A tu kurwa co Ci chemik albo Janek z kryształowej kuli powróżą, czy może z fusów?
:zaba
Wersja do druku
A tu kurwa co Ci chemik albo Janek z kryształowej kuli powróżą, czy może z fusów?
:zaba
Ja bym wybrał się do endokrynologa. Właściwie zauważyłem ostatnio fakt, że lepiej iść do danego specjalisty (prywatnie, polecanego) niż biegać od internisty do internisty.
Jak kolega wyżej wspomniał... to co robię teraz to trochę wróżenie z fusów ale...
Jakąś podstawową diagnostykę warto mieć wcześniej wykonaną, żeby mieć co pokazać na start.
@edit
Endo jest trudna strasznie, więc lepiej oddać się w ręce profesjonalisty niż bawić się na własną rękę.
Co nie znaczy, że nie możesz sobie samemu pomóc:
-wyczyszczenie diety
-higiena snu
-minimalizacja stresu
-itp
@Celesta Slayer ;
Co studiowałeś/studiujesz?
@Aver ;
Aktualnie 4 rok fizjoterapia ze specjalizacją sportową ;p
Ktoś tak krótki i konkretnie wytłumaczy czemu jaglak tak propsuje kaszę jaglaną, a nie jakąś inną? Widziałem w biedrze, że jest jej chyba z pinćset rodzajów. Bulgururu czy jakoś tak, kasza jakaśtam, srakaśtam i jaglana.
Jebłem deload, ale zajebiście na tym wyszedłem. Stagnacja przełamana, dużo ćwiczeń mocno na + technicznie. Jeśli teraz stanę w miejscu z treningiem i nie będę progresować to: robić kolejny deload, zmieniać trochę trening (ćwiczenia itd) czy ze splita przejść na 3msc na FBW? od roku ponad ćwiczę splitem
@Kolczasty , uderz na pw ze swoja historia jak chcesz. pomyslimy cos i sie wybierze jakiegos speca.
inb4 grozny zyd chemik chce pieniedzy.
Chemik trenujesz dalej w pasażu?
aktualnie w ogole nie trenuje i nie wiem kiedy do tego wroce.
byku jakie igly do walenia w bark samego enana? i do napelniania?
0,5x25 do wbijania i 0,7x25 do nabierania wystarczy? srednia budowa 90kg wagi, 42 lapa to tak w skrocie
no nabierania bierz nawet 1.2, szybciej to idzie a niektóre enany sa geste w chuj.
Co do walenia w bark to nie powiem bo walilem moze 1-2x
j/w do nabierania im wieksze tym latwiej, ale 0,8-0,9x40 w zupelnosci starczy
w kazdy miesien 0,6x30 najlepsza, dluzszych uzywam tylko do posladkow czasem jak zrosty musze przebic
0,5x25 od biedy starczy ale troche krotka moze byc
taka sama dlugosc igly do uda jak i do barku srednio wydaje sie. Udo miliard razy wieksze, troche sie obawiam zeby w kosc sie przyjebac - ponoc boli. Bede bil tylko w barki
no jak masz małe barki to musisz uważać xD w boczny bez problemu cala igla wchodzi 0,6
nie wiem
to uczucie gdy zaliczasz regres życia, w szczycie robiłeś 3x45kg na hantlach na skosie+ a teraz 30kg mnie prawie zabiło, ja pierdole :zaba
tłumacz to jako deload
ajwen
albo jakis inny spec zwyzszej szkoly robienia halasufejsa z wizytami za kilka stow
dzisiaj kazdy ma insuolinoopornosc i kortyzol powyzej normy
i to w wieku 25~ lat nie bedac ulanym swiniakiem z amerykanskiego maka
pomysl co bedzie z nimi na starosc
poumieraja zanim w ogole beda mogli znalezc sie w grupie jakiegokolwiek ryzyka
cytujac klasyka
[y]1F297Kr0SR8[/y]
kopalbym tych wszystkich szamanow po ryjach mocno, co oni zrobili z glowami osob przegladajacych internet to sie w glowie nie miesci
nie tyczy sie to osob, ktorych problem rzeczywiscie dotyka
ale ilu ich jest..?
Panowie buttwink jak wyeliminować
macie jakieś sprawdzone ćwiczenia/ewentualnie co zrobić aby wyeliminować
Zacznij od
https://www.youtube.com/watch?v=-V9MvP1nxOs
To proponuję
1. Zabrać się za literaturę i samemu ogarnąć problem
2. zapierdalać do jakiegoś dietetyka
Jak zrobił badania i pewno nawet nie potrafi ich odczytać, to lepiej iść z tym do specjalisty, nie? Niż pytać na forum tibijskim xd
Swoją drogą, parę stron wcześniej napisałem obszerny post na ten temat no ale ;d
http://torg.pl/showthread.php?471287...=1#post9856718
dobrym pomyslem jest noszenie pasa w chacie zeby sie nie garbic? xD
Pajączka, ale to chuj da. Wymusisz postawę pasem, pas odłożysz i mięśnie same w sobie nie będą trzymały postawy bez pasa. Ćwicz facet jak ja i nie pierdol xD Chyba, że przy kompie musisz kilka H zajebać, a wiesz że nie zapanujesz nad sobą to chuj, lepiej już pas niż się zapominać.
no na silce plecy elegancko, jak cos z podlogi podnosze to tez z automatu proste plecy ale np jak siedze przy kompie albo wpierdalam przy stole to sie garbie
dopiero jak pomysle to sie wyprostuje
zalezy co masz na mysli, piszac o tluszczowce. tluszczowka moze miec calkiem sporo wegli (100-120g przechodzi letkim chujem), ale tluszczkowa moze tez nie miec wegli.
generalnie sprawa wyglada tak, ze hardkorowe tluszczowki, z zionieciem acetonem z mordy o poranku, sa dla ludzi o mocnym tle hormonalnym. ktos z insulinoopornoscia z definicji nie ma mocnego tla hormonalnego. odpadaja imo cyrki z weglami z samych warzyw (slynne ponizej 30g). zreszta na chlopski rozum: jak ktos chce sie uwrazliwiac na insuline praktycznie calkowicie wypierdalajac wegle? musi byc chociaz raz dziennie sygnal ze strony wegli, ze insuline to my jednak produkujemy (nba4 jakis pajac zaczyna jeczec o aminokwasach glukogennych). ja ludziom z insulinowymi boczkami wpierdalalem albo max. 3 posilki dziennie, albo w ogole lecieli na if+ban na mieszanke wegle+fat (duze ilosci jednego i drugiego). mieli dosc wysokie wegle i bylo ok po dosc krotkim czasie (sylwetkowo; krwi im nie badalem, glukoza nie obciazalem).
przy ketonach >5mmol trzustka zaczyna produkować insulinę więc nawet skrajne keto ma prawo działać, aczkolwiek to musi być świadomy wybór i styl życia, a nie kolejna 'dieta do przerobienia'. Dojście do takiego poziomu to długa droga.
IF może nie zadziałać więc imo na sam początek 2-3 posiłki (w zależności czy jest głód w ciągu dnia - jesli jest to 2 posiłki). big fat ass breakfast z samego rana tzn 50g białka i liberalne ilości tłuszczu, obiad po 8h i nic nie jeść do spania ew zbijać cukier na noc, żeby autofagia hulała.
no i podstawy typu zadbać o stany zapalne, zadbać o ratio o3:o6, wywalić śmieciowe jedzenie etc trening glikolityczny na cieżarach, albo HIIT też mega sprawa, katowanie się powyżej 1h to strzał w stopę.
aaaa, jeśli ktoś naprawdę chce to naprawić i ma jajca to polecam zainteresowac się morsowaniem. od razu lekcje coachingowe gratis, bo trzeba się przełamać, uwierzyć w siebie i taki bzdury xD
Ja obecnie na insulinooporność zacząłem jeść 3 x w ciągu dnia z czego pierwszy posiłek to same tłuszcze. Jem około 50-75g węglowodanów na dzień. Białko wynosi 2x kgmc, nie za dużo pod leczenie insulinoopornośći? Kcal pewnie na razie wychodzi sporo za mało ale powoli podbijam tłuszcze tylko muszę ogarnąć ciekawe przepisy.
Jem tylko mięso, jaja, warzywa, tłuszcze zrezygnowałem całkowicie z nabiału, serów itd.
Trening wygląda u mnie tak
przysiad/martwy ciąg ( zależy od dnia) rampa x8 powtórzen
wycisk na skosie dodatnim rampa x8 powtórzen
wiosło rampa x8 powtórzen
ohp rampa x8 powtórzen
dipsy 3 x max powtórzeń
uginanie bicepsów 4x8
Zmienić coś w treningu pod insulinooporność? Podobno trening nie powinien być dłuższy niż 45 minut bo zwiększa się poziom kortyzolu.
Do tego mam kilka pytań:
1. Skoro mam unikać cukrów to czy jeżeli jest musztarda, która w 100 ml zawiera 3g cukru to mam jej też unikać przy tak nikłej ilości?
2. Ile może trwać leczenie insulinooporności jeżeli na czczo wartość wynosi około 20, po 75 g glukozy po 1h 150 a po 2h 101?
3. Czy jak się wyleczę będę mógł zacząć masować na większej ilości węgli jak zdrowy człowiek i mieć zadowalające efekty?
4. Czy po wyleczeniu będę mógł wrócić do picia alkoholu, sporadycznego jedzenia na mieście?
5. Jakieś protipy co jeść jak się zgłodnieje a się jest na mieście? Obecnie nosze w kieszeni orzechy.
6. Czy mogę pić kawę?
Przyznam szczerze, że trochę mnie podłamała ta przypadłość bo zbliża się okres wigilijno-sylwestrowy a tu ani alkoholu wypić, ani zjeść ze stołu wigilijnego, za tydzień mamy spotkanie wigilijne z dawną klasą to też nic nie ruszę. Lodówkę otwieram i nic nie mogę z niej chwycić prawię. Przyznam, że wkurwia mnie obecny stan rzeczy... Zwłaszcza, że wcześniej też jadłem dość czysto tylko w weekend lubiłem wszamać jakiegoś konkretnego burgera czy posiedzieć przy piwku w pubie...
sprawdzilem co to morsowanie i wychodzi na to, ze w okresie jesien-zima to robie.
po prostu wychodze na szluga w samych bokserkach bez wzgledu na pogode. podobno benek franklin byl takim samym pojebem, tylko ze on se przez godzine nago siedzial we oknie i myslal. nie wiem w czym by to mialo pomagac, ale ogolnie fajnie jest wtedy i jak ktos pali to polecam.
gadasz o tym mascaropne już jakiś czas, kupiłem 500g wpierdalam łyszkom i chujowe fest bez masła orzechowego i nie dałbym tego nawet wygłodniałym studenciakom z akademika...
A mascarpone nie zalicza się pod nabiał, którego powinno się unikać na insulinooporności? Bo jeśli nie to już nie mogę się doczekać
mi smakuje xd
@CzuP ;
jak zjesz 200g dziennie to Ci nic nie bedzie, nie popadaj ze skrajności w skrajność
Mascarpone samo w sobie to chuj. Trzeba ładnie z pieczarkami zrobic i kirczakiem, to ma wtedy sens
>unikanie nabialu
za kazdym jebaniutkim. nic mi nie daje takiej mocy jak 0.5kg wiejskiego z goframi.
poratujcie jakas fajną playlistą na silke :D
https://www.youtube.com/watch?v=CI7g...GjDduhJOzNVN8F
mam nadzieje, ze sie spodoba
pozdrawiam
z kim ja pracuje xD
xxxxxxxxx
Siema,jedzenie ważyć ogolnie po zrobieniu
Tak ?
Bartosz
nie
nie czytałeś uważnie tego co Ci wysłałem
w 1 zdaniu masz napisane
xxxxxx
Zaraz zobacze bo po zrobieniu piers wazy mniej a ryż wazy wiecej :)
Bartosz
Wszystko ważymy przed obróbką termiczną, czyli przed gotowaniem, grilowaniem itd.
xxxxxxxxx
Wiem mam to zdanie
Bo ryz to wiem ze wazyc przed bo on wody dostanie i jest niby ciezszy ale piers nie lepiej po zrobieniu ?
Bartosz
wszystko przed obróbką termiczną
Wyświetlone 11:52
xxxxxxxxx
No ok tak robilem tylko ciekawilo mnie jak po smazeniu mam wazyc mieso skoro wrzuce np. 500g a po usmazeniu mam 400:)
Bartosz
przecież ważysz wszystko przed smażeniem
https://youtube.com/watch?v=XfMND1ZMdqw
polecam na silke
#up:
kurwa co za typa masz pod sobą, iq 40
xD W sumie teraz to moze smieszyc ale jak ktos 0 into dieta silka itd to moze miec dylematy ;p
jak kurwa może być trudne jak byczek napisał temu debilowi wyraźnie, no kurwa xD