kurwa, wydało się.
poprawka - w góry jeżdżę tylko po porządnie odśnieżonych trasach, a potem z buta żeby robić formę :ez
Wersja do druku
ja sie zgadzam, przesiadka z f10 na g20 nie ma sensu jesli masz jakiekolwiek inne plany na swoje pieniadze
przesiadka z 5 na 3 srednio, jedyne co na plus to aktualne, nowoczesne systemy, ale raczej nie sa warte wydawania tych pieniedzy
lepiej se ten hajs w obligacje i podróże wjebać, bo różnicy na plus w G20 się nie poczuje nic a nic.
MG ładnie świdruje:eriksen
@Mexeminor ; jakie masz opinie o rav4 w hybrydzie, podobne do camry i corolli? Pytam o awaryjność etc roczniki 19-22
awaryjność w tych autach nie istnieje, a już na pewno nie w kilkuletnich egzemplarzach.
Mysle nad tym konkretnym egzemplarzem
https://www.pewnyautomobil.pl/samoch...dkowy-krajowy/
Jedyne czego mi tu brakuje to CarPlay, ale z tego słyszałem serwis może zrobić update radia i bez problemu dodać te funkcjonalność za nie duże pieniądze. Rzeczywiście to takie proste?
Po przemysleniach wole lekko starsza furke, ale w wyzszym wypo niz nowego golasa. Kojarzy ktos o jaki +/- % salony zanizaja wartosc samochodu ktory zostawia im sie w zastaw? Mysle nad zostawieniem starej furki w zastaw i doplacie, ale jeszcze nie wyslali mi danych za ile chcieli by go wziac i nie wiem czy lepiej opchnac go prywatnie czy olac i zostawic w salonie z drobna strata, ale nie przejmujac sie sprzedaza.
Zapytaj się o tego CarPlaya w serwisie. Toyota długo broniła się przed CarPlayem/AnroidAuto rzekomo ze względu na bezpieczeństwo, ale ugięli się pod naporem krytyki klientów.
A w salonie dadzą ci za auto z 30% mniej niż jest warte izi. Przykładowo - furka warta średnio 50k. Oni dadzą tak 35, może pod 40 jak będzie farcik. Ty go opylisz w jeden, maks 2 dni jak wystawisz za 45k.
Dziekuje za porady Panie ekspert, pytanko jeszcze jak z tym Skyview? Slyszalem, ze oc/ac skacze w chuj do gory. Na rankomacie nie widze nigdzie do wyboru opcji zaznaczenia tego. Teraz +/- ubezpieczenie za taka ravke wychodzi mi 6-8k/rok, czy rzeczywiscie wystepuja takie problemy/skoki kwot przy tego rodzaju dachu? 6-8k jeszcze git, ale nie usmiecha mi sie placic po 12k za ubezpieczenie.
w porównywarkach wybierasz listę wyposażenia z jakiejś listy, nie masz wpływu na to co tam mają ukryte pod daną opcją.
Ja bym chuja na to wyłożył i jeśli policzy mi jakieś mubi czy inne rankomat 6k, to bym takie klepnął i elo. Jak w warunkach ubezpieczenia nie będzie jasno powiedziane o jakichś wyjątkach typu szklany dach, to nie będzie podstaw żeby nie wypłacili.
12k to ja nigdy nie wydałem na auto a tu takie problemy z ubezpieczeniem taniej by wyszedł roczny najem:peepo
przeciętnie auto kupuje za 1,5k, najtańsze kiedykolwiek kupione to było za 450 zł (stówe znalazłem pod fotelem to 350), teraz ceny lekko powariowane ale do 3k da się porządnego sztrucla do tłuczenia kupić i tyle wystarcza, bo nie szkoda go zarysować, ubłocić a jak się zdenerwuje przypadkiem czymś to se moge go z lowkika zajebać i huj.
:czesiuhehe
https://www.pepper.pl/promocje/benzy...8900-zl-788351
Ciekawie się robi
ten Beijing 5 wygląda dobrze, za niecałe 130k masz praktycznie wszystko czego potrzebujesz.
Oby spalanie było ok, bo MG ZS jara 8-10 litrów XDDD Dla porównania auta VAGa po 5-6 litrów.
już jest sieć 10 serwisów w Polsce, a więc się postarali.
Niska cena to oczywiście zbiór czynników takich jak unifikacja produkcji (wybierasz tylko kolor, reszta jest zawsze taka sama), niskie koszty pracy i zapewne maksymalnie obniżona marża żeby dobrze wejść na rynek. Jak tylko Chińczycy złapią trakcję w Europie, to te ceny poszybują w górę, dlatego trzeba kupować teraz.
Dla mnie to takie troche granie na gieldzie, kupujemy jak nisko i sprzedajemy jak wysoko. Gorzej jak same furki okażą się klapą. Nie znam sie na motoryzacji tylko oceniam to swoim chlopskim mozgiem, sam bym sie chyba nie pakowal w to, ale ciekawe jak to bedzie wygladac za 5-10 lat. Patrzac na obecny rynek wydaje mi sie, ze niemieckie furki juz teraz mocno traca na kupowalnosci, a z czasem zmieniac sie to bedzie tylko na ich niekorzysc wiec bedzie duza luka dla wschodnich kolezkow
mialem okazje sporo czasu spedzic w chinskim lyncu co 01, kozacka furka
Co byście wybrali na tanie w użytkowaniu daily bo w zakupie to wiadomo.
https://www.olx.pl/d/oferta/volkswag...&sliderIndex=3
https://www.otomoto.pl/osobowe/ofert...-ID6G44Kg.html
https://www.otomoto.pl/osobowe/ofert...-ID6G8TVi.html
Gofer czy bmw
szukaj pastucha 5 w kombi:nosacz
Jak masz budżet 30~ i chce Ci się wpaść do Kato to mogę Ci opchnac lancera z 2014, do 2020 był serwisowany w aso. Pancerna furka w której wystarczy wymieniać olej co 10 i nic się z nia nie dzieje. Dla torga rabacik by był
Załącznik 382989
ani jedno ani drugie.
Stare diesle to zawsze wielka niewiadoma, a co dopiero BMW XD W takie E92 można lekką ręką wpierdolić 20k i nie zamknąć potrzebnych inwestycji.
Z tych trzech jak już to Golf IV, bo ma najprostszy silnik, ale i tak jak się zejdą w czasie naprawy, to na jedną wizytę u mechanika przeznaczysz z 6k leciutko.
Jak masz niski budżet i szukasz czegoś, co się nie będzie jebało, to szukaj auta, które było sumiennie serwisowane, można to potwierdzić (paragony, faktury, zdjęcia itd.) i miało sporo hajsu wrzucone w nie ~rok i mniej temu. Wbrew pozorom dużo jest takich aut, ale nie możesz w ogóle patrzeć na markę, silnik, wyposażenie itp. itd.
#
ten Lancer to jest spoko opcja, bo fury rzeczywiście bezawaryjne, ale rdza już podgryza powoli nawet te najnowsze egzemplarze. Jakbym serio szukał jedynie kryterium bezawaryjności, to pewnie Lancer, Auris czy Civic byłyby bardzo wysoko na liście.
Mam gdzie fotki ze zdjętymi zderzakami jak mi je malowali w aso i pod nimi jest pieknie. Od spodu trzeba zrobić konserwacje bo ostatnia robiłem 2 sezony temu, ale tez nie ma tragedii. W ostatnim roku wymieniałem sama eksploatacje typu klocki, oleje, wahacze, amortyzatory. Silnik 1,6 ze 116 km z przejechanym 345~k km, a mimo to silnik chodzi perfekcyjnie. Można go popilowac bo to pancerny wolnossak, który przy spokojniej jezdzie dodatkowo mało pali. Przy prędkościach typu 170+ już zaczyna wirować w zbiorniku, ale to chyba norma przy tak małym silniku na takich prędkościach. Dziś jadę do toyoty ogladac ravke i od razu zrobić wycenę mitsu. Jeżeli będą chcieli go kupić za cenę rynkowa-30/35% to wole go opchnac komus kogo znam po i tak zaniżonej cenie, ale zależy mi na czasie by nie kisić się z nim pol roku. Na otomoto invite w tym roczniku z połowa przebiegu stoją 34-38k, torgowi moge i za 28 sprzedać z informacjami co było robione i co bym sam przy nim zrobił. Do zrobienia jedynie czyszczenie i konserwacja od dolu(mogę zbić i 1,5k z ceny by ktoś miał konserwacje w cenie) drobne poprawki lakiernicze, ale ze są na plastikowych zderzakach to olewałem bo czasu nie miałem by odstawić go na tydzień do aso. Do zestawu dorzucam oponki zimowe, przejeździły chyba 2-3 sezony także łyse nie są.
Załącznik 382990
Załącznik 382991
z takim nalotem to mała szansa, że będą go chcieli w rozliczeniu, ew. dadzą zaporowo niską cenę, bo to się po prostu nie będzie chciało im sprzedać.
Za odpowiedni hajs sprzedasz bardzo szybko, bo to dość chodliwe auta.
Wlasnie zupełnie tego nie rozumiem, jeżeli samochód był odpowiednio serwisowany to co za roznica czy ma 150, 250 czy 350, stan blachy będzie praktycznie taki sam czy stoi pod gołym niebem czy jezdzi. Takie pierdolenie i strach przed kilometrami jest śmieszny. Co 3-4 miechy(w zależności ile jezdze) wymieniam olej w silniku, co roku s skrzyni, wszystko co mechanik wskaże do wymiany jest od razu wymieniane, a idioci dalej będą pierdolic coś o dużym przebiegu i kupią szrota z przejechanym 120kkm o którego nikt nie dbał. Co do rozliczenia to go chcą, ale musza jeszcze irl obejrzec.
dobrze, że chcą - teraz przygotuj się na bombę cenową :D
a co do stanu to pełna zgoda, jedynie uwaga co do blach - jednak podczas jazdy dostaje bardziej po piździe, bo sól, bo dużo wody itp. itd, ale to są różnice, które nie zmienią diametralnie stanu auta. Mechanicznie podobnie, silnik już np. może zaczynać pokazywać oznaki zużycia, które przy 200kkm nie mają prawa mieć miejsca, ale wszystko inne jak jest wymieniane, to jeden chuj.
co polecicie do 75k brutto? potrzebna faktura vat
widze w tym przedziale głównie nieco nowsze Meganki i Ceedy ze słabym wyposażeniem ale małym przebiegiem (<60k), albo Talismany i Insignie, z dużo lepszym wyposażeniem (radary, matrixy, itp) ale starsze i większe przebiegi.
znalazlem nawet Taliba na full wypasie, ze 100k przebiegu z 2018 roku
pytanie czy warto sie pchac w starsze, auto z wiekszym przebiegiem i lepszym wyposazeniem, czy lepiej w tym budzecie brac cos mlodszego, z malym przebiegiem ale gorszym wyposazeniem?
nowe mg albo tego chicznyka baic haic saic czy cos tego pzdr
1. Bylem ogladac inna ravke bo tamta w exe poszla, ogladalem comfort style z 19 bez 4x4 za 140k, w tej samej cenie moge kupic od ziomka kodiaka 2,0 z full wyposażeniem przy ktorym srodek tej ravki wymieka w kazdym aspekcie. Jakos zawiedzony jestem. Zerkne sobie jak wygladaja nowki z toyki, ale juz nie ravki + podjade w pt do salonu Skody zobaczyc co ciekawe tam maja.
2. Mitsu chcieli kupic za 12k XDDDDDD Wiem, ze musza na tym zarobic, ale to jest kurwa przegiecie skoro mam kupca w 2 dni za 28k XD
odpowiedz sobie po co ci to auto i będziesz wiedział. Klepanie długich tras regularnie takim Megane czy Ceedem szybko stanie się męczące. Jazda po mieście to jeden chuj, a nawet mniejsze auto lepsze.
12k XDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD Mówiłem, że będzie grubo. Lekko go opierdolisz za 2x tyle w jeden dzień.
A Toyota vs Skoda jeśli chodzi o wnętrze, to nie ma porównania - Skoda dużo, dużo lepsza pod każdym względem. Toyota wygrywa napędem hybrydowym i to w sumie tyle i aż tyle.
Taka perspektywa jest bazowana na klasycznym podejsciu "łee panie to chinskie to niewiadomo jak z jakoscio i w ogole".
Realia - BYD jest lepiej poskladany i z lepszych materialow niz Merc czy Audi, spokojnie moze konkurowac na tym polu z Porsche.
Kosztujac jednoczesnie 2-3x mniej. Europejska motoryzacja idzie lulu i trzeba sie z tym pogodzic. Pora tez dostosowac myslenie do roku 2024, chinskie marki to nie jest to samo co kiedys. Jakosc tych aut jest wyzsza niz europejskich (aczkolwiek co do jakichs wynalazkow za 50k to nie wiem, ale we w miare normalnych cenach europejskich-30% chinole miazdza konkurencje).
ps.
Jakiekolwiek rozwazanie Ravki czy jakiejkolwiek Tojoty w 2024 roku, no grubo nie powiem. xDDDD Najbardziej przereklamowane overhyped gowno auta jakie kiedykolwiek powstaly. Jak do tego doszlo, ze ludzie nadal sie na to lapia to nie wiem.
Skodzille to nad auto nowe czy stare:peepogiggle:peepolove
ciągle nie masz lepszego napędu hybrydowego na rynku (no jest jeszcze Honda, ale ceny wyższe), dodatkowo ceny są akceptowalne (niższe niż benzynowe Skody chociażby).
Legendarna niezawodność Toyoty to już trochę jechanie na renomie z dawnych lat, ale dalej ten ich napęd jest totalnie nie do zajebania. Dodaj fakt, że ładujesz se do silnika na czilku LPG i masz pakiet nie do pobicia.
Jakbym miał wybierać auto służbowe np. Camry vs Superb, to wybrałbym Superba, bo praktyczniejszy, większy, we wnętrzu materiały przyjemniejsze itd. Ale na auto prywatne? Tylko Camry (pomimo faktu, że sedan jest dość niepraktyczny), bo doceniłbym spokój jaki daje niezawodność napędu (i nie tylko napędu, bo jednak Skoda to ciągła walka z kontrolkami i chuje muje, a w Toyocie jakoś się o tym nie słyszy).
W klasie premium to już w ogóle nie ma o czym gadać, bo Lexus jest obiektywnie najlepszy. Wszystkie wady Toyoty są wyeliminowane, a zalety jeszcze podkreślone.
Jutro jade ogladac Karoq 2023 i Octavie 2024 oba w benzynce, znajomy znajomego z ktorym jade robi tam jako handlowiec to skoczymy na warsztat dopytac jak z awaryjnoscia tych konkretnych modeli. SuperB niestety tylko w dieslu i kombi co mi bardzo nie lezy. Zobaczymy jak na zywo sie to bedzie prezentowac. Kodiaq tez bardzo fajny, ale nie chce az tak budzetu naruszac.
Wychodze z zalozenia, ze jezeli idziemy tam do goscia z ktorym sie znaja ponad 25 lat to informacje, ktore dostaniemy beda nieco inne niz dla ziomka z ulicy.
możliwe, ale jak to tylko znajomy znajomego, to nie byłbym przekonany o jego dobrych intencjach. Dla niego to kasa za sprzedanie auta, a że coś się potem zjebie? No cóż, bywa. Przecież to nie jego wina, nawet jeśli powiedział, że te auta są bardzo mało problematyczne.
Ja ci mogę powiedzieć, że w obu Skodach miałem problemy z hamulcami i zakładam, że to się może powtarzać w innych egzemplarzach i modelach. Tak samo jaja z Infotainmentem i działaniem różnych systemów, np. lane assist, które występują od 4 lat i do dzisiaj nie zostały do końca rozwiązane (tzn. występują sporadycznie, pewnie kilka razy w miesiącu coś się odstawi, np. zacinająca się kamera cofania czy jakiś błąd z dupy, który zniknie po ponownym odpaleniu). Keyless natomiast działał dobrze w starszej, a w nowej działa czasami jak gówno, tj. nie działa.
Kwestie typu czkawki DSG na zimnej skrzyni pomijam, bo to akurat nie jest bug, a feature niestety i może być bardziej lub mniej dokuczliwy w zależności od modelu i egzemplarza, jak również stylu jazdy kierowcy.
PS Oczywiście oficjalnie nie było żadnych problemów z Infotainmentem i Skoda dementowała. Teraz po 4 latach nieśmiało przebąkują, że noo, kiedyś było gorzej, teraz jest lepiej hehe.
Kupilby chlop jakas Giulie - auto totalnie bezawaryjne i bezobslugowe, wygladalby jak szef, jezdzil jak szef, laski z miejsca wiedza, ze dollarsowy gość, a tu jakies rozwazanie o octaviach i ravkach, co sie stalo z tym tematem. :pepehands To juz nie jest to samo co kiedys, projekty tuningowanego Opla Corsy, poczciwe beemy, em pakiety, amerykanskie vał 8-semki :pepehands To byl temat wybor samochodu, a nie jak teraz od 5 stron dyskusja czy wziac auto z 98/100 w skali nudnosci czy zaszalec i wziac takie 92/100. :zaba
na prestiżowym bazantowie :klaun to by sie dzulia prezentowala nawet, inna audi czy merol
wez to przemysl jeszcze raz zanim kupisz boomerowe auto @Zakon ;
xd nie kumam na chuj mi przeplacony samochod z 300~km ktorych nawet nie wykorzystam, przy 150 jestem w stanie fajnie bujac sie na autostradach wiec dla mnie strata hajsu. A co do nudnosci to nie mam 13 lat by szpanowac jakas sportowa furka, zawsze znajdzie sie wiekszy kozak przy ktorym taka dzulia bedzie wygladac jak gowno. Wpierdalanie wiekszego hajsu za audice ktora bedzie na tym samym silniku i skrzyni tez jest dla mnie xd
Tak se lukam samochody ostatnio, bo mysle o zmianie. Chcialbym jakiegos max 5lat sedana do 100k. Podobaja mi sie Peugoty 508 i Mazdy 6, patrzylem na wersje benzynowe. Jakis znawca sie wypowie czy one sa spoko czy gunwo? Podobaja mi sie tak czysto wygladem ale nie znam sie czy same samochody sa git. Jedynie jakies urban legends typu "mazda rdzewieje" albo "francuzy sie psuja". Ogolnie to raczj benzyna bo nie robie duzo km, tez nie zalezy mi jakos strasznie zeby to byly mega oszczdne auta.
Skoda = Audi, tutaj nie ma dyskusji i przepłacanie dla znaczka to XDDD
Giulia to się zgadzam, bo to auto, które rzeczywiście daje wymierne korzyści w postaci frajdy z jazdy i tego jak wygląda. Jednak jak się weźmie pod uwagę chociażby spalanie, to już nie jest tak kolorowo i nie każdemu przypasuje.
Jeszcze z doświadczenia powiem a propos większej mocy w aucie. Im więcej mocy masz, tym bardziej łagodniejesz. Przy 300 koniach nie musisz nikomu niczego udowadniać, bo i tak każdego porobisz jak chcesz. Zaczynasz jeździć wolniej, prawie przepisowo, nie spieszysz się, bo i po co.
Ja to po sobie widzę, a przeskok był o mocarne 55 koni XD Już nie gnam jak głupi, nie spieszę się jak kiedyś, trzymam duże dystanse, zawsze używam kierunków itp. itd. No totalna kulturka, a to dlatego, że znam możliwości i mógłbym pędzić jak pojebany, ale po co jak to i tak chuja zmienia (różnica 10 minut na 3-4h trasie to jest chuj nie różnica). Essa.
Giulia to jest opcja jak nie robisz dużo km i ekonomia jest na dalszym planie. Do 100k kupisz sensowny egzemplarz.
508 i Mazda 6 to oczywiście dobre wybory, ale Mazda rzeczywiście rdzewieje i o ile nie jest młoda i z małym nalotem, to ja bym raczej odpuścił. Peżocik natomiast pico bello i do tego ładniutki, można brać bez obaw.
Takie gadanie. Mialem Ibizke 150km, pozniej Giulietke 170km, pozniej Giulie 300km, teraz jezdze glownie Tesla majaca odpowiednik ~500km i wiem, ze nastepne to tak minimum odpowiednik ~700km (albo najlepiej TMS Plaid ~1000km).
Ale to juz nie o sama moc chodzi, bardziej o fakt tego, ze kiedys ten temat zyl ciekawymi wyborami nawet niech to bylo stary cegłolot od bubucha, ale bylo to piekne, a teraz rozwaza sie glownie jakies gowna typu rav4, skoda octavia vs mazda 6 no kurwa temat wyglada jak chelendż na wymyslenie najnudniejszego i najbardziej generycznego samochodu w historii swiata. xD
To se ne vrati i tyle.... :zaba
Octavia do odbioru do 7 dni bedzie. O rabacie nie bede dokładnie mówił bo nie wypada, ale wyszedl fajny :feelsokayman po przesiadce z mitsu to kurwa niebo a ziemia.