Kurwa
Ale w sumie od sierpnia nic się nie zjebalo poza mechanizmem podnoszenia lewej tylnej szyby to nie mam na co narzekać
xD
Wersja do druku
Ja przy siódemie wypisałem wszystko wady i to co trzeba zrobić przy niej. To nikt nie dzwonił, jak już dzwonili to pomarudzić. Oddalem do komisu, zrobili opis po swojemu i w dwa tygodnie poszła. Później taki chłop mówi "Oszukali mnie kuhwy". A prawda jest taka, że sam chciał być oszukany
:hmm :hmm
Fura stoi... A ekspert spozniony no to niezle i za co ja mu dalem tego pomocnika.
Załącznik 366839
No i jak to alfiątko? @Master ;
Master, gratuluję wyboru :) Ładna, zadziorna można powiedzieć w tym kolorze.
gratulacje Arti, na dziwki jak znalazł
Jestesmy w drodze do Bier, a pozniej do Myszkowa, troche sie rozpedzilismy i ze 4 fury dzis zobaczymy.
Czerwona na razie wstrzymana, nie jest zle, gosc chetny do nego wiec nie jest wykluczony temat, ale jeszcze Giulietty sa ciekawe do obejrzenia.
Obszerny raporcik wieczorkiem misiaczki.
Giulietty? Kurwa, mam nadzieję, że nie Ty prowadzisz, bo chyba te taterki wczorajsze jeszcze trzymają. Ja pierdolę xD
ale ta giulietta jest chujowa z przodu xD w srodku w sumie tez
Spoko sa w sumie teraz jedna ogladalismy legitna 66kkm przebiegu. Fajnie to gra w srodku.
tak fajna jak LeonII, rzuberki dobrze wjechały xDD
Ja się gulią przejechałem jak weszła. Na autostradzie huczało w środku jak w mojej śp. E46 bez ramek.
siema. potrzebuje waszej pomocy. audi a3 8l 1998 1.8 AGN ben+lpg. ostatnio robiony caly wydech + wstawienie nowego katalizatora. autko dzisiaj nie przeszlo przegladu, normy spalin zarowno na benzynie jak i gazie przekroczone dwudziestokrotnie. gdyby to byl tylko gaz to jechalbym juz regulowac ale biorac pod uwage ze benzyna tez daje dupy to szukam informacji co moze byc powodem tego syfu. check engine dziala ale sie nie pojawia a samo auto jezdzi w miare sprawnie (troche poszarpuje na cieplym gdy odpuszcze gaz), nie traci mocy. nie dymi z wydechu i nie bierze oleju w ilosciach wiekszych niz przewidywane dla 20-letniego samochodu.
gosc przy przegladzie zasugerowal ze moze wymiana calego silnika bedzie najlepszym posunieciem - o tym nie ma w ogole mowy bo ani nie mam na to czasu ani minimum 2k zlotych na zdobycie silnika i przelozenie go razem z instalka nie bedac pewnym, ze to pomoze. jestem troche w czarnej dupie bo od dnia zakupu @Mexeminor ;) do dzis wsadzilem w auto sporo pieniedzy - nie liczac wymiany wydechu byly to wszystko rzeczy eksploatacyjne i widze dwa wyjscia - wsadzac kolejny kwit w ten samochod albo pozbyc sie problemu sprzedajac rydwan za max 1/5 tego co wsadzilem (i to przy zalozeniu, ze ktos kupi auto bez przegladu z mozliwym martwym silnikiem).
w google nie potrafie znalezc zadnych wartosciowych informacji procz jebanych artykulow z gazety wyborczej jacy to chujowi jestesmy jezdzac dislami - licze wiec na sugestie z waszej strony. dzieki mordy.
litr doktorkaXD,
Nigdy kurwa nie kupuj silnika na wymiane (jeżeli sie na tym nie znasz xD), lepiej remontować własny, ale koszty mogą być spore w chuj, wiec klasycznie się trzeba wstrzymac. Podłącz se jakiegoś kompa (jeżeli auto ma obd2 to kurwa kup za 50 zł jakis dongiel i apka na androida załatwi sprawe) i zobacz co mówi lambda i jakie sa korekty paliwowe to już podpowie gdzie jest problem. Also te katy razem z wydechem to były używki czy funkiel nówki sztuki/zamienniki? Generalnei coś z autem jest nie tak? Wpierdala ci olej, jakieś wycieki, kopci, ubywa któregoś z płynów?
jedyne co wycieka to olej ale tak jak napisalem wyzej nie uwazam zeby szlo go wiecej niz powinno w 20letnim aucie. nie kopci, obroty trzyma rowno. jedyne co jest nie tak to dosc mocno szarpie za kazdym razem jak odpuszcze gaz na nizszych obrotach na biegach 1-3.
wydech jest zrobiony na nowych czesciach, nowy kat. renomowana firma to robila. tlumikarz powiedzial przy odbiorze samochodu ze wydech za szybko sie nagrzewa i sam zasugerowal ze cos moze byc nie tak z samochodem ale nie podsunal zadnych pomyslow.
Masz dziurę w misce czy co? XD
Ja latem całkiem dobrze cisnąłem sho, trochę pojeździł na 6-7,5k obrotów i nic oleju nie ubyło :)
no mnie tez nie ubywa tak zebym musial przed kazda podroza do biedronki dolewac. dolewam moze 300ml co 2 miesiace zeby poziom na bagnecie byl maksymalny. nie cieknie nic na droge. wszedlem dzis z gosciem pod samochod przy przegladzie i sam widzialem ze caly dol silnika jest ujebany olejem ale to raczej olej, ktory sie nagromadzil przez 20 lat uzytkowania samochodu a nie czynny wyciek, ktorym mialbym sie zajac.
Jeżeli był mokry to jest to wyciek, jeżeli została tylko sucha ciemna plama to nie, ale mechas raczej by ci nie pokazywał plamy, której ktoś nie wyczyścił. 300ml co dwa miesiące to zależy ile kilometrów trzaskasz i jak innym pije ten silnik olej, u mnie w galancie starym 270k nalotu (chuj wie ile naprawdę) i nic nie pił, więc zużycie na poziomie 0.3L/1000km to byłoby sporo w chuj, gdzie dla niektórych silników to po prostu norma. Bądź co bądź podepnij się pod jakiś komputer, sprawdź błędy, ale błędy chuja mogą powiedzieć, dlatego przede wszystkim sprawdź co mówi lambda, jakie są korekty, ew. wskazania przepływomierza. I tak to nie pozwoli jednoznacznie określić co się zjebało, ale pozwoli zawężyć grono podejrzanych.
A nie możesz pojechać na stacje gdzie dajesz załącznik albo po prostu nie sprawdzają spalin? Kieerwa, ostatnio jak Focusa sprawdzałem to na stacji PZMotu sprawdzali mi przy kupnie spaliny. W Szczecinie nigdzie się z tym nie spotkałem. Jak będziesz miał przegląd to na spokojnie będziesz mógł sobie dłubać
Widzę temat na czasie, wczoraj 300 metrów od punktu docelowego podróży też mi wyskoczyła lampka alladyna, ale to pewnie przez to turbo do zregenerowania.
U mnie w pzmocie jak robiłem przegląd pierwszy raz i płacąc typowi zapytałem jak tam zawias na co typ odparł, że nie wie, bo to przeciez nie jego samochód xD
Mówiłem @RedheadPapa ; że masz do mnie jechać na przegląd, nie sprawdziliby ci spalin na 95% i miałbyś chociaż ten przegląd.
Co ile km dolewasz oleju? Mi 80tka bierze 1l na 1000km i nie jest to w ogóle problem, w sensie silnik poza tym chodzi jak złoto, żadnych problemów itd. Ogólnie pobór oleju wpływa na badanie spalin w stopniu pomijalnym, to na pewno nie jest przyczyna. Lambda to oczywisty podejrzany nr 1, ale kurwa, przekroczenie dwudziestokrotne? XD Ja bym się zapytał co oni mają za sprzęt, bo to jest po prostu niemożliwe, fizycznie niemożliwe.
gdyby nie sprawdzili mi spalin to bym nie wiedzial ze cos jest spierdolone xD i moj nowy kat poszedl by sie pierdolic wiec w sumie szczescie w nieszczesciu. leci mi tu piana z pyska siedzac przed komputerem no ale czytam te jebane fora i tez dochodze do wniosku ze to sonda. podepne jak najszybciej pod komputer i sprawdze. oleju nie bierze duzo bo okolo 150ml na 800 km (a to co traci leci pod silnik a nie do silnika, bo przeciek jest, tylko ze minimalny).
tutaj wynik pomiaru spalin dla zainteresowanych:
1 pb
Załącznik 366842
2 lpg
Załącznik 366843
ja tam jak miałem kiedyś efke w kombi to na przeglądzie włączył się na tej emisji spalin czujnik i kazał wszystkim znajdującym się w pomieszczeniu wypierdalaćXD, bo grzało jak w dobrej komorze myślę że nawet mengele w auszfits by mi pogratulował. Przeglądu nie przeszła nawet u znajomego:D, frytkownica, tak ją nazywałem.
Absolutnie powaznie, wyjebane autka w sumie. Takie 2.0jtd porobione na te 200+ kucy w takiej malej Julce robi robote. Mysle, ze spokojnie okolice 6.9-7.1 do 100 osiagalne.
No i ten tyleczek tego auta ja pierdole najlepszy na swiecie bez kitu.
Widze, ze kolega nie jezdzil ani leonem, ani tym bardziej Giulietta bo to dwa totalnie rozne swiaty w ogole bez porownania. Nie mowiac o prowadzeniu tej niemieckiej taczki. xD
Nie wiem na jaki zmienil, ale ja jak pojezdzilem Alfami to juz wiem, ze za chuja nie wybiore nic innego. To juz tylko kwestia czy 159 czy Giulietta. Dopiero teraz widze, ze tymi niemieckimi taczkami z grupy vag/bmw nie da sie kurwa jezdzic. xD
I to uczucie, ze Boru jednak mial racje i caly Twoj motoryzacyjny swiat legl w gruzach. :zaba
Ogolnie obejrzelismy ta czerwona 159, ale to co wyszlo:
- pekniety amortyzator przod
- liczne odpryski na zderzaku/masce
- wypiastowane od kamieni progi i nadkola
- klar schodzacy z lotki
- lakier schodzacy na tylnej klapie - doslownie schodzacy mimo, ze nie lakierowany ponownie to po prostu sobie schodzi i peka chuj wie czemu (#alfaromeo)
- hamulce przod 26% rozbieznosci w sile hamowania
- hamulec tyl prawy nie odbija
- do zrobienia rozrzad + przeglad
Sprzedajacy ogolnie w porzadku i na pewno spokojnie zszedlby dosc mocno z ceny bo tak min. 3.000 trzeba wlozyc zeby zaczac tym jezdzic wiec jeszcze ja rozwazam.
Dalej wpadla czerwona Giulietta z Bielska z przebiegiem 66.000. Bardzo zadbana, ladne auto chociaz po uderzeniu, ale zderzak/maska/blotnik wymienione na nowe czesci. Bez klepania i kitowania wiec w miare ok... ale jednak po stluczce. Tak poza tym no nie dalo sie do niczego przyczepic, jedyna usterka to ulamana kratka dmuchawki dla pasazera, ale tak to stan zajebisty. Szkoda, ze nieudokumentowany w ASO w zaden sposob.
Dalej biala Julka, 10k tansza od tej czerwonej. Duzo wiekszy nalot bo ponad 200kkm, ale w srodku nowka sztuka bez skaz, wszystko dziala jak nowe, szklany dach robi robote, jazda tez swietnie i ta akurat po programie na jakies 200km, ale chuj bo nie jest to udokumentowane wykresami... Ale moc czuc. Napierdala az milo, a wiem mniej wiecej jak to powinno latac w odniesieniu do Ibizy. Kurwa prowadzenie tych samochodow jest cudowne i nie chce sie wysiadac tylko napierdalac po jakichs kretych wloskich drozkach calymi dniami. Z zewnatrz stan adekwatny do ceny - liczne odpryski na zderzaku, masce, ale tez na dachu, tzn. tym metalowym elemencie znajdujacym sie przed szklanym dachem. Bez dzwonow i powtornych lakierowan, jeden element poprawiany.
I na koniec tez Giulietta, tym razem czarna z 1.4TB, 120km za jakies 39.000, sprowadzona. Stan idealny, lakier jak nowy bez poprawek, w srodku jak nowa, nic wiecej w sumie nie ma co pisac bo auto wygladalo i bylo odjebane jakby tydzien temu max z salonu wyjechalo. Jakies delikatne przytarcia na krawedziach drzwi i to w sumie tyle, nie widoczne i pomijalne. Dobra sztuka, ale tez za dosc duza kase.
To ile Ty wlozyles i w co, ze mialbys po roku auto sprzedac za 1/5 kwoty, ktora wlozyles? To bylo stare a3? To ile ono moglo kosztowac z 10.000, czyli, ze wlozyles z 20.000 i chcesz to teraz opierdolic za 3.000/4.000?
Also w sumie niezla rada od diagnosty. Wysoki poziom spalin? Cyk formacik. xD
6k auto + 3k wsadzone. to co zacytowales pisalem bedac wkurwionym wiec wez poprawke na to ze juz sie uspokoilem. gadalem nawet z gosciem, ktory auto sprzedal, sam sie przyznal ze ostatnio nie ma powodzenia z kupowaniem aut bo kupil 3 auta od czerwca wszystko szroty a potem popo mu wzielo dowod przy akcji smog xD ale milo sie gadalo bo gosc kumaty i doszlismy do wniosku, ze to sonda lamba aktualnie rucha mnie w odbyt.
Artur, tył jak tył, spoko, ale poszedłbyś do łóżka z laską o niesamowitej dupeczce, ale chujowej mordzie? xD
Ee no to tak serio to nie jest duzo wg. mnie jak na stare auto. Ja w sumie w Ibize przez rok wjebalem tez ze 4k no tyle, ze ja nia zrobilem z 35kkm w tym czasie wiec cos za cos i to byl zajebisty zakup mimo wydania tej kasy.
A spaliny to nalezy zaczac od lambdy raczej, a nie kurwa od wymiany silnika jakis popierdoleniec. No chyba, ze faktycznie nwm nie trzyma obrotow kipi olej, wpierdala dwie zgrzewki oleju na 1000km, kopci jak smok itd. no to wtedy moze tak xD Ale z tego co mowisz nie ma takich objawow wiec nie czaje typa.
No raczej, przyznam, ze nawet z taka kiedys bylem przez 1,5 roku, nawet razem mieszkalismy. Tyleczek miala zloto, ale cycki 2/10 i buzka takie mocne 4,5/10 xD Ale wiesz co?? Miala wspaniala dusze, charakter i wnetrze (takie fajne wilgotne i mieciutkie) dokladnie jak Juleczka. :pogchamp :pogchamp
Serio jak Mex mi wspomnial o tym i zaczalem przegladac ogloszenia to myslalem, ze ten srodek to jakis jeden jebany tandenty plastyk i w ogole chujnia to auto. Ale jak sie wsiadzie i jedzie to jest serio zajebiscie, a jak wrzucisz D to w ogole jest pogczampik jak w wyscigowce jak sie to sterowanie usztywnia itd. zajebioza. A wnetrze jest spoko spasowane i mega podoba mi sie ten minimalizm, 2 pokretla, proste radio i 4 guziory na kierownicy i wsio, zajebiscie. Szkoda tylko, ze majac 14 metrow kwadratowych plastikowej deski nie znalezli 5x5cm na jakis cupholder no, ale chuj xD
No tak
Przeciez jako jeden z niewielu tutaj forsuje chromowane f30
https://www.tuningblog.eu/wp-content...lierung-53.jpg
xD
Zrób taką giuliette xD
https://i.pinimg.com/originals/88/fc...5b1b8a3ab1.jpg
:pogchamp :pogchamp
Janek, pytanie:
Co byś wolał:
a) laskę z dupą 10/10, twarzą 6/10 i naprawdę zajebistym wnętrzem,
b) lasę z dupą 7/10, twarzą 9/10 i dość zjebanym wnętrzem.
???
~Mex
Also z ciekawości pytanie do specjalistów spod każdej gwiazdy - najmocniejsze i najmniej awaryjne auto w przedziale 10-60k to....? BTW rupniaki gościnnie mile widziane, 400 konne motory z 6s do setki też, ale kto poważny by je brał pod uwagę
Pierwsze, ale giulietta jest z przodu 2/10, także no... Co najwyżej przyjaciółka :)
Nie rozumiem, dlaczego nie brać takich pod uwagę? I ten przedział jest tak szeroki, że i tak raczej z górnych wartości będziemy wybierali. Lsy są mocno i bardzo trwałe, także jakiś trans am/Camaro 4gen jak najbardziej się wpisuje. Chryslery 300c srt8 też raczej uchodzą za trwałe.
Tzn są mile widziane, pewnie kogoś zainteresują, ale jeżeli chodzi o mnie i kwestie przede wszystkim mocy (niekoniecznie wygody czy tego ilu znajomych zapakujesz do fury) to średnio mi się widzi posiadanie 400 konnej fury o osiągach jakby miala tych kuni prawie 2x mniej. Może czasem ma to sens, nie wiem. Tak, przedział jest szeroki i jakby kto chciał zapostować to na otomoto może sobie wybrac przedział 55-60k i zapodać najgorsze gówno, które wskoczyło tylko dlatego że jest trupem, bo normalne egzemplarze kosztujo po 90k. Chodzi mie tu o ciekawość, zabawę (na forume hehehe) i o tym, że można podać 25 letniego dziadka, który po zaopiekowaniu opierdoli 95% aut mijanych na ulicy
No to jeśli chciałbyś się pościgać bez konkretniejszych zakrętów, to za 30k kupujesz Camaro z lsem, pakujesz w niego drugie 30k i masz naprawdę dobrego zawodnika.
A mocne auto niekoniecznie musi oznaczać szybkie auto. Taka zwykła cegła 5.7 HEMI ma 6,5 do setki, czyli wg Twoich kryteriów nie jest specjalnie szybka, byle Civic z turbo ją pewnie porobi, ale chrysler jest dwutonową limuzyną, a nie taczką na 4 kółkach ;d
Srt8 ma niecałe 5s do setki i do 60k spokojnie się kupuje, to to już chyba całkiem sprawnie się odpycha.
SRT8 choć ciekawe, to jednak nie dla mnie to, ale moze komuś sie spodobać zamiast AR 159 ;) wiem, że hamerykańce często są tanie w utrzymaniu, pytanie czy camaro będzie relatywnie tanie? Nie oczekiwałbym cen na poziomie golfa 3, ale też nie 20x większych (z dupy liczba, zakładam że każdy wie o co chodzi)
e39 3.0d
b5fl 1.8T
Ogolnie te kryteria co podales sa w chuj rozlegle chocby temu, ze jeden motor jest instalowany do 15 samochodow. I wyglada to tak:
- a3 1.8T
- a3 1.9TDI
- ibiza 6l 1.8T
- ibiza 6l 1.9 TDI
- golf 4 (...)
I tak dalej.
Ogolnie wg. mnie bezwzgledny prym w tym przedziale to nadal 1.8T, takich silnikow juz sie nie robi.
Kryteria, ktore podales sa zbyt krotkie. Jezeli chcesz mocny i bezawaryjny silnik obecnie to w gre wchodzi 1.9TDI/2.0TDI CR, 1.8T, 2jz + cos z fiata, ale tu sie nie znam. Bez wiekszego wkladu robisz z 300km na kazdym, ale jezeli chcesz wiecej to adekwatnie do kosztow masz dalej mozliwosci. Jezeli chcesz cos mocniejszego to 3.0d z BMW, ale tam nie ma az takich mozliwosci rozwoju.
Temu trudno dawac takie opcje bo:
- Ibiza 1.8T - 10k
- Mody na te spokojne 250-300km - 10k
I masz auto, ktore po starcie pyta takiego srt czy lpg i bezposredni wtrysk sa ok czy nie po czym odjezdza i nikt juz jej nie widzi az do najblizszego drzewa.
A z drugiej strony mozesz kupic lexa is300 za 30k, ktory ma tylko 2jz i nic wiecej i pasowaloby sie wypierdolic te 25k zeby jezdzic i zeby to witalo 100km/h przed sylwestrem.
I nie rozumiem czemu "rupniaki goscinnie mile widziane" skoro to one tutaj powinny rzadzic lol.
Jej Ekscelencja Silnik Diesla jest zajebisty.
Nikt tym w polszy nie jezdzi jako daily, koszty naprawy (nie czesci) i znalezienie odpowiedniego mechanika wyklucza te auta jako daily.
Jezeli nie masz znajomosci i przyjedziesz jako zielony z takim 300c to skasuja cie jak za bmw siedem razy siedem.
Zreszta to bylo tlumaczone na forum jakies 1452 razy, ale Ty Janek i tak tego nie przyjmiesz i nie zrozumiesz. xD
I chuj, kupiłem e90 m sport, 2.0, benzyna, automat. W przyszlym tygodniu jade go odebrac, jak juz bede dziada mial to pierdolne pare fotek.
Kurwa, Artur xDDD weź jeszcze raz komuś zarzuć problemy z czytaniem ze zrozumieniem, to najpierw pojadę do dzbana roku i odbiorę mu awarda, a później odwiedzę Ciebie i przypierdolę Ci go prosto do czoła.
Przecież tu nikt nie pytał o najtańszy w utrzymaniu samochód, tylko o najmocniejszy i najmniej awaryjne, a Ty nie dość, że masz problem z tym, że lsy 6.1 HEMI to mocne i trwałe silniki (i reszta aut też), to jeszcze wyskakujesz z jakimiś 1.9 TDI 1.8 turbo jebiącymi się już na potęgę.
I nie, skądże, nikt nie jeździ u nas 300c/Fbody na daily, wcale xD
Co to ma z resztą w ogóle do rzeczy, tu nie było żadnego pytania o daily, tylko o kurwa mocny i trwały samochód do 60k, to jak Ty nie przyjmiesz i nie zrozumiesz, że takie Camaro ma już na wejściu 300koni, za pozostały hajs dokładasz mu kolejne 150-200 i tym motorem możesz napierdalać co drugi dzień wyścigi na 1/4 albo drifty, i on będzie żył, a do tego np rozrząd kosztuje do niego parę stów, a byle czujnik stówkę (no ale po co się wysilić i sprawdzić sobie ceny, lepiej pierdolić jak typowy Mietek, że olaboga, tą Ameryką to się nie da u nas jeździć, czynści nie ma, nie ma kto naprawiać, a idź pan, jednak ten 1.9 to je motur).
A jak nie masz znajomości i dam jesteś zielony, to na wszystkim Cię skasują, jedź z tą swoją ibizą do innego mechanika niż ten Twój typek, to zobaczysz ile masz w niej nagle do zrobienia i ile trzeba się namęczyć, żeby u Ciebie wymienić to i owo xD