Ja mam raczej pytanie co kieruje osobami, które wolały by nie wiedzieć? No chyba, że to jest jak z głupcami - głupcom jest łatwiej wieść szczęśliwe życie, bo nie wku...ia ich tak głupota innych.
Wersja do druku
Oczywiście, że chcę wiedzieć, ale jakby jakiś randomowy typek do mnie podbił i powiedział coś w stylu: "sorry ziomek, że Ci to mówię, ale puknąłem Twoją laskę kilka razy, żałuję, no ale chciałem, żebyś wiedział". Przecież koleś momentalnie dostał by strzała w pysk.
Dlatego koleś nie powinien nic robić. Człowieku, przecież to jest przechuj komiczne. Ziomek puknął kilka razy dziewczynę, a potem ma lecieć do jej chłopaka, żeby poskarzyć na nią, bo się szmaci? Heh.
Poza tym, po co ma się stawiać w pozycji tego gościa? Solidarność, hehe, plemników xD? Puknął to puknął, koniec tematu.
Jak już mówiłem "Więc masz odpowiedź. Z tym że typek ci pewnie nie uwierzy, "no bo jak to tak, ona by mi tego nie zrobiła!!!". Ale zawsze lepiej próbowac pomóc nic stać z boku."
Przechuj komiczne to jest to twoje bicie typa bo twoja laska mu wskoczyła do łóżka xD Czemu on winny? I czemu ma żałować? Puknął, skończyło się, więc na koniec można uświadomić typa że się zadaje z pustą kurwą. Podać mu parę faktów, jakieś znaki szczególne żeby wiedział że nie zmyślasz, i ze 2 daty, a resztę każdy w miarę ogarnięty typ sobie sam ogarnie.Cytuj:
Dlatego koleś nie powinien nic robić. Człowieku, przecież to jest przechuj komiczne. Ziomek puknął kilka razy dziewczynę, a potem ma lecieć do jej chłopaka, żeby poskarzyć na nią, bo się szmaci? Heh.
Widze dla niektórych kurestwo to nic nadzwyczajnego xD I jeszcze stawianie zdradzającej laski na tym samym poziomie co kolesia z którym to robi. Chuj tam, chciałbym wiedzieć, ale nie od jakiegoś randoma co mi puknął laskę. Już lepiej niech mnie zdradzi z najlepszym kumplem, wtedy to kumpel to mu uwierzę xD Jakby ci jakiś random napisał, że twoja ma pieprzyk pod sutkiem, a na pachwinie bliznę, a ty mimo to byś mu chciał przyjebać, a jej nie podejrzewał, to gratuluje.Cytuj:
Poza tym, po co ma się stawiać w pozycji tego gościa? Solidarność, hehe, plemników xD? Puknął to puknął, koniec tematu.
Nie powiedziałem, że bym gościa pobił, ale mogłeś się domyślić, że miałem na myśłi strzał w pysk w akcie emocji i wkurwienia.
Bo zdradzająca laska jest na tym samym poziomie, co koleś, który ją puka wiedząc, że ona ma faceta.
Chociaż nie, trochę przesadziłem. Generalnie miałem na myśli, że jak koleś nic nie powie jej facetowi to będzie miał po prostu spokój. Nie dyskutujemy tutaj o abstrakcyjnych sytuacjach, w których moglibyśmy się znaleźć tylko o tej jednej. Nie wiemy co to za człowiek i Dawox po prostu ryzykuje oklepaniem ryja. Ja bym nie ryzykował, a dał sobie spokój i miał wyjebane.
Dimin, wiesz ile typów żyje w związkach z kurwiszczami? Nic z tym nie zrobisz, świata nie naprawisz. Koleś jest dla niego totalnie anonimowy i stawianie się w jego sytuacji nie ma sensu, tym bardziej uświadamianie go, że puknęło się jego laske x razy i żeby na nią uważał XD
Sytuacja sprzed kilku godzin nie daje mi spokoju, wiec zapytam, co wy byscie mysleli na moim miejscu, i czy nie przesadzam.
Szef dziewczyny zaprosil ja i druga kobiete z biura do restauracji po pracy, byl to jej piewszy dzien w pracy. Zgodzila sie, i... nie wiem, czy mi sie to podoba. Powinna odmowic? A moze troche przesadzam?
Pierwszy dzień pracy.. gdyby nie fakt, że jeszcze jedną osobę zaprosił (też kobietę XD), to by wyglądało na prawdę dziwnie według mnie, szef szuka sobie znajomych czy "może" chce więcej o jej pracy pogadać, ale już po pracy XD? Według mnie powinna mu odmówić, jeśli nie podał celu tego spotkania, wymigując się np. wcześniej zaplanowanym wieczorem, choć też nie wiem jak Twoja dziołcha zapatruje się na takie kłamstewka, skoro godząc się najwyraźniej takowych planów nie miała.
Z mojej strony powiem Ci, że nie byłbym zadowolony z czegoś takiego i na pewno pokazałbym to jej, by następnym razem nie umawiała się z nikim z pracy, niezależnie kto to jest. Może nie tak, że znajomi znajomymi i praca pracą i taki podział powinien być, ale jednak nie idzie tam szukać nowych znajomych, tylko pracować i raczej spotkania z jakimkolwiek mężczyzną nie wygląda IMO za dobrze, zwłaszcza już na początku.
A teraz wyobraźcie sobie, że jesteście pierwszy dzień w pracy. Zestresowani i w ogóle w nowym środowisku. Szefowa zaprasza Was i kolegę z biura do restauracji na kolację. Odmawiacie? No ja chyba wolałbym zatrzymać robotę. Poszła, nic się nie stało, tematu w sumie nie ma, bo nic złego nie zrobiła. Może warto po prostu poinformować ją o tym, że Ci to przeszkadza? Albo spróbować zaufać kobiecie, z którą się jest.
Reasumując, w pełni rozumiem to, że się zgodziła. Najważniejsze to nie pozwolić, żeby takie jednorazowe wyjście do restauracji zaszło zbyt daleko. No i były we 2, a nie sam na sam z szefem.
pytam sie kumpla czy jedzie na koncert ze mna, ale jak meski wypad (bez dziewczyn) to on musi sie jeszcze zapytac dziewczyny, ehh ja pierdole
Zapytać czy poinformować? Bo jak zapytać o zgodę i nie pojedzie, jeśli kobieta powie mu 'nie bo nie' to trochę XD.
no raczej jakby mial tylko poinformowac to nawet by o tym nie wspominal bo bez slowa chyba nie zniknie takze XD
Serio wkurza cię, że twoja kobieta poszła na kolację z szefem po pierwszym dniu pracy? U mnie w biurze szef raz na miesiąc zabiera wszystkich z zespołu, a od czasu do czasu pojedynczych pracowników też wyciąga na czy to na banię, czy na obiad. I to nie tak, by pogadać o pracy - chociaż pytania "Czy Ci się u nas podoba, jak chciałbyś dalej rozwijać swoją karierę" też padają, to przede wszystkim jest po prostu dobrym ziomkiem dla wszystkich. Nie rozumiem czemu wszędzie widzicie potencjalnych kochanków swoich kobiet, naprawdę musicie być bardzo >insecure< .
Wlasnie imho to jest normalniejsze niz jakby ja zaprosil po 2 tygodniach. Wtedy moglbym podejrzewac, ze mu wpadla w oko i ma jakis glebszy (hehe) cel w zaproszeniu jej na obiad. Tak to wg. mnie dosc dzentelmenski zabieg zeby zbudowac sobie niezla opinie na swoj temat. No bo kto nie chcialby miec kiera, ktory zaprasza na obiad po przyjeciu tak po prostu by zapoznac sie z pracownikiem? Calkiem ciekawy zabieg. No chyba, ze kolezka tak zawsze robi bo szuka sobie jakiejs fajnej dupy na po pracy, ale jesli masz rozsadna kobite to na tym jednym obiadku sie pewnie skonczy.