Auto bez dwumasy pewnie ;d
Wersja do druku
Auto bez dwumasy pewnie ;d
Auto do 20 tys złotych dla Kobiety z Dzieckiem tak ~2008 Benzyna jakiś dobry i mało awaryjny silnik co fachowcy z torga polecą xd
Marzy jej się:
Leon 2
Ibiza 4
Mazda 6 xD
Alfa 159 xD
ale ciekaw jestem co jeszcze
No może sobie 159 z tym oplowskim 1.8 wziąć, solidna konstrukcja i super do gazu. Nie poszaleje, ale wątpię, by do tego chciała tego auta używać.
Astra albo focus
co możecie zaproponować za 25-27k? o ile przeglądam audi a4 b7, bmw e90 czy mercedes w211 (na a6 c6 czy e60 za mało kasy niestety) to rozglądam się za ewentualną alternatywą.
sedan, diesel/ benzyna do zagazowania. marki tzw. drugiej ligi też wchodzą w grę. jednak trochę km bd tym robił. na week dojazd na studia. tak miesięcznie licząc na szybko z 1200km z tego z 1000 w trasie.(te km to same obowiązki) nie wliczająć jazdy dla tzw. funu czy innych atrakcji
cytryna c5, mondeo IV
Na e90 za tyle to nawet nie patrz XD no chyba że gruz+bieda edyszyn. Bezwypadek ale nadal bieda edyszyn to jakies 5k+ więcej. Sensownie wyposażone zadbane egzemplarze z początku produkcji to 37k+. Wystarczy wejść na mobile.de aby poznać realne ceny a nie oglądać trupy za 25k na allegro. Nawet mając kasę ciężko coś godnego znaleźć w tym kraju. Wiem co mówię 2 lata swojej szukałem aż w końcu pojechałem do de i sam sobie przyprowadziłem.
Z E90 to sama prawda, ale dodałbym do tego też A4B7. Jedyny sensowny silnik benzynowy, 1.8T, to za 27k ewentualnie można znaleźć gdzieś w Polsce, ale to jest totalny brak wyposażenia i bardzo duże ryzyko ulepa i braku jakiejkolwiek historii serwisowej. W tej cenie dużo łatwiej znaleźć to, co odrzucasz, a mianowicie A6C6 2.4. Tak tak, za 27k masz większe szanse znaleźć to auto niż A4 i powiem nawet, że w tej cenie da się kupić coś w miarę normalnego (poza oczywiście brakiem wyposażenia, no ale podstawowe jest ok, nawet bardzo ok).
Reasumując - szukaj porządnego E46 z końca produkcji, bo za te pieniądze dostaniesz naprawdę kozacką opcję, tzn. kupeję w mpakiecie i naprawdę na wypasie, 330Ci, 330Cd - co tam wolisz. Tak samo A4B6 - 1.8T na wypasie z quattro za te 25k spokojnie się znajdzie.
Myśle nad Citroenem C5 2009 rok. Wie ktos moze jaki silnik najlepszy?
I czy lepszym rozwiazaniem bedzie ten citroen czy mercedes C-klasa 2007r? w tym przypadku za te pieniadze to juz ostatnie lata produkcji, full wyposazenie, najlepsze silniki i automat do wyboru mysle
Mysle co byloby lepszym wyborem i ew. ktory ma tanszy serwis? W sensie czesci, naprawy
Może coś takiego? https://www.otomoto.pl/oferta/chrysl...tml#xtor=SEC-8 :D
Jeśli dopuszczasz pojemności większe od 2l, to warto się amerykańcami zainteresować. Skoro większość czasu spędzisz z autem w trasach, to szukałbym czegoś maksymalnie komfortowego, czyli właśnie amerykańca.
Na trasach te duże pojemności schodzą do śmiesznych wartości spalania, a i tak będziesz jeździł na lpg, więc różnica 2-3l gazu/100km w porównaniu do aut europejskich to raczej żadna różnica. Koszty eksploatacji też nie będą większe niż audi czy bmw, także imo warto popatrzeć.
Za te pieniądze dostaniesz fajnego chryslera 300c z tą 3.5l v6, najpewniej z lpg.
Są też inne, ciekawe auta, na które można by rzucić okiem. Ja sam interesuję się raczej starszymi samochodami i o tych 2000+ nie mam dużej wiedzy, ale gdyby któryś z nich Cię interesował, to wypytam znajomych mechaników. Jedno co wiem, to to, że o dostęp do części i koszty eksploatacji nie ma co się martwić, bo amerykanie lubują się w prostych rozwiązaniach i nie wciskają jakichś zjebanych technologii na siłę, gdzie tylko się da. Te auta są super wyposażone i cholernie wygodne, zdecydowana większość silników nie ma żadnych problemów z jazdą na lpg, także to auta stworzone do połykania tras :)
https://www.otomoto.pl/oferta/pontia...-ID6yHA5L.html - tu byś sporo zaoszczędził. O silniku mogę powiedzieć tyle, że to jednostka dopracowywana od dobrych 20 lat, jedno z niewielu v6, które w stanach cieszy się uznaniem, bo jest po prostu cholernie trwałe i niezawodne, a przy tym dynamiczne i elastyczne. Różne generacje tego silnika napędzały vany, sedany, sportowe coupe, w wersjach zarówno wolnossących, jak i z doładowaniem. To takie 1.9tdi zza oceanu.
https://www.olx.pl/oferta/cadillac-c...tml#5cf0df66b6 - Niedawno miałem okazję przejechać się takim caddym z 3.6 v6 i jest to zdecydowania super sprawa. Bardzo wygodny i zasuwa aż miło, a w trasie spalił mi 12l lpg/100km, czyli grosze. Piękna sprawa
https://www.otomoto.pl/oferta/lincol...-ID6ytcWD.html
https://www.otomoto.pl/oferta/lincol...tml#xtor=SEC-8 - o tych lincolnach niewiele wiem, jakby Cię coś interesowało, to dopytam czy warte zainteresowania.
O ile nie mieszkasz na jakimś totalnym zadupiu, to na pewno masz w pobliżu jakichś warsztat specjalizujący się w autach amerykańskich, chociaż tak naprawdę to każdy ogarnięty mechanik może je robić, bo nie ma w nich nic skomplikowanego. Eksploatacja Cię nie zniszczy, wręcz przeciwnie, wyjdzie nawet taniej niż audi, bmw czy merol, a za te same pieniądze kupisz najpewniej auto młodsze i tak samo/lepiej wyposażone, o komforcie jazdy nie wspominając.
@a ja choruję na to auto, jak tylko się jakieś pojawi gdzieś w ogłoszeniach - https://www.otomoto.pl/oferta/lincol...-ID6yLjtH.html
ta linia nadwozia, wnętrze i brzmienie silnika mnie rozbrajają...
@Astinus ;
Co uważasz o takim Amerykańcu jak Buick Skylark? Rocznik z lat 80's.
@SerQ ;
Niestety lata 80 nie były szczęśliwe dla amerykańskiej motoryzacji, zarówno jeśli chodzi o stylistykę, jak i napędy i dotyczy to również Skylarka. Zobacz jak to auto wyglądało od 68 do 79, nie wspominając o tym, że w ofercie były niemal same V8. W latach 80 zaczął królować box style, w którym tylko kilka aut mi się naprawdę podoba, a w Skylarku mogłeś wtedy dostać co najwyżej 3.0 V6 i to FWD. Imo auto totalnie bezpłciowe, rzadkie u nas, bo nijakie. Są dużo ciekawiej wyglądające wozy z tego okresu, w podobnych pieniądzach.
Gdybym decydował się na kupno trzydziestoletniego samochodu, to miałby to być głośny, zrywający asfalt skurwysyn, a nie pudło do odwożenia babci do kościoła ;p
Rozumiem Cię, ja po prostu chciałem poznać opinię torgowego speca US motoryzacji, bo już kumpel się napalił na takie cudo. Niekoniecznie może na Buicka, ale chciałby kiedyś kupić coś z amerykańskim rodowodem :)
No to niech szuka czegoś innego, serio ;) Są lepsze, ciekawsze, fajniejsze fury.
Spoko, może nakręcę go na jakieś ciekawe V6, może V8 od Pontiaca, bo z Trans Am'em z manufaktury mieliśmy styczność :)
EDIT: @Astinus ;
Chłopak napalił się na ten wóz, pokazał go żonie i zaczyna kombinować by go kupić.. Odradzałem mu już wcześniej, że lepiej RWD + V6, ale cóż.
https://www.youtube.com/watch?v=WjrqpJQBKCQ
A co byś polecił w podobnych $$?
pozwolilem sobie poprawic post bo zjadlo ci kilka literek @Astinus ; xD
Ale proszę zachować odrobinę rozsądku i powagi -.-
@SerQ ;
Ile ma kasy na auto? I jakiś link do tego, który sobie upatrzył?
niedlugo bede chcial kupic pierwszy samochod, bo juz mnie wkurwia dojezdzanie do pracy busem
nie znam sie zupelnie na samochodach czy motoryzacji, totalnie mnie to nie jara
w zwiazku z czym potrzebowal bym porady lekkiej
czego szukac za jakies 15k zl, typowo codziennie do pracy, na silownie, jazda po miescie
chcialbym zeby bylo w miare oszczedne w utrzymaniu, fajnie jakby za 2 czy 3 lata nie stracilo duzo na wartosci
nie ukrywam, ze podoba mi sie idea skrzyni automatycznej, da sie znalezc cos fajnego z automatem przy takiej cenie?
Rozumiem że nie ma to być demon prędkości? Normalna jazda po bułki? Benzyna tylko?
Yaris - spełnia wszystkie Twoje wymagania, da się znaleźć w automacie. Ogólnie mało u nas małych aut z automatycznymi skrzyniami, zazwyczaj są to auta mocniejsze, większe, lepiej wyposażone.
Wrzuć se w olx i otomoto do 15k i zaznacz automat i wybierz sobie jakiś zakres mocy i pojemności, najlepiej pojemności. Dostaniesz wszystkie możliwe auta, zobacz co się podoba i podbijaj tutaj ze swoimi typami. @Pan Ryba ;
Mercedes A klasa :kappa
Ok dzięki Mex
Jeżeli w Yarisce jest CVT skrzynia, to jest to automat godny polecenia. Co prawda brak mu przełożeń (bezstopniowa), ale przynajmniej nie bd problemów z szarpaniem ;)
Odpulam temat e60. Który motor najlepiej brać pod gaz w e46? Zależy mi na tym, żeby to była jednostka z dużą ilością modeli w których wyszła. No, żeby było w czym wybierać i żeby później łatwo sprzedać. Budżet 23 tysiące max(szkoda mi więcej za starą bete tyle dać).
Najlepiej brać M52, ale to przedlifty same. M54 jest bardzo dobry, ale więcej w nim gówn do popsucia się. Pojemność nie ma znaczenia, każdy z tych silników jest dobry do gazu i ma mocy na tyle, aby naprawdę szybko się przemieszczać..
No i za 23k raczej nie kupisz kupeji po lifcie. Poza tym masz dowolność nadwoziową i rocznikową.
Faken akurat coupe jak wściekłe za mną chodzi. Bardziej będzie mnie interesowało m54,bo świeższa jednostka, więc na moje mniej szrotów będzie do oglądania. Jaki pieniądz najrozsądniejszy za coupe po lifcie? W przypadku sedana patrzeć od którego roku w górę? Pisaliście, zeby brac z końca produkcji stąd pytanie.
btw. weszła już ta zwiększona akcyza?
Nie bierz M52 bo wczesne silniki są chujowe i wadliwe ze względu na materiał użyty do pokrycia cylindrów
O tym citroeni3 c5 iii generacji ktos ma jakas wiedze???
Z tego co sobie przypominam to wspominałeś kiedyś coś o tych 3.0 jako jednym z lepszych silników i pod gaz, i pod względem awaryjności. Ja tym miałem okazję parę razy pojeździć w kombi, fakt 4x4 ale to był zapierdalacz taki że ja pierdole. Jeżeli chodzi o jebnięcie z miejsca to w życiu nie jeździłem niczym szybszym a jeżeli chodzi o jebnięcie na wyższych biegach to chyba tylko s6 którą miałem okazję się przejechać (pomimo swojego wieku, '95 rok ale manual w 4.2 który był rzadkością) miała przy tych prędkościach >140kmh lepszy odpierdol.
Cytat z bmw-klub:
Dodajmy jeszcze do tego, że bodajże po 08.1998 problem został rozwiązany kompletnie.Cytuj:
"ludzie prosze poczytajcie troche o nikasilu w m52 i V8 m62 silnikach, problem z niszczeniem tej warstwy stwierdzono tylko w USA i chwile w UK (gdzie bylo importowane paliwo z usa) w pl niegdy nie zanotowano tego problemu ani w calej europie (ex. UK) - przynajmniej nie ma na ten temat nigdzie informacji, paliwo musi byc naprawde mocno zasiarczone ! musi byc poprostu pomijany proces odsiarczania w rafinerii a i wtedy okres niszcenia nikasilu trwa kilkanascie tys. km"
To tyle w tej kwestii, naprawdę nie przesadzajmy.
M54B30 jest wiadomo, mocarny, ale też najczęściej spośród M54 ma problemy z braniem oleju, a tego się niestety przy zakupie nie sprawdzi ;/ Ja bym szedł w M54B25 osobiście, taki złoty środek no i łatwiej znaleźć, plus większa szansa na zadbane auto, bo nie oszukujmy się - 3.0 często miały bardzo ciężko, dużo częściej niż inne pojemności (to samo się tyczy M52B28).
https://www.otomoto.pl/oferta/bmw-se...tml#4acdda6d8a
Muszę sobie załatwić jakąś ogarniętą chłodną głowę do jeżdżenia i oglądania. Jakbym przyjechał i przejechał się nią to chwila moment kwity bym podpisywał, żeby tylko do domu zabrać. Zajarany fest jestem. Aż mi moje auto zbrzydło.
Lampy tył nie są ori (nie jestem 100% pewny, ale prawie pewny), chujowe lusterka ala M3, naprawdę nieciekawie zjechana kierownica (niby to o niczym nie świadczy, ale przebieg jest dość mały i może nie być prawdziwy), jeździ zalany Shellem 5W30, a więc chujowo, bo warto by chociaż tego Motula lać i to 5W40 najlepiej (ale to już trochę czepialstwo).
Ogólnie mi się nie podoba w ogóle, dużo jest ładniejszych, oryginalnych sztuk. Nie napalaj się chłopie, bo na BMW najłatwiej popłynąć i mówię tu głównie o blacharce. Większość jest mocno uszpachlowana, a to wyjdzie prędzej czy później.
https://www.otomoto.pl/oferta/bmw-se...tml#060a4c05b3
taki mój typ na szybko, kolor szczególnie jest zajebisty, drugiego takiego to nawet na zlocie nie spotkasz. Fajnie wypasiony, idealny silnik, jeśli przebieg jest legitny, to już w ogóle.
Poważnie myślę o wzięciu sobie auta z Niemiec. Z tego co zrobiłem rozeznanie po cenach to jest atrakcyjnie nawet z akcyzą. Jak mam mieć szansę na pewniejszy sprzęt to wolę sobie sprowadzić. Tym bardziej, że koleżka z roboty jeździ raz(góra co dwa) na miesiąc do Niemiec po jakieś śmiaszne autka po 1000e i sobie dorabia. Swoją drogą przywoził tutaj ktoś auto zza granicy?
Ceny aut w Niemczech nie sa atrakcyjne, za dobry stan zapłacisz sporo wiecej niz w Polsce, chyba ze sprowadzasz ulepa od turasa wtedy cenowo moze wyjsc podobnie jak u mirka handlarza
Ja sprowadzalem w 2015 mondeo mk3 kombi.
Tzn kumpel ktory prowadzi komis go dla mnie sprowadzil, ale moze bede mogl pomoc. Jak masz jakies pytania to oznaczaj :) @Sinis ;
Jeśli masz te 23k i chcesz auto z Niemiec, to możesz wydać maksymalnie ile, 4k euro? Za tyle dostaniesz porównywalne auto co w Polsce od prywatnej osoby, która już nim trochę pojeździła i trochę w nim porobiła. Nie ma większego sensu sprowadzanie auta z Niemiec jeśli nie zamierzasz wydać naprawdę sporo i mieć perełkę, albo wydać te 2k euro na auto, które ma dobrą budę i jest w miarę wizualnie utrzymane, a potem dołożyć te ~10k zł i mieć naprawdę solidne mechanicznie auto.
Nigdy nie wiesz co trafisz. Na 80 % silnik z dojechanymi cylindrami z dolewanymi "cudakami".
Co do sprawdzenia przy zakupie czy bierze olej. Każ sprzedawcy nagrzać olej do 70-110 stopni i niech trochę tak pochodzi. Dej mu buta w podłogę i albo pójdzie chmura albo nie o ile wcześniej na wolnych nie buchał.
Mówię - przesadzasz. Nigdy nie słyszałem o przypadku problemu z nikasilem, mało kto słyszał. M52 biorą olej dużo rzadziej niż M54. A ten sposób, który podałeś oczywiście jest dobry i trzeba go wykonać przy oględzinach, ale przy małych poborach oleju żadnej chmury nie będzie. Wiadomo, że dolewki max pół litra na 10kkm to nic i w sumie trzeba to zaakceptować, ale takiej chmury nie będzie nawet przy poborze 1l/wymianę, a to już trochę dużo.
Idąc Twoim rozumowaniem trzeba sobie BMW odpuścić, bo niestety - te 80% aut jest po prostu chujowe i jak ktoś wymaga od samochodu pewnego poziomu, to tego nie kupi. Jednak te 20% jest mniej lub bardziej okej i są to egzemplarze warte doprowadzenia do sensownego stanu. I to się tyczy E39, E46, E90/1/2, E34, E36, E38 i mogę tak jeszcze dalej wymieniać. Jeśli ktoś się zdecydował na BMW, to moim zdaniem powinien szukać, aż znajdzie to, czego oczekuje. Powinien też wiedzieć, że samochody te mają naprawdę daleko do niezawodności, dobrych rozwiązań newralgicznych układów samochodu, dobrej blachy i topowej jakości wykonania. A jednak ludzie o nich marzą i stawiają je za wzór, pomimo tego, że np. Audi czy Lexus biją je na łeb pod wieloma względami. Sam się w to wkręciłem, Ty się wkręciłeś, twardy, Justakas, Kozek i jeszcze kilku innych tylko z tego forum. Dlaczego? Każdy sam sobie musi odpowiedzieć na to pytanie.
Czesc panowie, szukam z przyszla zona samochodu do 30k
(chce sie zamknac z wymiana rozrzadu i oplatami w tej cenie)
ma moze ktos audi a6 c6 2.0 z triptronic automat, lub rodzice? szukam pomocy przy zakupie, porad.
a4 b7? jakie opinie? interesuje mnie tylko sedan/limuzyna.
co wy byscie kupili w tej cenie? szukam inspiracji :)
pozdrawiam
A6 C6 to samochód klasę wyżej niz B7, więc pamiętaj przy oględzinach takiej bestii o dokładnym jej sprawdzeniu. Jeżeli nie planujecie na razie powiększenia rodziny to A4 będzie moim zdaniem rozsądniejszym wyborem. Tiptronic jest dobrą skrzynią od Audi. Jeżeli w związku z 2.0 masz na myśli TDI to polecałbym poprawioną wersję na Common Railu. :)
Cale zycie bylem anty-bemkowy. Uwazalem ze tymi samochodami jezdza sebixy w czapkach wpierdolkach i ogolem bylem pewien ze to chujowe samochody. Jezdzilem dziesiatkami najrozniejszymi samochodami az z rok wstecz po raz pierwszy (bardziej z przymusu bo moj dobry znajomy mial ja juz dlugo dluzej ale zawsze jako pasazer) sam usiadlem za kierownica e46 330. Zapierdalal az milo, tyle ze mialem jedno ale. Mimo tego ze bylo to kombi to byl zajebiscie malutki jak dla mnie. Wtedy drugi kumpel kupil e39, tez bardziej z przymusu ale zrobilem nia 300km w trasie tez 3.0 benzyna i zakochalem sie w tych samochodach. Wygoda i komfort jest nie do opisania, po jakims czasie ten pierwszy wymienil e46 na e60 i mimo ze uwazam ze to jednak nie jest to samo co w e39 to ja pierdole. Te samochody rzeczywiscie albo sie kocha albo nienawidzi. A nienawidza je ludzie ktorzy w zyciu nie mieli okazji sie nimi przejechac. Nie mowie tu oczywiscie o e36 czy cos w tym stylu bo to juz jest troche inna bajka i domyslam sie ze malo kto bedzie mial szanse dosiasc e36 w dobrym stanie bo takowych juz nie ma. Ale gdybym mial w tej chwili wybierac pomiedzy gsem a e39 to bym wybral e39.
ja mam a4b7 tez zrobilem pompe (chociaz nie wygladala zle :D), reszta jak z salonu 160k nalatane
po chipie zauwazyles duzy wzrost mocy ? bo zastanawiam sie czy warto na 140 wcale mu mocy nie brakuje
@twardy
BMW jest najlepsze, gdy prowadzisz czyjeś auto, a na dodatek jest to 330i czy 530i :D Posiadanie już nie jest takie kolorowe, bo po prostu z racji wieku mają sporo przypadłości, z którymi trzeba żyć. Lexusy czy chociażby Audi poradziły sobie ze starością dużo lepiej. A6C5 czy GS300 MkII to auta z tej samej epoki, a trzymają się dużo lepiej, nie przejawiają tylu typowych usterek, dużo rzadziej dopada je rdza, nie mają porwanych uszczelek (niemożliwe w E39 jeśli są fabryczne, no chyba, że auto ma max 200k nalotu), popękanych elementów plastikowych (listwy progowe w E39 to jest jakiś żart, tak samo środkowa kratka nawiewu, plastikowe boki foteli przy uchwytach do regulacji, cupholdery itd.). Pomimo tego wcale nie są droższe, bo naprawdę zadbane poliftowe E39 to powiedzmy około 20k wzwyż. Za tyle dostaniemy naprawdę super A6 z końcówki produkcji, z dowolnym silnikiem (no może poza 4.2, ale E39 V8 też kosztują dużo więcej), tak samo GSa300 (bo jednak 430 to inna półka cenowa, ale to zrozumiałe). Oczywiście Lexusa będzie dużo mniej na rynku, ale przy ilości chujowych E39 wcale nie będzie go trudniej kupić. Można śmiało powiedzieć, że za te same pieniądze możemy mieć te trzy auta, z podobnymi silnikami (Audi trochę odstaje, bo będzie miało 2.8 V6, ale przynajmniej nadrabia Vką tam, gdzie traci mocą) i w podobnym stanie. Wybór należy więc do nas i w sumie żaden nie będzie zły, o ile jesteśmy przygotowani na pewien wkład na start. Ja wybrałem BMW i nie żałuję, bo to bardzo ważne doświadczenie. Żaden oglądany Lexus nie był warty pieniędzy niestety, a na Audi nawet nie patrzyłem, bo zmiana na A6 z B5FL do dzisiaj wydaje mi się bezcelowa.
Ale napiszę to znowu, bo naprawdę warto się przekonać. To jak wyglądają pełnoletnie Lexusy z przebiegami takimi jak pełnoletnie BMW czy Audi, o panowie, to jest inny świat. GS300, 256k, a wnętrze jak nowe. Poza lekkimi oznakami zużycia fotela kierowcy (podkreślam, lekkimi) wszystko jak nowe. To jest nie do opisania. I to nie jest jakaś perełka, o nie. Auto z przebiegiem na liczniku ponad 300k, a w rzeczywistości pewnie bliżej 400. Fotel kierowcy już ciut gorszy, ale cała reszta ciągle cymesik. A LSy? Owszem, jeden miał 180k, to malutko, ale środek był nowy. Nowy. Bez zużycia gdziekolwiek. Auto grubo ponad 20 lat i nowy środek. To nie jest przesada, ani trochę. A drugi? Drugi miał prawie 500k i welury (USA, rzadkość u nas). I co? I fotele były idealne, cała reszta z resztą też. A nikt o to auto nie dbał sądząc po zewnętrznej prezencji.
O silnikach nawet nie ma co gadać, bo jak się porówna 1UZ-FE czy 2JZ-GE do tych wynalazków od BMW i Audi, to lepiej się w łeb pierdolnąć i już nic nie mówić. Wszyscy wiemy, że gama silnikowa C5 i E39 jest bardzo, bardzo dobra. Teraz weźmy to bardzo dobre i pomnóżmy razy dziesięć - otrzymamy silniki Lexusa.
Jeśli dostanę pracę w tym roku, to za dwa lata zaczynają się ostre poszukiwania LSa400, z dodatkowymi spojrzeniami na GSy, bo jednak LS to trudny temat, a GS zadowoli mnie prawie tak samo. Tak samo jak rok temu miałem cel znaleźć E39 i znalazłem, tak w przyszłości celem jest Lexus. A jak już go znajdę, to o ile mi go ktoś nie zajebie albo nie skasuje, to będę tym jeździł aż odpadną koła. Czyli długo.
Mówiłem znajomemu, żeby sobie kupił Lexusa IS, to stwierdził, że te auta są chujowe, bo nie ma ich na drogach, a jak on tak myśli to na 100% tak jest i kurwa kupił Mazdę 6, 2.3, 2006r od handlarza na szwajcarskich blachach za 17 000zł XD
Chyba nie muszę pisać, że auto teraz, niedługo po zakupie stoi u mechanika?