Nie no, błagam, jazda bez klimy w mieście to jest katorga. Już wolałbym nie mieć tego wspomagania. Tbirdem 2 miesiące jeździłem bez i dało się radę, chociaż na parkingach pod marketami/galeriami to kurwy leciały ostro xD
Wersja do druku
Nie no, błagam, jazda bez klimy w mieście to jest katorga. Już wolałbym nie mieć tego wspomagania. Tbirdem 2 miesiące jeździłem bez i dało się radę, chociaż na parkingach pod marketami/galeriami to kurwy leciały ostro xD
o huj przypomniałem se 2 metrowego kolege co jeździł czerwonym golfem 3 ojca, w którym nie było wspomagania
ja pierdole jak to komicznie wyglądało jak parkował xD
swojego czasu miałem felicje 1,3 bez wspom ale kurwa jaxi to auto z końca lat dziewięćdziesiątych, a taki daster jest z 2018~, zadzwoniłem do typa, spytać się o co chodzi z tym wspomaganiem, bo może pompa jebła czy co tam do roboty, a on mi gada że nic się nie zepsuło bo co się miało zepsuć? wspomagania nie ma i tyle xDD, podziękowałem bo to dla modlichy, ona była zainteresowana, a z drugiej strony auto blisko to po kiego się fatygować gdzieś dalej.
skoro juz tu jestem to chce was ostrzec przed kupnem uzywanych samochodow... moj 20 letni ford focus dluzej jezdzil na lawecie niz po asfalcie... teraz mam fiata pande prosto z salonu i spisuje sie znakomicie
Dzieki stary.
O wlasnie takie opinie najbardziej wartosciowe a nie to pierdolenie
pan-da 1.0 wspomaganie i 4 szyby w korbotroniku, dzienkuje że udzielił pan odpowiedzi
Przeciez to obvs troll xD
a na co komu wspomaganie, wy baby jesteście czy co? i pytam poważnie.
Alfa 4c tez bez wspomagania, fiat punto to samo kurwy jebane slabiaki, a kazdy by chcial
kurła fajnie to jak se takim matizem bez wspo zapierdalasz bo imo przut lekki bo tam wiertarka chodzi to i można bez
ja to zawsze prykam z tych co wsiadajo na moja pande 04 bez wspomagania i placzo JAK TY MOZESZ TYM JEZDZIC hehe
ale polecam jak na jazde za darmoszke
Jazda bez wspomagania jest spoko, dopóki na parkingu nie musisz manewrowac jak jebana baletnica
Jest jeszcze różnica pomiędzy brakiem wspomagania, a zjebanym wspomaganiem. Ze zjebanym jest dużo ciężej kręcić kółkiem niż np. w takim Matizie. co go nie miał fabrycznie. Poza tym co innego w Cinquecento, gdzie zakładasz rajfy o szerokości 155 i spoko, a co innego Duster, gdzie masz zapewne 205 i okolice.
No a brak klimy to jak kto się czuje. Wiadomo, że jak jest typowe polskie lato (czyt. 40 stopni w słońcu minimum), to jest przejebane, ale tak do 30 stopni w słońcu da się żyć bez problemu, a jak jest takie wrześniowe 25 jak teraz, to już w ogóle nawet przyjemniej się jedzie z otwartym oknem. Jak się ma klimę, to zawsze zamknięty jak ten więzień, odizolowany od społeczeństwa, uciśniony przez otaczające go realia. A z otwartymi szybami? Wolny jak ptak, pozdrawiający świat, słyszący odgłosy natury. Polecam, szczególnie w cabrio.