Zapytała czy przyjedziesz, powiedziałeś że ok, po czym to olałeś i poszedłeś na piwo. Napisała czy będziesz (bo na bank byś sam się nie zainteresował), to powiedziałeś, że możesz podejść, bo masz chwilę do niej, po czym ona juz tam dochodzi, a Ty jeszcze w połowie drogi - olana 2 raz. Nie dziwota, że się wkurzyła.

