-
Kup se uturbioną Miatę, za 25k już spokojnie da się dobry projekt dorwać, zazwyczaj okolice ~200 koni z potencjałem na dużo więcej. Jak ktoś jeszcze ogarnął wagę i sztywność (zazwyczaj tak robią), to masz rakietę, która robi takie 330i czy jakieś słabe V8 z Mustangów na wszystkie możliwe sposoby, a prowadzi się przy tym nieziemsko.
-
Te lebarony mają zajebiste 2.2/2.5 turbo, z manualem to idzie.
A stratusy Ci się nie podobają? Mają nieziemską linię i fajne 2,5 V6
Audi 80 też spoko
-
Jak cabrio to tylko roadster, te wszystkie wielkie landary przerobione na bezdachowce to chuja warte są, bulwarówki i tyle. BMW to jeszcze wiadomo, że jedzie i się prowadzi, ale jakieś Le Barony i Stratusy to ledwo prosto pojadą przez Sopot, a lansu i tak nie będzie, bo wszyscy na to plują. Ładne NA 1.8 uturbione robi wrażenie w każdej części Europy i tak jak napisałem wcześniej - porządnie dłubnięte objeżdża 99% aut na drodze.
No ale na takie to se musisz uskładać, jak masz 10k, to 1.6 wita i to raczej zgnite (tak jak moja :kappa)
-
Cytuj:
Mexeminor napisał
Kup se uturbioną Miatę
i wygladaj jak pizda
jeszcze wieksza niz w żulieccie
-
No właśnie mam wrażenie że te kurwa wszystkie miaty, slk, barczetty i inne gówna to tak kurewsko kobiece auta że czułbym że mi kutas gnije taka jeżdżąc
-
Cytuj:
Wawik napisał
kutas
https://youtu.be/YeIGdcSM5NY
Ale mnie Janek nakrecil z tymi amerykancami, caly podniecony sie obudzilem i snilo mi sie, ze mialem jakiegos hellcata.
-
Ale wyglądają jak cabrio, tu się muszę z mexem zgodzić - linie mają zajebistą, lepszą niż te 4-5 osobowe wozidła. Z drugiej strony wyglądają też troche kobieco, ale takie auto to tylko zabawka, jest o co dawać jebanie?
-
No nwm, a czy nie większość aut jest tak na prawdę zabawkami?
-
no 2 tonowy hjundaj czy jakis pasat to tak srednio
-
No ale hujdajem na przykład jedziesz se gdzieś w pole czy las pojeździć i też możesz traktować to jako zabawę
Passat to w sumie rzeczywiście, przesadziłem
-
Jak Ty mex wszystko od dupy strony bierzesz, to ja czasem nie mogę xD
Ziomek chce cabrio do poturlania się na wyjebce bez dachu, żeby silnik coś tam w tle buczał i można cieszyć się pogodą, a Ty kurwa hurr durr, te landary nie skrencają, uturbiona miata to jest to, żeby tryhardować na drodze jak jakiś łepek w zglebionym civicu obsranym stickerbombami, obowiązkowo w czapce z daszkiem na głowie :kappa
I wyglądasz w tym jak pedał, bo kobiecie to może i pasuje, ale jak auto takie fikuśne, że niewiele większe od Ciebie, to dla faceta już imo lipa, ale co kto lubi :kappa
-
No a jak auto jest niewiele większe ode mnie to serio jest coś not yes
-
Ej, pany, coś typu Zafiry OPC, ale tańsze? 7 osób + przyspieszenie na miarę samochodu, a nie furmanki?
-
Jakieś Vivaro w dieslu, albo caddy maxi, transporter. We wszystkich byly diesle 140 konne, czipujesz na 180 lekko i zapierdalacz
-
no jak ktoś musi owerkompensować jakimś wielkim amerykańcem, to spoko. Ja wolę jeździć damskim roadsterem :kappa
Poza tym Janek jaki tryhard turbo Miatą, jakiś 1.4 Civic na glebie to wiadomo, że beka ze śmieci, co takimi autami próbują być ricerami. Ale ponad 200 konna MX-5? Przecież to zmiata 99% aut na ulicach, tak jak pisałem.