fixłem pod siebie
Wersja do druku
A myślicie ze oni planują zaręczyny i dzieci ? Wpadli utrzymanki rodziców to każą im brać śluby itp kto normalny pakuje się w to nie mając grosza przy dupie i stabilności
tzn wiecie akurat ten znajomy co mu skomentowałem to 8 lat ta sama baba mieszkaja razem dlugo to kumam, ale moja ryjbukowa tablica jest zasypana fotkami z usg, zareczynami itp..dlatego tak mnie wzielo
u mnie podobnie, zastawiam się czy to ja jestem dziwny, że planuje ślub itp w wieku ok. 28 lat czy ludzie którzy pakują się w to ok.20
same here ;s już niektórych nawet poblokowałem bo mi sie rzygać chciało
@Byczek ; no to tym bardziej na chuj im to jak 8 lat razem i przetrwali wspólne mieszkanie? muszą coś komuś udowadniać?
Aktualnie mam 23 lata, i nie widze wsrod znajomych wysypu bobasow przynajmniej nie teraz, dziwna sytuacja bylo to, ze wysyp bobasow i to na prawde na w chuj duza skale byl zaraz po tym jak ukonczylem liceum. Ale fakt, przyznam, wysyp kurwa zareczyn az mnie przeraza. 3 moich najblizszych kumpli sie oswiadczylo, i wszyscy planuja wesela na czerwiec 2017 rok. Na dwoch z trzech tych wesel bede jako swiadek, a nie zdziwie sie jak i na trzecim tez, wiec kurwa ja nie wiem jak ja wytrzymam to fizycznie i psychicznie. Fakt faktem ze nie jest to z mody, bo jeden ma dziecko z dziewczyna od 4ch lat, i razem mieszakaja nawet dluzej, a po prostu wczesniej nie bylo ich stac na wesele. Jeden mieszka ze swoja narzeczona juz 3 lata a jest z nia 6, a trzeci jest juz z ta sama dziewczyna w zwiazku od kurwa 2giej klasy gimnazjum wiec nie wierze ze dojdzie u nich do rozwodow ale w sumie to chuj wie
jak ktoś jest X lat z tą samą osobą i nie widzi potrzeby zmian to nie widzę przeciwskazania we wieku tych 23~lat
a teraz taki okres bo święta czyli siłą rzeczy jeżdżenie po rodzinach więc można ogłosić wszystkim oficjalnie
no nie wiem, z czasem poprostu poznajecie sie na tyle ze wasz zwiazek zaczyna innaczej wygladac niz wczesniej i dla mnie to jest odpowiedni moment na zareczyny z tej perspektywy, z drugiej nie widze w tym niczego dziwnego ze koles ktory jeszcze nie pracuje sie oswiadcza, przeciez to nie jest zaden znak ze za rok slub. wiem ze jezeli nadejdzie ten moment to bedziecie wiedziec obydwoje ale czasem takie proste rzeczy jak pierscionek polepszaja efekt; takie sa laski
;]]
ja tam rozumie być z kimś X lat, oświadczyć się i za pół roku~ ślub ale gnije w chuj z tych podludzi, którzy kończą se liceum, wielkie zaręczyny a o ślubie nawet nie myślą/będzie se za jakieś 5 lat XD
nie znam nikogo kto wziąłby ślub po pół roku od zaręczyn, wśród moich znajomych i nie tylko zazwyczaj są to ze 2lata, samo wynajęcie jakiejś sensownej sali (jeśli mówimy również o organizacji wesela a tak zazwyczaj się dzieje) to minimum rok czekania a często nawet sporo więcej, poza tym to dobra ilość czasu żeby uzbierać te kilkadziesiąt kafli
właśnie nigdy nie pojmowałem tego "nie ma żadnej sali"
znaczy się wiadomo, że te lepsze mają jakieś tam obłożenie czasowe, zwłaszcza w czasie od czerwca do tam końca września jak jest spoko pogoda (moi rodzice brali akurat ślub w listopadzie i nikt nie narzekał) ale bez przesady czekać ponad rok na salę
u mnie w samej okolicy są 3 sale w których już byłem na weselach, było zajebiście i nie wierzę, że ktoś nie jest w stanie znaleźć sali w pół roku
nie mówiąc już o możliwości podjechania do większych miast obok
jeśli chcesz wesele na stołówce w sp 107 to pewnie zmieścisz się w miesiącu a jeśli szukasz czego co ładnie wygląda, ma dobre opinie jeśli chodzi o żarcie, sensowną cenę i lokalizację plus inne udogodnienia, na których Ci zależy (możliwość noclegu, jakieś patio czy inne chuje muje) a do tego pomieści 100-150osób to nie jest takie proste jak piszesz wbrew pozorom, ja sam nie szukałem sali ale moje bliskie kuzynostwo w ilości 3 osób tak i mówili, że nawet w niektórych miejscach 3 lata krzyczeli