesrales, a nie jezdziles SUVem. Wiem bo tez mi sie tak wydawalo dopoki nie pojezdzilem Mazda CX5, Stelvio i BMW x5. I to jest wlasnie tylko takie widzimisię na temat gorszego prowadzenia. Jak sie troche pojezdzi to tak jak juz mowilem - lepsza widocznosc, normalne prowadzenie (nic sportowego, chyba, ze to Stelvio to dla laika praktycznie bez roznicy w porownaniu z Giulia), wysokie siedzenie wiec wygodne wsiadanie, sporo miejsca i w bagazniku i w kabinie i wygodne pakowanie. No i sam wyglad (nie wszystkich) jest fajny. Dobrym SUVem jezdzi sie jak jakims malym heczbekiem tyle tylko, ze wszystko duzo lepiej widac i nie trzeba sie martwic wjechaniem na kraweznik czy inne gowno - a tak jest wlasnie w typowym heczbeku czy innym kombiaku. Poza tym te twoje wypowiedzi, ze "bleble skoro ten suv jest chujowy tzn ze kazdy suv jest chujowy" - to ja na tej podstawie moge kurwa powiedziec, ze "bububbu heczbeki sa chujowe bo dacia sandero nie ma nawet regulacji krzesla w pionie i poziomie" no logiczne w chuj. Albo, ze wlasnie kombi sa chujowe bo ten hujdaj I30 to jest najgorsze auto jakim jezdzilem (autentycznie, takie nwm reno clio 2 czy 30 letni passat b4 to wpierdala tego hujdaja na sniadanie), prowadzenie sie teg osamochodu to jest koszmar (wlasnie dlatego, ze jezdzilem kombi, a kombiaki sie zle prowadza) i tam powinien byc kaganiec na 100kmh bo jazda tym smieciem wiecej niz 100 to stwarzanie zagrozenia na drodze. Autentycznie nigdy gorszym scierwem nie jechalem i w ogole dziwie sie, ze ktos takie auta puszcza na droge. No i w zwiazku z tym WSZYSTKIE KOMBIAKI SA CHUJOWE PZDR.
To jest wlasnie Twoja logika. xD A czym sie bronia juz mowilem - przeswietem, lepsza widocznoscia, komfortem jazdy, no praktycznie wszystkim co jest wazne dla przecietnego usera samochodu, ktory traktuje to jako urzadzenie na dojazd z A do B. Kombiaki w oczach wielu sa brzydkie, chujowo sie prowadza, lata im dupa, maja maly przeswit, a te najnowsze sa zabudowane tak, ze chuja mozna zobaczyc (np. tych rzeczonych kraweznikow) chyba, ze sie jest jakims bydlakiem 195 wzrostu w krzeslem na max w gore ustawionym i siedzac z glowa w suficie. Sedanow to w ogole nie ma co porownywac bo to sa dzisiaj totalnie useless auta i dlatego niewiele sie ich produkuje, a te co sie produkuje to sie nie sprzedaja. Zabudowane, slabo pakowne, czesto z mala iloscia miejsca w srodku i slupkami A/B wielkosci uda pudziana albo mojej paly na widok joanny krupy, a jeszcze teraz mania na SPORTOWY SEDAN gdzie twoja dupa spoczywa 4 centymetry od ziemi i zeby wyjsc z tego auta trzeba sie kurwa czolgac na kolanach. No super rodzinne auto kurwo.
No jak to samo to bys podziekowal smietniku za tworzenie kontentu, a nie wyzywal o kurwigrajuw
A co do combi to niech mex cos poleci on sie zna na combi :kekw
była ostatnio odpowiedź więc proszę skleić pizdę i przeszukać temat :feelsokayman
Uczymy się czytać XDDD Hybryda w sensie hybryda różnych typów aut, a nie napęd.
A X1 to nie SUV, a crossover, dosłownie podniesiony o parę cm hatchback, który się marginalnie różni od BMW 1er czy 3er. Stwierdzenie, że prowadził się lepiej od 4er jest kłamstwem, jest to niemożliwe - pewnie wynikało to z odczucia, nie ma innej możliwości. Cała reszta to pierdolety, w 4er też miałeś miejsce na głowę, dobrą pozycję za kierownicą itp. itd. To odczucie siedzenia parę cm wyżej jest naprawdę złudne i szybko przechodzi w takim crossoverze, którym nawet nie wjedziesz na krawężnik, bo realnie nie jest wiele wyższy od 3er, 4er czy 5er, bo ma w pizdu spojlerów od spodu. Fakty, nie opinie.
Za takie wyskoki to wie pan co grozi, moderncja nie ma litości. U mnie było #50. Ciekawe czy australijczyk77 zgłosi post jak normalny user.
A w temacie to tylko powiem, że suvy są do dupy ani to terenówka ani szosówka. Takie chuj wie co.
A tak w ogóle to go zawołam. @Tibiarz ;
Przeczytalem w pospiechu przed kawa i tak wyszlo. Przyznalem sie do bledu.
4ke mialem w 3l dizlu i na zakretach czuc bylo mase silnika i lekko w zakrety nie wchodzil. X1 na stronie bmw widnieje jako suv i w sumie chuj w to czy to xover czy suv. Marginalnie moze rozni sie dla ciebie, jak te auta widziales na parkingu. Ale jak jechales seria 1, 3 i x1 to bedziesz w stanie ocenic roznice w siedzeniu, prowadzeniu i ogolnym komforcie jazdy.
Mowisz tak jakbys ze mna jezdzil tymi samochodami xD. W 4ce glowa dotykala o sufit chyba ze dalem siedzenie na jeszcze bardziej pozycje lezaco co nie bylo wygodne. Non stop musialem majstrowac z fotelem zeby dobrac sobie wygodna pozycje i w koncu takiej nie znalazlem. Po paru godzinach jazdy x1 lub 4ka tez czuc roznice. W 4ce dretwial mi kark, plecy robily sie ciezke, po godzinie sie ciagle wiercilem. Moze to nie ma koniecznie zwiazku z suvami, nie sadze ze to cos co sobie wymyslilem lub dopowiedzialem. Kazdy ma inne oczekiwania jezeli chodzi o komfort jazdy wiec nie mozna mierzyc wszystkich jedna miara.
Zludzenie siedzenia wyzej jeszcze mi nie przeszlo chociaz racja ze to tylko pare cm. Pare cm to jednak bardzo duzo, spytaj swojej kobiety. Z tymi kraweznikami to tak w sumie mam wyjebane bo nigdy specjalnie nie lubilem po nich jezdzic.
Moze tego NIE rozumiesz przez to ze jestes normalnego wzrostu. Mi robi kolosalna roznice to czy kolano mam pare cm wyzej czy nizej. Czasami te pare cm sprawia ze kolana mam wyzej od bioder po czym robi sie niewygodnie i czuc to na plecach.
No jak ktoś jest jakichś pojebanych rozmiarów, to może i potrzebuje bardziej taboretowej pozycji za kierownicą, w końcu to zawsze parę cm większa odległość od pedałów (choć nie jest to reguła), tak samo nad głową. Nie dotyczy to jednak zdecydowanej większości populacji. Ja np. nie lubię siedzieć jak na taborecie, bo mam za duży ucisk na uda, co powoduje ból na dłuższej trasie i to jest wspólne raczej dla wszystkich ludzi, poza oczywiście tak wysokimi, że nawet na taborecie mają uda lekko w górze.
A, i nie porównuj diesla z benzyną jeśli chodzi o prowadzenie, bo te dodatkowe kilkadziesiąt kilo na przedniej osi potrafi wygenerować podsterowność przy szybkim wchodzeniu w zakręty. Legendarne 50:50 w BMW to bujda, mało który model ma i miał taki rozkład mas, najbliżej chyba było Z3, Z4 i E36/E36 w kompocie i ogólnie z silnikami R4, które były krótkie, bo R6 przez swoją długość zwisały zbyt przed przednią oś + były cięższe i pizda gówno, już było np. 52:48.
Nie siedze jak na taborecie i nie mam pojebanego wzrostu. 1.93m. Probuje siedziec ksiazkowo, odchylajac fotel lekko do tylu.
Skad wziales ze porownywalem diesla do benzyny? Napisalem tylko ze jezdzilem 4ka ale nie mowilem nic wiecej.
O dizlu napisałeś w poprzednim poście xd
Kurde chyba muszę wypożyczyć sobie jakiegoś quality suva żeby sobie o nich opinię wyrobić bo ogólnie mi bliżej do argumentacji mexa
Krolewski Siwy krolewsko najebany chyba od rana :kekw
Wystarczy odrobinka otwartego umyslu i bedzie zmiana zdania. :) Ale to troche jak z elektrykami albo z tymi zapalonymi fanami manuela - "ja to tam wole miec kontrole nad swoim samochodem, a nie zeby mi tam jakis konkuter zmienial biegi kto to w ogole wymyslil. :polak "
Napisałeś najpierw, że 4er się gorzej prowadziła od X1 (co jest kurwa po prostu mocnym XD), a dopiero potem, że to był diesel. Dalej wątpliwe, że prowadziła się gorzej, ale pominąłeś ważną kwestię.
193 to dość pojebany wzrost, w bardzo wielu autach już nie pojeździsz, np. w roadsterach takich jak MX-5 NA/NB czy BMW Z3 (choć tu może będzie na styk). Niby nic, ale jednak. Nie zmienia to faktu, że w BMW 4er znalazłeś ok pozycję, która wg ciebie była nieodpowiednia, ale ja bym się pokłócił z tym. Co jak co, ale Niemcy potrafią w pozycję za kierownicą, a sami nie są narodem niskich ludzi.
Wypożycz se jakąś Skodę albo nawet Tiguana. Zapragniesz z tego wysiąść bardzo szybko. Nie mówię już o Dusterze, bo tam jest dramat (choć samo auto lubię, ma swoje zastosowania, ale jeżdżenie nim na co dzień po mieście nie jest jednym z nich).
Różnica jest taka, że z automatem ma się lepszą kontrolę nad autem, bo nie zajmuje nas zmiana biegów, elektryki to przyszłość i już dzisiaj da się nimi normalnie jeździć bez problemów z ładowaniem, a SUVy nie mają żadnych wyróżniających je właściwości, a zbiór właściwości, którym są, jest kurwa komiczny i nie argumentuje w żaden logiczny sposób wyboru takiego auta poza pewnymi wyjątkami jak np. starzy ludzie muszący wtoczyć się do auta, a niemogący kupić czegoś innego, bo kurwa SUVy wszystko wypchnęły z rynku XD
A no faktycznie pisalem ze diesel xdd.
No mowie ci ze prowadzila sie gorzej 4ka. Tak bylo, nie zmyslam. A no moze pominalem jeszcze jeden istotny fakt, 4ka miala 5 lat jak nia jechalem a x1 byla nowa xd.
Te samochody co wymieniles to takie troche babskie, wole Suvy :kappa
A te elektryki to troche daleka przyszlosc. Brakuje infrastruktury i do tego paliwo tankujesz w minute a baterie ladujesz minimum godzine zeby znow jechac.
No to super rada, faktycznie godna kurwa experta. xD Wypozycz se najwieksza chujnie zeby stwierdzic, ze to najwieksza chujnia hehe paczcie mam racje. xD
Tak samo jak wszystkie kombi to chujnia bo i30 kombi to gowno prowadzace sie gorzej od taczki (nie zartuje) i tak samo heczbeki to syf bo dacia sandero nie ma radia i reglacji fotela i prowadzi sie jeszcze gorzej niz ten jebany i30 xD Puknij sie w leb typie.
Ale to, ze ty nie widzisz zalet takich pojazdow, nie znaczy, ze tak jest. Po prostu wbiles sobie do glowy cos o czym nie masz pojecia i starasz sie to przelac na forum i innych ludzi. xD SUVy to najlepsze auta i ich swietna sprzedaz tylko to potwierdza, handluj z tym po prostu bo o czym tu dyskutowac. Zreszta takimi argumentami, ze no hehe w kombi jest tyle samo miejsca, a w ogole to w SUVie nie ma lepszej widocznosci bo ja tak mowie raczej nikogo nie przekonasz.Cytuj:
Różnica jest taka, że z automatem ma się lepszą kontrolę nad autem, bo nie zajmuje nas zmiana biegów, elektryki to przyszłość i już dzisiaj da się nimi normalnie jeździć bez problemów z ładowaniem, a SUVy nie mają żadnych wyróżniających je właściwości, a zbiór właściwości, którym są, jest kurwa komiczny i nie argumentuje w żaden logiczny sposób wyboru takiego auta poza pewnymi wyjątkami jak np. starzy ludzie muszący wtoczyć się do auta, a niemogący kupić czegoś innego, bo kurwa SUVy wszystko wypchnęły z rynku XD
SUV krul pogodz sie z tym. Najlepsze auto dla przecietnego uzytkownika.
Kolega wyzej ma racje. Sam Mex przyznales ze suv to taka hybryda wszystkiego xD no i tego ludzie wlasnie pragna. Chca troche kombi, troche wyzsze, ale dalej troche jak hatch no i masz.
Biorąc pod uwagę, że zdecydowana większość ludzi jeździ autem maks 15k rocznie, na co składa się głównie jeżdżenie do roboty i wokół komina, to elektryki już są w pełni legitne jako środek transportu dla każdego, kto ma dom. Wystarczy jakaś infrastruktura przy blokach itp. i już to mamy.
XD Ta "największa chujnia" kosztuje po grubo ponad 100k i jest najczęściej kupowana nie tylko w Polsce, ale i na świecie. To jest populacja SUVów, dodatkowo są to Qashqaie, Tucsony i inne kosztujące około 100k i każdy jest tak samo upośledzony. To, że gdzieś od pułapu BMW X3 zaczynają się stosunkowo wygodne, mające cywilizowane zawieszenie, wyciszenie, wyposażenie, materiały itp. itd. SUVy nie oznacza, że to je powinniśmy brać jako przykład reprezentatywny, bo kurwa one nim nie są, gdyż stanowią jakiś mały procent całej populacji XDDD
Podsumowując, jeszcze raz, żeby każdy zrozumiał, bo chyba jest z tym problem - drogie, duże SUVy premium się bronią, bo nie czuć w nich największych minusów tego typu aut (poza niedojebaną widocznością i wyczuciem wielkości auta, ale asystenty parkowania zrobią wszystko za nas, a inne systemy ochronią nas od wjebania się w coś, czego nie widzimy, a więc cóż, dalej się broni) i są na tyle duże, że nie trzeba się przejmować, że kupiliśmy wielkie auto, w którym jest tyle miejsca, co w kompakcie (co ma miejsce w takich Kaszkajach i podobnych).
Nie bez powodu jednym z pierwszych SUVów był Mercedes ML, a nie kurwa Nissan Qashqai (który to znowusz spopularyzował ten typ aut w Polsce i nie tylko). Zrobili je jako alternatywa dla terenówek, ale dodatkowo dosrali na grubo luksusem i dali to ludziom, co było spoko, bo takie auto dalej spełniało swoje pierwotne założenia (jazda w lekkim terenie wychodziła im bardzo dobrze), a dodatkowo sięgała do dużej szerzy klientów. Reszta dalej jeździła tym, co było im potrzebne - kobiety wybierały małe auta, w których od dekad czuły się bardzo dobrze, do jazdy na trasie brało się wygodnego sedana, rodziny zwracały się ku kombi z potrzebą posiadania jak najpraktyczniejszego auta. A teraz? Chuj, wszystko SUV, bo najlepszy, bo już nie ma nic innego w gamie producentów, albo to albo nic, wypierdalać. Jest to kompletnie nielogiczny wybór w większości przypadków, ale obecnie jedyny. Dlaczego tak się stało? Chuj wie, ale podejrzewam jak zwykle konsumpjonizm, wpływ agresywnego marketingu i tego typu kwestie.
Powtórzę - SUVy i crossovery (crossovery szczególnie) nie mają sensu. Logicznie myśląc są one niepotrzebne. Był i jeszcze jest wybór różnych typów aut dla każdego, a większość SUVów to nieudolne hybrydy, które nie spełniają zadań, które teoretycznie powinny. Zaczynają je spełniać gdy stają się absurdalnie ogromne i luksusowe, ale to i tak chuj, bo absurdalnie wielkie i luksusowe auta ZAWSZE spełniały większość oczekiwań, bo, uwaga - były absurdalnie ogromne i luksusowe.
ej, powiedzcie prosze kto kogo w temacie baituje i trolluje bo juz sie pogubilem
To jet kulturalna wymiana zdan, czego nie rozumiesz?
Chociaz fakt faktem eksperta troche trudno traktowac powaznie.
No czyli reprezentatnem takich kombiakow to w twoim mniemaniu powinien byc wlasnie jakis i30 w kombi albo inny chujowy ceed, ktore w ogole nie powinny byc dopuszczone do ruchu drogowego bo wyjezdzajac z salonu te samochody sa niebezpieczne - taki jest poziom ich prowadzenia. I za chuja nikt nie wmowi, ze taki Tucson nie prowadzi sie lepiej niz i30 w kombi. xD A jezeli ktos tak twierdzi to jest chory pzdr Jezdzilem oboma i powtorze - i30 kombi to jest najgorzej prowadzace sie auto jakim jechalem i nawet to twoje obsrane 29 letnie czinkłaczento od zlomnika jest lepsze pod tym katem.
To, ze gdzies tam od 130 tysiecy zaczynaja sie octavie w kombi czy passaty nie oznacza, ze powinnismy je traktowac jako przyklad reprezentatywny. xD Co to jest w ogole za pierdolenie, ze sens, klase rodzaju samochodu okresla sie na podstawie tego ile ich jezdzi xD Chyba logiczne jest, ze SUVy to nie sa auta dla totalnych biedakow i te z tanszych marek beda po prostu gorsze w stosunku do innych modeli marek premium. Ale jak widac nawet pomimo tego, ze PODOBNO maja takie gorsze prowadzenie i PODOBNO tak trudno sie nimi jezdzi (ekspert tak slyszal) ludzie i tak stawiaja na ten rodzaj samochodow, zadziwiajace. :kekw
Dokladnie w koncu sie zrozumielismy. Wszystko SUV bo jest najlepszy do wszystkiego. Tak jak mowilem - jest bezpieczny, pakowny, ma swietna widocznosc, siedzi sie wyzej co tez jest dla wielu istotne, wysoki bagaznik pozwala na wygodne wkladanie przedmiotow, no generalnie nadsamochod tak jak sam opisales. :) Dlaczego tak sie stalo? No wlasnie dlatego, ze to najlepsze uniwersalne samochody. Ktore zreszta osiagami nie odstaja od sedanow czy kombiakow przy tym wszystkim. No piekna sprawa, piekne maszyny chyba nie mozna prosic o nic wiecej. Kazdy inny typ samochodu jak sedan, kombi, hacz ma w chuj minusow, a SUVy praktycznie zadnych.Cytuj:
A teraz? Chuj, wszystko SUV, bo najlepszy, bo już nie ma nic innego w gamie producentów, albo to albo nic, wypierdalać. Jest to kompletnie nielogiczny wybór w większości przypadków, ale obecnie jedyny. Dlaczego tak się stało? Chuj wie, ale podejrzewam jak zwykle konsumpjonizm, wpływ agresywnego marketingu i tego typu kwestie.
Jak kurwa nie maja logicznego sensu? Logicznie myslac inne rodzaje samochodow nie maja sensu bo SUVy spelniaja absolutnie wszystkie potrzeby przecietnego czlowieka. Na chuj komus kombi, w ktorym szoruje sie dupa po ziemi, niewygodnie sie wklada rzeczy i gownianie sie prowadzi skoro zyskuje tylko pojemny bagaznik? Wystarczy wziac SUVa, ktory zadnego z tych minusow miec nie bedzie, a pojemny bagaznik tez da. Nie lubisz niskich sedanow bo nakurwiasz o krawezniki i zle sie laduje rzeczy do bagiera? Kup SUVa - poprawi obie te rzeczy, a przy tym nie jest gorszy w ABSOLUTNIE niczym w stosunku do sedana. Lubisz zapierdalac?Mozesz se wziac Giulie Veloce i uwiazac sie malym sedanem z slupkiem A wielkosci jambodżeta i bagaznikiem, w ktorym przewieziesz co najwyzej koszyk śliwek i dwa jabka z sadu od dziadka... Ale mozesz tez wziac Stelvio Veloce, ktore fakt - spali wiecej, ale ma 100 innych plusow w stosunku do Giulii.Cytuj:
Powtórzę - SUVy i crossovery (crossovery szczególnie) nie mają sensu. Logicznie myśląc są one niepotrzebne. Był i jeszcze jest wybór różnych typów aut dla każdego, a większość SUVów to nieudolne hybrydy, które nie spełniają zadań, które teoretycznie powinny. Zaczynają je spełniać gdy stają się absurdalnie ogromne i luksusowe, ale to i tak chuj, bo absurdalnie wielkie i luksusowe auta ZAWSZE spełniały większość oczekiwań, bo, uwaga - były absurdalnie ogromne i luksusowe.
Otworzyles mi oczy mex - sedany, coupe, heczbeki to wszystko chuj, nie wiem po co ktokolwiek jeszcze prodokuje te typy samochodow, to jest relikt przeszlosci.
ps.
Zreszta sam spuszczasz sie nad Dacia Duster i uwazasz, ze to absolutny top motoryzacyjny takze przestan sie zgrywac i przyznaj, ze zyles w delikatnym bledzie pare lat. :)
I to jest właśnie proszę państwa sztuka trollingu. Szapoba, dalej oczywiście nie ma sensu prowadzić tematu XD
Zrobię tylko szybkie zestawienie SUV vs kombi:
Kombi:
- pakowne w chuj, dobre do miasta, dobre na trasę, dobre do przewiezienia gruzu na budowę, dobre jak się chce oszczędnie jeździć, dobre jak się chce tanio kupić dobre auto do niemalże wszystkiego (np. hehe Kija Siid),
- zazwyczaj skromny prześwit, ale ciągle starczający do wjechania na większość krawężników.
SUV:
- duży prześwit (choć nie zawsze, ale niech będzie), można jeździć po trawnikach, parkować w miejscach niedozwolonych, można też czuć się bezpiecznie, żaden kutafon czy pipa w Sejczento nie zrobi nam już nigdy krzywdy, co najwyżej my ich nie zobaczymy przy skręcie czy coś, ale kogo to obchodzi,
- Za duży do miasta, zbyt głośny i niewygodny w jeździe na trasie, pali w chuj więcej niż normalne auto przy mniejszej ładowności i praktyczności, nie przewieziemy za dużo betonu, bo nam krzyż jebnie przy podnoszeniu go do tak wysokiego progu załadunkowego (czasami są wyjątki in plus), nie widzimy kurwa za wiele, bo siedzimy jak debile w chuj wysoko na tronie, patrząc na normalnych ludzi z góry, wozimy absurdalne ilości zbędnych kilogramów ku chwale niszczenia środowiska.
Wybór jest prosty. Kupując normalne auto ratujesz planetę i jesteś uniwersalny. Kupując SUVa ulegasz konsumpcjonizmowi i stajesz się marionetką w ręce korporacji, które wypełniają nimi gamy tylko dlatego, żeby spełniać osrane normy emisji (co swoją drogą jest najbardziej absurdalnym powodem, dla których jest tyle SUVów i crossoverów i dlaczego nie ma np. Smarta XDDD).
Napisałem o Dusterze, że on ma bardzo dużo sensu jak używasz go zgodnie z przeznaczenim, czyli np. tak, jak chciałby go używać Golem Żwirowy - jeździć chujem po przejebanych wertepach i czasami też użyć do wożenia dupy po Białymstoku, gdzie prestiż posiadania SUVa jest taki jak w Rosji - ogromny jak bebzon naszego kopacza dołów.
Do całej reszty zastosowań Duster się nadaje jak Xivan do uargumentowania, że wirusa nie ma.
Czyli zaoralem w koncu, ciesze sie, ze doszlismy do porozumienia.
Master brzmi bardziej przekonujaco. Te twoje argumenty mex, wygladaja jakbys trzymal sie ciagle starej definicji suva ze to tylko land rover co mozna nim po ruchomych piaskach jezdzic i nic wiecej.
Nie chce mi sie cytowac pokolei ale wszystkie plusy ktore wymieniles dotyczace kombi, ma rowniez suv. Za duze do miasta to moze byc kombi, w sensie za dlugie, i mozesz miec problem z parkowaniem. Na pietrowych parkingach to nawet nie ma o czym gadac. Kombi chyba najgorszy samochod do miasta. Suv moze byc tak samo pakowny co kombi. Dalej nie komentuje bo juz same wysrywy zaczales pisac.
Zbyt glosny? Niewygodny? Z tym betonem to nie kumam czemu niby kombi lepsze. Jak chcesz wyciagnac ten beton to musisz sie bardziej schylac i naciagac plecy. A z suva to przy twoim wzroscie to pewnie nie musisz sie nawet schylac.
Jak snieg popada to jak masz suva 4x4 to tylko wymijasz tepe dzidy co utknely w zaspach w swoich smierdzacych kombi.