lol
no jednak powinno się mieć odwagę powiedzieć w twarz, że to koniec
jak można kończyć 6.5-letni związek przez smsa, fb, czy coś tam xD no bez jaj
Wersja do druku
lol
no jednak powinno się mieć odwagę powiedzieć w twarz, że to koniec
jak można kończyć 6.5-letni związek przez smsa, fb, czy coś tam xD no bez jaj
Byliśmy kilka razy na dworze i gdy chcialam podejmowac nasz temat (aby wlasnie powiedzial mi to co czuje w twarz abym dala mu spokoj) obracal kota ogonem baaa nawet mnie przytulil. Pisze tu tylko dlatego bo chcialam wiedziec co o tym sadza faceci a nie kobietki ;)
Po przeczytaniu, że typ siedział w domu i nic nie robił już wiem, że ten gość nie jest dobrą partią na przyszłość, do tego najwyraźniej zapatrzony w siebie. Otwórz oczy dziewczyno.
Jedyne co Ksionc zjebał (mocno) to ten sms ale tak to co sie dziwic ze z Toba zerwał jak sie wam od pol roku nie układało. To ze zerwał całkiem kontakt tez jest bardzo rozsadne, no ale powinno to byc poprzedzone powazna rozmowa twarza w twarz a nie smsem xD
Przejdzie Ci. Wszystkim w koncu przechodzi.
1. Ty go nie kochasz, on Ciebie tez nie. Wiesz w ogole co to oznacza?
Byliscie dzieciakami jak sie poznaliscie, to zarowno Twoj jak i jego pierwszy zwiazek (nie mowie o zwiazkach 7 latkow w piaskownicy). W tym czasie ksztaltowaliscie swoj swiatopoglad, wymagania co do partnera etc itd itp. Predzej czy pozniej to musialo pierdolnac, ktores z was zauwazylo, ze to nie to czego chce i jedyna wiazaca Was rzecza stala sie rutyna i stabilizacja (studia, wspolne mieszkanie).
2. Chlopakowi sie nie dziwie, wyjechaliscie do duzego miasta i po zobaczeniu ile kobiet jest w zasiegu reki + wasz wypalony zwiazek i mamy zerwanie/zdrady gwarantowane. "Przy 1 dziurze to i kot zdechnie". Klasyka
3. Prawda lezy gdzies po srodku. Kieruja Toba emocje wiec trzeba te historie traktowac z przymruzeniem oka.
Tobie radze olac temat, przebierac w facetach, (nie mowie, ze dawac dvpy kazdemu lepszemu) zdobywac doswiadczenie. Inna kwestia czytajac Twoj post odnioslem wrazenie, ze jestes niedowartosciowana w tematach damsko-meskich i w glowie przemyka Ci cos w stylu "kto mnie zechce?!". Widzisz, majac doswiadczenie i gdyby to byl Twoj drugi zwiazek umialabys juz wyczuc kiedy zwiazek sie wypala, przygotowac do zerwania zawczasu mentalnie i psychcznie dzieki czemu po 2 dniach spozywania lodów mialabys juz innego na oku bez zbednego placzu i dołka.
1. Skad takie wnioski wysuwasz? Gdybym nie kochala mialabym to gleboko w dupie
2. Czytaj ze zrozumieniem bylo dobrze dopoki nie pierdolnal studiow i nie mial czasu na codzienne jaranie i siedzenie na chacie, o innych dupach nie ma mowy
3. Historia jak najbardziej true, a nawet lekko zalagodzona
Po czesci sie z toba zgodze, gdybym miala wczesniej kogos byloby oczywiscie lzej, ale sek w tym ze od czlowirka z ktorym spedzilam tyle czasu oczekiwalam jedynie szczerej rozmowy a nawet na to go nie bylo stac. Co do przebierania w innych facetach najzwyczajniej nie mam na to ochoty, raczej eole staly zwiazek niz jakies gowniane przygody nie chce nikogo ranic z powodu mojego niewyleczenia - ktore mam nadzieje w koncu kiedys minie..
@1guwno1 ;
Chciałbym ci napisać coś na poważnie, ale jak widzę ten nick, to po prostu nie mogę xD
W sumie z perspektywy czasu tez taki bylem do momentu kiedy kobita ze mna nie zerwala z 4 lata temu. Wtedy wszystko zmienilo sie o 180 stopni, ambicje wystrzelily w gore, teraz mam zajebista prace na zajebistym stanowisku, mase znajomych, wszystko ogarniam i czuje dobrze czlowiek polecam kazdemu dostanie takiego kapcia na ryj na odmule. Chociaz pewnie wiekszosci nie pomoze.
Mam to samo xDD
btw.
Ale bym sie wkurwil, 6,5 roku w plecy, nawet bym za bardzo nie wiedzial pewnie jak zagadac do laski na imprezie w wieku 20,5 lat. xD
Chcielibyście się dowiedzieć od bardzo dobrego znajomego, że waszej dziewczynie puściły hamulce na imprezie? Czy nie mieszać się w nie swoje sprawy?
Znaczy to byla taka sytuacja, ze cala imprezę sie miziala z jakims gościem, a ok. 1 zniknęli mi z oczu, i niestety znalazłem ich razem w pokoju w jednoznacznej sytuacji. Ogarnalem ja troche i odwiozlem do domu.
Z tym znajomym znamy sie od podstawówki, cale życie praktycznie, nawet nie wiem jak miałbym mu to powiedzieć, żeby sie na mnie nie obraził czy chuj wie co.
ja pierdole XDD przecież to oczywiste, że szmate od razu pogoń a "kolega" powinien dostać od razu kontrolnie na morde , ile wy macie lat do chuja?
No kurwa, sa ze sobą blisko 2 lata, sam nie wiem czy bym po takim czasie uwierzył jakby mi ktos powiedzial, ze moja laska jest szmata. Pogadam najpierw z nią, póki go nie ma w domu, czy ma zamiar sama mu sie przyznać.