Sam w sobie artykul nie jest jakis bardzo chujowy no dobra, jest , problemem jest to, ze kazda kobieta sobie mysli, ze to o niej, nawet jesli ona jest wliczona w tą
Cytuj:
gownoartykul napisał
Wersja do druku
Sam w sobie artykul nie jest jakis bardzo chujowy no dobra, jest , problemem jest to, ze kazda kobieta sobie mysli, ze to o niej, nawet jesli ona jest wliczona w tą
Cytuj:
gownoartykul napisał
Aż się kurwa wzruszyłem.Cytuj:
Kobiety oczekują, że ktoś ujmie ich duszę i serce po męsku. Czekają na kogoś kto się najzwyczajniej zaangażuje, kto potrafi podejmować męskie decyzje, da im czas, zaufanie oraz obecność. W zamian wniosą do tego związku wszystko co najlepsze, wystarczy tylko dostrzec i pokochać całe piękno, które jest w ich sercu.'
Ty Master chyba nie masz co robić.
To jeszcze nic. Najbardziej rozbawił mnie ostatni akapit, gdzie mowa jest o tym, jak to przegrańcy tylko przypinają łatki i hur dur "nie dorastacie do pięt", a cały ten tekst, łącznie z komentarzami, właśnie TYM jest.
Ale ten fragment jest w ogole genialnie manipulatorski. No wy musicie dac a), b), c) i d). Co dostaniecie w zamian? Noooo wszystko co najlepsze wiadomo. No, a co to jest to najlepsze? Nie pytaj kurwiu bo jestes smieciem spolecznym i tak na to nie zaslugujesz nie dla psa kielbasa. XD
No taka praca, ze mam sporo wolnego, a musze siedziec w biurze to pozniej czytam roznorakie debilizmy, a tak wlasnie mi sie skojarzylo, ze ostatnio tutaj o tym cos dyskowaliscie.
Ogolnie niepokojace jest ciagle uswiadamianie sobie swojej wartosci, swojej inteligencji, nauka jak pokochac siebie itd. tak w skrocie to co mistyk prezentuje. Pozniej pelno takiego gowna ludzkiego z trzykrotnie przerosnietym ego, ale to dotyczy i kobiet i mezczyzn akurat.
tak całkiem serious pytanie, bo kurde jak to jest, że jak miałem lat 16-18 to róieśniczki wyglądały jak dziewczynki, juz nawet chuj w ubiór ale o kompozycje ciała, teraz 17tki mają śliczne kobiece buźki (przebija jeszcze młoda dziewczynka ale to nie to smao) cyc na miejscu (mniej lub wiecej) dupcia odstaje, jak to jest, że obecne 18tki zjadają na śniadanie 20-25 (kiedys tez tak bylo ale teraz jakos bardizej to widac) czy to przez te kurczaki na antybiotykach?
Też to ostatnio zauważyłem i sam się boję na jaki przedział wiekowy ja w ogóle patrzę. Aż by się chciało zagadać ale jakoś mnie powstrzymuje to, że ona do licbazy chodzi lol. Może to się coś w głowie przestawia i im starszy facet tym woli młodsze? Btw. ostatnio gdzieś rzuciłem okiem na jakieś wyniki badań naukowych odnośnie tego kiedy osiągamy szczyt swojej atrakcyjności jako mężczyźni lub kobiety i było to odpowiednio 35 oraz 21lat.
Bardziej sie teraz pindrza, przeciez teraz wszystko kreci sie w okol imprezowania, chlania i dwania dupy duzo bardziej niz kiedys to i do tego trzeba jakos wygladac. Moje kolezanki jak mialem 16 lat nie chodzily takie wypacykowane jak np. chodza moje siostrzenice 16-18 lat i ich kolezanki. Imho. ciala mialy podobne tyle, ze teraz Ci taka zalozy legginsy, jakis cycnik push up, obcisla bluzeczke i knaga idzie w gore, a jakby Ci wyjebala z zwyklych jeanach, zwyklej koszulce jak 15 lat temu i normalnym cycniku to wygladalaby normalnie jak guwno. No i niby ta fit moda moze chociaz z drugiej strony spoleczenstwo chyba caly czas tyje jako ogol.
No i sam jestes starszy wiec dodatkowo masz takie wrazenie imho. + jezeli buzki 17tek maja dla Ciebie piekne kobiece rysy to delikatnie sie martwie xD
Mnie tam duzo bardziej kreca kobiety w okolicach trzydziestki anizeli takie dziewczynki. Moze wlasnie dlatego, ze moje siostrzenice tyle lat maja i na codzien zmagam sie z tym dysmozgowiem toczacym mlodsze pokolenie i ogolnie kontakty seksualne z takim dzieckiem bylyby dla mnie czyms troche dziwnym. Dla mnie taka 16-17 latka to po prostu dziecko i nie potrafie do niej podejsc inaczej bo gdy pomysle sobie, ze moja ostatnia dziewczyna ma lat 30 i moglaby byc prawie matka takiej laski to tak dziwnie.
u mnie w pure pare perełek obczaiłem podchodzę do dziewcyzn z recepcji mówię, obczaj mi ją kto to, rok urodzenia 2001 EMANO, najmłodsze koleżanki atm to jakieś 17~~~lat i czasem przeraża mnie to co dzieje się w mojej głowie...a weź zagadaj to beda mowic że facet 25 lat umawia sie z 17tka...ale w sumie mam ziomka 30 na karku umawia się już jakiś czas z 17 latką i są szcześliwi z tego co widać, wiadomo, ślubu z tego nie będize ale co sie pobawi to jego. Generalnie ta granica wiekowa też się jakoś zaciera im starsi jesteśmy, jak miałeś 20 lat to z 14 latką byś nie biegał, ale już w wieku 27 lat z 18tką czemu nie :), popierdolone to jest aż ciężko to wszystko jakoś sensownie opowiedzieć xD
to też prawda, kosmetyki, drogie ciuchy szpila i fit lifestyle poprawia wygląd..ale znam sporo takich dziewczyn po 18 lat co raczej nie imprezuja, tylko coraz bardziej wlasnie jest takich 'ogarnietych' juz od mlodszych lat - tu plus za to
tu ewidetnie nie skumales o co mi chodzi xD chodzi ze teraz mlode wygladaja bardziej kobieco niz kiedys
no to prawda dupka cwiczona od 15 roku zycia to w wieku 17-18 lat gdzie ciagle laska sie rozwija, zdrowo sie odzywia bedzie wygladac super....
Niestety lęk przed brakiem stabilności psychicznej w wieku 17-22 jest zbyt duży, chociaż to loteria jak z ogólnym ogarnięciem i zainteresowaniami czy złożeniem sensownie kilku zdań jednak ryzyko jest większe i nie ma co z tym handlować, a człowiek stary się robi to szuka powoli stabilizacj...
Hm, ale szukanie stabilizacji z typiarka lat 17-22, ktora caly ten okres zmieniania facetow jak rekawiczki, wyjazdow na wakacje ze znajomymi, imprezowania, studiow itd. ma dopiero przed soba to takie raczej 2/10 szanse, ze sie uda. Jak ja mam teraz 26 lat i sobie przypomne siebie jak mialem 19-20 tzn. podejscie do zycia, ogolnie taka codziennosc to ciezko. Troszke sie od tego czasu zmienilo. Jasne, ze istnieja wyjatki itd., ale to w sumie zaden argument przy takiej ogolnej rozkminie.
Wiem dlatego na 17stki to sobie co najwyżej popatrzeć można jak ktoś lubi. Teraz do życia to co najmniej skończone studia (czy tam trwające zaoczne) i praca oraz możliwość zamieszkania razem w miarę szybko żeby się poznać w życiu codziennym i ewentualnie szybko pożegnać jak coś nie pasuje bo po co tracić czas.
ale masz wyraźnie spaczone myślenie jakimś urazem z przeszłości imo ;p znam masę lasek w tym wieku, które raczej stronią od imprez, nie zmieniają facetów co chwile, to prawda spędzają czas ze znajomymi ale poza tym zachowują się jak normalne dorosłe kobity... ;p
to nie te czasy że 18latki to melo co tydzień teraz na prawde troche inaczej to wygląda
ja nie wiem co się zmieniło w tych "czasach" przez raptem parę lat, moim zdaniem przekrój ludzi jest dokładnie taki sam tylko my mamy wpływ na to z kim mamy do czynienia i pewne grupy z naszego życia powoli eliminujemy stąd może wrażenie, że teraz to wszyscy ogarnięci i w ogóle to nikt z naszego otoczenia nie myśli o imprezowaniu do odcięcia co tydzień?