także ten
Wersja do druku
No na chuj komu mocne auto, jeśli miałby tym ruszać z wyczuciem?
http://i64.tinypic.com/67ph6q.jpg
opór pizda, przecież po to jest ta moc!
idę spać, pozdro
Nie no luz ja juz sie nie kloce przeciez wiadomo, ze jeden chuj czy awd czy rwd czy fwd wszystko to samo bez roznicy looool przeciez nie musisz ruszac pelna pizda co ty xDD mozesz przeciez wziac naped na jedno kulko i ruszac jak emeryt z czwurki tez bedzie jechalo co ty pojebany hehe
Wnoszę o spokój albo zamknę wam ten kurwidołek
Mexe czy ty masz rozum i godność człowieka? Toć dołożysz trochu i będziesz miał ISa 300, wolałbym poczekac na mocniejszego niż potem sobie w brodę pluć
Bo sol nie jest stosowana na snieg a lod, a drogi sa przynajmniej na podlasiu kurewsko oblodze ostatnimi dniami.
Oslo, chuj u mnie nie ma jakiejs zajebistej mocy i momentu, ale nie wiem co musialbym zrobic zeby zamielic kolami w miejscu, chyba wjechac w bagno. Bokiem stawia mnie tylko jak jest slisko i to dopiero jak wylacze kontrole i rzeczywiscie sie postaram o to
No ale masz quattro ;d na mokrym to fabią 1.2 matki idzie łatwo zmielić przednie koła, jak się mocno wdepnie
@Mexeminor ;
Taki siwik 140 kuni (totalna igła 130k przebiegu) był do oddania przez 3 miesiące na otomoto za 30k, to żaden Janusz nawet nie chciał, bo to skóry ni ma, bo takiego to ja za 18k w rajchu widział, a Ty ogladasz jakieś gruzy lepione i zdziwiony, że sam szrot.
Chcesz mieć auto w dobrym stanie, całkiem mocne i jeszcze wyposażone, to dołóż z 50k, a nie łudzisz się, że za 30k kupisz coś takiego [emoji849].
https://uploads.tapatalk-cdn.com/201...550fe04c01.jpg
Wysłane z mojego BLA-L29 przy użyciu Tapatalka
Nie wiem w jakich cenach to śmiga, ale generalnie to tak to chyba wygląda: chcesz igłę, to szykujesz się od razu na wydanie 150% średniej wartości i nie oglądasz nawet tych szrotów poniżej pewnego progu.
Niedawno na forum Fbody toczyła się dyskusja na ten temat, po tym jak gościu umoczył 28k w Camaro.
Od razu mu powiedzieli, że jeśli szukał naprawdę zajebistego egzemplarza, w którym wszystko jest na bieżąco robione na tip-top, na premium gratach, jest ogólnie zadbane i w zajebistym stanie, to te 30k to chuj nie budżet, nawet jeśli LS1 można od 20k dorwać. Bo takie egzemplarze, o które ludzie dbają bardziej jak o żonę, to się zaczynają od 40k i górnej granicy praktycznie nie ma.
Więc albo wykładasz gruby hajs na pewny, dopieszczony egzemplarz (w którym i tak w każdej chwili coś może jebnąć, to pracująca konstrukcja, nie wazon), albo lepiej się nie nastawiaj na bezstresowe użytkowanie, bo z takim podejściem możesz się tylko i wyłącznie rozczarować.
@Astinus ;
Generalnie to chyba w każdym pułapie cenowym tak jest. Kupisz takiego stanga jak mój za 90k spokojnie, tylko przeglądając potem raporty z carfaxów można potem się zapłakać.
Oglądaliśmy z teściem panamerki 2017, który też się napalił, że za 350k kupi, gdzie średnia wartość rynkowa za dobry egzemplarz to ponad 5 baniek. Po kilku pierwszych oględzinach zwątpił :).
No tak jest niestety. Trafiaja sie perelki od prywatnego wlasciciela, ale to sa opcje jedna na milion, w dodatku roznej masci handlarze czaja tez takie ogloszenia i sprzataja je w miare szybko.
Wg. mnie najlepiej szuka sie w grupie 25% najdrozszych egzemplarzy danego modelu i tylko od wlascicieli. Nie oznacza wcale gotowego sukcesu i, ze kazdy bedzie igielka (przyklad to ogladane przeze mnie a4b8, niby cena dosc wysoka i od wlascicielki, ktora tak naprawde niewiele wiedziala o tym aucie jak sie finalnie okazalo), ale na pewno latwiej i przyjemniej tak niz szukanie perelek z dolnego pulapu cenowego.
W sobote jade ogladac E90 2.0, benzyna, automat, na co zwrocic szczegolna uwage? Podobno E90 mocno awaryjne auto, ale chuj tam, zobacze. Znajomy mowil, zeby unikac diesla w tych modelach, ktory silnik najlepszy jezeli chodzi o bezawaryjnosc?